extrasuper
10.10.05, 10:09
Mam cztery "dorosłe" koty. Są wykastrowane, nie wychodzą z domu nigdy.
Ostatnio mój status materialny bardzo się pogorszył; myślałam, że moje
kłopoty skończą się szybciej, ale tak się nie dzieje. Na poprawę sytuacji
będę pracowała jeszcze kilka, może nawet kilkanaście miesięcy.
Myślałam o tym, aby te koty komuś dać, ale nie potrafię tego zrobić. Jednak
to są żywe stworzenia przecież, one się przyzwyczaiły do tego miejsca, są
domownikami.
Mam prośbę: pomóżcie mi w utrzymaniu moich kotów. Chodzi o drobne kwoty,
które przeznaczę na jedzenie dla nich i żwir.
Mieszkam w Krakowie.
Nie podaję tutaj swoich danych, jeśli ktoś zdecyduje się mi pomóc proszę o
maila.
Z góry bardzo dziękuję i przepraszam, jeśli ktoś poczuł się tym postem
zażenowany.
Zdecydowałam się go umieścić na tym forum, bo jestem zdesperowana.