beataj1
19.06.06, 10:18
WItam,
Mam nielichy problem.
Mieszkam w okolicy gdzie jest duz kotów w tym również dzikich. Sama mam dwa
zupełnie rozpieszczone koty które raczej nie chodzą po podwórku a jeżeli już
to mam je zwykle na oku.
Niestety pare dni temu u nas pod oknem (a mieszkam w parterowym domku) zaczął
pojawiać sie dziki bardzo duży kot.
Siadał na parapecie i drażnił moje koty które broniłi terytorium.
Sprawa nie wyglądała poważnie choć moje koty się go bały.
ALe wczoraj w nocy ten dziki kot dostał sie do nas do domu przez otwatry
lufcik (umeszczony dwa metry nad ziemią) i zaatakował moje koty (mało zwału
nie dostałam o 3 w nocy).
Koty są przerażone a moj facet zapowiedział żę chce do niego strzelaś z
wiatrówki.
Jestem temu absolutnie przeciwna bo to barbażyństwo ale nie mam pomysłu jak
pozbyć sie niechcianego gościa.
DOdatkowo boje sie o moje koty bo ten kocur jest bardzo agresywny.
Co można zrobić by zniechęcić tego kota do odwiedzin - może czymś go
przestaszyć??
Proszę o pomoc....
POzdrawiam
Beata