Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
15.01.10, 05:48
Lubie wszystko co sie na M zaczyna.Milbledon i Melbourne sa moimi
ulubionymi.
2 cwiara-Patrze wiec na drabinki i juz nie bede pisal o "GENIALNYM
LOSOWANIU AGNIESZKI W MELBOURNE" ,bo wszyscy to widza na wlasne oczy.
Niemniej genialnie wylosowala Wozniacki i jak sie nie spotkaja w
finale swojej cwiary to bedzie cud nad cudami,bo Venus ledwo nogi za
soba ciaga i bedzie miala problemy z przejsciem dwoch rund.
To byla druga cwiara,ale zacznijmy od pierwszej.
www.australianopen.com/en_AU/scores/draws/ws/r1s1.html
1 cwiara-Gdyby nie obecnosc Sereny,to bylaby taka sama nedza jak w
drugiej cwiartce
3 cwiara-Zaczne od najsilniejszych:Clijsters,Henin,Dementieva,Rezai-
kazda z nich moze wygrac ten caly turniej.
Troche slabsze sa Pennetta i Kuzniecova.
O ile zaklad ze Wickmayer z eliminacji przyjdzie wlasnie do tej
cwiary,zeby nie niepokoic
4 cwiara-Olaboga Safina.Nie wiadomo jaka Sharapova i wiadomo ze slaba
Jankovic.
No tak,ale ta beznadziejna Jankovic wylosowala tak slabe
przeciwniczki(podobnie jak A.Rad i Caro) ze bedzie doopa wolowa jak
nie zagra w cwiartce.
Ozdoba calej imprezy bedzie wystep w pierwszej rundzie Kirilenko
przeciwko Sharapovey.