foxie777
28.06.09, 18:44
No wiec musze wam powiedziec,ze asymilacja moich maluszkow Zbyga
i Katani jest jak na razie niebywalym sukcesem.Foxie jak zwykle
olewa i wiadomo, ze jest bosem.Czarusia zlosnica,prycha i syczy
ale to normalka.Jedynie Bullet jest troche smutna,ale staramy sie
ja dopieszczac.Kociaki bawia sie jak szalone,NIGDY nie bylo
wypadku z kuweta.Sa bardzo pewne siebie i naprawde jestem
szczesliwa,ze harmonia w domu nie zostala naruszona.Oby tak dalej.
pozdr