warszawianka_jedna 27.03.06, 12:20 byłam wczoraj na wystawie i zachwyciły mnie koty bengalskie i norweskie leśne. Za to syjamski mnie ugryzł. Jeśli macie rasowe koty, napiszcie coś o nich. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaczy.pisiorek Re: rasowe koty 27.03.06, 12:54 Mam kotkę syberyjską. Jest wybredna, bezczelna, niegrzeczna i strasznie kochana Do tego ma taki fajny puszysty ogon. Odpowiedz Link
yo_asia751 Re: rasowe koty 27.03.06, 15:15 A ja mam main coona. Kotkę - straszna rozrabiaka, terrorystka a zarazem przymilna, zasypia zawsze przytulona do mnie (a najbardziej do mojej głowy). Bezwzględna w egzekwowaniu godzin karmienia, które sobie sama wyznacza na np. 5 rano... No i jak pięknie miauczy - zupełnie inaczej niż inne koty. Odpowiedz Link
maga785 Re: rasowe koty 27.03.06, 16:13 Ja mam brytyjczyka- wspaniałe kocisko.Maksik jest bardzo spokojny,czuły.Kot raczej niskopodłogowy,mało wybredny, straszliwy pieszczoch Wspaniale zachowuje sie w stosunku do mojego niespełna dwu miesiecznego synka .Nie wchodzi do łózeczka nie jest zazdrosny albo agresywny.CZasami asystuje nam przy karmieniu lub kąpieliPozdrawiam Odpowiedz Link
ari43 Re: rasowe koty 27.03.06, 15:54 Mój pięciomiesięczny brytyjczyk zawojował całą rodzinę i przyjaciół) Uwielbia wodę, jeszcze nic nie zniszczył (jest u mnie 3 miesiące), wskakuje do łóżka kiedy idę spać i wstaje kiedy ja wstaję. Tylko w weekend jest trochę zdezorientowany, ale kiedy nie reaguję na jego szorstki języczek (a nie jest to łatwe), przytula się i grzecznie czeka albo jeszcze zasypia. Jest po prostu niewiarygodny!!! Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: rasowe koty 27.03.06, 15:57 j amam syjamkę. Bardzo aktywna, towarzyska, dużo gada, wydaje przeraźliwe, niemiłe dla ucha dźwięki jak jej się coś nie podoba, gdy chce zwrócić nasza uwagę. Musi zawsze postawić na swoim, gdy ktoś jej chce coś zrobić, na co ona nie ma ochoty (np zdjąć z fotela) potrafi ugryźć, ale to jest tylko takie ukaranie - złapanie zębami, nie przegryza skóry. Uwielbia psy, aportowanie. Relacje z druga kotką ma różne. Tzn. raz to ona gra pierwsze skrzypce, a raz druga kotka (dachowiec). Odpowiedz Link
krewetka Re: rasowe koty 10.04.06, 19:36 ja tez mam kotke syjamke, straszna "gaduła", non stop doprasza sie pieszczot ( zwlaszcza miedzy uszkami), jeszcze nigdy nikogo nie ugryzla, ale do ludzi jest nieufna( musi najpierw dokladnie oglądnąć delikwenta), uwielbia spac w łóżku, czego nie moge jej oduczyc Odpowiedz Link
kotolub Re: rasowe koty 27.03.06, 16:17 Ja mam dwie kotki rasowe: rosyjską niebieską - Bajkę i syberyjską nevkę - Kalinkę. Każda ma inny charakter, Bajka jest grzeczna i troszeczkę autystyczna, natomiast Kalinka - to "kotopies" - zawsze musi mieć wszystko na oku, być w centrum wydarzeń, lubi aportować piłeczkę, tulić się i mruczeć. Bajka je wszystko, Kalinka - nie uznaje suchej karmy (nie została do niej przyuczona) i potrafi cały dzień głodować, żeby dostać ugotowanego przeze mnie indyka z warzywami (przemycam jej tam trochę chrupek). Jednym słowem super się uzupełniają, nic w domu nie niszczą, bawią się bez pazurków i są kochane)) A oto zdjęcie mojej parki: bi.gazeta.pl/o/a/forum/328/2/328276.jpg pozdrawiają Odpowiedz Link
logantiger Re: rasowe koty 27.03.06, 21:05 My mamy maine coona 2,5 letniego. Jest strasznie towarzyski i zawsze ma swoje zdanie, wszystko komentuje swym donośnym, charakterystycznym głosem. Jest niezwykle wybredny jeśli chodzi o pożywienie, w zasadzie oprócz surowego wołowego mięsa kilka dni przemrożonego (tylko zrazowa dolna) oraz chrupek Royal nie istnieją dla niego inne potrawy. Hm, przynajmniej nie ma problemu, że podjada ze stołu. Jeśli chodzi o żwirek, też jest konserwatywny - gustuje tylko w jednym rodzaju, a próba zmiany na inny skończyła się zamianą kabiny na kuwetę. Poza częstymi porannymi objawami ADHD oraz nagłym atakowaniem naszych stóp o poranku (to tak zamiast budzika), życie z tą puchatą bestią jest całkiem w porządku Chętnie z nami podróżuje samochodem. Nie znosi siedzieć zbyt długo sam w domu (kilka razy obraził się i nie omieszkał potem nam tego okazać). Uwielbia pieszczoty, głaskanie, czesanie, wspólne zabawy i ganianie po całym mieszkaniu. W stosunku do obcych jest jednak dosyć nieufny. Poza tym to straszny z niego pedant, uwielbia porządek, tak więc w kuchni na stole żadnych filiżanek, no chyba, że byłyby z kamienia Kwiatów w domu też niestety nie mamy, odkąd podciął sobie język o liść kilkunastoletniej yuki i musiał być potem operowany. Rekonwalescencja była niestety dosyć długa, ale wszystko jest już dawno OK. Ogólnie baaardzo urocze zwierzątko. Odpowiedz Link
annb Re: rasowe koty 28.03.06, 11:47 logantiger mogłabym się pod tym wszystkim podpisac-a kotę mam dopiero 4 miesiace o tym budzeniu przez drapy, gadaniu, porzadku, kwiatkach moja gabryska jeszcze robi za kontrolę jakości musi wszystko sprawdzic zakupy-niucha w stakach domaga się kawałka wędliny kiedy jemy - dzięki niej zrezygnowałam z pieczonego filetu z indyka bo kot się nie tknął -za to uwielbia drobiową krakowską po prysznicu wchodzi do kabiny w celu niewiadomojakim myszki z grzechotką w srodku od czasu do czasu myje w misce widac były brudne jak zamilkła po sterylizacji na całe dwa dni to cisza była nie do zniesienia Odpowiedz Link
orangewhatever Re: rasowe koty 28.03.06, 13:48 nooo proszę, moja MC połówkowa tylko, a jakie podobne charakterki. sprawdza zakupy, włazi do kabiny, gryzie po stopach, kwiatek raz zlądował z parapetu na podłogę do góry nogami wędliny raczej nie je, raz ukradła tylko trochę suchej krakowskiej, a ostatnio ładnych kilka plastrów szynki objawy ADHD pojawiają się całkiem często, najczęściej jednak przed wizytą w kuwecie. no i lubi podróże samochodem, natomiast nienawidzi windy. Odpowiedz Link
carmella Re: rasowe koty 28.03.06, 11:40 ja mam brytyjczyka. Oczywiscie rodowodowego, bo kot rasowy to kot, który ma rodowod. Jestem w tej rasie absolutnie zakochana. To male pluszowe misie sa, wieczne kociaczki do miziania i kochania. Odpowiedz Link
patewcia Re: rasowe koty 28.03.06, 12:05 Moj 5-miesieczny maluch to rosyjski niebieski kot. Rasa zachwycila mnie swym wygladem, a wystawa tylko utwierdzila w przekonaniu, ze ten i zaden inny Zawojowal cala rodzine (w tym meza i tesciowa). Za mna chodzi jak pies (oczywiscie gdy ma na to ochote) Lubi z nami spac, rankiem budzi mnie zagledajac pyszczkiem we wlosy i poliki. Jesli nie zostanie obdarowany o poranku porcja pieszczot radzi sobie z tym doskonale. I nie wymusza jedzenia, mimo ze budzi sie oo 5-6 nad ranem - uff. A pisac o nim to moglabym jeszcze dlugo... Odpowiedz Link
miranda8 Re: rasowe koty 28.03.06, 13:36 ja mam syberyjską kotkę, ma dopiero 6 miesięcy ale jest tak kochana, ze nie wyobrażam sobei by jej nie było. Jest to pies w skórze kota, nie tylko aportuje, ale z rana chodzi za mna krok w krok, wszystko ją interesuje, wszędzie zajrzy i spróbuje. nie tylko miauczy, ale wydaje mi dziwne dzwięki, czasaem krzyczy na mnie, prycha, okazuje swoje niezadowolenie i zdenerwowanie. ŚPi tylko w łózku, na szczeście juz nei budzi nas, jak jest sama to spi w szafie robiąc sobie legowisko wmoich ciuchach, jak wracam do domu to stoi pod drzwiami i nie ruszy się spod nich dopóki nie wezmę jej na ręce i nie poprzytulam... jest po prstu cudna, wybieram się z nia na wystawę w czerwcu, zobaczymy czy sie spodoba sędziom Odpowiedz Link
buenos.aires miranda 31.03.06, 18:46 kotka moze sie podobac ale czy jest w typie na ktora wystawe sie wybierasz w czerwcu? w Krakowie czy Walbrzychu (te mi sie wydaje ze sa w czerwcu) www.pfa.hodowca.pl/index.php?op=kalendarz&lang= zapraszam do Poznania i Wroclawia Odpowiedz Link
miranda8 Re: miranda 02.04.06, 10:19 Mirando, wybieram się do Krakowa, bo mam blisko, a kotka jest na razie w klasie młodzieży. Chciałam po prostu zobaczyc czy kot się będzie podobał.. do Wrocka tez na pewno przyjadę. A Ty gdzie wystawiasz ? Odpowiedz Link
miranda8 Re: miranda 04.04.06, 15:41 aaaaa, a jaką droga i pracą dochodzi sie do stewarda?? bo potem to juz juror..sędzia.. Odpowiedz Link
miranda8 Re: miranda 10.04.06, 19:10 Buenos.aires, a co to znaczy, ze kotka jest w typie?? szczerze powiedziawszy to ne wiem czego sie spodziewac po tej wystawie, kotka i tak jest w klasie młodzieży, więc na dużo nie liczę. Chce zobaczyc jak to jest na wystawach. Odpowiedz Link
buenos.aires Re: miranda 10.04.06, 21:08 hmm w typie, tzn zgodny ze wzorcem rasy np jezeli norweski ma zakrzywiony profil, kwadratowa glowe to wlasnie nie jest w typie albo maine coon ma taki bulwowaty(no takie slowo znalazlam) nos to tez nie w typie Odpowiedz Link
mali_na Re: rasowe koty 28.03.06, 15:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=10881441&a=10881441 Odpowiedz Link
eury1 Re: rasowe koty 31.03.06, 22:03 No cóż,mnie we władanie objęły norwegi:2 baby i jeden strasznie leniwy facet. Baby rządzą domem,szczególnie jak rodzą się kociaki to kucur woli trzymać się od nich z daleka - kotki bojowe normalnie sie robią Teraz eurydyka pilnuje swoich trzech klusek Chociaż dla nas są jednak kochane i nadstawiają się tylko do drapania... Hihihi tylko podziwiać te moje dziewczyny:jak to ładnie pokazują facetowi gdzie jego miejsce. Pazurki ostrzyć czas ) Tu są totki tego mojego kocińca - strona hodowli norwegi.republika.pl oraz tutaj: kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=coppermine&file=thumbnails&album=9 i tutaj: kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=coppermine&file=thumbnails&album=27 i tu: kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=coppermine&file=thumbnails&album=28 i tu,ale tylko niektóre: www.kotopies.webd.pl/fotomaniak/modules.php?name=coppermine&file=thumbnails&album=21 Bo oprocz kotów uwielbiamy fotorgafię) Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: rasowe koty 17.04.06, 23:56 Witam, kiedy byłam dzieckiem mieliśmy syjamicę, rozkoszna zazdrośnica i złośnik była z tej kotki. Mam po niej szramę na nosie i policzku do dziś, co mnie nauczyło respektu dla kotów. Za to przyjeciele mają norweżkę, która jest cudna. Objawia się gościom w postaci przelatującego promyka - zium, jest kot i zuim - nie ma kota. Czy znacie piękny mały album "Koty" (Yann Arthus Bertrandt)? To moja ulubiona oglądanka na smutne wieczory Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
napolnoc Re: rasowe koty 19.05.06, 00:08 ocho,to ja pierwsza z persem!Wiem,juz nie sa na topie,tak jak i pudle,hehe.Ale co tam,kocham moje persiatko.Ma kilka tygodni,na imie Froukje(staroholenderskie) i wyglada jak kulka puchu z wielkimi niebieskimi oczami.Jest przecudowna.Miaucze donosnie jak sie zamykamy przed nia,gardzi droga karma,wsadza nam glowe do talerzy,robi mine cierpietnika podczas czesania i uwielbia byc w centrum zainteresowania.Poza tym strasznie mloda jest wiec jeszcze glupiutka.Poza mania skakania po klawiaturach i wieszania sie na kablach,jest ok,bez klopotow.pozdr. Odpowiedz Link