misia_2000 17.11.06, 11:10 kochanie ja jem filet zamiast befszytka kaj mam kupic ten befszyt zasrany eh jestesm wsciekla i jak go przyrzadzasz. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agamuza Re: agamuza - załamka 17.11.06, 12:28 Misia - uszy do góry. Jak byłaś na dc to nie narzekaj na taka marna kopenhaska ! W miesnym sie mięcho kupuje. Albo jakeis delikatesy - ja mam ninieurope pod nosem i kasjerki mnie znaja - badziewia nie wcisną. Polediwca normalna, wołowa 50 - 60 zl za kg kosztuje, kupujesz jakies 20 dag i nawcinasz sie po uszy. Rozbijasz pięścią, tylko delikatnie bo to mięciutkie mięsko, robisz na patelni, na oliwie prawdziwej, bez przypraw, smażysz jakies 4 min z kazdej strony, naciskasz befsztyka na patelni, zeby krew mu nie leciela (chyba, ze wolisz troche krwiste), na talerz kotleta, solisz, pieprzysz, ja dodaje troche cebulki tej z kostek smaku knorra lub czosnek granulowany (ale dosłownie szczypteńkę!!!) i już. Naprawdę jest niezłe. A teraz szpinak: mrożony na patelnię bez tłuszczu, podsmażasz, dodajesz trochę soli i czosnek (koniecznie - bez czosnku nie do zjedzenia dla mnie), na talerz, kroisz jajko lub pomidora, bierzesz dużą łyżkę, nakładasz szpinka, na wierzch jajo albo pomidora i wcinasz. Duża łyżka, aby szybciej poszło, a jajko i pomdzik dla smaku. Ja szpinaku naprawdę takiego nie cierpię - krokiet ze szpiankiem chętnie :))) Odpowiedz Link
misia_2000 Re: agamuza - załamka 17.11.06, 12:35 oj kochanie nie mam na to czasu na takie pikne przyrzadzanie chyba zostane ptzy tym filecie:p a jak kupiusz te miesko to mowisz poprosze 20 dkg befszytka? Odpowiedz Link
agamuza Re: agamuza - załamka 17.11.06, 12:37 Polędwicy kupuję - jaka to filozofia??? Tłuczesz mięcho, na patelnię, doprawiasz i solisz - góra kwadrans z jedzeniem :))) Odpowiedz Link