Dodaj do ulubionych

Biała krowa mnie zdradziła :(

22.02.07, 23:19
zakochała się ostatnio w moim mężu, na amen i na zabój
chodzi za nim, śpi z nim, przytulona, usiłuje koniecznie dać buziaka (a że
śmierdzi jej z japy, to jestem wygrana i żadnych buziaków nie ma), popłakuje,
kiedy wychodzi, chce wyjść z nim, czeka wiernie przy drzwiach, bije mnie łapą,
kiedy chcę się przytulić albo co, normalnie żona z Sycylii
mnie została na pociechę lekko wyalienowana Czarna Mamba, która generalnie nie
z tych przytulastych i czułych, hrabianka jedna
ech
czuję się porzucona
Obserwuj wątek
    • biljana Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 22.02.07, 23:50
      to normalne, ze czujesz sie zdradzona i porzuconasmile
      ale zastanow sie - przez kogo? przez kota czy przez męża? smile))))

      odrzucenie boli...

      wyrazy wspolczuciasmile

      wszystkie koty to swinie! Łączę się w bólusmile

      Mnie Majka też zdradza z każdym facetem wink Taki los... smile
    • katikot Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 22.02.07, 23:59
      Oj, współczuję...jak ona mogła!!!
    • iris101 Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 00:34
      ja nie wiem, może niech oni zalegalizują ten związek, albo co...smile))
    • nessie-jp Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 02:05
      Ach, jej. uncertain Łączę się w bólu. Małpa jedna. Małpa w białym, no.

      Mnie Saguśka nie tyle zdradziła, co odrzuciła. Na ręce się nie daje brać,
      przytulać się nie daje, pogłaskana od razu zaczyna to miejsce wylizywać (i
      jeszcze z wyrzutem patrzy, że ją uświniłam...) Ale ona tak ma do każdego, nie
      tylko do mnie.

      Ale za to jakie jest wielkie święto, jak Sagunia-Księciunia łaskawie przyjdzie
      do mnie do łóżka i POZWOLI się pogłaskać za uszami!

      Słuchajcie, a może koty dlatego wolą facetów, że faceci się mniej myją? smile)) I
      wydzielają jakieś takie... zwierzęce wonie!

      A, niepotrzebnie brałam przed chwilą prysznic. Trzeba było do kota naturalnie
      podchodzić!
      • claire_de_lune Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 08:29
        cos jest w tych plciach, bo moje chlopaki zdecydowanie wola...mnie smile
        spia przy mnie, chodza za mna z pokoju do pokoju, placza pod drzwiami, gdy
        jeszcze spie, a moj narzeczony juz dawno na nogach.
        Trza bylo se chlopa kociego brac! wink
        • histeryczka Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 08:36
          No to ja mam dwóch i obydwaj mnie wielbią. Kiedy stoję z puszką.. wink
          • pixie65 Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 08:56
            Ups...to wygląda, że ja mam Kocieja homistę...Ogólnie jest nietykalski, ale od
            początku lubi mojego sąsiada, alkoholika zresztą...Zastanawiałam się nawet o co
            mu chodzi (kotu) o ten smród gorzały, czy niemytego cielska i
            testosteronu...Ostatnio sąsiad dzwonił z mojej komórki, kiedy ją położyłam na
            półce Mietek zaczął się w nią...wcierać tak, że mało nie zrzucił...Może
            powinnam upać? (komórkę, nie kota...).Za to Dzidzia mnie kocha...i Pączek, dla
            reszty liczy się chyba tylko micha...
            • misia007 Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 11:54
              Nasze koty nie powiem za mężem szaleją, bo on uwielbia sie z nimi
              bawic.Właściwie to nie wiem kto sie lepiej bawi, bo koty nie chichocżą a mąż
              owszem.Natomiast chlopaki na pieszczoty i przytulanki wolą do mnie.Mąż zazdrosny
              nie jest bo jego adoruje Nina.Na kolana mu nie wchodzi, bo zasady ma ale
              ocieranki, powłoczyste spojrzenia(zdrowym okiem)męzowi starczaja.Tak wiec coś z
              tymi płciami na rzeczy jest.
            • kejt35 pixie 23.02.07, 12:29
              ROTFLsmile))
              może powinnaś kilka razy dziennie drynia walnąćsmile))
              • aga-kocio Re: pixie 23.02.07, 13:03
                nareszcie ktoś poruszył ten problemsmile
                Moja kocica ma tak samo- ja ją karmię i tulę a ona i tak uparcie wielbi męża.
                łazi za nim, pcha się na kolana (choć on jej nie zachęca i czasem huknie bo
                męcząca to kota...)
                Zastanawiałam się skąd ta miłość (ponadto czasem jak siedzę koło męża to tak na
                mnie patrzy...aż ciary chodzą)
                Natomiast koci facecik - cały mójsmile
                Pozdrawiam wszystkie odrzucone...
              • pixie65 Re: pixie 23.02.07, 13:24
                Tjaaaaa....i przestać się myć? wink))
                • lotoss biala krowa:) 23.02.07, 15:20
                  Jak przeczytalam tytul watku, od razu wiedzialam o co chodzi. Krowa z tej
                  bialej, nie da sie ukrycsmile. Wytlumaczenia jej zachowania moga byc rozne w
                  zaleznosci od sytuacji domowej jaka u Ciebie panuje. Musialabym sobie odswiezyc
                  nieco wiadomosci wyczytane w ksiazce, ale wydaje mi sie, ze jest to zwiazane z
                  faktem ze Twoj maz nie adoruje jej tak bardzo jak Ty to robisz. Kotka czuje ze
                  Ty jestes jej pania, pewno czesto patrzysz w jej oczy i szukasz u niej jakiejs
                  czulosci i oznak milosci. Twoj maz raczej nie szuka jej towarzystwa i przez to
                  jest bardziej dla niej atrakcyjny. Nie rozpisuje sie wiecej w tym temacie,
                  poniewaz musialabys napisac cos wiecej, a powinnam poszukac artykulow kotrej
                  kiedys czytalam.
                  U mnie jest tak, ze moje kociaki tez potrafia mnie jakby zranic czasami. Mysle
                  sobie, ze poswiecam im czas, energie, sprzatam te wszystkie ich kupy i siuski,
                  czesze je, mecze sie z ich zebami zeby je umyc, daje pysznosci, zmieniam wode i
                  generalnie je oporzadzam. One natomiast w pewne dni po prostu traktuja mnie jak
                  powietrze. Zaznaczam, ze jest tak tylko czasami i zauwazam, ze jak sie tym
                  przejmuje i zebram o jakies przytulanki to jest jeszcze gorzej. Po prostu
                  staram sie je olac w ten dzien tak jak one mnie i wszystko wraca predzej czy
                  pozniej do normy.
                  Jezeli chodzi o meza to musze przyznac, ze bardzo jestem zadowolona ze Mao go
                  tak bardzo adoruje. Wiem ze moj kocurek uwielbia mnie bardzo i mamy kontakt,
                  dlatego juz coraz mniej zazdrosna jestem o te jego dzienne powitania,
                  pozegnania... nie mniesmile. Rano jest towarzyszem siedzac na przygotowanych do
                  ubrania koszulach, garniturach... pozniej juz jak slyszy otwierane drzwi garazu
                  to zaczyna mialkac i prawie by sie posikal w majtki z tej niecierpliwosci zeby
                  znowu zobaczyc Go. Zachowuje sie prawie jak pies, skacze, mialczy, tuli sie,
                  piszczy z rozkoszy i tak jest dziennie i przez to moj maz uwielbia koty i tak
                  ma byc. Trudno, ze czuje ze moze Mao bardziej woli jego niz mnie, ale z drugiej
                  strony tez mam z nim mnostwo wspanialych chwil i mysle ze on chce nam dac tej
                  swojej milosci po rowno.
                  Sasha natomiast jest raczej moja dziewczynka, chociaz i tak nie jest taka
                  przytulanka jak Mao. Z drugiej jednak strony jak juz jest to jest cudnie i juz.
                  Nie zamienialbym tych kociakow za zadne inne.

                  Pozdrawiam i napisz jak to u Ciebie jest.
                  • trawa11 Re: biala krowa:) 23.02.07, 16:10
                    Nasz Maniek tez mnie nie kocha.On tylko do meza lgnie .Juz na glowie
                    staje ,zeby zdobyc jego milosc,a on to ma w nosie.Maz tylko glowe do gory
                    zadziera ,jaki dumny ,ze Maniek do niego sie lasi,nawet po rekach go lize.A jak
                    sobie ciagle cos gruchaja,tajemnice jakies przede mna maja ,czy co?
    • kawka74 Re: Biała krowa mnie zdradziła :( 23.02.07, 16:16
      wyszłam na prowadzenie
      Biała Krowa nie umie robić kanapek do pracy ani kawy
      małżonek potiutał parę dni 'oj, zobacz, jak ona mnie kocha, ojejejej', ale
      najwyraźniej nie da się żyć mit Luft und Liebe i przestał się tak emocjonować
      Krowie też jakoś temperatura uczuć spadła
      nnnno!
      • pixie65 Kawka! 23.02.07, 18:02
        I tak trzymać! smile)) Ale uważaj, bo jak Biała zacznie prać Mu skarpety....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka