Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najlepiej Zorganizowany Turniej

    IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.14, 20:47
    Turniej który był najlepiej zorganizowany z punktu widzenia stworzenia warunków gry, oraz jakości transmisji. warunki gry, to piłki, nawierzchnia, siatka, wielkość kortu z wybiegiem, wysokość hali, warunki atmosferyczne, ewentualna klimatyzacja. jakość transmisji to oczywiście zawsze czysty i bez imputlagów ze zmugami obraz, czego nie ma w TVP, ale poza jakością samej transmisji, ujęcie i kadr kortu. piłki - powinny być lekkie, mniejsze, najlepiej nie za miękkie dynamiczne i sprężyste, ale lekkość i małość to priorytet. trzeba pamiętać, że dzisiaj piłki są z reguły wielkie i kauczukowe dość ciężkie, więc mała piłka i lekka na dziesiejsze warunki to i tak pogrubiony standard lat 90tych. nawierzchnia powinna utrudniać podbijanie, a przynajmniej go nie ułatwiać, powodować nisko kozioł, wspierać rotacje kątowe i awansujące, oraz slajsa, zamiast topspina pod górę. siatka powinna być mocno naciągnięta. najlepsze są warunki halowe, bez rozrzedzonego powietrza, z wysokim sufitem i jak największym wybiegiem a nie jakaś gra pod bandami. warunki tranmisji muszą pokazywać przede wszystkim obraz kortu w kadrze dobrze oddającym kąty, znajdującym się lekko z góry za tenisistami, a nie nad tenisistami z lotu ptaka jak z jakiegoś wieżowca. właśnie między innymi długie wybiegi pozwalają lepiej oddać kadr. oczywiście kadr powinien być jak najbliższy i najniższy ale zachowując dobre proporcje. w tym roku nie oglądałem za wiele turniejów ale z tych co widziałem wygrała zdecydowanie








    1) Bazylea

    piłki były lekkie, zwrotne, odbijały się niezbyt mocno od nawierzchni, nie były wolne, ale nie przyspieszały bardzo w hali. czyli średnio szybka sprawiedliwa gra, a nawierzchnia oddająca kąty i aktywne zamiary tenisistów. przede wszystkim optymalny kadr, który pokazywał grę z naturalnej perspektywy. dobra nawierzchnia, dobre piłki, sprawiedliwa gra, i bardzo udany kadr to zdecydowany wyznacznik standardu, transmisji z turnieju pod dachem.

    2) Valencia

    analogiczny turniej jak Bazylea, odbywający się w tym samym tygodniu. i rzeczywiście różnic praktycznie nie widać żadnych. świetna nowoczesna futurystyczna hala, ekskluzywne warunki, bardzo dobrze przygotowany turniej. identyczna nawierzchnia, i identyczny kolor kortu, duży wybieg jak na turniej 500. wydaje się że nawierzchnia prawie się od Bazylei nie różniła, ale trochę inne były piłki, na pewno większe. tak czy inaczej gra była bardzo różnorodna, techniczo ofensywna ale dało się normalnie pograć a więc średnio szybkie sprawiedliwe warunki gry. no i tranmisja bardzo podobna jak z Bazylei, Bazylea miała chyba lekko lepszy kadr ale za to nieco z bocznego ujęcia, więc turnieje bardzo porównywalne pod każdym względem.

    3) Metz

    to powyższe to kopia sprzed roku, ale w tym się nic nie zmieniło, więc przekopiowałem. Metz to bardzo podobny turniej do powyższych należący do kolekcji turniejów niebieskich rozgrywanych pod koniec sezonu. nie jestem żadnym fanem niebieskiego koloru, ale tak się składa że te turnieje mają zoptymalizowane warunki gry. ten może nie jest taki super jak Bazylea czy Valencia, ale piłki zdecydowanie stworzone do sprawiedliwej ofensywnej gry są. odbijają się lekko, nie ma kauczukowego podskoku i bombardujących topspinów zagrać łatwo to nie ma. lekka piłka mało dynamiczna wymaga zaatakowania żeby ją skończyć, przyspiesza za to przy odpowiednim nastawieniu bardzo dobrze. kadr bardzo dobry, ogląda się naturalnie.

    4) Kitzbuhel

    do tego zestawienia dodał bym turniej w Kitzbuhel. wszystkie te turnieje mają bardzo podobny kadr, który pozwala na oglądanie meczu we właściwym tempie, a zarazem z zachowaniem odpowiednich wrażeń kątowych. turniej jak na mączkę dość dynamiczny, piłki w zasadzie standardowe, ale kadr praktycznie tożsamy z poprzednimi więc ogląda się dobrze, chociaż warunki turniejów halowych są jeszcze lepsze.













    Obserwuj wątek
      • Gość: Młot na Ekspertów Spinning IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.14, 22:45
        Gość portalu: Wypowiedź Eksperta napisał(a):

        > nawierzchnia powinna [...] wspierać rotacje kątowe i awansujące, oraz slajsa, zamiast topspina pod górę

        Obawiam sę, że ma Pan pewne kopoty z pojęciami, Panie Ekspercie. Topspin to jest właśnie rotacja awansująca, a Pan upiera się te sprawy rozróżniać. Są cztery podstawowe rodzaje rotacji: topspin - kiedy piłka obraca się tak, że jej wierzch (czyli top) porusza się zgodnie z kierunkiem jej ruchu postępowego; underspin, kiedy obrót dokonuje się wkół tej samej osi, co poprzednio, lecz w przeciwnym kierunku; oraz dwa rodzaje sidespinu, kiedy to piłka obraca się wokół osi pionowej - w lewo bądź w prawo. Rotacja topspinowa nazywana jest awansującą ze względu na to, że przy kontakcie z nawierzchnią piłka doznaje przyspieszenia (a więc i spłaszczenia trajektorii odbicia) wskutek zamiany części energii ruchu obrotowego na energię ruchu postępowego. Symetrycznie, underspin nazywany jest rotacją wsteczną (backspin). Backspin oraz sidespin pojawia przy różnych wariantach uderzenia slajsowanego - z tym, że czysty sidespin występuje raczej w tenisie stołowym, niż ziemnym; w tenisie ziemnym mamy do czynienia raczej z rotacjami ukośnymi, pośrednimi pomiędzy backspinem a sidespinem.

        Trzeba co prawda przyznać, że w praktyce komentatorów tenisa użycie słowa topspin jest często ograniczane do sytuacji, gdy piłka jest przenoszona dość wysoko nad siatką ("półgórna"); silna rotacja ma wtedy za zadanie utrudnić rywalowi odbicie piłki. To jest topspin, który możnaby nazwać defensywnym. Topspin stosowany w celach ofensywnych nazywany bywa liftem - używa się tego słowa wtedy, gdy piłka przechodzi nisko nad siatką, a celem rotacji jest nadanie piłce przyspieszenia i obniżenia kozła po odbiciu. Ale nawet i w tym węższym znaczeniu topspin pozostaje rotacją awansującą; decyduje o tym oś i kierunek obrotu, które w lifcie i w topspinie defensywnym są te same.
        • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Spinning IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.14, 16:02
          cieszy mnie jedna merytoryczna wypowiedź na rok na tym forum, pomijając moje uczone wypowiedzi z którymi nie można jej porównywać.

          kiedyś o tym pisałem bardziej potocznym językiem. według przez Ciebie przytoczonych definicji, wszystkie niemal nawierzchnie (nawet trawa) są projektowane tak, żeby wzrastało znaczenie topspinu, a malało znaczenie każdej innej rotacji. chodzi o to żeby się z tym zgodzić co do zasady.

          decyduje o całości połączenie wyboru nawierzchni, z wyborem piłki. o ile jeszcze nawierzchnie czasami nie są tak wredne jak mogłyby być, o tyle piłki właściwie wszystkie są robione dla topspinowych bombardierów. wyróżniamy jakby 2 rodzaje tego topspina który zyskuje w dzisiejszych warunkach. albo jest to "Nadalowy" topspin, charakterystyczny dla kiedyś Horny, Andreeva itd. albo jest to taki niby bardziej ofensywny też "bombardujący" top spin, charakterystyczny dla Verdasco, Melzera, i zresztą całkiem dużej liczby zawodników którzy od czasu do czasu takiej "bomby" używają. uderzenie polega z grubsza na zawinięciu piłki nadgarstkiem z dużym dodatkiem fizycznej siły z czego w dzisiejszych warunkach zawsze wychodzi piłka odskakująca od nawierzchni w górę, łącząc siłę kozła z przyspieszeniem. nigdy jednak ta piłka nie odbija się nazwijmy to płasko.

          lift który był charakterystyczny dla tenisa lat 90tych odszedł w niepamięć, i nawet w hali dzisiaj praktycznie się go nie da grać. czasami tenisiści dostosowali technikę odbijania do tej topspinowej gry, mimo, że ich klasyczne wyszkolenie jest naturalnie dopasowane do grania lifta. lift jednak nie jest efektywny na tych nawierzchniach i przy tych piłkach, w związku z czym przeszli na coś co można nazwać "wypośrodkowanym" topspinem, niższym od bombardierowego, i od tego Nadalowego, ale topspinem, a nie liftem. to przykłady chociażby Gasqueta, Dimitrova itd.

          lift został zabity. rotacje typowe dla uderzeń slajsowanych i tych ukośnych pośrednich zostały tak zniwelowane przez piłki i nawierzchnie że nawet jak ktoś próbuje tak zagrać, w efekcie praktycznie nie występują. proszę zobaczyć co się stało ze slajsem. dziś jest to piłka podbita i podniesiona do góry, stojąca po odbiciu od nawierzchni, kozioł na powierzchni uda przeciętnego wzrostem człowieka (175 cm powiedzmy). najbardziej płasko cięte slajsy np Chardyego, w większości przypadków nie mają żadnego kąśliwego efektu. wszyscy więc walą topspinem, i bardzo dobrze że jest jeszcze kilka turniejów gdzie nie jest tak jak kiedyś, ale da się bardziej wszechstronnie.

          warto też uzmysłowić laikom jak zmalała w ostatnich 10 latach jakość uderzenia topspinowego. kiedyś żeby topspin był uderzeniem robiącym wrażenie, trzeba było mieć ponadprzeciętną technikę żeby taki efekt uzyskać. teraz, właściwie sprzęt sam tak gra, i trudno zagrać inaczej. ideałem byłyby warunki gdzie każde uderzenie w zależności od woli tenisisty można by wygenerować, zgodnie z zamiarem gracza. moim zdaniem takie warunki w dzisiejszych czasach najłatwiej jest uzyskać przy powróceniu do rozmiaru piłek z lat 90tych, oraz szybkiej twardej mączce, bądź wolnym ale pozbawionym kauczuku hardzie (coś w rodzaju asfaltu na amerykańskich kortach bez gumy na wykładzinie).

          dzisiaj różnice między tenisem stołowym a ziemnym maleją. mam na myśli przede wszystkim te zagrania zawijane nadgarstkiem, typowe dla Federera, Gasqueta, z bekhendu, można się cieszyć że naciągi jeszcze nie są z gumy. ale ja grałem za najlepszych czasów w pingla rakietką marki Schlazzenger..

          za najbardziej wariantową grę i tak uznaję po latach badmintona. tempo jest największe, wariantów najwięcej, nawierzchnia nie wpływa na grę.

          trudno powiedzie czy topspin Nadala kiedy gra winnera czy kiedyś Araziego czy Riosa była defensywny. to bardzo umowny powiedziałbym podział jest.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka