25.04.05, 20:25
Co mam zrobić, gdy kot łasi sie pełen miłości, z mruczeniem na maksa i
maślanymi oczami i nagle gryzie i ucieka? Póki co krzyczę na nią i gonie ją
po mieszkaniu z gazetą. Przyznaję się bez bicia - przyłożyłam jej nie raz.
Ale nie wiem, czy to są metody wychowacze.
Smutno mi, że nasz kot tak się zachowuje - nie potrafię odczytać jej
zachowania... Czy to walka o pozycję w grupie? Mieszkamy we dwoje z kotem i
mój mężczyzna nie jest w taki sposób atakowany.
Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • artop Re: Gryzie! 25.04.05, 21:34
      Mamy kotkę już dziesięć lat i też jej się zdarza ugryżć, ale nie robi
      wyjątków.Myślę,że nie jest to walka o miejsce w grupie,prawdopodobnie ma jakieś
      wrażliwe miejsce(nasza ma takie u nasady ogona).Poza tym jeśli kot jest
      wychowywany od malego to traktuje swoich wlascicieli jak rodzinę.Aha i żeby
      było jasne to kot ma Was, a nie Wy jego.Gdy mnie ugryzie pytam dlaczego to
      zrobiła chociaż gryzienie w porownaniu z drapaniem to pestka.Generalnie jednak
      wie kiedy może gryżć, a kiedy nie (bawię się z nią czasem w pozorowaną walkę i
      wtedy idzie na maksa ,łącznie z gonieniem mnie po mieszkaniu i gryzieniem po
      kostkach. Jest charakterna i za to ja lubię
      • grecz Re: Gryzie! 25.04.05, 21:40
        no moje futrzaste tez potrafi sie zapedzic ...ale bardzo bardzi
        rzadko..pieszczoch z niej jst..ale tylko dla mnie..dla reszty potrafi niemiła,
        mo brat jak przydzie nas odwiedzic to nie moze kota dotknac..jak zuzka sie da
        to jest wielkie swieto ale i tak trwajace góra 5 minut... i tez tak jak moja
        poprzedniczka pozoruje walki z moim kotem i wtedy kotka potrafi gryzc bardzo
        porzadnie i drapac tez (mam blizny nawet)..tyle ze ja ez walcze z nia wtedy na
        powaznie i tez ja gryze (a co!ona moze to ja nie?hihi)
        z tym wrazliwym miejscem to mze byc prawda..tyle ze ja tez mowie tego nie na
        podstawie siebie bo ja naprawde z kotem moge robic wszysko a i tak wparzona
        jest we mnie jak w obrazek (i odwrotnie)...moja kotk anie lubi jak sie ja
        dotknie w tylek...wystarczy tyknieice i juz prycha i probuje pacnać łapą..i sie
        ciesze ze na mnie tak nie reaguje...
    • narysuj.mi.baranka Re: Gryzie! 25.04.05, 23:40
      Nie bij kotki. To zwierzeta o wyjatkowo wrazliwym systemie nerwowym. Nie uda Ci
      sie jej podporzadkowac i ulozyc terrorem. Predzej tuleniem i pocalunkami.
      • annskr Re: Gryzie! 26.04.05, 08:29
        Popieram - Pusiunia tez na początku psociła (gryzła, brudziła), próbowałam
        krzykiem i klapsami. Jak odpuściłam, bo już nie miałam siły, i zaczęłam
        tłumaczyc, kocia się uspokoiła, Teraz to słodka przytulanka.
    • maja2005 Re: Gryzie! 30.04.05, 21:19
      Kiedyś moja mama była świadkiem jak moja kocica ugryzła w odwecie syna. Babcia
      popatrzyła się na nią groźnie i rozpoczęła (uwaga - 3 godzinne) kazanie.
      Przeleciała się po jej całym życiorysie. Teksty typu: Jak mogłaś, przecież też
      jesteś kobietą, czy to samo zrobiłabyś swojemu dziecku, wylatywały z niej jak z
      gramofonu. Biedna Pumcia siedziała ze spuszczoną głową i grzecznie słuchała. Od
      tego czasu już nigdy nikogo nie ugryzła ani nie podrapała. A wcześniej nie
      mozna jej było dotknąć, żeby czegoś nie zrobiła, szczególnie gościom.


      Może to nie jest najbardziej humanitarny sposób. Ale ilekroć jakiś kot (a
      szczególnie kocice tak postępują) zrobi, to ja patrzę na zwierzaka ze
      zdziwieniem i mówię jak mogłeś, tak nie wolno postępować. Przytrzymuję wtedy
      ręką zamknięty pyszczek i kontynuuję. Ze mną proszę tak nie postępować.
      O dziwo juz nigdy ten kot mnie nie ugryzie i zawsze najpierw do mnie wskakuje
      na kolana. Oczywiście kazanie trwa kilka minut, bo nie mam takich zdolności jak
      moja rodzicielka.
      • meduza7 Re: Gryzie! 01.05.05, 15:17
        Czytałam kiedyś, że takie zachowanie (tj. najpierw pozwala się przytulać, łasi
        itp., a potem gryzie i ucieka) wynika z pewnego kociego skołowania: otóż
        głaskanie kojarzy mu się z wylizywaniem przez matkę, a więc przez chwilę czuje
        się jak mały kotek, po czym przypomina sobie, że jest już dorosły i odczuwa
        dyskomfort psychiczny, więc reaguje ugryzieniem i ucieczką.
        Znalazłam to w książce po tytułem bodajże "100 pytań, które twój kot zadałby
        weterynarzowi". Autora nie pamiętam niestety.
        Mój poprzedni kot też cholernie gryzł, a teraz nowy potrafi pół mieszkania
        przelecieć galopkiem, żeby napaść na moją kostkę. Ale młody jest, to może go
        jeszcze wychowam.
    • librero Re: Gryzie! 01.05.05, 15:41
      moja kotka zachowuje się podobnie, ale na szczęście nie w stosunku do mnie smile
      tzn. najpierw się kładzie, mruczy i wsyatwia do głaskania, a po chwili fuka,
      drapie i ucieka. Nie sądze, aby bylo to zwiazane z jakims wrazliwym miejscem,
      robi tak niemal zawsze. Myslalam, ze jest to spowodowane jej glęboką
      asocjlanościa, ale argument podany w poście powyzej bardzo do mnie przemowil.

      nie bij kici sad
    • aburida Re: Gryzie! 12.05.05, 10:20
      A mój mnie gryzie zawsze rano. I to jak!!! Podczas pieszczot zdarza mu się to
      rzadko, kiedy go głaszczę po brzuszku tylko (ale to większość kotów chyba wtedy
      gryzie), w innych przypadkach pieszczot czy zabawy nigdy. Za to rano, bladym
      świtem - ZAWSZE. I tego zachowania nie rozumiem. Miska pełna, kuweta czysta,
      zabawek w bród, a on mnie po coś zaczepia...
    • dalija26 Re: Gryzie! 12.05.05, 12:52
      a może ma jakieś wrażliwe lub bolące miejsce? założe się,że koty też sa
      posiniaczone...szczególnie jak nie wyrabiają na zakrętach i wpadają na szafki
      lub drzwi.
      • meduza7 Re: Gryzie! 17.05.05, 15:34
        Ten mój jakoś dziwnie gryzie, stwierdziłam. Gdy biorę go na ręce, sięga łapkami
        do mojego podbródka, jakby chciał go schwytać i przyciągnąć sobie do pyszczka, a
        jak mu się to uda, to gryzie i to dość mocno. Wszystko to absolutnie spokojnie,
        bez żadnej agresji czy zaczepności, jakby po prostu chciał spróbować czegoś do
        jedzenia. Czy ja mu się jakoś obiadowo kojarzę?
        • dalija26 Re: Gryzie! 17.05.05, 15:47
          a możę zostało mu coś z odruchów ssania? wiem że koty potrafią memlać uszy,brody
          swoich właścicieli,a ze ząbki już mają to nam wydaje się ze gryzą.
    • warszawianka_jedna Re: Gryzie! 17.05.05, 16:22
      moja kotka potrafi gryźć i lizać ugryzione miejsce. Muszę powiedzieć że, nawet
      to lubię bo to taka zabawa. Czasem sama ją prowokuję do polowania na moją rękę,
      w końcu kot to łowca.
    • oxygen100 Re: Gryzie! 17.05.05, 19:01
      kotki chyba karca swoje male gryzac je w kark. Mozesz sprobowac zlapac za skore
      na karku i lekko pociagnac ale tak zeby kotek poczul. Albo ugryzc ja lekko w
      ucho jak Ciebie ugryzie na Bipi to podzialalo.
      • annskr Re: Gryzie! 18.05.05, 08:44
        Odradzam gryzienie w ucho - spróbowałam i potem długo plułam futrem smile)
        • wiesia.and.company Re: Gryzie! 18.05.05, 11:02
          Do meduzy: koty witają się ocierając pysiami. Jeśli zatem ciągnie go do Twojego
          podbródka to fajnie, jesteś kotem znajomym. A to, że potem przygryza? Hmm...
          może próbuje dlaczego tu tak łyso, zaprzyjaźnione koty powinny być mechate, co
          to więc może być? Albo masz wąsy? Moje koty robią sobie wzajemnie toaletę
          przygryzając drugiemu wibrysy u nasady a potem szarpnięcie wzdłuż wąsa! I wąsik
          jest czyściutki! Czasem też sobie pogryzają (tak memłają mordki nawzajem). Więc
          to może normalne, tylko człowiek nieowłosiony bardziej uszczypnięcie czuje.
          Ale tak czy inaczej, jesteś swojak dla kota.
          Hej!
          • pieranka Re: Gryzie! 18.05.05, 11:11
            A Tutek mi czyści przestrzenie między palcami rąk i pchełki stamtąd wygryza,
            taki ze mnie brudas wink
          • meduza7 Re: Gryzie! 01.06.05, 13:26
            Hi hi.. to miłe, ale uciążliwe!
            Ostatnio, ajk mnie za bardzo obgryza, to robię mu kazanie "niedobry jesteś kot"
            i wyrzucam do drugiego pokoju, na legowisko.
            Całe ręce już mam poobgryzane. Ale przynajmniej nie drapie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka