Dodaj do ulubionych

Kiciorstwo sie szerzy

20.02.03, 19:28
Dzis usilowalem wygonic kiciora z mojego spiwora. po chwili znow wracala... I
znow... W koncu zasnelem. Co ten kot robi? Jak go tego oduczyc? Bo naprawde
to juz nie sa przelewki. Harce z psem o 3,30 na moim lozku jakos mu
przebaczylem...
Obserwuj wątek
    • albertx Re: Kiciorstwo sie szerzy 20.02.03, 20:37
      Musisz rzucić pracę i zabawiać go cały dzień,żeby nie spał,może wtedy się
      uda,ale też niekoniecznie smile))
      • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 21.02.03, 17:45
        Nie uda sie, jak nie uda sie kazda ingerencja w kocia nature. Dzis znowu spal w
        spiworze...
        • albertx Re: Kiciorstwo sie szerzy 22.02.03, 15:45
          no i fajnie,pomrukiwał i nie czułeś się samotny smile
          • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 22.02.03, 19:12
            tyle ze caly czas budzilem sie aby z kotsa nie zrobic kociego odpowiednika
            rybki o naazwie skalar...
            • albertx Re: Kiciorstwo sie szerzy 22.02.03, 19:13
              smile))))to dodatkowa atrakcja smile)))
              • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 24.02.03, 17:24
                tylko ciekawe czy bylbys wyspany po takiej nocy...
                • albertx Re: Kiciorstwo sie szerzy 25.02.03, 08:01
                  Notorycznie jestem niewyspany , mój gryzie mnie w paluch u nogi tak mniej
                  więcej koło 3. smile)
                  • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 25.02.03, 18:03
                    to znacvzy znasz to... Moj - o dziwo - w ogole mnie nie gryzie. Nawet nie
                    drapie...
                    • albertx Re: Kiciorstwo sie szerzy 26.02.03, 02:00
                      Już gdzieś pisałem , przychodzi ok. 3.00.domaga się dawki pieszczot i po 15
                      min. mam spokój czasami liżnie w nos,albo właśnie ugryzie w palec zawsze prawej
                      nogi,bardzo delikatnie i się zmywa.Drapać nie drapie - dobre i to.
            • ann.k Re: Kiciorstwo sie szerzy 26.02.03, 13:13
              nie da sie; kot jak go zaczniesz przygniatac ucieknie; gwarantuje, ze zdazy
              zanim go calkowicie przywalisz smile ja kiedys przycisnelam kote do lozka glowa,
              ale tak, ze zostaly jej przednie lapki wolne; obudzilo mnie trzepanie po glowie
              czyms miekkim - vide: kocia lapka;
              szanse na uszkodzenie kota, o ile nie jest 20letnim staruszkiem, sa niewielkie
              • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 26.02.03, 17:49
                tylko jakos instynktownie sie boje...
    • sisii1 Re: Kiciorstwo sie szerzy 12.02.04, 21:38
      Ja mojego wychowałam. Mianowicie: znęcam się okrutnie w dzień jak tylko
      zaśnie,wręcz molestuję aż zajaży co to chamstwo.A włóżku każdy ma swoją
      wyznaczoną część i wszyscy się tego trzymają. Kot też.
    • yanga Re: Kiciorstwo sie szerzy 12.02.04, 21:55
      Kot Jeremi, kiedy naczytał się poezji Johna Donne'a, mawiał: "Przeto nigdy nie
      pytaj, komu ścieli pan; ścieli on tobie".
      • kicior99 Re: Kiciorstwo sie szerzy 13.02.04, 15:24
        moj to chyba ma wypisane na sztandarze
      • miss_dronio Re: Kiciorstwo sie szerzy 18.02.04, 14:57
        hahahahhahahhahaa....PRZEPIĘKNE!smile
    • emilla-emla Re: Kiciorstwo sie szerzy 17.02.04, 16:04
      Trzeba go koniecznie przygarnąć, przytulić i wybaczyc WSZYSTKIE psoty smile
    • e-kociczka Re: Kiciorstwo sie szerzy 18.02.04, 16:43
      Moja kotka budzi mnie pacając łapką w policzek, nos lub ciągnąc za włosy zwykle
      ok. godziny 5-6, latem wcześniej, ale zawsze przynajmniej minutę przed
      budzikiem, jeśli udaję,że śpię czasem daje za wygrana i ponawia próbe po jakimś
      czasie, a jeśli nieopatrznie otworzę oko lub poruszę się zaczyna dodatkowo
      miauczeć wniebogłosy, a jazgotliwa jest strasznie...Myślałam kiedyś,że po
      prostu jest głodna rano, ale nie-ona chyba sie nudzi i chce, żeby coś się
      zaczęło dziać.Nie ma na to rady-pozdrawiam molestowanych przez własne koty.
      • neeki Re: Kiciorstwo sie szerzy 18.02.04, 17:34
        moj sp.Ptysiek robil to samo. probowal mnie dobudzic, jak nie bylo efektow to
        siadal i sie przygladal. jak tylko zobaczyl ze uchylilam powieke to siup. jak
        bylo ciemno to po prostu podchodzil i badal powieke nosem, czy zamknieta, raz
        mi wsadzil nos w oko, innymi razy dalam rade zamknac zanim zaatakowalwink
        nie ma go juz 2 lata a ja zaczynam zapominac szczegoly sad dzieki temu forum
        przypominaja mi sie na nowo. zreszta z zyjacymi to samo , jestem juz prawie rok
        poza domem sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka