Dodaj do ulubionych

Ułamany ząb

18.01.06, 17:11
No właśnie.Dzisiaj zauważyłam,że moja kotka straciła pół kła! Nie mam
pojęcia,jak to się mogło stać!Kota jest młoda,dobrze
odżywiona,odrobaczana,nie wychodzi z mieszkania,na pyszczku nie ma
śladów,które by mogły świadczyć o tym,że gdzieś się uderzyła.Dziąsła też w
porządku,zęby bez kamienia.Zachowuje się normalnie,ma świetny apetyt.Czy ten
złamany kieł może świadczyć o jakichś niedoborach wapnia? No i czy powinien
go obejrzeć weterynarz?
Obserwuj wątek
    • kakui Re: Ułamany ząb 18.01.06, 17:16
      nie gryzla zadnych chrzastek, kosci?

      a ma te przednie malutki zabki? jezeli nie to tez sie nie przejmuj big_grin
      • eleanorrigby Re: Ułamany ząb 18.01.06, 17:21
        Kota ma już prawie 1.5 roku,ma wszystkie zęby stałe,ten do wczoraj też był w
        całości! Nie dawałam jej chrząstek ani kości,ale możliwe,że coś tam twardego
        sobie wynalazła do zabawy,tylko czy mogła ułamać ząb po prostu gryząc?
        • joisana Re: Ułamany ząb 18.01.06, 19:00

          Koty często ponosi, mój potrafi wyżywac się na kaloryferze, to prosta droga do
          ułamania kła. Dobrze by było, co by wet oglądnął, czasem polecają
          zalakierowanie złamania, co by nie doszło do dalszych uszkodzeń i rozpadu
          odsłoniętych tkanek wewnętrznych zęba.
          • eleanorrigby Re: Ułamany ząb 18.01.06, 20:05
            Właśnie,w dodatku wydaje mi się,że te ułamane krawędzie są ostre i mogą ją
            urażać.Zdaje się,że czeka nas mała wycieczka.Dzięki za rady.
    • groha Re: Ułamany ząb 18.01.06, 21:52
      Frycek złamał kieł, kiedy poleciał na twarz z moich pleców. Do dzisiaj mam
      gęsią skórę, gdy sobie o tym przypomnę. Bo kotek wskoczył stojącej pani na
      plecy, wbijając się wszystkimi pazurami, żeby nie spaść, a durna pani, zamiast
      natychmiast kucnąć, najpierw wrzasnęła dziko. I kotek spadł. Fatalnie, bo na
      pyszczek (i kto mówi, że koty ZAWSZE spadają na cztery łapy?), no i górny kieł
      się złamał prawie w połowie, a dolny lekko ukruszył. Wet stwierdził, że cóż,
      jakoś musi z tym żyć. I żyje, jakby nigdy nic. Gryzie wszystko, co wejdzie mu w
      łapy, jak dawniej. Tylko "uśmiech" ma trochę szczerbaty, ale chyba wcale się
      tym nie przejmuje, bo szczerzy te połamańce przy każdej okazjismile Mam nadzieję,
      że z Twoją kotką będzie tak samo dobrze i te brakujące pół kła w niczym nie
      będzie jej przeszkadzać. Zresza, już tak jest, skoro gryzie i je bez żadnych
      problemów. Ale do weta się wybierz, tak dla własnego spokoju. Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka