Dodaj do ulubionych

Biegunka i zlosc

22.02.07, 07:53
Otym jak Robak dostal sie w moje rece pisalam tu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=56341399&v=2&s=0
Robak jest u mnie juz prawie miesiac, biegunka nie ustapila, w sobote
weterynarz przepisal Nitrofuroksazyd, ale nie pomogl. Co gorsze wydaje mi sie
ze DD zaczyna robic rzadsze kupy. Jestem zalamana i wsciekla. Nie moge sie
przekonac do tego kota.
Jedyny plus ze dokocienie przebieglo w miare sprawnie, ale jak widac nie mozna
miec wszystkiego.
Jestem podwojnie zla bo myslalam o kupnie kota rasowego, ale nie bylo mnie na
niego stac. Jak tak dalej pojdzie to na leczenie tego wydam tyle co na kupno
rasowego...
kurde flakwink
Obserwuj wątek
    • pixie65 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 09:01
      Wiesz zolwik,leczenie kota rasowego też bywa kosztowne,zwłaszcza jeśli jest to
      kot "rasowy ale bez rodowodu"(tańszy) z tzw.pseudohodowli...Zabierając Robaka z
      tamtego miejsca dałaś mu szansę na życie, nawet nie tylko na "nowe" ale w ogóle
      ŻYCIE.Z biegunkami tak bywa, że czasem wleką się dość długo. Napisz czym kota
      karmisz.Takie sensacje przerabiam praktycznie z każdym kotem, który do mnie
      trafia, bo to są różne znajdy i wystarczy stres,zmiana sposobu karmienia
      i...już, mamy biegunkę.Często są to kociaki chore, zarobaczone.U mnie
      Nifuroksazyd sprawdzał się bardzo dobrze, do tego Smecta, lakcid, jogurt i
      znakomita karma, którą wielokrotnie polecałan bo umnie za każdym razem
      działała, czyli Intestinal Royal Canin."Na dzień dobry" w przypadku wystąpienia
      biegunki odstawiam puszki,inne suche karmy i daję gotowanego kurczaka, do tego
      włączam leki i ww.karmę. Być może trzeba Robaka jeszcze raz odrobaczyć, może
      dawać mu mniej jedzenia.Napisz coś więcej o sposobie karmienia, czym i kiedy
      był odrobaczany i nie złość się na niego...Przecież to nie jego
      wina...Pozdrawiam.
      • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 09:18
        Daje mu tylko sucha karme, pol na pol royal i hills dla kotow 4-12 miesiaca
        zycia. Do picia woda.
        Odrobaczony byl 28 stycznia vetminthem i potem przez 3 dni pyrantelem (w jego
        wczesniejsze odrobaczenie przez wlascicielke nie wierze).
        Przed podaniem Nifuroksazydu brzuszek byl wzdety, teraz juz jest lepiej, ale
        kupa wciaz bardzo smierdzi. Nie jest to biegunka - bryzgaczka, ale kupa jest
        rzadka (bardziej zwiezla na poczatku, pozniej jeszcze rzadsza).
        Nie oddalabym juz go, i nie daje mu odczuc mej zlosci na jego poprzednia
        wlascicielke, sprzatam pokornie to co mu sie przyklei do tylka i pozniej
        zostanie gdzies po drodzewink
        Przepraszam za szczegolowy opis.
    • annb Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 09:19
      zolwik jesli mozesz
      postaraj sie do niego przekonac
      koty czuja nasz nastroj i nastawienie
      on nie jest niczemu winien
      • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 09:32
        Staram sie, on jest miziasty - to dla mnie nowoscsmile Jak robie cos wieczorem na
        komputerze to siedzimy sobie razem na jednym krzesle, albo on mi na kolanach.
        Raz nawet spal na moim ramieniu (to byla akrobacja) wyciagnietym poza lozkiem,
        ciezko bylo, ale dalam radesmile Ale nie lubie jak chodzi po biurku, alebo wskakuje
        mi do lozka.
        Szkoda mi DD, to mialo byc dla jej dobra, a jesli i ona mi sie rozchoruje to
        sobie nie wybacze, chyba.
        • kejt35 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 10:03
          No,juz się tak nie złość, żółwiksmile)) Będzie dobrze, zobaczysz.
          Wiem, że to jest wkurzające, jak Miniu czasami ma nawroty choroby i ciagle tylko
          wymioty i biegunka, bez wzgledu na podawane jedzenie, to często też mnie diabli
          biorą, ale przecież kot niczemu nie winny, tak jak i Twój.
          Nie mogę uwierzyć, że nie jesteś do niego przekonana, może to po prostu stres i
          tyle.
          Trzymaj się, pomyśl, że uratowałas temu kociakowi życie i postaraj się nie
          denerwować.
          Pozdrawiam
          • pixie65 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 10:27
            Spróbuj tego Intestinala...
            • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 11:32
              ja pojde z nim w sobote (tylko wtedy moge) do weterynarza i sprobuje intestiala.
              Dreczy mnie jeszcze jedno, zakladajac ze juz mu stres po poznaniu DD minal, to
              czy on moze miec kokcydioze?
              On jeszcze jest symulantsmile Jak DD sie do niego zbliza to juz miauczy! smieszny
              jest i bardzo chudy.
    • iris101 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 11:00
      żółwik, przykro mi z powodu tej sytuacjismile)musisz być dobrej mysli, daj mu czas,
      próbuj czegoś inneg, choćby tego indestinala. a kiciuś jest na pewno wdzięczny
      za opiekę, za domek (sama pisałaś, że jest miziasty!), powodzenia i wytrwałości
      życzę!
    • joisana Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 11:35
      Po pierwsze żadne suche karmy, a jak to alergia, nietolerancja? Prosze rozgotuj
      mu dobre mięsko, rybkę, do tego Nifuroksazyd wedle ulotki dla niemowląt,
      wychodzi łyżeczka 4 razy dziennie co 6 godzin mniej wiecej, po 5 dniach mozesz
      oczekiwać poprawy przy przewlekłej biegunce i zbyt późno wdrożonym
      chemioterapeutyku.
      • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 11:38
        on juz bierze Nifuroksazyd 1 ml 4 razy dziennie piaty dzien i nie ma zadnej
        poprawy. Bede gotowala mieso.
        • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 11:39
          moze z ryzem? a moze jesc jogurt, dla odtworzenia flory bakteryjnej?
    • ansil Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:02
      zolwik napisała:

      > Jestem zalamana i wsciekla. Nie moge sie
      > przekonac do tego kota. (..)
      > Jestem podwojnie zla bo myslalam o kupnie kota rasowego, ale nie bylo mnie na
      > niego stac. Jak tak dalej pojdzie to na leczenie tego wydam tyle co na kupno
      > rasowego...

      bedzie brutalnie..
      sorry, ale przy takim podejsciu, to ja wspolczuje kotu..to wrazliwe zwierzaki,
      a ty w trudnej dla niego sytuacji (choroba, nowy dom,obcy ludzie, drugi kot)
      jeszcze sie na niego zloscisz.. on to czuje! i to przeliczanie kasy, bo moglam
      miec kota rasowego.. ech.. chyba niektorzy powinni sie jeszcze raz porzadnie
      zastanowic przy braniu kota, szczegolnie, ze widzialas w jakim stanie byl..
      • hope37 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:23
        Ja odebrałam narzekania raczej jako żart i prośbę o wsparcie w walce chorobą
        kota. Naskakiwanie na nią to zdecydowanie lekka przesada...Z włsnego
        dośwwiadczenai wiem ,że suche koniecznie trzeba odstawić w razie problemów z
        żołądkiem. Chyba dodatkowo go podrażniają. To naprawdę pomaga. Mięso z kurczaka
        z ryżem i marchwką gotowaną. I ryż i marchewka działają ,,zatykająco " to
        znaczy powstrzymują biegunkę. U ludzi też. Spróbuj i powodzenia !
        • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:29
          Dziekuje, za wszelka cene chce wyleczyc Robaka. Mysle ze z przestawieniem na
          inne jedzenie nie bedzie problemu bo w przeciwienstwie do mojej rozpuszczonej
          pannicy DD, Robak jest grzeczny i jak jeszcze probowalam go karmnic np. serkiem
          bialym to zjadal chetnie. A DD to nawet lososia nie tknie... tylko wolowinka i
          suche.
      • misia007 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:36
        Zółwik staram sie Cie zrozumic ale nie do konca potrafie.Zgoda masz prawo czuc
        sie oszukana ale stało sie.Kot jest Twój i tylko Ty mozesz mu pomóc.Za joisaną
        doradzam wykluczyc sucha karme.Wacusia znależlizmy nieprzytomnego ,z łysymi
        nogami i ogonem z powodu biegunki własnie.Dostawał mnóstwe zastrzyków ale oprócz
        tego była dieta, początkowo woda z rozgotowanym ryzem, pózniej z coraz wiekszym
        dodatkiem gotowanego mięsa.Po dwóch tygodniach było lepiej, dodawalismy do miesa
        gerbery no i niestety jeszcze raz biegunka wróciła, znów dieta, tym razem krócej
        i koniec.wacek ma 4 lata od tej pory nie chorował.trzymam kciuki za malucha.
        • pixie65 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:49
          Moje miłe koleżanki, karma o której wspomniałam to specjalna karma lecznicza,
          właśnie na zaburzenia jelitowe...I pomimo,że to karma sucha zawiera składniki
          wyrównujące poziom elektrolitów, co przy biegunce jest niezwykle istotne...

          www.czterylapy.pl/product.php?p=1187
          Jeśli zaś o ryż chodzi, to znam przypadki, że właśnie biegunkę wywoływał-
          takie "osobnicze" przypadki...
          • misia007 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 12:52
            Pixie ja absolutnie nie chcialam kwestinować twoich rad, tylko napisałam co
            akurat w przypadku wacka czynic mi kazano i co w efekcie pomoglo.
            • pixie65 Misiu:-))) 22.02.07, 12:55
              ja doskonale rozumiem, tylko w natłoku rad "odstaw suche" zolwikowi może
              umknąć , że nie wszystkie suche są be....smile))
              • joisana Re: Misiu:-))) 22.02.07, 16:56
                Pixi a bierzesz pod uwage że kot moze mieć alergię na każde suche?! Znam
                takieog kota, od najwymyślniejszych specjalnie dla rekonwalescentów
                produkowanych karm dostawał szoku anafilaktycznego. To się zdaża sporadycznie,
                ale isę zdaża, jeśli wiec kot mimo długotrwałego leczenia ma biegunkę to ja bym
                spróbowała zmienić cąłkowicie jadłospis. A suche nie ma cudów nawet to z
                najwyższej półki ma w sobie konserwanty i skłądniki których w naturze ze
                swieckza szuukać.
          • kejt35 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 13:01
            pixie, zgadzam się z Tobą, intestinal jest świetny. Miniowi problemy jelitowe
            zaczęły się jak miał 4 miesiące, bardzo ciężki przebieg, non-stop biegunka,
            codziennie lecznica, zastrzyki. Wyszedł z tego dzięki intestinalowi, kilka
            miesięcy jadł tylko to. Trzy lata było dobrze, od lipca mamy prawie co miesiąc
            nawroty wymiotów i biegunki. Za każdym razem pomaga intestinal, ale chyba źle
            robimy, bo podleczamy go intestinalem, a potem je normalnie, czyli dobre suche
            (best choice, purina pro plan, sanabelle), kurczaki i zwykłe saszetki. Chyba
            powinniśmy znowu przestawić go na intestinal na dłuższy czas, qrcze, tylko to
            cholerstwo takie drogie jestsad W listopadzie bral zastrzyki antybiotyk i
            sterydy, generalnie po tym lepiej, nawroty rzadziej.
          • zolwik Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 13:02
            a czy to suche nadaje sie dla mlodego kota? Bo on ma 4,5 miesiaca tylko, wiec
            jest w fazie wzrostu, a na przyklad na podobnej karmie eukanuby jest napisane ze
            nie dla kotow w fazie wzrostu.
            • kejt35 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 13:46
              Miniu był w wieku wojego kotka, jak zachorował. Jadł tylko intestinal w puszkach
              Eukanuby i w saszetkach Royal canin. I tak przez parę miesięcy, aż do
              sterylizacji. Dopiero potem suche RC dla kastratów.
              Tak nam zalecił wet i dla kota było to jak najbardziej ok.
            • pixie65 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 13:52
              Zolwik, tutaj masz linkę do produktów:
              animalia.pl/sklep.php?kat=45&sortowanie=&nazwa=VD+Intestinal+s%2Fo+%28kot%29&firma=Royal+Canin

              Myślę, że bardziej mu mogą zaszkodzić uporczywe biegunki, niż karma
              lecznicza,poza tym na niej jest napisane "wysokoenergetyczna" i ja różnym swoim
              mniejszym i większym przypadkom dawłam bez obaw.Poza tym, jak się sytuacja
              wyklaruje będziesz mu jedzenie urozmaicać. Ale najpierw trzeba wyleczyć,
              dodatkowo polecam niedoceniane chyba, choć wielokrotnie też tutaj na forum
              polecane siemie lniane w postaci "herbatki z glutkiem".
              Co do kosztów...zdecydowanie bardziej wolę kota karmić, niż leczyć...smile))
              • kejt35 pixie65 22.02.07, 15:45
                Ja też wolę kota karmić niz leczyć, ale IMO intestinal jest karmą drogą. Puszka
                ( int. eukanuby) kosztuje 6zł, zakładając, że bedzie jadł 1 dziennie to
                miesięcznie robi się spora kwota. Dla mnie to nie jest mało. Czytając ten wątek
                i Twoje posty, pixie, uswiadomiłam sobie, że może znowu Miniu powinien przejść
                na intestinal na dłuższy czas, a nie z doskoku. A to, że je z doskoku jest
                rezultatem raczej zaćmienia umysłowego ( naszego), a nie oszczędzania na zdrowiu
                kota.
                Parę lat temu, w sytuacji, kiedy każdą złotówkę przed wydaniem oglądaliśmy kilka
                razy, na drogą, specjalistyczną karmę dla Minia pieniądze były zawsze. Normalne.
                Pozdrawiam!
                • pixie65 Kejt35... 22.02.07, 17:37
                  Miła Koleżanko, to doprawdy nie był z moje strony ani przytyk, ani tym bardziej
                  zarzut smile)) To wynik mojego mocno racjonalnego podejścia wynikającego właśnie z
                  mizernych środków finansowych... Puszki mogą dla mnie nie istnieć, zwłaszcza te
                  "wypasione", gdzie zawartość produktów pochodzenia zwierzęcego dochodzi do 95% -
                  wolę kupić zwykłe, świeże, wcale nie najlepszej jakości mięsko, indycze serca,
                  okrawki z kurczaka itp. Ale przekonałam się, dzięki obliczeniom mojej koleżanki,
                  że dobra sucha karma nie wychodzi drożej: kot zjada jej zdecydowanie mniej, a ma
                  z niej większy pożytek niż z taniej karmy, która składa się przeważnie z
                  roślinnych wypełniaczy. O ile oczywiście przestrzega się zaleconych ilości
                  podawania (dla mnie :dawkowania, bo jest to ok 50-70 g DZIENNIE - moje koty
                  zabiłyby mnie śmiechem smile)))Sama uważam, że cena karm (zresztą i innych
                  markowych produktów) jest kompletnie nie związana z rzeczywistą wartością.
                  Patrząc na ceny możnaby podejrzewać, że karmy te są produkowane np. z
                  nowozelandzkiej jagnięciny...wink))
                  • kejt35 Re: Kejt35... 22.02.07, 20:06
                    Miła pixie, nie odebrałam Twojej poprzedniej wypowiedzi jak zarzutsmile))
                    Jeżeli to tak wyglądało, to tylko wynik mojej nieudolności w wyrażaniu myśli i
                    emocji, które mną targają na myśl o Minia chorobie.
                    smile)) Pozdrawiam
    • nessie-jp Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 17:56
      Moja Kropka miała biegunkę właśnie po Royal Canin... Coś jej nie pasowało w
      karmach tego producenta, od Whiskasa przez RC Kitten po Intestinala - po
      wszystkim sraczka.

      Przy okazji kolejnego odrobaczania spróbuj może leku, który zwalcza także
      pierwotniaki
      • mist3 Re: Biegunka i zlosc 22.02.07, 21:16
        Moja kicia też trafiła do mnie z ogromną biegunką. Wetka dała mi leki - proszek
        do rozpuszczania w wodzie, powiedziała też, że w razie delikatnych nawrotów
        można jej podać smectę (oczywiście, jeśli biegunka trwałaby dłużej niż 2 dni -
        kazała wracać po leki). Poza tym dostałam od niej specjalną puszkową karmę
        leczniczą do rorabiania ciepłą wodą (bo przy biegunce problemem jest też
        odwodnienie) i kazała przez jakiś czas karmić również gerberem z serii
        naturalnie proste - kurczak lub indyk, a po ok. tygodniu powolutku wprowadzać
        inną karmę. Był to problem choroby ale też ogromnego zarobaczenia mojej kotki (z
        którym walczyłam ok. 8 miesięcy). Myślę więc, że pomyśl może o ponownym
        odrobaczeniu, a przede wszystkim zbadaj kał.
        W przypadku czasem występujących biegunek (moja kicia miała ostatnio takową -
        zaraziła się ode mnie grypą żołądkową) polecam oczywiście smectę, ale też
        taninal - do zdobycia w sklepie ziołowym. Plusem taninalu jest to, że nie musisz
        go kotu podawać strzykawką - moja wybredna kicia dostała go do miski z suchą
        karmą i zjadła z apetytem - byłam naprawdę w ogromnym szkou.
        • zolwik Re: Biegunka i zlosc 23.02.07, 08:17
          Ugotowalam pyszne mieso z ryzem, ktory potem zdrapywalam ze scian na wysokosci
          1,1 msmile
          DD tez ma biegunke, czyli to nie jest nietolerancja karmy, tylko cos
          zarazliwego. Jak wroce do domu to dam im smecte, a jutro do weta.
          Czy ja mam mu dawac jeszcze Nifuroksyd? czy nie ma sensu juz?
          Dzis oba Koty spaly w lozkusmile
          • joisana Re: Biegunka i zlosc 23.02.07, 10:27
            Smecta nei leczy tylko łagodzi i powleka rozognione śluzówki, powinnaś była
            dawać na okrągło, jak mozesz uważac, że po jednym posiłku z gotowanego ryżu i
            miesa nastąpi poprawa? Przecież to juz niemal stan przewlekły potrzeba czasu,
            czasu, cierpliwości i dobrego weta, obecnego na twoim miejscu olałabym i
            poszukała z prawdziwego zdażenia. O odstawieniu leku decyduje lekarz nie
            opiekyun pacjenta.
            • zolwik Re: Biegunka i zlosc 23.02.07, 11:03
              Chwileczke, ja nie licze na to ze po jednokrotnym podaniu lekarstwa cokolwiek
              sie zmieni. Nifuroksyd podaje kotu (tylko jednemu bo w sobote, kiedy bylam u
              weta tylko jeden mial biegunke) od soboty. Nie widze poprawy, wiec myslalm ze
              juz nie ma sensu dalsze podawanie.
              Tak sie rowniez zlozylo, ze pierwszy raz kiedy bylam z kotem u weterynarza bylam
              u innego, bo w niedziele nikt inny nie przyjmowal. Do obecnego weta jeszcze mam
              zaufanie, na razie widzial Robaka tylko raz i mysle ze jeszcze moze cos wymyslic.
              Wiem ze o dobrego weta bardzo trudno.
              • adrzewoj Może trzeba będzie 23.02.07, 11:25
                Przebadać oba Koty. Sprawdzić, czy są dobrze odrobaczone.

                Wszystko, co mogę Ci powiedzieć, to żebyś była wytrwała.

                Z tego, co piszesz, wygląda że Kotki się zaakceptowały. Wiem, że ich
                dolegliwości są niepokojące i dokuczliwe, ale czy mogłabyś powiedzieć, jak poza
                tym się zachowują?

                Pozdrawiam, glaski dla Obu Ogonków
                • misia007 Re: Może trzeba będzie 23.02.07, 11:46
                  Zółwiku, jesli i druga kicia ma biegunke, to raczej zarazliwe jest mocno.Mój
                  Wacus dostawał po trzy zastrzyki za kazda wizyta i mimo, ze biegunka
                  ustepowala.wet kazał mi przychodzić jakieś 5 razy.Oczywiście dieta przez cały
                  czas a mimo to jeszcze na chwilę biegunka wrócila i znów zastrzyki.Piszę ci o
                  tym ,zebyś wiedziała ,ze nawet jeśli juz sie polepszy to lepiej koty trzymac na
                  dięcie jeszcze dłuższy czas ,zeby uniknąć powtórki z rozrywki.
                • zolwik Re: Może trzeba będzie 23.02.07, 11:50
                  Z przyjemnosciasmile pomimo choroby oba sa wesole.
                  Ganiaja sie, dom ma dlugosci pewnie z 10m, i tak przez caly dom w jedna strone
                  jeden goni drugiego, a z powrotem drugi tego pierwszegosmile Wydaje mi sie wtedy,
                  ze mam w domu stado koni a nie dwa Kotysmile
                  Jak Robak wejdzie na Diduchowy fotel to dostaje od niej po glowie (tak samo
                  traktowala jamnika).
                  Czasem widze ze DD lize Robaka (pewnie robi to tylko wtedy jak ja nie widzewink, a
                  czasem chyba chcialaby miec spokoj - wtedy siada sobie gdzies wysoko i obserwuje.
                  Bardzo mi sie podoba jak oba pija wode z kranu: jeden nizej, dugi wyzejsmile
                  W nocy obudzilam sie i patrze, a oba Koty spia na moim brzuchu jeden przytulony
                  do drugiegosmile
                  Zdjec (na razie) nie robie bo bateria mi sie wyczerpala i jeszcze nie dotarlam
                  do sklepu po nowa...
                  • adrzewoj Całkiem jak u nas 23.02.07, 14:03
                    Wspólne gonitwy, zabawy, ale i chwile separacji, a czasem walka.

                    Czekam więc na nową baterię do aparatuwink)

                    Pozdrawiam - jeszcze raz życzę Ci wytrwałości
              • nessie-jp Re: Biegunka i zlosc 23.02.07, 20:19
                Ja tu widzę lamblie oczyma duszy! smile Czyli właśnie te nieszczęsne pierwotniaki.
                Mogą być też ew. bakterie beztlenowe, z tego co się orientuję. Trzeba przeleczyć
                koty, a czym, to już wet zdecyduje.

                Nifuroksazyd jest lekiem działającym tylko na objawy, czyli samą biegunkę, więc
                tak sam z siebie nic nie pomoże. Ale chyba warto podawać go dalej, bo może
                zmniejszyć cierpienia zwierzaka.

                No i jeszcze raz gorąco polecam Smectę. Może uda ci się podać zmieszaną z zupką
                Bobovita albo Gerber? Wiem z własnego doświadczenia (tak, tak, na WŁASNYCH
                jelitach doświadczyłam! wink że Smecta naprawdę baaardzo zmniejsza ból i skurcze
                biegunkowe.
                • zolwik Re: Biegunka i zlosc 26.02.07, 07:47
                  W sobote bylismy u weta. Dowiedzialam sie ze rzadsza kupa to nie jest problem
                  kotow tylko moj, bo ona mi przeszkadza, a koty wygladaja na zdrowe. Koniec
                  koncow mam pobrac kupe na badania bakteriologiczne i parazytologiczne. Normalnie
                  moje koty odwiedzaja kuwete przed moim wyjsciem do pracy, ale oczywiscie nie
                  dzis. Dzis za to znalazlam jedna zwiezla kupe zrobiona w nocy! Dalej bede
                  polowala na kupska.
                  Pozdrawiam Koty i Wlascicielismile
                  • zolwik Re: Biegunka i zlosc 28.02.07, 07:53
                    Odebralam wyniki badan - mamy kokcydia z rodzaju isospora (czy ludzie sie tym
                    moga zarazic?).
                    Rada dla wszystkich, jesli Wam sie cos wydaje to walczcie z wetem. To Wy
                    najlepiej znacie swoje koty, Wy je obserwujecie, wszystkie zmiany w zachowaniu
                    sa wazne.
                    Mam nadzieje ze moje kociska szybko wyzdrowieja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka