Dodaj do ulubionych

problem ze znaczącą teren Kotką

27.03.09, 19:26
wiem, pewnie o tym już było ale...
kocia Cleo ma blisko 10 m-cy, waga 2,5kg takie zdziebełko ruje miewa
średnio co 2tyg, (miała już z 3-4ruje) jak widzi kociura to go
molestuje on kastrat nie znaczący terenu ucieka gdzie pieprz
rośnie... wink
na szczęscie ona dzioba nie drze ale za to od ostatnich 2-ch ruj
znaczy teren... zaczeło sie od kropienia tam gdzie on siura (2kuwety
+wanna szmatka) ale 2dni temu nasikała/napryskała na rame okienna a
ze okna skośne to zanim przyszłam z pracy wleciało we framuge z
drwena dziś to samo... jak by było mało to dziś wlazła na nocy
stolik i obkropiła ściane centarlnie na środku... ehh zmyc sie do
końca nie dało choć zrobiliśmy od razu...
wiem, powiecie sterylka i to szybko ale to w 3miescie 250zł chwilowo
nie mamy...ehh
co mozna jeszcze zrobić?
czy po zabiegu są szanse ze nie bedzie znaczyć?
jakie są Wasze doświadczenia?
dziś Cleo nas rozbroiła...
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: problem ze znaczącą teren Kotką 27.03.09, 20:58
      W marcu niektóre kliniki robią za 100 tylko (ja skorzystałam, bo też musiałam
      taniowink), moja malusia (około roczna) też zaczęła, w trakcie rujek, podsikiwać
      tam gdzie nigdy nie sikała, teraz po sterylce kulturalnie - tylko kuwetka.
      • mist3 Re: problem ze znaczącą teren Kotką 27.03.09, 21:11
        W marcu część klinik robi taniej, a weterynarz, że tak powiem rodzinny - na
        pewno będzie skłonny rozłożyć sumę na raty.
        Jeśli kotka ma już ruje co 2 tygodnie, to istnieje spore zagrożenie że za chwilę
        wpadnie w ruję permanentną - od tego krok do ropomacicza... A przy ropomaciczu
        sterylizować już musisz - z tym, że wtedy jest większe ryzyko dla kotki, dłuższa
        rekonwalescencja (konieczność podawania leków) - a więc (oprócz zagrożenia dla
        niej) - zdecydowanie większe koszty.
        • wladziac Re: problem ze znaczącą teren Kotką 27.03.09, 21:59
          poproś weta o receptę na provere tj hormon na wyciszenie
          rujki,podaje się raz w tygodniu,ale to rozwiązanie na krótką metę i
          szybko trzeba zrobić sterylkę,ja stosowałam też ze względów
          ekonomicznych nie byłam w stanie wysterylizować kilku kocic na raz
          bo tak się zbiegło,te tabletki przy długotrwałym stosowaniu mogą nie
          muszą spowodować ropomacicze u kotki,u mnie wypadło tak teraz
          obliczam u jednej z kotek która była ostatnia w kolejce do sterylki
          jakieś 6 moze 7 tabletek i nie było skutków ubocznych,jedną rzecz
          odradzam zastrzyk hormonalny u weta bo po nim są dużo większe
          powikłania dokładnie nie wiem jakie bo nigdy się nie zdecydowałam na
          podanie ale znajomi mieli weta który to uczynił ich kotce i coś
          było z nią niewesoło no i większa szansa na ropomacicze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka