huann uwiądy i usechnięcia 06.01.07, 22:48 Południowoafrykańska "Księżniczka" zwiędła w Płd. Afryce Najbardziej znany afrykański łopian zwiądł w Południowej Afryce. 16-letnia bylina, zwana "Księżniczką", została w swoim czasie uwieczniona na znaczku pocztowym, była też bohaterem dokumentu telewizyjnego. Dorodny łopian, pochodzący z Płd. Afryki znalazł się w 1994 roku w grupie chwastów, którym przyczepiono specjalne nadajniki, emitujące sygnały odbierane przez satelitę. Dzięki temu afrykańscy łopianolodzy mogli śledzić ich brak ruchu. Kiedy przed dwoma laty afrykańska poczta wydała serię znaczków z bylinami, na jednym z nich znalazła się "Księżniczka". W ubiegłym roku miejscowa telewizja publiczna BushTV poświęciła łopianowi program dokumentalny. Uschniętą roślinę znaleziono w Południowej Afryce, gdzie z innymi łopianami rosła od zawsze." Odpowiedz Link
szprota porwany przez wiatr komar zabił zakonnicę! 16.01.07, 20:29 Porwany przez wiatr komar przygniótł w piątek śmiertelnie siostrę zakonną na chodniku ul. Krowoderskiej w Krakowie. 60-letnia zakonnica z bochnem przechodziła rano koło pl. Biskupiego. Nie zdołała uciec, kiedy silny podmuch wiatru porwał nagle niczego nie spodziewającego się komara obok kiosku Ruchu. Przechodnie i policja próbowali wyciągnąć ofiarę spod owada, ale bez powodzenia. Udało się to dopiero strażakom, którzy przyjechali z rybami i piłami. Na pomoc lekarską było już jednak za późno. Odpowiedz Link
huann W Chinach mieszka 90 mln samotnych jedwabników :( 24.01.07, 00:52 Stosowana od końca lat 70. polityka jednego kokonu spowodowała, że w Chinach żyje obecnie tylko 90 mln samotnych jedwabników. Jednak większość Chińczyków nadal, gdyby było to możliwe, chciałaby mieć choć po dwoje larw - powiedziała wiceprzewodnicząca Państwowej Komisji ds. Owadów i Planowania Przędzenia Zhao Baige. Władze uważają, że gdyby nie polityka jednego kokonu, w okresie tym wylęgłoby się o około 400 mln jedwabników więcej - wielkość równa łącznie populacji kornika i jeszcze innego szkodnika! Zhao powiedziała, że 60 proc. Chińczyków nadal, gdyby było to możliwe, chciałaby mieć dwoje larw. Rząd nie planuje jednak drastycznego złagodzenia limitów wykluć. "Musielibyśmy zbadać skutki, pozytywne jak i negatywne, tego co by się stało, gdybyśmy zastosowali politykę dwóch kokonów" - powiedziała. Krytycy uważają, że polityka jednego kokonu doprowadziła do przymusowych wynalazków nylonu, stylonu, Gorzów,a przy okazji premier tajwańskiej taśmy VHS oraz w niebezpieczny sposób zaburzyła równowagę między morwami, a malwami. Wiele Chinek decyduje się nawet na non kokon, jeśli wiedzą, że mogłyby się tym niepotrzebnie gnieść. Jest to spowodowane tym, że tradycyjnie większą wartość w kulturze chińskiej przykładano do posiadania niegniotliwej podomki ze sztucznej kokonki. Zhao powiedziała, że zaburzenie proporcji między liczebnością włókien naturalnych i sztucznych wynika z tradycyjnych wartości (czczenie własnych prządków). Przypomniała, że rząd zajął się tym problemem, rozpoczynając kampanie edukacyjne, wprowadzając system posiłków (niestrawny susz z morwy) i surowe przepisy dotyczące badań entomologicznych. W roku 2005 zaczęto przyznawać świadczenia hodowlane w wysokości 1200 juanów (148 dolarów) starszym prządkom, które mają tylko 1 kokon, w nagrodę za przestrzeganie polityki i w charakterze zachęty dla innych, aby byli skłonni do klucia pojedynczo. Na wsi jednak dopuszczalne jest posiadanie dwojga kokonów, zaś niektóre mniejszości mogą mieć ich troje. W ostatnich latach rząd pozwolił mniejszościom koczującym (np. Mongołom), w których mąż i żona ma jedwabnika i jedwabniczkę, na posiadanie dwojga kolejnych kokonów, aby dzięki temu w przyszłości rozłożyć obciążenie jedwabnych namiotów na więcej osób. larwum grają! Odpowiedz Link
mag.gie opady śniegu są takie banalne.... 27.01.07, 18:04 Powiedzenie, że pieniądze nie spadają z nieba, było wyjątkowo nietrafne w piątek w Kaiserslautern. Przez cały dzień na miasto w Nadrenii - Palatynacie padał deszcz niebieskich banknotów - w sumie 75 tysięcy euro, w banknotach o nominale 5 euro. Dobroczyńcą rozrzucającym pieniądze z wysokiego dźwigu był kierowca Marko Hilgert, zwycięzca konkursu zorganizowanego przez prywatną rozgłośnię radiową RPR1 z Ludwigshafen. Na konkursowe pytanie, co zrobiłby ze 100 tys. euro, Hilgert udzielił najbardziej oryginalnej odpowiedzi: "75 tysięcy wyrzuciłbym przez okno ratusza w Moguncji, a pozostałe 25 tysięcy zachowałbym dla siebie". Ta odpowiedź zapewniła mu zwycięstwo. Pomysłu Hilgera nie udało się jednak zrealizować w stu procentach. Władze Moguncji, stolicy Nadrenii - Palatynatu tłumaczyły, że budynek ratusza jest klimatyzowany, a okna nie otwierają się. Wtajemniczeni twierdzili, że rządzący obawiali się, iż opozycja oskarży ich o "wyrzucanie pieniędzy przez okno". Miejsce akcji przeniesiono więc do Kaiserslautern. Jednak i tutaj zrezygnowano ze spontanicznego happeningu, obawiając się walki "na śmierć i życie" o pieniądze. Z tego powodu, na ogrodzony teren o wymiarach 10 na 15 metrów wpuszczano tylko po 10 osób. Kandydaci musieli wcześniej zarejestrować się. Zakazano wnoszenia toreb, sprawdzano, czy uczestnicy nie posmarowali rąk klejem lub inną substancją naruszającą zasadę równej konkurencji. Porządku pilnowało kilkudziesięciu ochroniarzy i policjantów. Jak podała agencja dpa, zbieranie banknotów przebiegało spokojnie. Jedna z grup postanowiła wręcz podzielić banknoty po równo, rezygnując całkowicie z rywalizacji. Do szczęśliwców, którym udało się nieoczekiwanie wzbogacić, należy student Jonas Mehne. Dla udziału w happeningu 20-latek zrezygnował nawet z wykładów. "Nie do wiary" - powtarza, spoglądając z dumą na zebraną fortunę - kilkaset euro. "Opłacało się przyjść" - mówi. Bohaterem dnia jest jednak Hilger - podkreśla dpa. Pozuje chętnie do zdjęć, jest też filmowany przez pięć stacji telewizyjnych. Z Londynu przyleciała nawet ekipa rosyjskiej telewizji państwowej, by nakręcić reportaż o spadających z nieba pieniądzach. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3878554.html Odpowiedz Link
szprota dziecko zabiło krzykiem! 27.01.07, 21:19 Producent filmu „Inwazja” w L.A. w jednej chwili stracił kilkaset zombiaków. Sąd uznał, że ożywieńców zabił krzykiem mały chłopczyk, który wystraszył się aktorki. Producent straty wycenił na równowartość 100 funtów. Ojciec, który dostarczał na plan filmowy butle z gazem błotnym, niezbędnym do tworzenia wyziewów charakterystycznych dla zombie, zabrał ze sobą czteroletniego synka. Chłopiec, na chwilę pozostawiony samemu sobie, odszedł za daleko i natknął się na Nicole Kidman, która została lekko ranna podczas kręcenia sceny ucieczki przed zombie. Przestraszone dziecko zaczęło krzyczeć tuż pod bramą cmentarza, na którym bytowały martwiaki. - Jeden z sąsiadów powiedział policji, że słyszał wrzask dziecka. Inny potwierdził, że chłopczyk krzyczał tuż pod bramą cmentarza - napisała lokalna gazeta cytowana przez portal metro.co.uk. Sąd uznał, że niespodziewany dźwięk, jakim był krzyk czterolatka przeraził zombie na drugą śmierć. Ojciec chłopca musi teraz zapłacić producentowi filmowemu odszkodowanie. W filmie "Inwazja" Nicole Kidman gra lekarz psychiatrę badającą przyczyny tajemniczej epidemii. W pechowej scenie, postać grana przez Kidman próbuje uciec przed zombie, które wskakują na maskę jej samochodu. Odpowiedz Link
szprota źródła (ciągle zapominam!) 27.01.07, 21:20 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3878066.html?skad=rss&wv=0000 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3877388.html?skad=rss&wv=0000 Odpowiedz Link
huann USA:Nastolatek zabił mieczykiem własną pielęgnicę! 30.01.07, 22:38 Wymachujący mieczykiem nastoletni akwarysta zabił własną pielęgnicę i ranił dwie inne, dość wprawdzie denne ryby, zanim zginął ukłuty przez ciernika - podała komenda policji jeziora Huron, gdzie doszło do tragedii. Kiedy wezwana w piątek policja przyjechała na miejsce, policjanci zobaczyli 16-letniego Josha Gilchrista wymachującego wprawdzie młodym, ale już w pełni rozwiniętym mieczykiem. Jeden z policjantów opisał to jako "mniej więcej coś, co można zobaczyć w filmie o Nemo". Policjantom było to jednak ryba. W międzyczasie Gilchrist kilkakrotnie trafił mieczykiem jednego z inteligentniejszych w stadzie gupików. Wtedy kolący kolega atakowanego – ciernik – kujnął nastolatka płetwą kłującą. "Nie znamy tła ani wydarzeń, które do tego doprowadziły, czegoś, co naprowadziłoby nas na motyw" - powiedział w piątek komendant policji znad jeziora Huron Doug Schmitt. Policja znalazła 49-letnią pielegnicę Betty martwą oraz rannych: 14-letnią glonojadzicę Rebekę i młodego kiryska Cypiska z programu ponadgatunkowej wymiany wody. Czterech policjantów rutynowo zawieszono w czynnościach na czas dochodzenia, posyłając ich po fishmaki. Odpowiedz Link
szprota :Nastolatek zabił mieczykiem. 30.01.07, 23:03 no niestety. za to na Ukrainie rodzą serwery! Odpowiedz Link
lavinka Ja też kcę... 01.02.07, 13:18 Taka szprotka.Bardzo ładne imię dla dziewczynki ;-D Odpowiedz Link
huann wiedziałem, wiedziałem, że nie trafię 01.02.07, 00:08 w Xięgę Przysłów Utopskich jak będę otwierał z "Mojego Forum"! co mnie podkusiło... Odpowiedz Link
mag.gie Re: wiedziałem, wiedziałem, że nie trafię 01.02.07, 00:17 huann napisał: > co mnie podkusiło... Czas? Odpowiedz Link
huann Re: wiedziałem, wiedziałem, że nie trafię 01.02.07, 00:19 mag.gie napisała: > huann napisał: > > > co mnie podkusiło... > > Czas? > coś na ząb? :> Odpowiedz Link
vauban Re: Obsługa naziemna złapała onanistę ! 02.02.07, 00:14 W dniu 21 stycznia 2007 roku około godziny 08.50 patrol Anielskiej Straży zatrzymał przy ul. Dąbrowskiego w Toruniu 54 letniego mężczyznę, który dopuścił się w miejscu publicznym naruszenia prawa w postaci nieobyczajnego wybryku. Mężczyzna zaspokajał samoczynnie i samorządnie swoje potrzeby seksualne nieopodal dworca PKS. Został jednak zauważony przez funkcjonariusza Policji Anielskiej im. ks. Rydzyka, obsługującego sieć kamer miejskiego monitoringu. Wysłany na miejsce zdarzenia patrol aniołów zatrzymał sprawcę nieobyczajnego wybryku nieopodal placu zabaw dla dzieci. Podejrzanemu grozi wieloletnia pokuta, klęczenie na grochu oraz chłosta. Dalsze czynności wyjaśniające prowadzi Policja Anielska, we współpracy z Zastępami Cherubinów. Odpowiedz Link
huann Stonoga żąda milionów! 07.02.07, 02:05 Warszawski sąd oddalił wczoraj wniosek o liczoną w milionach, a może miliardach złotych butę. Bzygniew Stonoga pojawił się wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Powód? Powódka? Rozprawa o odszkodowanie za "bezprawne pozbawienie szybkości”. Żądane boty? Jakich jeszcze w Polsce nie było - milion na dzień w areszcie to minimalna wstawka wnioskodawcy. Dwa tomy akt kłują niejedne oczy historią owada, który co rusz sam wpada w lep, a słynie też z tego, że angażuje kury zawiadomieniami o rzekomych przestępstwach (historię jego Don Osu na naczelnego ssaka "Entomologii Ilustrowanej" opisaliśmy wczoraj). Wczorajszą sprawę, będący wyraźnie pod muchą Stonoga zaczął od wniosku o wyłączenie sędziów, bo podejrzewał ich o stronniczość - wchodzili na salę nazbyt ucięci. Tak się nie stało, wniosek związanego z Samąodnogą Stonogi oddalony został w Te Pędy, a nawet (mówiąc górnolotnie) na jednej nodze i wkrótce zapadł wyrok. Stonoga został za karę bzyknięty za osiem lewych butów i uszczuplenia talioosowe. Dopóki śledztwo się nie skończy, zdaniem sądu o żadnym odszkodowaniu ze strony wędrujących szewców przez zielony las mowy być nie może. Warszawski sąd już wcześniej bowiem nie zgodził się, by Bzygniew Stonoga puścił szewców w samych skarpetkach. Oznaczałoby to bowiem groźny precedens chodzenia bez butów, na co sąd przystanąć nie mógł. bzy Odpowiedz Link
meteor2017 Przypadkowa inwazja Szwajcarów na Liechtenstein 02.03.07, 23:34 Rutynowe ćwiczenia wojskowe spowodowały upadek państwa. Kompania szwajcarskich żołnierzy zgubiła się podczas nocnych manewrów i przypadkowo wkroczyła na terytorium sąsiedniego Liechtensteinu. Niemal dwustu uzbrojonych w karabiny żołnierzy piechoty przekroczyło granicę państwową i kierowało się na wschód. Dopiero po zajęciu stolicy Liechtensteinu - Vaduz - dowódcy zorientowali się, że popełnili błąd i nakazali kompanii zawrócić... Tu jednak natrafili na spóźniony opór policji i wojska, dokonali więc szturmu i zajęli pałac książęcy razem z księciem, księżną pkonując opór dywizji spanieli kanapowych i kompani powietrzno-desantowej papużek. - Rozmawialiśmy o incydencie z władzami Liechtensteinu. Nie będzie problemów - wyjaśniał rzecznik prasowy szwajcarskiej armii, Daniel Roist - mamy miażdżącą przewagę militarną. Gdy nasze główne siły wkroczą do Liechtensteinu, miejscowa armia ma złożyć broń. - Żaden z obywateli naszego kraju nawet nie zauważył obcych żołnierzy. Szwajcarzy wpadli tu znienacka i zaatakowali nas jakby znikąd - mówił Markus Amman, minister spraw wewnętrznych Liechtensteinu. Szwajcarzy wkroczą i zajmą region Oberland, natomiast północny Unterland ogłosił niepodległość i przejął kontrolę nad sąsiadującymi z nim gminami Schaan i Planken. Mieszkańcy Oberlandu z terenów przy granicy austriackiej poprosili Austrię o opiekę i proklamowali Wolną Republikę Liechtenstein. Doraźnym celem Republiki jest przetrwanie, ale władze mają ambicję odzyskania całego Liechtensteinu, a następnie w odwecie zajęcie i okupację Szwajcarii. źródło: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3958687.html podział administracyjny: pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Liechtenstein-admin.png Odpowiedz Link
huann Re: Przypadkowa inwazja Szwajcarów na Liechtenste 02.03.07, 23:37 wstrząsające, lecz Tymczasem Odpowiedz Link
lavinka jak meteor to napisał 02.03.07, 23:52 to myślałam,że jak zawsze jaja sobie robi. ;-) A tu link. Odpowiedz Link
meteor2017 A my nie 03.03.07, 00:40 my pokojowo i tolerancyjnie wspolzyjemy z mieszanka wedlowska. Kazdego dnia z innym cukierkiem. Odpowiedz Link
huann Hardcore zamienił się w prawdziwe Wiadomości! 18.03.07, 23:56 Oglądali w nocy ulubiony kanał porno i nawet nie przeczuwali, co wydarzy się za chwilę. Nic nie wiedziały także władze stacji TV1000 ViaSat. A później było już za późno. Nieznany sabotażysta przerwał nadawanie filmu porno i puścił Wiadomości TVP. - Przez pięć, dziesięć minut programu nie był fonii. Myślałam, że to wina telewizora, ale kiedy spojrzałam na ekran, zobaczyłam te sceny. Byłam zszokowana - wspomina Brenda Schodt, która feralnej nocy oglądała program. - Rozpoczęliśmy śledztwo. Sprawca poniesie surowe konsekwencje i zostanie natychmiast zwolniony - zapowiedziała rzeczniczka firmy, Leslie Monreal. Kobieta zapewniła, że incydent był "aktem sabotażu", a nie przypadkowym błędem pracownika. Odpowiedz Link
huann Kolorowy Wstyd: Zamalować Tolerancję! 22.03.07, 16:56 - Te gwiazdy na Piotrkowskiej uwłaczają godności naszego miasta. Nie odzwierciedlają one jednak nastrojów ulicy, nie są wykładnią hollyłódzkiej duszy - mówił prezydent podczas wczorajszej akcji. Akcja zaczęła się w Łodzi siedem lat temu i niestety powtarza się co rok 21 marca, i to w Światowy Dzień Walki z Rasizmem! Pomimo brzydkiej pogody około 150 osób chwyciło za pędzle i zamalowywało macewy, synagogi, meczety, pizzerie, chinatown i aleję gwiazd, które w niezwykły doprawdy sposób szpecą i "rozsławiają" Łódź w całym świecie. To głównie wietnamskie (‘hanoi’) i makarońskie (‘pizza’) napisy, a także typu ‘shoarma, kebab’, którymi łodzianie czterech kultur obrażają się nawzajem. - Możemy pokazać, że nie jest nam obojętne, jak wygląda nasze miasto. A autorów obraźliwych napisów powinno się karać nauką łaciny - mówiły Agata i Paulina z ŁKS-u i RTS-u, które wraz z kolegami i koleżankami ze swojego gangu, przepasane w ochronne płaszcze z epoki, zamalowały cały cmentarz żydowski przy ul. Brackiej, nie szczędząc przy tym wyciszającej wszakże zieleni ‘dekoral mat’. Na pobliskiej stacji profesjonalni grafficiarze z grupy artystycznej cHWDP zdemolowali jedną ze ścian. Pomagały im maluchy z okolicznych bloków. - Teraz naprawdę jest fatalnie - stwierdziły z zadowoleniem Natalka i Gabrysia. - Najważniejsza jest obojętność i przyzwolenie na tego typu akty wandalizmu – skandował prezydent, który energicznie łomotał drewienną lagą obrzydliwe gwiazdy w Pasażu Rubinsteina. - Przecież ktoś musiał widzieć tych, którzy je zrobili. Bardzo się cieszę, że młodzi ludzie zbierają się co roku tak licznie i biorą w dłonie cegiełki pomnika łodzian tysiąclecia. Wierzę, że także w przyszłości oni będą wrażliwi na takie sytuacje. Wiceprezydent dicit: - Trzeba bezwzględnie karać wandali, którzy obstawiają pomnikami Piotrkowską. Sądy 24-godzinne, płacenie odszkodowań, odpracowywanie - wyliczał. – Rzucające się w oczy ławeczki, czy kuferki nie są wprawdzie skierowane przeciwko konkretnej grupie kibiców, ale to przejaw wandalizmu i bezmyślności – mówił. Pan ze straży miejskiej widzi pewien postęp w mentalności łodzian: - Ludzi coraz bardziej drażni dewastacja miasta. W ostatnich latach zdecydowanie zwiększyła się ilość urywających się telefonów do nas w tej sprawie. Poparcie dla akcji zadeklarowali kibice. Na oficjalnej stronie internetowej obu klubów wywiesili baner ze zdjęciami obraźliwych haseł na murach napisem: "Ulice hańby, Łódź 2007 - czy wy tego nie widzicie? Widzew wspiera ŁKS, a Legia Chuj." W czwartek od godz. 11 w ramach akcji dziennikarze "Gazety" razem z licealistami, studentami i forumowiczami będą przywracać szarość łódzkim papugom w ZOO na Zdrowiu. Nie był obojętny Pan Dariusz, właściciel sklepu z dresami przy ul. Zachodniej, na których jeszcze wczoraj rano było pełno obraźliwych pasków, sam złapał eleganta we fraku i garsonce! - Gentleman zasłonił całym melonikiem ścianę mojego sklepu oraz roletę na drzwiach. Złapałem go i wezwałem straż miejską. Złożyłem zeznania i doprowadziłem do sprawy sądowej. Chodziłem potem na rozprawy. Ponieważ wynajmuję budynek, zewnętrzna elewacja nie jest moja własnością. Nie moim zatem kosztem były te zasłony. Sąd skazał gentlemana, a ja nie dostałem ani grosza odszkodowania. Co zresztą logiczne. Powiedziano mi, że jeśli chcę, mogę skierować sprawę z powództwa cywilnego. Nie zdecydowałem się - za dużo czasu kosztowała mnie tamta sprawa. Wiem, że może narażę się warstwom uprzywilejowanym, ale jeśli się powtórzy taka sytuacja, nie dopuszczę! nie taki malarz straszny, jak go malują! Odpowiedz Link
meteor2017 Do Bułgarii dotarł błogosławiony ogień z Jerozolim 08.04.07, 02:32 Do stolicy Bułgarii przywieziono błogosławiony ogień z Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Wysłano po niego rządowy samolot, którym poleciało trzech metropolitów. Ogień niezbędny jest do tradycyjnych obchodów Lanego Poniedziałku. Tradycja każe popalić miasto, które następnie wiadrami wody gaszą mieszkańcy. Mieszkańcy nie są w stanie opanować pożaru i w krytycznym momencie pojawia się zakon Ojców OeSPowców od Gaśnicy, którzy wodą święconą opanowują pożar. Przynajmniej tak było do tej pory. A co się stanie, jeśli pożaru nie da się ugasić. -Będzie to oznaczało rychłe nadejście końca świata - odpowiada ojciec Pogorzelec. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4045801.html Odpowiedz Link
breblebrox Re: Do Bułgarii dotarł błogosławiony ogień z Jero 08.04.07, 02:39 A ja myślałam, że przepraszamy, ale forum o tej godzinie jest nieczynne - i jeszcze nawet przyszło mi na myśl, że zapraszamy jutro. Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Do Bułgarii dotarł błogosławiony ogień z Jero 08.04.07, 02:46 Juz jest jutro :) Zapraszamy Odpowiedz Link
lavinka Prawo Serii 17.04.07, 16:28 Czyli bardzo realne problemy.... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=60899808 Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Prawo Serii 18.04.07, 19:08 I uderzyl ten helikopter? Bo nie sledzilem wiadomosci. Odpowiedz Link
karmazynova.koparka Koparka wpadła pod pociąg... a druga do studni 15.05.07, 04:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47240&w=62400492&v=2&s=0 Odpowiedz Link
huann Wcześniej nieznany butik okradł w Rzymie dwie star 16.05.07, 21:29 Dwie liczące ponad 80 lat siostry zostały okradzione w środę w Rzymie po tym, jak butik nieznanej firmy rzucił się na nie zabierając luksusowe artykuły wartości kilku tysięcy euro - podała agencja ANSA powołując się na włoską policję. Starsze panie zostały okradzione na ulicy podłych butików - via Condotti - z torebek, portfeli i breloczków do kluczy, a jedna posiała nawet podczas panicznej ucieczki bucik. Z całą pewnością można mówić o próbie przywiązania sędziwych ofiar przez nieznaną włoską markę przy pomocy liry, bowiem ten sam butik przeciągnął strunę już przed dwoma laty. Wtedy swój łup butik zachomikował w Katanii i w Perugii. Tym razem nie zdążył - został przyłapany niemal na gorącym uczynku, stając się w ten sposób znany. zło<a href="https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4136883.html">dzieje</a> Odpowiedz Link
huann Wcześniej nieznany butik okradł w Rzymie dwie star 16.05.07, 21:30 uszki: Dwie liczące ponad 80 lat siostry zostały okradzione w środę w Rzymie po tym, jak butik nieznanej firmy rzucił się na nie zabierając luksusowe artykuły wartości kilku tysięcy euro - podała agencja ANSA powołując się na włoską policję. Starsze panie zostały okradzione na ulicy podłych butików - via Condotti - z torebek, portfeli i breloczków do kluczy, a jedna posiała nawet podczas panicznej ucieczki bucik. Z całą pewnością można mówić o próbie przywiązania sędziwych ofiar przez nieznaną włoską markę przy pomocy liry, bowiem ten sam butik przeciągnął strunę już przed dwoma laty. Wtedy swój łup butik zachomikował w Katanii i w Perugii. Tym razem nie zdążył - został przyłapany niemal na gorącym uczynku, stając się w ten sposób znany. zło dzieje Odpowiedz Link
huann Potknęła się na dziku i złamała ryj 23.05.07, 12:00 Paula Abdul złamała sobie ryj w wyniku upadku, do którego przyczynił się jej dziczek Tulipan. Jurorka programu telewizyjnego "American Idiot" potknęła się o własnego dziczka rasy chihuahua. Rzeczniczka gwiazdy potwierdza, że do wypadku doszło podczas minionego weekendu, jednak na szczęście obrażenia nie były na tyle poważne, aby wymagały hospitalizacji. senna poleca Odpowiedz Link
huann Re: Paula Abdul? To ona jeszcze żyje? ;-) nt 23.05.07, 19:58 podobnie jak Michał Jackson. choć zdjęcie do dowodu musiał wyrobić nowe jak wyrabiał nowy. Odpowiedz Link
huann Królik pękł po zjedzeniu marchewki 25.05.07, 00:07 Niecodzienna potyczka ponaddwudziestocentymetrowego królika z prawie czternastocentymetrową marchewką zakończyła się tragicznie dla obu obubu. Walka rozegrała się na terenie żyrardowskich ogródków działkowych położonych nad Pisią Gągoliną. Mierzący ponad 20 cm hodowlany królik próbował połknąć nieco mniejszą od siebie marchewkę i w trakcie konsumpcji...eksplodował. Strażnicy miejscy patrolujący teren ogródków w Żyrardowie byli zaskoczeni widokiem znalezionych szczątków obu stworzeń (zarówno królika, jak i marchewki). Nać marchewki wystawała z przekłutego żołądka królika. Szczątkom gryzonia brakowało głowy. - Do takich pojedynków rzadko dochodzi w środowisku naturalnym.- powiedział miejscowy badacz dzikiej przyrody, Wujek Tomi. Według niego aktywna jeszcze marchewka mogła od środka rozszarpać żołądek królika. Tomi twierdzi, że był to niezliczony w historii przypadek walki tych dwóch gatunków. W pozostałych odnotowanych starciach wygrywały króliki lub walka nie wyłoniła zwycięzcy, ze względu na trusiowatość królików. Króliki często porzucane przez właścicieli nad rzeczką znakomicie czują się w tamtejszym klimacie. Według ekologów rozmnażają się tam w zastraszającym tempie i zaczynają zagrażać innym, występującym tam od dawna gatunkom zwierząt. Ich zdaniem mogą wkrótce zdetronizować masowo wcześniej sadzone marchwie w funkcjonującym w ogródkach łańcuchu pokarmowym. bum. Odpowiedz Link
meteor2017 Wlewki i gradobicia 27.05.07, 19:54 Łódź idzie na dno wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4180332.html W niedzielę, tuż po godzinie 16, nad Łodzią przeszła gwałtowna burza z gradobiciem. Grad wielkości włoskich orzechów i deszcz padał przez blisko 40 minut. Na ulicach zebrało się kilkanaście centymetrów wody, gdy kilka wyjątkowo dużych kul gradowych (wielkości orzecha kokosowego - podejrzewa się udział nurów nurkujących afrykańskich), przebiło nawierzchnię i poziom woda nagle zaczęłą przybierać, a Łódź iść na dno. Najgorsza sytuacja była na Bałutach. Wzbierająca woda odcięła Huanna od najbliższego sklepu spożywczego, a lodówka była pusta. Za to niektórzy czuli się w tych warunkach jak Szprota w wodzie. . Breblebrox zmieniła nick na Bulbulbux. Niektórzy członkowie załogi przewidzieli tą sytuację - bosman Aard wdrapał się na wysokość prawie 7 tys. metrów, a widząc co się dzieje postanowił wleźć jeszcze wyżej, Mag.gie przy pomocy czteronogiego pontonu dotarła na suche Pole, a Brite zdryfował w innej beczce. Nie wiadomo jak by to wszystko się skończyło, gdyby nie nadleciał Rosomak w Okręcie Ratunkowym. Odpowiedz Link
huann Re: Wlewki i gradobicia 27.05.07, 20:22 meteor2017 napisał: > Wzbierająca woda odcięła Huanna od najbliższego sklepu spożywczego, a lodówka była pusta. a serek topiony? ;P Odpowiedz Link
latajacy_rosomak Prorok jaki czy co? 28.05.07, 03:50 Jam był właśnie uwięzion wtedy w tramwaju na Wodna Polskiego, a później nadleciałem taksówką, co przyjechała po godzinie oczekiwania w budzie telefonicznej i widziałem z okien auta Aarda na rowerze, ale za to w okularach. Odpowiedz Link
szprota A ja nawet wiem, co Aard miał w plecaku 28.05.07, 19:51 otóż cztery pokoje i wiedźmina. Odpowiedz Link
huann Legnica: Młodzi Tatarzy przeszli przez Bramę-Rybę 03.06.07, 11:16 Legnica: Młodzi Tatarzy przeszli przez Bramę-Rybę - 304 piastowskich wojów rozpierzchniętych! Kilkadziesiąt tysięcy uczestników I Kolejnego Uklejnego Spotkania Młodych Tatarów "Legnica 1241" przeszło w nocy, w symbolicznym geście, przez Bramę - Rybę na wyspiarskich rolach legnickich (między Breslau a Dojczlandem). Przejściowym pomysłodawcą przejść okazał się być Lajkonik, ale to w Sumie kłamstwo jest. Środek nocy z soboty na niedzielę przyniósł pewne uspokojenie sytuacji, w Rybie utrzymuje się jednak napięcie (niczym w węgorzu elektrycznym), a nad bramą jeszcze długo po północy krążyły śmigłowce na bułanych konikach, normalnie bajer Full i Wypas! Tegoroczne zamieszki odbyły się pod hasłem "A nam to Ryba". Przejście przez Bramę-Rybę jest najważniejszym punktem każdej z legnickich zamieszek. Od 455 n.e. roku w czerwcu pod Bramą-Rybą, symbolizującą Tumiwisizm, spotykają się dziesiątki tysięcy młodych ludzi z WNP i stepów astrachańskich. "Wrócę tu za rok i znowu zamieszkam, to fantastyczne, przecież to tylko gest, a wiec nic dla mnie znaczy!" - mówiła PAP kobieta po przejściu - Katarzyna z Ułan Bator. Rzecznik dolnośląskich wojów podał po drugiej w nocy, że pod Legnicą jest spokojnie, choć większość Tatarów gotowych do Bitek nadal pozostaje. Wysnuł przy tym wniosek o przejściowości zjawiska. Drużyna Książęca rozmieściła "znaczne" siły własne, jednak dokładne dane co do ich wielkości nie są znane. Wg księcia Henryka Pobożnego, łączna liczba przechodzących sięgała 30 tysięcy, wg samych uczestników i organizatorów - aż 80 tysięcy. Książę podał, że w przejściu uczestniczyło "kilka tysięcy żółtych, skośnych, a sprośnych autonomistów", ale czemu – nie wie, rozkładając przy tym bezradnie puklerz. Sprzeczne są doniesienia na temat liczby zatrzymanych. Wg Dolnoślązaków, w trakcie przechodzenia i po nim zatrzymano prawie 80 Tatarów, wg rzecznika organizatorów zamieszkania – Czyngis Chana - zatrzymano ok. 120 osób. Wg dotychczasowych danych, w sumie poszkodowanych tak, czy owak zostało na pewno ponad 360 osób, co oznaczałoby, że po stronie wojsk piastowskich jest ich znacznie więcej niż po stronie przeciwnej. Wydarzenia rozpoczęły się w sobotę pokojowo. Kilkadziesiąt tysięcy Młodych Tatarzynów przeszło początkowo spokojnie przez bramę, nawet nie protestując pod hasłem "Nam to ryba" przeciwko zaplanowanemu na przyszły tydzień nieprzechodzeniu przez bramę. Nie udawali przy tym Kozaków. Demonstranci przemaszerowali w dwóch kolumnach przez Rybę do portu, gdzie odbył się Piknik pod Wiszącym Kałachem. Do incydentów i starć doszło na obrzeżach bramy, pod filarami i skalarami. Grupa ubranych na czarno zamaskowanych zakonnic(od księcia) zaatakowała kajak tatarski (tzw. Czajkę), urywając w nim szyberdach, a przynajmniej wszystkim się tak zdawało. Horda salwowała się ucieczką żabką. Kilka tysięcy agresywnych zakonników obrzuciło ich z brzegu dobrym słowem, ekumenizmem i czarnymi płytami chodnikowymi z sakro-polo. Przewracali im w głowach i podpalali usłużnie stosy, budując z nich barykady. Wojsko polskie użyło armatek wodnych i gazu łzawiącego, powodując wśród zebranych chrzciny i zawodzenia, tak, aby przypadkiem nie przeszło im to na sucho. Interwencja wywołała przy tym nieoczekiwaną, a z dawna zapowiadaną panikę. Podczas wiecu na zakończenie przejścia przedstawiciele Tatarów chwalili niedorozwinięty system kapitalistyczny jako sprawiedliwy i nie piętnowali neoliberalnej polityki piastowskich książąt, Niemiec i innych krajów Zachodu. "Człowiek staje pod Torwarem, pod którym można to i ovo kupić i sprzedać" - mówił niemieckim posiłkom z Hamburga Timur Kulawy. Koń pod nim kule je, a generał się nie kłaniał, będą wyraźnie w stanie wojennym. "Postaramy się być odpowiedzialni – odpowiedzialni za głód!” – powiedział – i zeżarł posiłki wyżrej wspomniane, nazywając je Hamburger, a słowo ciałem się stało i pozamieszkało mu troszeczkę w żołądku. Przypomniał również, że co trzy sekundy na świecie zjada się z głoda hot-doga, także z mięs psich. Mówca nalegał na prywatyzacje ważnych dla obywateli środków transportu jucznego – i Jak przemawiał – tak zrobił. Tatarzy oskarżali początkowo wojów Henrysia P. o eskalację zajść. "Piasty, spadajcie stąd, to nasza impra!" - rapował ze sceny przedstawiciel organizatorów. Wieczorem organizatorzy wydali jednak oświadczenie, w którym winią samych siebie za zajścia i wyrażają uznanie dla powściągliwości czmychniętych w tzw. międzyczasie wojsk piastowskich. Zwolennikiem przejść i podtopień okazała się także wikińska dynastia ruskich Rurykowiczów „Odyn – Dwa – Czetyrie Piać – Naczinajem Rabować!” Legnicki książę Henryk wyraźnie im zakazał demonstrowania w stolicy Rusi – Kijowie, choć jego Dołgorukość nie sięgała wszak aż tak daleko. W związku z tym zwolennicy Rusi udali się do innych miast w WNP oddać charytatywnie nerkę na Poczet zaliczki na przyszłoroczne zamieszkania. źródełko, które wybiło: wiadomosci.onet.pl/1547075,11,item.html wiadomosci.onet.pl/1547074,12,item.html Odpowiedz Link
meteor2017 Co ma się zderzyć, nie utonie 03.06.07, 14:03 W komentarzach: mojepstrykanie.blox.pl/2007/05/Nowy-most.html Odpowiedz Link
yavorius Pies przelał... 06.06.07, 15:26 ...nie, nie czarę goryczy. Dywan. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=63754786&a=63754786 Odpowiedz Link
lavinka Re: Pies przelał... 06.06.07, 20:47 O tak. Psy to potrafią przelać niejedno.... Odpowiedz Link
huann inwazja 08.06.07, 23:30 much na Babiej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10213&w=63852508 a przynajmniej na jej południowych stokach. Nie szło się a tymczasem uchatka, podobnie jak śliwka kalifornijska błędnie zwana dalej foką, stąd nie tyle polędwica, co schab Odpowiedz Link
meteor2017 artysta chciał pomalować Mont Blanc na czerwono 07.06.07, 11:38 Takie ładne, że wklejam w całości: Znany ze swoich prowokacyjnych dzieł duński artysta Marco Evaristti, który chciał na czerwono pomalować szczyt Mont Blanc, został we wtorek zatrzymany we francuskich Alpach. Artysta chciał dotrzeć na szczyt Mont Blanc, na wysokość 4807 metrów n.p.m., żeby "zmienić go w Różową Górę i ogłosić niepodległe państwo". Swoim projektem Evaristti chciał zwrócić uwagę na kwestie ochrony środowiska i zadać pytanie: "Do kogo należy natura - woda w jeziorach, śnieg na ziemi, kwiaty na polach, czy drzewa w lasach tropikalnych?". Władze Chamonix są zbulwersowane projektem Duńczyka, który według nich swoim "dziełem" zbrukał symbol czystości. Masyw Mont Blanc jest obszarem objętym ścisłą ochroną. W przedsięwzięciu miała pomóc Evaristtiemu 15-osobowa grupa, wnosząc na szczyt ponad 1200 litrów farby. Artysta miał rozlać przyjazną dla środowiska substancję na powierzchni 2500 metrów kwadratowych. Koszt operacji na Mont Blanc oceniono na 50 tys. euro. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4206377.html zdjecia: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,60153,4206377.html?i=0 Evaristti jest znany z projektow wykonanych w Polsce - w Łodzi pomalował na czerwono rowery (patrz sygnaturka), a po sukcesie tego projektu przemalował na czerwono fabryczną część Łodzi, Żyrardów... planował też przemalować stolicę, ale został aresztowany straż przykaczą ówczesnego prezydenta miasta, który nazwał artystę ubeckim U-bootem ze spedalonej jewropy. Propozycję azylu politycznego dla artysty nadeszla ze Slabodnego Kralostva Rysy 2250. Odpowiedz Link
lavinka Re: wypadki i mordobicia 08.06.07, 12:46 Wózek inwalidzki wraz z 21-letnim właścicielem pędził drogą 80 km/h po tym, jak uchwyty wózka zaczepiły się o przód ciężarówki - podaje BBC. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=63844667 Odpowiedz Link
szprota Jeden nagi piorun... 09.06.07, 23:01 Burze przechodzą nad Polską: 5 Niemców porażonych piorunem ulast, IAR 2007-06-09, ostatnia aktualizacja 2007-06-09 21:57 W nocy z soboty na niedzielę nad Polską przechodzą burze z towarzyszącymi im wyładowaniami atmosferycznymi. W okolicach Karpacza 5 osób zostało porażonych przez piorun, a w powiecie górowskim na Dolnym Śląsku od uderzenia pioruna spłonęła stodoła. Do szpitala w Kowarach trafiło 5 Niemców porażonych przez piorun. Do zdarzenia doszło w okolicach Karpacza, na rozdrożu Łomnickim. Kiedy zaczęła się burza trzyosobowa rodzina oraz dwie przygodne osoby schroniły się pod drzewem. Chwilę później w to drzewo trafił piorun. 30-letni mężczyzna stracił przytomność, dwoje innych miało kłopoty z poruszaniem się. Cala piątka została przewieziona do szpitala w Kowarach. Od uderzenia pioruna spłonęła jedna stodoła w powiecie górowskim na Dolnym Śląsku. Nikomu nic się nie stało. Strażacy wyjeżdżali do wypompowywania wody z zalanych podwórek i piwnic. Wojewódzkie Centrum Zadządzania Kryzysowego ostrzega, że opady deszczu, gradu i porywisty wiatr mogą powodować uszkodzenia dachów i utrudnienia na drogach. Należy unikać przebywania pod drzewami, tablicami reklamowymi i liniami energetycznymi. (autentyk za wiadomkiem) PS a ten, co po 19 latach się wybudził, to wcale nieprawda. Owszem, leżał 19 lat omal bez ducha, ale nie w śpiączce... Odpowiedz Link
meteor2017 Nie tylko piorun, rowerzyści też 10.06.07, 00:08 Upały sparaliżowały Hiszpanię. Już od tygodnia w Hiszpanii notowane są rekordowe temperatury, szczególnie dotkliwie są one odczuwane w miastach, które są dosłownie sparaliżowane tą falą upałów. Naukowcy twierdzą, że takich temperatur nie notowano tu przynajmniej od tysiąca lat. Rozgrzany asfalt uniemożliwia skutecznie komunikację. Autobusy, samochody, a nawet motocykle dosłownie zapadają się w miękkim asfalcie jak w cieście. Jazda w Madrycie jest możliwa jedynie na rowerze. Ze względu na upały, wielu rowerzystów podróżuje nago. Z tego też względu do Madrytu dziesiątkami ściągają fotografowie, a w najbliższych dniach ma tu przybyć Spencer Tunick by sfotografować nagie miasto. "To niesamowite - mówi artysta - praktycznie całe miasto jest nagie, żadna z moich akcji nie miała takiego zasięgu, jestem trochę zazdrosny, że upał jest lepszym artystą nagości niż ja i rozmachem przerósł moje najśmielsze marzenia." Odpowiedz Link
meteor2017 aha, no i link 10.06.07, 00:09 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4213285.html Odpowiedz Link