Dodaj do ulubionych

moja kopenhadzka:)

11.03.08, 07:57
wczoraj zaczelam dietke mam zamiar ja przeprowadzic co do kropki
(dodatkowo robie sobie dzbanek taki litrowy herbatki zielono
czerwonej-mieszam w nim po 2 torby tej i tej) i sobie wypijam juz po
kolacji...pozatym wszsytko jak w przepisach nawet miesko nie slone
jadlam ale jak sie je obsypie ziolami tak jak tam namalowane w
jadlospisach to nie jest takie zle i nie czuc nawet tego braku soli
zbytnio... moze nie uwierzycie ale juz po pierwszym dniu waze 1.20
mniej (pewnie bylo by jeszcze mniej gdybym poszla do kibelka, ale
jakos na razie nie mam chęci isc z niczym innym jak siku) w sumie
malo obchodzi mnie czy ta czesc mnie co znikla to byla sama woda,
wazne ze tego nie ma, ze spodnie sie dopinaja i waga pokazuje
mniej:) i to az tyle mniej... drugi dzien zaczelam kaFFka chociaz
zmuszam sie zeby ja wypic (nienawidze, niecierpie, mdli mnie od
samego zapachu kawy:/ ale mam i na to sposob hehe -nad zlewem
(jakbym zygła, bo pociaga mnie niemilosiernie)i przez rurke(zeby jak
najmniej czuc smak) wiem ze to rzadko spotykane, szczegolnie w
rodzinie kawoszy jaka jest moja ale coz... budynie, ciastka,
cukierki, lody o smaku kawowym sa nie do przelknieca dla mnie, hehe
moze kiedys sprubuje tiramisu przez rurke:))) jesli chodzi o uczucie
glodu to jestem pelna taka po wczorajszej kolacji ze niewiem czy
obiad wcisne... dobry patent... kawal miecha na kolacje i uczucie
sytosci az do...(niewiem jeszcze ile bedzie mnie trzymalo) inna
sprawa ze ja normalnie nie jadlam sniadan, zmuszalam sie do
przelkniecia czegos czasem a czasem dawalam sobie spokoj... inna
zaleta pierwszego dnia diety oprocz tych 1.20 mniej to fakt ze sie
cudownie wyspalam bez zadnych ziolek na sen i bez zadnej tabletki...
cudowne uczucie zmeczenia organizmu (brak cukru we krwi?) -zawsze do
tej pory wcielam kilka batonikow, albo ciacho albo czekolade,,,
wafelki -fure slodkich rzeczy zdazyłam zasysnac zamiast -2jaj
szpinaku pomidora salaty i kawalka zwlok wieprzowych) no wiec
uczucie zmeczenia przyszlo wczoraj wieczorkiem i zasnelam bez
problemu- nie zebym padala na pysk w progu jak wrocilam z pracy po
prostu ziewalam i mialam ochote na sen-samoistna, co u mnie w
naturze nie wystepuje przed 2 w nocy a tu o 23 cyk-cyk prysznic i
spac:)
.....efektow niekorzystnych diety jak na razie nie widze...
-odezwe sie jutro rano:)
Obserwuj wątek
    • agus122 Re: moja kopenhadzka:) 11.03.08, 09:32
      miodzio kochana miodzio.....
    • agamadrid Re: moja kopenhadzka:) 12.03.08, 16:28
      3dzien juz prawie zakonczony hihi z niecierpliwoscia czekam na
      4,5,.....13:) ciag dalszy moich zmagan juz na blogu...
      kopenhadzka.bloog.pl/.?ticaid=65849
    • agamadrid Re: moja kopenhadzka:) 15.03.08, 00:40
      niedlugo polmetek:) a wkrotce koniec:) wprost nie moge sie doczekac
      normalnego sniadania:/ takiego jak wszyscy domownicy:))) hihi wypada
      koniec diety w wielka sobote i akurat swieconke trzeba zasysnac na
      sniadanie:D:D:D:D zaś jaja:D
    • agamadrid Re: moja kopenhadzka:) 04.05.08, 23:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka