19.04.08, 08:44
mojej Czarnej coś dokuczają
nieszczególnie często, to fakt, poza tym kot nie wykazuje żadnych objawów
choroby, biega, wścieka się, bawi, je i pije, nie ma biegunki (wręcz
przeciwnie, miewa zaparcia, stolec jest suchy i dość twardy)
Czarna pożera karmę i po krótkim czasie, może po kwadransie, zwraca ją
niestrawioną i niepogryzioną, tak, jakby łykała kocichrupki w całości (dostaje
RC Urinary), byle szybko, bez gryzienia
byłam z nią u weta chyba z półtora miesiąca temu, przy okazji problemów
moczowych, w przewodzie pokarmowym nie ma żadnego zatoru
mam wrażenie, że Czarna, z powodu nieustającej wojny o wszystko z Białą,
usiłuje najeść się zbyt szybko.
Jeśli je powoli i żuje, co ma do przeżucia, wymioty się raczej nie zdarzają
(jeśli już takowe znajdę w postaci zasuszonej niespodzianki, karma jest
nieprzetworzona, wyraźnie widać całe chrupki)
Oczywiście martwię się, wet pewnie nas i tak nie ominie na wszelki wypadek, i
to pewnie już dziś, ale czy może tak być, że wymioty wynikają ze zbyt
łapczywego jedzenia bez gryzienia?
Obserwuj wątek
    • kromisia Re: wymioty 19.04.08, 10:03
      Caracas nam tak robil jeszcze dlugo po schroniskowych
      wspomnieniach. Po prostu spieszyl sie przed Cessna. Zmienilam mu
      chrupki i teraz jak wymiotuje to tylko po trace.
      Moze zmien karme i przestaw miski => kazdy w swoim kacie, gdzie
      moga na spokojnie chrupac i jesc.
      U nas jak dostaja mokre, to Caracas w kuchni, a Cessna w pokoju
      obok. Co prawda "wymieniaja" sie miskami, ale przynajmniej nie
      widza sie. Czasami zamykam drzwi, zeby na spokojnie zjadly co maja
      zjesc. Ale to tylko rankami. Potem maja taki specjalny pojemnik z 2-
      wiema miskami, ktory otwiera sie na okreslona godzine i wtedy to
      juz sobie jakos radza. Najpierw jeden, a potem drugi.

      No ale moze skonsultuj z wetem?
      Pozdr.
      • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 10:14
        skonsultuję, oczywiście
        u nas nie da się rozdzielić misek i karmy, Biała pcha się do miski Czarnej,
        skaczą po sobie, biją się, wyjadają sobie wzajemnie, Biała rąbie żarcie jak
        maszyna, tyle że ma szczęki pitbulla i gryzie jak należy, ale Czarna - nie za
        bardzo, bo to hrabianka jest i najlepiej byłoby, gdybym jej tę karmę przeżuła i
        podała
        zaraz zadzwonię do weta, czy mam na gwałt lecieć do lecznicy, czy mam obserwować
        • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 10:33
          zadzwoniłam
          wet - na podstawie tego, co mu dość dokładnie określiłam - orzekł, że raczej nie
          ma powodu do niepokoju, natomiast trzeba by wprowadzić do diety coś, co poprawi
          poślizg w jelitach, żeby nie było potem, nie daj Boże, zatoru w jelitach
          wymioty najprawdopodobniej wynikają z tego, że kota ma permanentne zaparcia, co
          - z powodu takiej, a nie innej perystaltyki jelit - może wywoływać w rezultacie
          ostatecznym wymioty, a do kompletu - co jeszcze bardziej prawdopodobne - tworzą
          się pilobezoary. Kiedyś Czarna pozbywała się wałeczków z włosa wymiotując, teraz
          tego nie zauważyłam, więc najprawdopodobniej gdzieś to wszystko zalega i ciężko
          kotu się tego pozbyć (biedna, męczy się z tymi zaparciami).
          Wet, rzecz jasna, zaprosił na wizytę celem ustalenia diety i obejrzenia kota na
          wszelki wypadek, ale wygląda na to, że sprawa nie jest dramatycznie pilna, z
          tym, że oczywiście nie można jej zostawić odłogiem.
          dobry Boże, co ja mam z tymi kocurami, jedna alergiczna, strzela glutami
          (wybaczcie bezpośredniość), do tego z nadwagą, druga nie dość, że wrażliwy
          pęcherz ma, to jeszcze te włochy
          • br0mba Re: wymioty 19.04.08, 12:35
            sprobuj dac jej masła na poslizg, mnie tak wet kiedys poradzil, albo oleju do
            jedzonka ale tylko slonecznikowego (z olejem nie wypalilo bo sie Gruby nie
            tknal, za to maselko swieze owszem zlize)

            ja dzisiaj mialam ciezka noc, przy Gruchu, chyba mi sie czyms zatrul wczoraj bo
            wymiotowal cale popoludnie (dalam mu saszetke Gourmet perle Puriny, ale Mala tez
            jadla i nic jej nie bylo)i pol nocy potem juz sama piana bo nie mial czym, slaby
            byl okropnie, lezalam przy nim cala noc bo tak sie o niego balam, brzuch mial
            miękki i dal sie po nim dotykac wiec mu masowalam, normalnie jak dziecku
            wet po konsutlacji telefonicznej kazal mu podac Lakcid
            dzisiaj juz w miare dobrze
            zjadl troszke, napil sie i umyl i spi caly cczas

            ale ile sie strachu najadlam to moje
            • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 12:46
              biedny Grusio
              może ma wrażliwszy żołądek, coś mu nie podpasowało i gotowe
              pogłaszcz kota
          • salma75 Re: wymioty 19.04.08, 12:39
            kawka, mam to samo z moją Rudi. Identyko!
            Zaczęłam podawać jej łyżeczkę oliwy z oliwek - raz dziennie. Uwielbia ją i pije
            po prostu z miseczki, ale można też do karmy dodawać. Oprócz tego raz w tygodniu
            5cm pasty odkłaczającej. Jest o wiele lepiej. Kupki jeszcze wysuszone, ale już
            nie tak i mam wrażenie, że łatwiej je wydala. Wymioty od czasu do czasu,
            naprawdę rzadko. Spróbuj.
            • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 12:48
              czasem próbuję podać maupie masło, ale nie każde jest akceptowane
              oliwy nie chce (Biała za to chętnie, no i - jak czasem zdarza mi się zobaczyć i
              poczuć - kłopotów trawiennych nie ma)
              pastę kiedyś z nią przerabiałam, sama sobie mogłam jeść
              ja naprawdę jestem niewydolna wychowawczo, jeśli chodzi o koty - robią ze mną,
              co chcą uncertain
              • salma75 Re: wymioty 19.04.08, 13:03
                No akurat pastę to łatwo przymusowo zaaplikować, ja tak Leonowi mojemu podaję -
                na paluch i w kącik pyska, między zębiska wciskam. Nie ma bata wink.
                A próbowałaś chociaż jedzenie oliwą jej polewać? Ona w ogóle powinna jeść więcej
                mokrego niż suchego skoro ma zaparcia. No i pić, duuużo pić. Jak u niej z chlaniem?
                • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 13:12
                  pije, nawet sporo
                  żarcie musi dostawać suche, bo nie wolno jej podawać innej karmy, jak tę na
                  drogi moczowe - z nich wszystkich smakuje jej tylko RC, i to suche, mokrego nie
                  chce, zresztą mokre wyżera Biała zanim zdążę mrugnąć
                  suchą karmę polewać oliwą?
                  • salma75 Re: wymioty 19.04.08, 13:18
                    Tak, spróbuj suche polać.
                    • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 13:32
                      zatem dzisiaj na kolację Czarnula dostanie karmę z oliwą smile
                      coś zrobić muszę, bo mi się kot zatka
                      • br0mba Re: wymioty 19.04.08, 14:48
                        sprobuj ja wwziac sposobem, ja moja Funke tak zrobilam smile smarowalam jej łapke,a
                        ze koty czysciochy to zaraz wszystko zlizala smile
                        • kawka74 Re: wymioty 19.04.08, 15:04
                          Wykonałam ten numer z juvitem (koty były przeziębione i jeden dostawał
                          antybiotyk strzykawką do pyszczka, a drugi juvit na łapkę, na wzmocnienie) -
                          Biała poszła sobie umyć nogi do miski z wodą, strząsnęła i tyle z juvitu
                          zostało. Antybiotyk też próbowałam dawać na łapkę (zawiesinę), Czarna nawet nie
                          zwróciła na to uwagi, może potem coś polizała.
                          Te pomioty szatana mają nieograniczoną pomysłowość w unikaniu rzeczy
                          nieprzyjemnych i działaniu niezgodnie z oczekiwaniami państwa.
                          • kena1 Re: wymioty 19.04.08, 17:17
                            Kawka, może spróbuj izolować Czarną na czas jedzenia, bo takie nerwowe połykanie
                            żarcia nie wyjdzie jej na zdrowie. Ja Toffi zamykam z miską w łazience, żeby
                            Karmel jej nie wyżerał (i vice versa). Zaraz po tym jak jedzenie znika z misek,
                            kota jest wypuszczana.
                            • kawka74 Re: wymioty 20.04.08, 09:47
                              system jedzenia Czarnej nieco utrudnia takie rozwiązanie, bo ona podchodzi do
                              miski milion razy, skubnie mniej lub więcej, odchodzi, po jakimś czasie wraca,
                              potem znów, i tak w kółko
                              ale nic straconego - natchnęłaś mnie do wykorzystania innego patentu smile
                              czasem podawałam Czarnuli jedzenie wysoko, na którejś z górnych półek, na które
                              Czarna wchodzi z łatwością, a Biała, ze względu na kuper rozmiarów betoniarki,
                              nie ma szans - to było całkiem niegłupie wyjście i muszę do niego wrócić
                              • annb Re: wymioty 20.04.08, 10:08
                                smile
                              • kena1 Re: wymioty 20.04.08, 10:52
                                smile) Też dobry pomysł, mój szef ma taki sam patent na karmienie swoich kotów smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka