Dodaj do ulubionych

Misiek kuleje:(

08.09.06, 13:07
Wczoraj wieczorem Misiek przyszedł z podwórka kulawy. Dziś nie chce nic jeść,
śpi, leży, wtula sę w moje kolana i żąda głaskania, łapka nie jest
opuchnięta, tylko nie wystawia kotek pazurków; przy próbie obejrzenia łapki-
piszczy. Jak chodzi-to z łapką do góry.
W domu na podłodze znalazłam "zgubiony" koci pazur. Nie wiem, na pewno, czy
to misiowy, bo jeszcze są dwa koty oprócz niego.
Już wybierałam się do weta z kotem, gdy znajoma stwierdziła, że trzeba
poczekać, samo przejdzie. Rzeczywiście, już raz tak było-jednego dnia kulał,
na dugi dzień latał jak oszalały. Ale teraz czuję, że to chyba coś innego.
Jak myślicie?
Miałam od rana uczyć się do egzaminu [jutro wyjeżdżam], a tylko leżę i
przytulam Misiuńka.
Poczekac do jutra, czy lecieć do weta?
Pozdrawiam
Joanna + trzy koty



Obserwuj wątek
    • smillaaraq Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 13:52
      ja bym nie czekała. Zwłaszcza, że jak piszesz, Misiek źle sie czuje, widąc, że
      cierpi.


      smil
      • misia007 Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 14:01
        Jak chodzi z łapka do góry to cos nie tak,lepiej pokaz go wetowi zanim wyjedziesz.
        Glaski dla całej gromadki a dla Misiaka szczegolne.Ania z trójka
    • zettrzy Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 19:41
      samo przejdzie? z opisu by wynikalo ze Misiek zlamal sobie palec, chociaz moze
      nie jest az tak zle
      czasem kot moze kulec jesli cos mu sie wbije miedzy palce, wtedy fakt "samo
      przejdzie" jak ten okruch zwiru wypadnie; no i czasem moze mu pazur wrosnac w
      palec, ale to jest dlugotrwaly process i palec wtedy krwawi
      • joanna.c Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 20:07
        Już byliśmy u weta. Misiek dostał antybiotyk w zastrzyku i parę dni pochodzeę z
        nim na zastrzyki. Pani doktor obejrzała, zmierzyła temepraturę. Powiedziała,że
        mógł gdzies sie zadrapać na podwórku i wdarło sie zakażenie, stąd temperatura i
        brak apaetytu i smutek.Pani doktor była zdziwiona,ze taki grzeczny kotek. Tylko
        ona nie widziała, jak ja pół dnia straciłam na pakowanie go do torby.
        Teraz sobie śpi.
        Jutro jadę na egzamin, kotem zaopiekuje się rodzinkasmile Bedę spokojna,że chociaż
        jest mu lepiejsmile
        Pozdrawiam i dziękuję.
        Joanna z trzema puchatkami

        • misia007 Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 20:16
          No widzisz jak dobrze, ze poszłas.Bedziesz miała spokojna głowę podczas
          egzaminów.Trzymam kciuki, zeby dobrze poszło.Wyobrazam sobie to pakowanie Miśka
          do torby.Mój Czaruś grzeczny i delikatny jak do tego przechodziło dostawał siły
          Gołoty i nie bylismy go w stanie wepchnąc do torby.Zakładamy mu teraz szeleczki
          i jakos lepiej to znosi.Głaski dla "chorego" i jego koleżanek.Ania i "ich troje"
        • mirmunn Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 20:38
          Cieszę sie, ze misiowi lepiej, joasiu. Sorki, ze nie pisze obszerniej ale mam
          Mini już w domu i jestem zaabsorbowana bardzosmile
          • joanna.c Re: Misiek kuleje:( 08.09.06, 21:42
            Dobrze,że Mini już jest z Tobą, szybciej nabierze sił do zabiegu, a potem
            dopiero będzie rozrabiaćsmile))))))))))
            Pozdrawiam
            Misiek sobie śpi. Reszta ekipy też.
            Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka