Dodaj do ulubionych

22.05.2006-część druga

31.05.06, 21:20
heh... ja tez jak byłam w domu a nie w pracy to żeby przetrwać jakos te dni
to się brałam za porzadki:) w zyciu nie mialam tak wysprzatanego mieszkanka
jak teraz:)Ale nie wpadlam na pomysl zeby jechac po gazete 40km :D:D: ale
jestescie z mamą zakręcone:D gratuluje pomyslu
Obserwuj wątek
    • sonia2301 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:23
      siedzenie w kompie to tez jest jakis sposób:) Jak skończę dietkę to będzie mi
      brakowało napewno tego forum:)
    • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:25
      wiesz ja mam od pół roku prawie prawko to aż się palę do podróży!! A mama nie
      chciała już siedzieć w sklepie bo już wszystkie drobne (po 1, 2, 5, 10 i 20 gr.)
      już policzyła i zrolowała i jej się nudziło - abyło tego ponad 200zł więc trochę
      było. A ja zachaczyłam na końcówkę liczenie i też coś zrobiłam i się nie
      nudziłam!!:)
      • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:27
        ja ciągle tu siedzę i czytam i mobilizuje się wynikami innych i trochę
        przerażają mnie rezygnację w środku tej diety:(( szkoda że nie wszyscy kończą:((
        • sonia2301 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:47
          no szkoda... ale kazdy organizm reaguje inaczej... niektorym wzgledy zdrowotne
          nie pozwalaja dotrwac do konca. ale najwazniejsze jak sa efekty... to wzmacnia
          i daje taka siłe ze chce sie jeszcze i jeszcze wiecej:) pozdrawiam Cię i Twoją
          Mamę.. i idę spać... jutro do pracy nie ma lekko:)
          • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:52
            dobrej nocy życzę, ja jeszcze nie idę spać bo mam wakację ale niedługo pewnie
            wyląduje w łóżku bo mi się nudzi. Do jutra ja będę najwcześniej o 9 - 10 ja się
            wyśpię ! Trzymaj się
    • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 31.05.06, 21:46
      a tak właściwie trzy gazety!!
      • sonia2301 11 dzień 01.06.06, 08:08
        wreszcie czuje sie dobrze i lekko:) qrcze... już tylko 3 dni:( mnie tego będzie
        brakowało... tak mysle ze 1 dnia po tym 13 dniu zostanę na podobnych kaloriach
        tylko wymienie szpinak brokuły i gotowane mieso na owoce. Dużo, dużo owoców...
        • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 09:56
          przerażliwie mi zimno.... nie wiem czy to pogoda a może sadełko przestało mnie
          grzać:) bo go juz prawie nie ma:)
          • uhcems Re: 11 dzień 01.06.06, 11:43
            drogie Panie ja tez juz 11 dzien.
            Soniu tez mi bardzo zimno szcegolnie mam zimne dlonie.
            O 13 obiad - jako (juz nie moge na nie patrzec) marchewka (tez nie moge na nia
            patrzec) twarożek (to trzymama mnie przy zyciu)
            A jak juz sie skonczy to napije sie zimnego pysznego piwka :)
            Trwajcie!!

            • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 11:48
              no ja tez mam lodowate dłonie:( qrcze a ja w niedzielę zacznę dzień od pysznej
              słodziutkiej i jednej jedynej krówki:D:D a potem znowu góra 700kal dziennie.
              • ivus1 Re: 11 dzień 01.06.06, 11:50
                najgorsze że dopada mnie chęć na jakieś słodkie...Choćby kawałek czekoladki z
                dużymi orzechami...
                • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 11:58
                  zebyśmy tylko po tym wszystkim nie dorwały się jak zwariowane do wszystkiego co
                  było zakazane:) Ja może nie tak bardzo tęsknię za słodyczami chciaz przed dieta
                  lubilam zjesc cale pudelko ptasiego mleczka w 1 dzien:) mniam ale tesknie za
                  chlebem... takim jeszcze cieplutkim z chrupiącą skórką... to moj jedyny grzech
                  jaki popelnilam w ciagu tych 11 dni... od czasu do czasu ukroiłam sobie
                  paseczek skórki ( wiecie taki pól cm szerokości i z 5 dług.) i sie nim
                  delektowałam... Co za rozkosz dla podniebienia... no ale weszłysmy na
                  niebezpieczny temat jedzenia:D:D
                  • ivus1 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:03
                    no właśnie ja tez bardzo niestety lubię pieczywo, wiec wyobraź sobie jakie
                    katusze przechodzę patrząc jak wszyscy chrupią świeży chlebek z piekarni w
                    takich grubych pajdach posmarowany świeżym smaloszkiem (a mamy takiego speca od
                    gotowania w pracy, smalec robi z mięskiem, skwarkami majerankiem, cebulką i
                    jabłkiem-pychotaa!! )ogórek małosolny. I wszystko byłoby do przeżycia bo
                    zamknęłabym się w swoim pokoju w biurze ale do wc trzeba przejść przez kuchnię,
                    więc wyobraź sobie:-( a ja po tej wodzie chodzę najdalej co godzinę...
                    • ivus1 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:06
                      kurcze i pracy mam co nie miara ale muszę tu zaglądać bo jakoś tak lżej mi na
                      duchu że wy też się meczycie i cierpicie. soniu czy ty jeszcze od rana na kawce
                      czy huż po serku?? Bo ja nie wytrzymałam i go pochłonęłam. zostały mi jajko i
                      marchewka
                      • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:12
                        ja tylko kawke wypiłam... jajek zapomnialam wziąc z domu więc tylko twarozek z
                        rzodkiewką i marchewka... ale czekam co najmniej do 13
                        • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:24
                          Dziewczyny ja też jestem tylko na kawce i grzance bo jestem na trzecim dniu
                          (mama też) no i właśnie wypiłam herbatkę czerwnoą (mama to 2-3 herbatki takie
                          sobie zaserwowała). Ja jem około 13 ale nie wiem czy dzisiaj nie później bo
                          śniadanie jadłam o 11 bo tak późno wstałam !! Mama o 6 więc może zaraz będzie
                          jeść!! Ja też bym coś już zjadła jak bym wstała wcześniej.
                          Ps Czytałam wasze wcześniejsze wypowiedzi i muszę przyznać że głodna na tej
                          diecie nie jestem ale brakuje mi ciągle czegoś słodkiego. Jak zastępowałam mamę
                          z pół może godzinę w sklpie to cały czas miałam kontakt wzrokowy ze świerzusim
                          pączkiem i białą czekoladą!!!!
                          • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:31
                            jakbym ja tak musiała patrzeć i wachac wszystkie te zapachy jakie są w sklepie
                            to pewnie bym sie złamała> Dobrze ze mam tutaj tylko papierki i papierki a na
                            nie raczej się nie rzucę:D.. podziwiam Was dziewczyny
                            • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:38
                              wiesz my mamy sklep od 6-7 lat to nauczyłyśmy się kontrolować!! Ale ja mam
                              olbrzymią słabość do pomidorów!! Jak ograniczałam jedzenie i była głodna to
                              sobię zjadłam nawet 5 malutkich pomidorków dziennie a teraz???!!!!
                              • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:41
                                A z resztą byłam po śniadaniu a właściwie w jego trakcie!!! więc aż tak źle nie
                                było!! Ale mamie dzisiaj współczuje naprawdę bo przywieźli prywatną kiełbasę i
                                ona nawet spróbować jej nie może:(( ja to jej nawet nie lubię ale ona... Na jej
                                szczęście rozchodzą się jak świerze bułeczki więc w krótce jej nie będzie
                                • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:46
                                  słuchaj ale pomidory nie mają dużo kalorii. Najwyzej czegoś innego zjesz mniej.
                                  Trzymasz się tak dosłownie diety czy ją troszkę naginasz?
                                  • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:51
                                    trzymam sie dosłownie dopuki nie ma szpinaku i innego mięsa niż filet z kurczaka
                                    zamieniając mięso każde właśnie na filet a szpinaku na nic nie zamieniam tylko
                                    po prostu go nie jem a i sałaty też juz nie jem bo to za dużo z resztą ja i tak
                                    głodna nie chodze a kolejnych kalori nie chce sobie dodawać:)
                                    • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:57
                                      ale jak nie jesz ani szpinaku ani salaty to w zamian mozesz zjesc pomidorka.
                                      Nie dodasz kalorii... no ale Cie nie namawiam zeby nie bylo potem na mnie:D
                                    • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 12:59
                                      a teraz mi się czerwona herbatka skończyła i mam samą wodę koło siebie tak więc
                                      niedługo pójdę sobie zrobić ale póki co jestem u siebie w pokoju i wodę pije!!
                                      wmawiam sobie przy tym że ona nie jest taka zła - bo nie ma sobie co obrzydzać w
                                      końcu 11 dni razem z dzisiejszym przede mną więc... same rozumiecie!!
                                      • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:02
                                        a pomidorów raczej jeść nie będę ale później z zapartym tchem chyba poszukam
                                        diety pomidorowej !!! Jakbyś znalazła, dgdzieś taką przypadkiem to napisz mi na
                                        czym polega!!! albo sama przez cały dzień będę jadła pomidory ale tata mnie
                                        oszczega przed uczuleniem więc nie wiem chyba będę wapno też wcinać!!:)
                                      • edytka177 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:02
                                        wiecie...ze co do tego zimna to mi tez jest strasznie,ciagle zimne rece i ciagle
                                        zimno..brrrr...az wszyscy sie dziwia, a ja nie skojarzylam tego z dietka :) a ja
                                        wlasnie jak czegos nie lubie to nie zjem,ale znajde cos co ma podobna ilosc
                                        kalorii...wiec staram sie nie przekraczac tej dziennej dawki :) damy rade
                                        dziewczyny :)
                                        • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:05
                                          no ale tak ogólnie jest zimno!! zesztą ogranizm przy takich dawkach kalori nie
                                          ma "za co nas ogrzać" więc dlatego no i do tego jak sie traci sadełko te też
                                          zimniej się robi!!- nie ma co grzać!!
                                          • edytka177 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:08
                                            hehe...no dokladnie...ale wiecie co...wcale za tym ogrzewajacym sadelkiem nie
                                            tesknie!!!! :)
                                          • sonia2301 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:08
                                            wreszcie obiadek... mam wiecej rzodkiewki niz twarozku:) i dlatego jakos ujdzie
                                            to zjesc...,. nienawidze nabialu:) ja tez edytka zamieniam na podobne
                                            kalorie... i jest smacznie i oki:0
                                            • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:24
                                              ja też zaraz obiad będę jadła! ale jeszcze chwila. Ale rozmawiam na gg z moją
                                              koleżanką która się nieodchudza i też jej zimno. Myślę że dieta ma na to wpływ
                                              ale jest ogólnie zbyt zimno
                                              • ivus1 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:47
                                                elka to ty nie stosując nic "zamiennie" jesli masz trochę tłuszczyku do
                                                zgubienia piijąc tyle wody i czerwonych herbatek powinnaś byc bliska zgubienia
                                                10kg!!! Pewnie bedziemy zazdrośić...:)
                                                • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:50
                                                  Bardzo bym chciała ale ja nie jesm szpinaku i sałaty a zamiast mięsa
                                                  jakiegokolwiek jem fileta z kurczaka więc sama widzisz że święta nie jestem
                                                  • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:51
                                                    ale bardzo bym chciała
                                                    Mam nadzieję że to możliwe ale z 5 kg też bym się bardzo ucieszyła
                                                  • ivus1 Re: 11 dzień 01.06.06, 13:58
                                                    apropo czy ktoś chodzi, chodził może na jogę? Pytam bo jesetm ciekawa żeby się
                                                    zapisać może raz w tygoniu bo pewnie na więcej czasu nie starczy takam
                                                    zapracowana, ale słyszała że wycisza... a ja do nerwowych należę niestety...
                                                  • elka_18 Re: 11 dzień 01.06.06, 15:22
                                                    kurcze ja też nerwowa jestem. Na jogę chodziła moja koleżanka i była bardzo
                                                    zadowolona i ciągle powtarzała że powinnam ćwiczyć jogę bo jestem strasznie
                                                    wręcz znerwicowanym człowiekiem tylko że ja nie miałam nigdy czas!! Ale teraz
                                                    kto wie??
                                                  • sonia2301 Re: 11 dzień-zimno i głodno 01.06.06, 19:48
                                                    tak jak w temacie... chyba zaszyje sie pod kołderką i po prostu przespie do
                                                    soboty:D
                                                  • elka_18 Re: 11 dzień-zimno i głodno 01.06.06, 20:32
                                                    wiesz chyba z przerwami no to jedzenie to popieram i sama bym chciała tak zrobić
                                                    ale do przyszłej niedzieli!!!!!!!
                                                  • sonia2301 12 dzień- kolejny problem 02.06.06, 10:08
                                                    < yupi > ale super problem:D:D:D moje ulubione dżinsy spadają mi z tyłka:D:D Od
                                                    dziś nie ważę się. Zrobię to w niedzielę rano.... Ah życie jest piękne tylko
                                                    dzisiaj jadłospis do bani... odrzucam rybę i wołowinę... zostaje marchewka i
                                                    sałata.... co za wyżerka:) trzymajcie się odchudzaczki. Głowy do góry i biegiem
                                                    do 13 dnia:)
                                                  • ivus1 Re: 12 dzień- kolejny problem 02.06.06, 10:11
                                                    na ja mam dziś zdechłą zimną rybę bez panierki i zastanawiam się tak nad kapką
                                                    ketchupu dla smaki, blee!!!
                                                  • sonia2301 Re: 12 dzień- kolejny problem 02.06.06, 10:15
                                                    bo my w sumie ivus jestesmy w tym samym dniu:) ale mnie nic nie zmusi do
                                                    zjedzenia ryby.... ja przesune sobie kloacje na obiad a na kolacje zjem
                                                    owocek...
                                                  • sonia2301 Re: 12 dzień- 02.06.06, 17:04
                                                    dopiero zjadłam obiadek:) Jeśli dziewczyny używacie do mieska przypraw to
                                                    dopiero dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby użyć przyprawy staropolskiej Kamisu ,
                                                    chociaż ja częst jej używam... to naprawde polecam. Kurczaczek jest pachmący i
                                                    niemdły i gdyby nie to że spiekł mi się w mikrofali na zelówkę to i tak
                                                    przeżułam wszystko. Może najpierw trzeba ugotowac pierś a dopiero potem posypac
                                                    przyprawami i do mikrofali? No ale ja już nie bede eksperymentować bo czuje juz
                                                    koniec:)
                                                  • sonia2301 13 dzień- ostatni 03.06.06, 10:33
                                                    to będzie miły dzień: po pierwsze bo na obiad pyszny kurczaczek i o ironio losu
                                                    dopiero teraz znalazłam na niego sposób:) a po drugie to juz ostatni dzień.
                                                    Jutro przechodze na diete owocową bardzo mocno truskawkową:D
                                                    pozdrawiam Was odchudzaczki
                                                  • sonia2301 koniec-wyniki 04.06.06, 14:38
                                                    Po 13 dniach: 4 kg w kopenhaskiej + 2kg we wczesniejszej owocowej = 6kg
                                                    do tego zgubiłam 4cm w talii i 3 cm w biodrach. Nie jest to jakis rewelacyjny
                                                    wynik ale najwazniesze jest zadowolenie z siebie, że dotrwałam do końca i w
                                                    sumie waga nie jest tak istotna jak to, że wyglądam fajnie i szczupło:). Dla
                                                    mnie dieta była nawet smaczna no ale ja lubie wszelką zieleninę i przez te 13
                                                    dni nie chodziłam głodna. Były tam jakieś marzenia o zjedzeniu czegoś smacznego
                                                    ale to nie z głodu tylko z łakomstwa. Nigdy jeszcze nie miałam tyle
                                                    samozaparcia co teraz podczas kopenhaskiej... i myslę , że jeszcze będę do niej
                                                    powracać. Poza tym łatwiej mi było dzięki dziewczynom z forum z którymi razem
                                                    się wsperałyśmy. Wam też zycze wytrwałosci... i do zobaczenia po kopenhaskiej:)
    • edytka177 Re: 22.05.2006-część druga 02.06.06, 11:36
      a dlaczego ja zawsze przy dietach gubie brzuszek!? ja wolalabym z innych partii
      ciala :/ chciaz teraz dobrze ze troszke brzuszka zgubilam,ale zostaja mi inne
      czesci ciala,ale czekam na te cieplo i rowerek i szukam jakiegos kompana na
      silownie,ale nikt nie chce ;(
      • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 02.06.06, 11:42
        ja tez czekam na ciepełko! dzisiaj jest cieplej ale nie byłam na dworze bo widze
        że jest wiecznie a mnie jak przedwczoraj zawiało to do dziś się w prawą stronę
        odwrócic nie mogę więc nie ryzykuje
        • elka_18 Re: 22.05.2006-część druga 04.06.06, 16:19
          no to Sonia gratuluję ci i zazdroszcze tego wyniku końcowego! i końca oczywiście!
          Bo ja nie wiem czy jutro dam radę bo 7 dzień i bardzo się go boję ale z drugiej
          strony to szkoda mi by było tych 6 dni które już mam za sobą!!!
          Zobaczymy co to będzie ja i moja mama jakoś sobie radzimy ale na myśl o jutrze
          aż mam dosyć!!! Jestem tym przerażona chyba będę spać cały dzień albo porcję
          mięsa podzielę na dwie części; wiem że tak nie można ale inaczej to chyba nie
          dam rady!!!
          A ty co zrobiłyście żeby wytrzymać w tym 7 dniu???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka