Dodaj do ulubionych

Nienormalni????????

25.08.06, 10:06
No właśnie. Czy jesteśmy trzepnięci? Trzymamy często po kilka kocich sztuk w
domach (i nie tylko kocich), gadamy do nich językiem nie przetłumaczalnym i
nie do powtórzenia przy osobach trzecich, życie podporządkowujemy tym kupom
futra, śpimy z nimi, myjemy im tyłki, mordki i sprzątamy to czego ich żołądek
nie zniesie bez obrzydzenia... i co? jesteśmy normalni czy nie?

do tego przecież nie wyglądamy jak stereotyp żyjący w Polsce: nie jestem
zniszczoną, sponiewieraną, zrzędliwą, brudną, śmierdzącą, obszarpaną starą
jędzą... jak komuś kto przychodzi do mnie piewszy raz nie powiem, że mam 3
koty w mieszkaniu, to ten ktoś o tym nie wie dopóki nie wyjdzie jedna czy
druga zaraza poznać intruza...

To co? jestem normalna czy normalna inaczej?
Obserwuj wątek
    • pepsi Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 10:10
      moze zdefiniumy najpierw pojecie normalnosci? wink
      • claire_de_lune Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 11:06
        Normalnosc pewnie konczy sie tam, gdzie zaczyna sie krzywda.
        A zatem do tego momentu wszystko moze stac sie norma.

        My na szczescie mamy to forum. Poza nim dosc czesto ludzie dziwia sie, ze:
        -tak bardzo przejmuje sie kotkami (bo przeciez koty zawsze spadaja na cztery
        lapy);
        -do tego stopnia sie nimi interesuje, ze znam ich charakter (a jak inaczej?! w
        koncu zyje z Tymi stworzeniami non-stop??!!!

        Przestalam sie przejmowac. Po prostu spokojnie odpowiadam i nauczam
        (przeciwnikow kastracji/sterylizacji).
    • beali Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 12:25
      Claire tak dobrze określiła granice normalności.
      U nas funkcjonuje pewien stereotyp kobiety posiadaczki kotów.
      Ma być bezwarunkowo dziwna,samotna,zaniedbana,taka,której już
      zapewne nic innego w życiu nie pozostało,więc ma koty.
      Może być pośmiewiskiem,można jej też współczuć,a nierzadko
      obawiać się jej.
      Kiedy czytałam o tym,wydawało mi się,że niemożliwe.Jakoś
      małą uwagę przywiązuję do tego, jak mnie inni widzą,aż tu
      nagle na własnej skórze przekonałam się,że i owszem
      taki stereotyp jest i ma się całkiem nieźle.
      Ulegają mu nawet wrażliwi/!/ i jakby się wydawało światli ludzie.
      Jako że na razie za bardzo ciężko mnie wstawić w takie ramki
      na pierwszy rzut oka,usłyszałam,że z czasem na pewno stanę się
      zwichrowaną-czyt.nienormalną kobietą.
      Tak się zastanawiam,czy wg.tej osoby powinnam pozbyć się zwierząt,
      czy może nie okazywać im tyle miłości,traktować jako li tylko
      bezduszne stworzenia,czy może chociaż nie pokazywać przy innych
      'normalnych'mojego 'bzika'itd.Tylko,że wtedy przestałabym być sobą
      i byłabym nienormalna na 100%,a tymczasem udało mi się całkiem normalnie
      dobrnąć do ...moich lat dojrzałych już jak najbardziejwink
      Pozdrawiam
    • bellisea Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 12:26
      > No właśnie. Czy jesteśmy trzepnięci?

      .....to zalezy dla kogo. Istnieje grupa ludzi, ktorzy WSZYSTKO WIEDZA LEPIEJ.
      Wiedza jak ma wygladac twoje zycie, wystroj mieszkania....a nawet sklad
      twojego "futrzastego dobytku". To jest pewne skrzywienie emocjonalne, ktore
      nakazuje dowartosciowac sie kosztem innych i za wszelka cene.

      Oczywiscie sprzyjaja temu stereotypy spoleczne. Ale wystarczy godzina lotu
      samolotem, aby przekonac sie, ze to co u nas dziwne w UK jest normalne.

      A jak mawia pewna silikonowa diva polskiej sceny muzycznej "kolo dooopy mi to
      lata" co sobie takie trole o mnie mysla......
      • misia007 Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 12:52
        Nie uwazam sie za nienormalną ani swojego męza za takowego z powodu naszej
        futrzastej trójki.Raczej współczuje ludziom, którzy nie maja szczęscia obcować z
        tymi zachwycajacymi zwierzakami.Oszalelismy na ich punkcie dość pózno bo juz po
        wypełnieniu macierzyńskich i ojcowskich powinności ale za to na
        całego.Stereotypy o kociarzach zupełnie mnie nie interesują.Darzę wielkim
        szacunkiem osoby pomagające zwierzętom i troszczące sie o poprawę ich losu wiec
        i wszystkich forumowiczów.
    • magdaksp Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 12:45
      ja nie jsetm ani samotna ani jaks ogolnie antyspolecznasmilemam dwa koty ale
      nizamierzam na tym poprzestac.niewidze nic zlego wratowaniu zycia kocinom
      .zreszta to moje pieniadze i moj czas i moge go poswiecic na co chce
      • mirmunn Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 13:13
        u nas się mówi: o kant doooopy obićsmile))) (w ramach moich poszukiwań
        frazeologicznych z róznych regionów i srodowisk).
        smile)Ale : wracając ad rem: nie jestem zaniedbana, aspołeczna, samotna i
        nienormalna, podobnie jak reszta kochanych Forumowiczów.

        A poza tym: mamy tyle niezdrowych przejawów:"normalności", ze chyba lepiej
        wypadają ostatecznie ci "nienormalni" - miłośnicy stworzonek, przyrody, sztuki
        i innych rzeczy, które nie komponują sie ze stademsmile
        A może to ONI (jak w "Zaginionych", hehe) są nienormalni?????

        I jeszcze:
        "wszyscy jacyś nienormalni i nikt nie podziwia mnie!!!
        nie chcę już być Marylin Monroe, tylko Papa Dance" (kabaret Potem)

        Reasumując: PAPA Dance brzyyyyydal sad((z naszą nienormalnością bliżej nam do
        Marylin Monroesmile))). I tak trzymajmy, dziewczyny i chłopaki!!!

        I tak mi się plotło w strumieniu świadomości(chyba z głodu, bo się heroicznie
        odchudzamy z Maxonem) w piątkowe południesmile
    • weekenda Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 14:51
      Dzięki dobrzy ludzie. Oczywiście pewnie możecie się domyślić, że natchnęła mnie
      to takich przemyśleń wypowiedź takiego jednego "społecznie normalnego" (???),
      który to wprost stwierdził: "i ty masz 3 koty? to coś z tobą musi być nie tak".

      Nie żebym się jakoś szczególnie mocno tym przejęła ale jednak trochę jest/było
      mi przykro. W końcu wrażliwy ze mnie człek...

      Bardzo mądre jest to: "normalność się kończy tam gdzie zaczyna się
      okrucieństwo". Kupuję. Bez targowania! smile

      ps. moje trzy Kocięcia wyczuły ofkors wczoraj mój nastrój i spały wszystkie
      trzy: jedno nad moją głową, drugie na nogach, trzecie wzdłuż kręgosłupa... sama
      słodycz...
      • bellisea Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 15:00
        Niestety tacy sa ludzie. Istnieje jeden spolecznie akceptowalny model zachowan,
        najczesciej taki, w ktory sami wierza.

        Lepiej wymysl jakies "gotowce", ktorymi mozna uraczyc "spolecznie normalnych"
        po tego typu wypowiedziach. Ich nie zmienisz, ale przynajmniej nie beda w
        twojej obecnosci wygadywali podobnych glupot.
        • weekenda Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 15:08
          no własnie, generalnie kiepsko mi idzie ripostowanie ad hoc! po przemyśleniu,
          kiedy opadną emocje itd to ja już jestem bardzo mądra i wiem co powinnam była
          odpowiedzieć ale tak na gorąco to przeważnie nic nie mówię albo jakieś truizmy
          albo się głupio uśmiecham...

          może wspólnie pomożecie mi wymyślić jakąś skuteczną odpowiedź na takie
          stwierdzenie jakie usłyszałam? co? mądre ludziska jesteście...

          co odpowiedzieć na takie stwierdzenie jak wyżej czyli "i ty masz 3 koty? to coś
          z toba musi być nie tak!"

          najchętniej był odpowiedziała za przykładem naszego jasnie nam panującego pana
          prezydenta: "sp...aj dziadu" ale z drugiej strony trochę wyżej siebie oceniam...
          • capuccino_days Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 15:16
            ja tam nie protestuję - mówię, że przecież nigdy nie obiecywałam, że jestem
            normalna - jak ktoś ma z tym problem, to mi śliny żal na riposty
          • bellisea Gotowce na nachalnych "normalnych" 26.08.06, 19:07
            > co odpowiedzieć na takie stwierdzenie jak wyżej czyli "i ty masz 3 koty? to
            > coś z toba musi być nie tak!"

            ......prosze cie bardzo:

            - dla snobow: a wiesz, ze krolowa angielska ma az (sprawdz ile)psow. Wedlug
            ciebie rowniez z nia jest cos nie tak, bo ma wiecej niz jedno zwierze????

            - wersja soft: wiesz psychiatrzy mowia, ze tylko wariaci sa naprawde
            szczesliwi, wiec wole byc szczesliwym czubkiem niz sfrustrowanym obywatelem,

            - wersja hard: oczywiscie, ze tak. Wszak od 2 lat lecze bezskutecznie hemoroidy!





        • juven74 Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 15:12
          Noszę w portfelu kocie zdjęcia, rozmawiam o moich kotach z obcymi ludźmi i
          pozwalam kociarstwu roznosić dom.Przyznaję się bez bicia - jestem walnięta.W
          zasadzie to nawet dobrze się przyznać bo ludzie się boją wariatów i ma się
          święty spokój.
          Czasami lubię widzieć ten błysk paniki w oczach nowopoznanego faceta, któremu
          od razu na wstępie oświadczam że mam 4 kotysmile
          • marta.kunc Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 15:18
            juven74 napisała:

            rozmawiam o moich kotach z obcymi ludźmi i
            > pozwalam kociarstwu roznosić dom.Przyznaję się bez bicia - jestem walnięta.W
            > zasadzie to nawet dobrze się przyznać bo ludzie się boją wariatów i ma się
            > święty spokój.

            podpisuje sie pod tym za siebie i swojego facetasmile kotow mamy 2 (poki co)smile
            • po.prostu.ona Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 16:30
              Większość moich znajomych, ludzi wykształconych, na ogół bardzo dobrze
              sytuowanych, ma po dwa, trzy koty. Zadbane, wypielęgnowane, wysterylizowane,
              rozpieszczone. W pięknych, czystych, gustownie umeblowanych mieszkaniach.
              • babka71 Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 16:37
                znajoma kociara ta z tych niby "starych" wyglada tak:
                zawsze zadbana umalowane usta, delikatny makijaż, piekny biust, czysta
                pachnąca, elegancko ubrana (ZAWSZE) i teraz zgadnijcie ile ma lat?? he he
                78 LOL!!!!!!!!!!
                karmi koty pomaga, sterylizuje..itd..
                p.s nie jedna dwudziestka + 3-dziestka może sie od niej uczyć klasy..!!!!!!!!!!!
        • mirmunn a propos jedynego słusznego modelu (i gotowca 25.08.06, 16:53
          Już Witkacy się go bałsmile))i zwalczał chłopina, jak mógł (poza tym - koty też
          lubił). Nie wspominając o Gombrowiczu, Orwellu i Kafce. I zawsze kończyło sie
          to dość tragicznie - tzn. przywiązanie do owego jedynie słusznego modelusmile)))

          A propos gotowca - nasunął mi się taki: a co ty, Urząd Kontroli Zakocenia?? Ile
          kota na metr wypada? heheh
          • misia007 Re: a propos jedynego słusznego modelu (i gotowca 25.08.06, 16:57
            Mirmunn a co ty chcesz zwalczac.Model polskiej rodziny wg PiSu to matka, syn i kot.
            No to jestesmy po linii a nawet lepsi.
            • marta.kunc Re: a propos jedynego słusznego modelu (i gotowca 25.08.06, 17:03
              umarlam big_grinDDDDDDDDDD
            • mirmunn ja tylko takie małe wsparcie literackie:))))) 25.08.06, 17:07
              jeśli chodzi o klasyków w kwestii jedynej "jedynie słusznej" drogi (w
              jakiejkolwiek opcji). A model z kotem (kotami)- w każdej ludzkiej konfiguracji
              jest ok! Jak również z psem , rybką i papugą - o ile się zmieszczą tyżsmileA cosmile))
            • mirmunn Nie jesteś na bieżąco w kwestii modelu :)))) 25.08.06, 17:10
              Dziś media donoszą: matka, syn, kot i być może????? blondynka
              • misia007 Re: Nie jesteś na bieżąco w kwestii modelu :)))) 25.08.06, 17:34
                Bez sakramentu nieważne.
                • mirmunn cyba, ze tak:)))) 25.08.06, 18:15
                  hahahasmile))))))
    • weekenda Re: Nienormalni???????? 25.08.06, 16:46
      jak dobrze, że trafiłam na to forum....

      smile
      • pixie65 Jeśteście(śmy)... 25.08.06, 18:42
        CU*DO*WNE(WNI)....smile))
        Taki fajny watek się zrobił, aż człowiekowi japa się śmieje! Podpisuję się pod
        wszystkim co już wyżej zostało napisane.Co do ripost...Weekenda, też miewam
        trudności, a potem wkurzam się, że mogłam powiedzieć....smile)) A może spróbuj
        zapytać podobnie, z bezbrzeżnym zdumieniem w oczach " A ty....? Ty nie masz
        ŻADNEGOOOOOOOOOOOOOOO??????????????????" I dodaj do tego odrobinę troski, a
        nawet współczucia w głosie....
        Buziaczki!!!
        • kotbert O, ten pomysł mi się podoba! 25.08.06, 19:10
          Nie ma to jak przekonać takiego "społecznie normalnego", że faktycznie jest nienormalny big_grin
          Od dziś wcielam w życie.
          A wracając do tematu wątku, mogę sobie być dla innych najbardziej nienormalna na świecie, ważne, żeby moje koty były szczęśliwe. W końcu one same dają mi kupę radości i wytchnienie po każdym ciężkim dniu. No i tam gdzie one, tam jest dom smile
    • azazela Re: Nienormalni???????? 26.08.06, 00:56
      mam kota i kota na punkcie kota z ktorym "gadamy do nich językiem nie
      przetłumaczalnym i
      > nie do powtórzenia przy osobach trzecich, życie podporządkowujemy tym kupom
      > futra, śpimy z nimi, myjemy im tyłki, mordki i sprzątamy to czego ich żołądek
      > nie zniesie bez obrzydzenia... i co? jesteśmy normalni czy nie?
      i w swoim mniemaniu jestm jak najberdziej normalna, po prostu: lubie koty!!!!
      moi znajomi sie juz do tego przyzwyczili, czasem nawet pytaja co u kota
      (zwlaszcza gdy chca mnie udobruchac, ale ja obdarzona prawie kocia intuicja w
      mig wyczuwam ich intencjesmile
      tylko czasem gdy komus obcemu wspominam cos o kocie to slysze "musze byc bardzo
      samotna" - bez obawy, nie jestem
      alebo ze traktuje kota jak dziecko, ktorego nie mam a instynkt macierzynski
      musi gdzies znalezc ujscie- ludzie mam 24 lata moj instynkt macierzynski spi
      jak susel
      i jeszcze jedno, 100 razy wole swoja nienormalnosc od psychiki ludzi ktorzy
      potrafia wywiezc swojego psa do lasu bo to klopot podczas wakacjibig_grinDDD
      • misia007 Re: Nienormalni???????? 26.08.06, 11:45
        Nigdy nie uważałam sie za nienormalną, o kotach mówie "w pierwszych słowach
        mojego listu".Kąsliwe uwagi to jedynie w wykonaniu mojej teściowej"no to ile Wy
        macie tych kotów" ale ona inaczej nie potrafi, biedna kobieta.Moze to instynkt
        macierzyński, choć dwójke potomkow posiadam, nie wiem.Wiem za to, ze żyć tylko
        dla siebie nie warto.
    • mama007 Re: Nienormalni???????? 26.08.06, 19:53
      a ja nigdy nie mowilam, ze jestem normalna. i dobrze mi z tym big_grin jak komus
      cokolwiek nie pasuje to wie gdzie drzwi, zawsze moze spadac smile
      a z ludzmi, ktorzy sie dziwia sa rozne dialogi. ostatnio ktos pytal z chamskim
      niedowierzaniem "dwaaaaaaaaaaa?". a ja z szerokim usmiechem "nie uslyszales.
      powiedzialam DWADZIESCIA DWA" big_grinDDDD
      pozdrawiam
      nienormalna aga z buraskiem do adopcji smile
      • ewung Re: Nienormalni???????? 27.08.06, 18:34
        hihi też z trzema kotami przerabiam dziwne spojrzenia smile nawet na łonie
        rodziny... a jakbym chciała ich wystraszyć to mogę naprzykład rozmarzyć się że
        jak już będziemy mieli własny dom to przygarniemy kolejne koty smile
        Z rodziną musimy uważać bo my tak sobie czasem zartujemy że nasze koty to nasze
        dzieci i nawet kicie były nauczone że jak narzeczony mówi do nich "idź do mamy"
        to do mnie szły na głaskanie - kiedyś mi się przy mojej mamie wyrwało coś o
        kotach dzieciach a moja mama na to zasadniczym tonem "wnuków to ja mam tylko
        dwóch" (dzieci mojej siostry)
        Ale prawda jest taka że ja raczej z miłymi reakcjami się spotykam na szczeście.
        Pozdrawiam wszystkich nienormalnych szcześliwie zakoconych smile
        Ewa też nienormalna, szczęśliwie zakocona i kotki trzy
    • aniabe13 Re: Nienormalni???????? 28.08.06, 23:24
      "Z każdym dniem mojego życia rośnie liczba tych, ktorzy mogą mnie pocałować w
      dupę" tyle sobie myślę jak ktoś coś marudzi na temat mojego kota i mojej
      wielkiej sympatii do tych zwierzaków.
      Jesteśmy normalni. Na pewno.
      • biealka Re: Nienormalni???????? 29.08.06, 11:56
        Mam 3 koty i troje dzieci, komentatorom odbiera to mozliwość uwagi, że daję ujscie niespełnionym instynktom macierzyńskim. Nasze koty ukochane są totalnie rozpuszczone, ale naszej najmłodszej latorośli pozwalają sie nawet kłaść na sobie bez protestów. Mówię wam jak uwilbiam, kiedy Jula łapie kota za karczycho i wtula buzię w jego futro mwiąc "kocham cię"smile Jula ma dwa lata.
        Moja siostra bezdzietna ma również tzry koty, to u nas zboczenie rodzinne. Z tych sześciu tylko jeden jest zakupiony, pseudorasowy, reszta to uratowane z podwórek i dworców kolejowych, jeden z bliznami do dziś a jednak nie wyzbył się ufności do ludzi i jest naszym ulubieńcem.
        Teściowa się przyzwyczaiłasmile Nikt inny nie komentował naszego zakocenia.
        • vauban Re: Nienormalni???????? 29.08.06, 14:50
          Tzw. normalność, to kwestia nie do zdefiniowana, każdy będzie twierdzić coś
          innego wink
          Generalnie, ludzie, którzy lubią koty, mnie osobiście automatycznie wydają się
          sympatyczniejsi niż reszta wink Ale może już popadam w tym momencie w myślenie
          stereotypowe ? Ostrożnie, ostrożnie...
          Lepiej tą sprawę pozostawić do rozstrzygnięcia kotom. Jeżeli kot uważa, że
          jesteś OK, to o co ci jeszcze chodzi ? <lol>
    • kadrel Re: Nienormalni???????? 30.08.06, 22:17
      Gdybym przejmowąła się opiniami na swój temat ( mam 17 kotów, fundację kocio-
      psią, tyle samo adoptusiów i 3 psy) to juz daaaaaawno bym nie żyła.
      Na szczęscie jestem wyszczekana i każdą uwage pod moim adresem , a były do tej
      pory tylko dwie, błyskawicznie odbijam w kierunku adwersarza .
      Ostatnio złosliwa sasiadka na klatce mijała mnie gdy wychodziłam z mieszkania
      i mówi " ale śmierdzi.... to chyba karma czy co?"
      A ja : "wie pani, nic na świecie nie smierdzi tak jak pani syn gdy wraca
      kompletnie pijany do domu . Klatki dowietrzyć potem nie można..."
      Chyba sie obraziła... :]
      • a.polonia Re: Nienormalni???????? 31.08.06, 00:41


        Hehe, kadrel, zazdroszcze umiejetnosci szybkiego ripostowania, mi by cos
        takiego przyszlo do glowy po czasie smile

        > Gdybym przejmowąła się opiniami na swój temat ( mam 17 kotów, fundację kocio-
        > psią, tyle samo adoptusiów i 3 psy) to juz daaaaaawno bym nie żyła.
        > Na szczęscie jestem wyszczekana i każdą uwage pod moim adresem , a były do
        tej
        > pory tylko dwie, błyskawicznie odbijam w kierunku adwersarza .
        > Ostatnio złosliwa sasiadka na klatce mijała mnie gdy wychodziłam z
        mieszkania
        > i mówi " ale śmierdzi.... to chyba karma czy co?"
        > A ja : "wie pani, nic na świecie nie smierdzi tak jak pani syn gdy wraca
        > kompletnie pijany do domu . Klatki dowietrzyć potem nie można..."
        > Chyba sie obraziła... :]
      • weekenda Re: Nienormalni???????? 31.08.06, 09:35
        big_grinDDDD !!!!!!!!!!!! super! gratuluję odwagi! a niech się obraża!

        tacy ludzie widzą "wszystko" tylko u kogoś, własny ogródek mają czysty, to co
        niedobre to u sąsiadów. Jakie to typowe w tym katolickim kraju..........

        Już mi przeszło... oczywiście kontaktu z "miłym" panem nie podtrzymałam bo i po
        co? a kocie jakby mi to wynagrodziły... smile))
    • ewa8a Re: Nienormalni???????? 02.09.06, 21:31
      Chyba właśnie do tych nienormalnych dołączyłam. Całe życie miałam wyłącznie
      psy. Dwa lata temu przygarnęłam dwie znajdy, przy czym jeden okazał się co
      najmniej dziesięcioletnim kocurem. Skąd się wziął w moim ogrodzie pozostaje do
      dzisiaj tajemnicą. Ech....pamiętam, gdy podczas pierwszego szczepienia
      wspomniałam weterynarzowi, że chciałabym kotka wykastrować, ale czy przypadkiem
      nie jest na to zbyt młody. Parę dni temu przywiozłam sobie z urlopu trzeciego
      futrzaka i na tym zakończę definitywnie liczebność stada.
      • kena1 Re: Nienormalni???????? 03.09.06, 10:43
        "Ech....pamiętam, gdy podczas pierwszego szczepienia
        > wspomniałam weterynarzowi, że chciałabym kotka wykastrować, ale czy
        przypadkiem
        >
        > nie jest na to zbyt młody."

        big_grinD
      • juven74 Re: Nienormalni???????? 03.09.06, 14:52
        >Parę dni temu przywiozłam sobie z urlopu trzeciego
        > futrzaka i na tym zakończę definitywnie liczebność stada.
        Też tak myślałam po pierwszym kocie.Teraz mam 4smile
        • magdaksp Re: Nienormalni???????? 03.09.06, 15:38
          bo koty są jak tatuaze jak masz jednego chcesz nastepnesmile(aczkolwiek ja mam
          1tatuaz i wiecej nie chce,ale koty to i owszem mimo ze mam juz dwa)
    • sliwka1977 Re: Nienormalni???????? 02.09.06, 22:11
      Ech Weekenda, to jest jak najbardziej normalne. Ja też czasami mam takie
      wątpliwości, ale jak popatrzę na te moje piękności, to wiem, że nie można ich
      nie kochać. Gadam do nich po mojemu i po ichniemu i wiem, że mnie rozumiają. A
      ja wiem, że jestem dla nich najlepszasmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka