zorka7 15.07.08, 10:58 To mój pierwszy raz, mam nadzieję, że wytrzymam. Kto chudnie ze mną?:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
victorya987 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 13:07 Hej!!!Ja zaczęłam właśnie dzisiaj jestem właśnie po lunchu....w brzuchu mi burczy! Dziewczyny jak wy dajecie radę?? Bo ze mną nie dobrze się dzieje a jeszcze 13 dni... :(( Odpowiedz Link
aniulka8503 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 13:12 Dziewczyny, najtrudniejsze są pierwsze 4 dni, potem jest już dobrze, a drugi tydzień to wam zleci tak szybciutko, że nawet nie zauważycie a już będzie koniec :))) U mnie tak było!!! Mówcie sobie: "jeszcze tylko X dni", albo "jutro już będzie lepiej" Odpowiedz Link
la_pink Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 13:16 potwierdzam najgorsze pierwsze dni a później już z górki :) pij wodę,duzo wody niegazowanej,ja później czułam się "najedzona" jak wypiłam szklankę wody ;) dasz radę :) Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 15:37 cześć, ja zaczynam i niestety cały czas mi sie jeść chce, jak nigdy, chyba podświadomie... Odpowiedz Link
victorya987 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 16:13 Hmmm....Ja też jestem strasznie głodna.Piję non stop wodę mineralną,ale to mi nie pomaga...Nawet gumy tu żuć nie wolno...marnie to widzę:(( Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 18:44 Ja jestem po kolacji, twardy jakiś ten befsztyk...żułam i żułam. Damy radę!!!:) Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 18:59 Ja też po kolacji. Befsztyk całkiem smaczny, przy smażeniu go na teflonie często podlewałam wodą mineralną i dodałam fajną przyprawę do schabowego (bez soli). Im dłużej się go "smaży" na odrobinie wody - tym bardziej zjadliwy. Najtrudniejszy dla mnie był ranek - wytrzymać do 12.00 na samej kawie. Potem zrobilam sobie ucztę - wyjęłam ładny talerz, pomidor spażyłam, posypałam świeżą bazylią, obrałam jajka. Tylko ten szpinak taki okropny - bez soli, cebulki i śmietany to prawdziwa krowia breja!;) No ale ta dieta to kwestia ambicji - skoro inni dali radę - ja też się postaram! Powodzenia dziewczyny!:) Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 19:02 ps. Zamierzam raz dziennie pić pluszsz z witaminami i mikroelementami. Czytałam, że nie jest to zbilansowana dieta - a muszę działać jakt trzeba (mam pewnego uroczego urwisa na głowie). Odpowiedz Link
la_pink Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 19:39 zorka świetne masz podejście-tak trzymaj :) a napewno dasz radę :) ja już jestem po kopenhaskiej i dzisiaj ostatni dzień pięciodniówki :)od jutra pięciodniówka po raz drugi :) bo schudłam 10 kg a potrzebuje jeszcze 5 :) też brałam witaminy-to jest wskazane przy tej dietce no i też muszę się nabiegać za niespełna dwuletnim synkiem :) powodzenia Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 22:51 A na czym polega dieta pięciodniowa? co się je (albo czego nie je...), jest równie rygorystyczna jak ta nasza? Pozdr. Odpowiedz Link
aniulka8503 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 23:03 pięciodniówka po kopenhadzkiej to pikuś...ale czytałam, że nie u każdego są efekty... Widzicie, jeden dzień zleciał :))) Jeszcze tylko 12 :))) A każdy następny jest łatwiejszy :))) Ja pierwswzego dnia to też myślałam tylko o jedzeniu...o czymkolwiek byle nie to co trzeba... a najbardziej brakowało mi chleba, ale wytrzymałam. A też nie miałam silnej woli - tak mi się wydawało... Dawałam sobie 2-3 dni, a wytrzymałam 13, więc u was też tak będzie :))) Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 16.07.08, 13:04 A ja jestem już po obiadku..:)sałata pyszniutka! tak naprawdę to czekam na kolację, gdzie będzie sałatka owocowa, bo teraz i jagódki i malinki i borówki...super!! A jak Wam idzie? Odpowiedz Link
zorka7 dzień trzeci 17.07.08, 09:02 Zaliczyłam pierwszy zjazd dziś rano i szybko przeprosiłam się z witaminami i mikroelementami (do tej pory wstrzymywałam się z tym pluszszem - bo w końcu cukier i coś jednak spoza listy). Telepawka max, gęsia skórka, uczucie zimna, zaburzenia widzenia, zawroty głowy, mdłości - od wyboru do koloru. Na szczęscie dziś prócz kawy jest grzanka (zjadłam dwie, takie niewielkie duńskie:) ), więc żyję. Coraz bardziej przekonuję się, że ta dieta jest dla ludzi o końskim zdrowiu, na urlopie i bez dzieci.;) Ale, jak już pisałam - teraz to kwestia ambicji na zasadzie "inni dali radę, więc ja też dam". Typowo ludzkie i zabawne podejście w sumie. Na minusie dziś rano 1,5 kg. W dwa dni. Rozum mówi, że stanowczo za duży ubytek - ale druga strona, ta typowo babska, się cieszy jak głupia. A więc walki dzień trzeci! Odpowiedz Link
jihed Re: dzień trzeci 17.07.08, 10:39 Hm...ja dzisiaj rano czułam sie dobrze ale...podobno jest to dieta, która ma usprawnic metabolizm, niestety od 3 dni nie byłam w toalecie w wiadomym celu, jedynie ta woda, której pije ponad 3 litry dziennie ze mnie spływa...o co chodzi?? Jeśli zaś chodzi o wagę..to może z jakis kilogram straciłam przez te 2 dni:( Mimo to, jestem pełna nadziei..na chociaz 5 kg przez ta cała dietę.. Odpowiedz Link
monteblack Re: dzień trzeci 17.07.08, 10:52 Ja jestem na tej diecie trzeci raz i nauczona doswiadczeniem codziennie wieczorem pije ziolka-Figure 1. Robiac ta diete pierwszy raz nie bylam w kibelku 10 dni!!! Za drugim razem codziennie pilam figure i wszystko bylo ok:) Odpowiedz Link
jihed Re: dzień trzeci 17.07.08, 11:11 No właśnie, dlatego zastanawiam sie nad nazywaniem jej jako regulującej matabolizm...chyba tez zaczne cos takiego pić, bo niby nie czuje sie źle ale.. Za chwilke obiadek:) Ja sie nie moge doczekać jutrzejszej kolacji! Odpowiedz Link
zorka7 4 18.07.08, 08:35 Dziś lepiej - po wczorajszych przebojach, już mądrzejsza, dziś o 7 rano wypiłam witaminy i działam. Na minusie już prawie 2 kg, ale nie cieszę się za bardzo, bo podejrzewam, że waga za moment stanie - organizm się połapie w co się tu gra i zacznie oszczędzać energię. Już ja go znam. :) Trudno, ja tam swoje wiem - i tak dotrwam do końca! ;) Odpowiedz Link
jihed Re: 4 18.07.08, 09:01 Ja z tego co zaobserwowałam to ubyło mi 1 kg, jakis oporny ten mój organizm:)Strasznie się cieszę na dzisiajsza kolację:) jagódki, malinki, borówki i jogurt, mmmmmm:) Jak juz napisałam na innym formum, mnie dobijają przerwy długie pomiedzy posiłkami, ale oprócz tego jest ok:) Jasne, że wytrwamy, jeszcze tylko 9 dni!!:) Odpowiedz Link
zorka7 Re: 4 18.07.08, 12:03 Weekend będzie ciężki - sobota: grill u znajomych nad jeziorkiem, niedziela: obiad i deser u teściowej. Już zapowiedziałam, żeby mnie nie liczyli. Będę ćwiczyć silną wolę. :) Odpowiedz Link
la_pink jihed 16.07.08, 07:53 to jest dietka pięciodniowa polecana przez monteblack (zresztą poszukaj wątku na forum) : 7.00 kawa czarna bez cukru+topiony serek 10.00 2 jajka na twardo 13.00 jablko 16.00 serek wiejski 19.00 lampka czerwonego,wytrawnego winka i naprawdę po tych 13 dniak to jest łatwiutko (aż tak łatwiutko,że robie następne pięć i pewnie jeszcze raz) schudłam tylko 1kg,ale wzne,ze nie przybieram na wadze i pewnie z czasem schudnę jeszcze coś :) Odpowiedz Link
jihed Re: jihed 16.07.08, 08:22 Super, wygląda nieźle:) No to mamy dziewczynki drugi dzień...rano nie wiem dlaczego raz mi było zimno raz gorąco - pewnie po tej kawce..zastanawiałam sie czy tego befsztyka nie można zamienić na kurczaczka ale nie na pierś tylko np na gotowane udka ( bez skórki), z tym, że pewnie nie ma to takich własciwości..ech...:> Odpowiedz Link
la_pink Re: jihed 16.07.08, 08:33 ja się trzymałam rygorystycznie diety,ale befsztyk jest bardziej zjadliwy jeśli natrzesz go ziołami (ja uzywałam bazyli,oregano,czosnku granulowanego,pietruszki) zawiniesz w folie i upieczesz w piekarniku,wtedy był naprawdę smaczny:) Powodzenia. aha ja po kawce też nie najlepiej sie czułam-ale to mija w drugim tygodniu ;/ Odpowiedz Link
zorka7 Re: jihed 16.07.08, 08:37 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11182&w=81306198 Tu jest bardzo ciekawy wątek a propos zamian - mnie przekonuje. Tak, stanowczo najgorsze są ranki. Właśnie popijam kawę i czuję ciut inny niż zazwyczaj kontakt z rzeczywistością. ;) Trochę dystansu do siebie i widzę, jaka to głupota - tak restrykcyjna dieta. Ale ambicja zwycięża - i dam radę! :) Odpowiedz Link
zorka7 Re: jihed 16.07.08, 08:48 I jeszcze jedno... Ta pięciodniówka po 13-dniowej, drakońskiej, diecie jest aby dobrym pomysłem? Odpowiedz Link
la_pink zorka 16.07.08, 09:07 nie wiem czy wogóle jakakolwiek dieta po takiej kopenhaskiej jest dobrym pomysłem,ale wiem,że czuje się doskonale a kilogramy spadają więc się odchudzam :) zażywam witaminy,nie wypadają mi ani włosy ani paznokcie a morfologię mam idealną więc...narazie nie odpuszczę :) a już tylko 5 kg dzieli mnie od wymarzonej wagi :) Odpowiedz Link
jihed Re: jihed 16.07.08, 08:48 No to w takim razie bedę się trzymała befsztyka.. Kawę wypiłam ok 7:00, w brzuchu burczy niemiłosiernie, pije hektolitry wody i sikam co minutę:) Ale damy radę, tak czy inaczej czuję sie lżejsza, mimo, że to dopiero drugi dzień:) Odpowiedz Link
zorka7 Re: jihed 16.07.08, 08:58 Ja kawkuję między 8.00 a 9.00 - wtedy jakoś mi bliżej do lunchu. ;) Odpowiedz Link
jihed Re: jihed 16.07.08, 09:18 Też bym tak robiła ale...z przyzwyczajenia: wstaje rano ok 6:30 i zawsze pierwsze co robie to kawka ( z tym że, w życiu normalnym słodzę i pije z mlekiem:)) i teraz trudno mi wstać i...kawy nie zrobić, dlatego też tak rano ja pije a potem tylko woda..woda..woda..ach, czego sie nie robi przez wyjazdem na wakacje... Odpowiedz Link
zorka7 Re: jihed 16.07.08, 09:24 la_pink - wrócę do tematu, jak przejdę tę 13-dniówkę. (ten serek topiony mnie frapuje - ile go i jaki) ;) Oby się udało. Zatem dobrego dnia, dziewczynki! :) Odpowiedz Link
monteblack Serek;) 16.07.08, 10:33 Witajcie! Co do serka topionego to juz tez pisalam o tym kilka razy.Ja jadlam taki kwadracik:) Dietka jest fajna,bo normalnie spada na niej (mi,przy sporej wadze) od2,5 do 4 kg nawet.Ale jak robilam ta diete po kopenhaskiej to spadlo tylko 1,5 kg. Widze ze la pink twardo walczy,ja jeszcze nigdy nie robilam jej przez 10 dni.Wyrazy uznania,hihi:D Ja poki co na 3 dniu kopenhaskiej. Pozdrawiam wszystkie! Odpowiedz Link
la_pink Re: Serek;) 16.07.08, 11:37 ja sama nie mogę uwierzyć,że robię następne pięć dni,ale jakoś tak fajnie mi idzie,że korzystam póki mam chęci :D to chyba mój czas na odchudzanie :) ja jem serek topiony prostokątny taki dosyc spory,ale mam go na dwa dni bo przekrajam na pół i tak mi się wydaje najlepiej bo trójkącik za mały a cały prostokąt za duży :) Pozdrawiam i powodzonka :) Odpowiedz Link
nesia801106 Re: kto zaczyna od dziś?:) 18.07.08, 19:54 hej:) ja dzisiaj również zaczęłam -jak narazie nie jest żle... zorka7 chudne z Tobą!!:) Odpowiedz Link
ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 18.07.08, 21:08 Witam, ja wlasnie tez zaczelam 15, wiec podlaczam sie walki z kilogramami. Waga startowa 82kg przy wzroscie 183. Do konca sierpnia chcialabym zejsc do 70kg. Mam nadzieje ze sie uda! Trzymam za was kciuki dziewczeta!! Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 08:29 Na minusie 2 kg. Dziś rano czuję sie całkiem dobrze. Jednak witaminy i mikroelementy są niezastąpione przy tej diecie by czuć się ok. Odpowiedz Link
la_pink Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 08:41 dokładnie witaminki to podstawa,ja bardzo źle sie czułam na początku diety,ale było momentami naprawdę kiepsko:zawroty głowy,wahania nastroju itp kupiłam witaminy i za kilka dni było już lepiej,załuję,że nie brałam wcześniej witaminek może gdybym brała je już przed rozpoczęciem diety uniknęłabym aż tak złego samopoczucia... Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 20:45 No i w sumie minął 5 dzień...waga się prawie wcale nie skierowała w strone lewą, ale mimo to jestem pełna nadziei. Dzisiaj zrezygnowałam z kolacji, mam nadzieję, że to nie jest wielkie przestępstwo, poprostu tak sie ta rybką najadłam, że zupełnie nie chce mi się jeść. Poza tym jestem zmartwiona bo nie wiem co sie dzieje z moimi jelitami-jak wcześniej wspomniałam rzadko chodzę do toalety w trakcie tej diety, więc wypiłam sobie herbatkę ziołową wspomagającą metabolizm, mysle, że to nie zburzy bardzo wszystkich starań związanych z dietą, jak myslicie? Odpowiedz Link
ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 00:47 Ja tez mam problemy z wyproznianiem, w zasadzie w toalecie bylam ale tylko po przeczyszczajacej tabletce. Ale 5 dzien ukonczony i 4kg mniej. To jak to jest z tymi napojami w tej diecie. Jedni pisza ze popijaja figure inni zielona herbate. Ja zawsze bylam przekonana ze tylko kawka rano a pozniej to juz sama woda. Bo jak mozna herbatke zielona to ja juz biegne do kuchni, tak mi sie chce jakiegos cieplego napoju. Laseczki doradzcie co do tej herbaty. Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 09:42 Ja piję czerwoną herbatę - kiedy tylko mam ochotę. Nie mam wiadomych problemów. Zieloną też raz po raz popijam. Byle nie pić czarnej. Dziś znów trudny ranek. Generalnie mam bardzo niskie ciśnienie, więc tym bardziej teraz, na diecie, odpływam. Odpowiedz Link
ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 10:25 Dzieki Zorka za podpowiedz, cos cieplego dobrze mi zrobi. Ja wczoraj mialam maly kryzys, pomimo witamin i zenszenia ktory codziennie lykam, mialam zawroty glowy, dzien w wiekszosci spedzilam na lezaco, ale dzis mam troche wiecej energi. Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 20:08 A ja Wam powiem, że czuję sie dobrze na tej diecie, żadnych zawrotów, żadnego osłabienia, jedyne co to spać mi sie chce chyba bardziej-bo i tak bardzo lubie spać.Nie łykm witamin, jedynie B comlete. Jeśli chodzi o wagę to baaaardzo powoli, oj powoli, jakieś 3 kg, a skończyłąm właśnie 6 dzień. Jestem przerażona jutrem - tylko herbata i grillowane mięso.. Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 21.07.08, 08:24 Znalazłam wczoraj dietę ortodoksyjną kopenhadzką (np zamiast sałatki owocowej - kompot) i tam wyraźnie stoi, ze 7 dzień to grillowane mięso i jeden owoc. Zamierzam się zastosować.:) Na minusie 4 kg - uważam, że w 6 dni to bardzo dobry wynik. Teraz pewnie spadek będzie wolniejszy, najwięcej traci się ponoć w pierwszymtygodniu. Jihed - 3 kg to spory ubytek na tak niewielką ilość dni; pomyśł jaki to wysiłęk i obciążenie dla twojego organizmu! Powodzenia, najtrudniejszy dzień przed nami. Odpowiedz Link
jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 21.07.08, 10:17 Ja juz czekam z niecierpliwościa na to grillowane miesko bo głodna jestem dzis jak wilk, pogoda do bani - zjadłoby sie cos normalnego:) 3 kg, cóż, przynajmniej waga ruszyła w lewa stronę. Ale niestety dopadło mnie nieszczęście podczas diwty - nasza kobieca przypadłość więc czuję się "napompowana":( Odpowiedz Link
zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 21.07.08, 17:45 Nie jest źle. Ponoć jutro będzie trudny dzień. Biorę butlę z wodą i jadę do kina. :) Odpowiedz Link
zorka7 dzień ósmy 22.07.08, 08:37 Dziś na wadze minus 5 kg. Teraz już z górki. Znów ten szpinak... :( Odpowiedz Link
agamadrid Re: dzień ósmy 22.07.08, 20:06 no niewiem czy z gorki:P im blizej konca tym wiekszy strach co "po":D Odpowiedz Link
zapstryczka Re: kto zaczyna od dziś?:) 14.08.08, 12:24 i figura i zielona jest okey. ja pijam na przemian żeby sie nie zrazić Odpowiedz Link
nefrim Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.08.08, 16:46 hej wsystkim!! to juz drugi moj dzień zapraszam wszystkich Razem wytrwamy ,ja tez pije zielona ,figure i wode niegazowana i jeszcze po 10 min dziennie pedałuje na rowerku stacjonarnym. Odpowiedz Link
ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 22.07.08, 20:17 No i dotarlysmy do dnia 8, jak na razie 5kg w dol, dobrze bybylo gdyby udalo mi sie dobic do 75kg,ale przyznaje sie ze mam maly kryzys i zaczyna brakowac mi energi, w kibelku tez nie bylam juz wieki i chce mi sie cos przezuwac i jakas lampka winka mi sie marzy. Ohhh te zachcianki, ale coz postanowienie jest postanowieniem! Schudne! Wam tez zycze wytrwalosci! Odpowiedz Link
zorka7 9 23.07.08, 08:59 agamadrid, nie mam takich lęków, ani trochę. Mea culpa ;) ola_com, pij czerwoną herbatę może - mi pomaga. Ja mam kryzys befsztyka i sałaty z olejem - wczoraj wyrzuciłam część obiadu, bo po prostu nie mogłam juz tego zjeść. Dziś znów to świństwo. Olu, też na minusie 5 kg. Jeszcze 2 i będę w "swojej wadze". Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 20:57 Hej Dziewczyny!! Wlasnie zaczelam moje starcie i potrzeba mi kogos do towarzystwa:) Wlasnie pomyslnie zakonczylam dzien 2, oby tak dalej:)Nie znosze pomidorow (istnieja dla mnie tylko w postaci ketchupu) i naturalnego jogurtu, ale dalam rade przelknac i jestem z siebie dumna:)Wskazowka juz troche drgnela w lewo, zobaczymy jak mi dalej pojdzie. Szczerze mowiac nawet nie bylam glodna po "sniadaniu", a jutro full wypas - grzanka:) Obym sie nie przejadla...trzymajcie za mnie kciuki !!! :) Odpowiedz Link
ritta76 Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 08:51 Trzymajcie za mnie kciuki ale mam nadzieję, że wytrzymam. Mam 175 cm wzrostu i zawsze miałam tak 69/72 kg.....po dwóch latach weszłam na wagę....dziś rano pokazała ....90. Aż mi się łezki pokulały.....Czułam, że przytyłam ok 10 kg ale nie tyle. Dobra, koniec użalania. Dziś start, waga docelowa 65/68. Jestem po kawie, burczy w brzuchu, piję wodę i nastawiam się na mały sukces. Brrrr nie cierpię niegazowanej wody ale zalewam nią mój burczący brzuch. Mam steper - czy wieczorkiem z pół godzinki pochodzić sobie na nim czy raczej nie? Jak myślicie? Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 12:44 Powodzenia Ritta, jestem z Toba.Tez walcze, dzisiaj 7 dzien i zalapalam jakiegos dola, mam nadzieje ze wytrwam. Bede za Ciebie trzymac kciuki, najtrudniej jest zawsze na poczaku, potem juz z gorki leci:)Waga tez leci:))) Co do stepera, czemu nie jezeli masz na to sile, bo pozniej mozesz sie troche slabiej poczuc z braku weglowodanow, no wlasciwie z braku zywnosci jako takiej:)bedzie dobrze, dasz rade!Pozdrawiam wszystkie walczace z kilogramami :) PaPa:) Odpowiedz Link
ritta76 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 14:14 Ewuś! Dzięki! Masz 7 dzień - boże jak Ci zazdroszczę....masz już z górki!Ile mniej do tej pory???? Boje się tylko by waga mi nie stała....Ostatniej DK nie ukończyłam....w 11 dniu waga stała....podłamało mnie i padłam. Ale nie tym razem! Wytrwam do końca choć lekko nie będzie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
zorka7 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 18:38 Ritto, lekko nie jest, ale da sie zrobić. Ja mam dziś 10-ty dzień i już czuję, że wygrałam. 2 ciężkie kryzysy obronione. Minus 5 kg to może nie jest oszałamiajacy wynik, ale wziąwszy pod uwagę tempo "zrzutu", uważam dietę za udaną i nomen omen "owocną". Poza tym przede mną jeszcze 3 dni - może więc jeszcze coś ze mnie spadnie.:) Powodzenia! Potraktuj to jako test na wytrwałość. Niech ci zagra ambicja - wtedy masz znacznie większą szansę, że wytrzymasz. :) Odpowiedz Link
victorya987 Re: zorka7 24.07.08, 18:55 Ale masz dobrze dziewczyno...ja też jestem na tym etapie co ty(zostało mi tylko 3 dni)ale nie cały czas mam 2 kilo mniej, a nie tak jak ty 5! Szczęściaro jak ty to zrobiłaś???Ja trzymam się ściśle tej diety i waga nie spada...może dlatego,że mam miesiączkę:(Nie wiem co jest ze mną nie tak?Kurcze może ta dieta nie dla mnie... Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: zorka7 24.07.08, 19:07 Witam ponownie:) No coz, nie powiem zeby ten dzisiejszy dzien nalezal do latwych, walcze ze soba caly czas, nie wiem co mnie dzisiaj napadlo, ciagle chce mi sie slodkiego, a cukierki czekoladowe i eklerki na stole leza (uwielbienie slodyczy jest u nas rodzinne),na dodatek to jest dzien 7, lunch zjadlam okolo 16,tylko dlatego ze siedzialam na czacie i zapomnialam o bozym swiecie, w tym o jedzeniu. W przeciwnym razie zjadlabym o 12 i do tej pory juz bym polegla. No ale sie trzymam:) Chyba kazdy przechodzi przez jakis kryzys w czasie tej diety. Trzymam za Was kciuki dziewczyny!!! PaPaPa Buzka :)Aha,mam narazie -3kg, a wczoraj bylo-3,5, wiecie teraz dlaczego mam dzisiaj dola Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
zorka7 Re: zorka7 25.07.08, 08:13 victorya, piję dużo czerwonej herbaty, staram się żyć normalnie (znaczy się nie leżę pół dnia w łóżku itp), mam też 4,5 letniego synka - po prostu się nie da bez ruchu. Z tym okresem to na bank coś jest na rzeczy. Organizm zatrzymuje wodę - założę się, że po miesiączce zrzucisz przynajmniej z 1,5 kg! Myślę sobie, że spadek wagi może zależeć jeszcze od masy wyjściowej - dziewczę, które ważyło 58 kg na początku diety schudnie mniej, niż osoba z wagą startową koło 80-tki. Dziś dzień 11 - ten fajny z jogurtem, serkiem i owocami. :) Na befsztyk, szpinak i sałatę z olejem nie mogę już patrzać. Odpowiedz Link
ritta76 Re: kto zaczyna od dziś?:) 25.07.08, 08:54 Jestem po pierwszym dniu i 1 kg mniej. Przestrzegam rygorystycznie a nawet jem mniej bo tak mi się skurczył żołądek, że nic na siłę. Kupiłam tabletki musujące Plusssz i od dziś po jednej piję - wiem, że zawierają cukier i substancje słodzące- ale chyba nic się nie stanie jak jedna z kilkunastu szklanek wody będzie z plusssszem. Muszę się trochę wzmocnić bo jestem taka słaba i nogi mi się trzęsą. Przede mną weekend.....boże...po raz pierwszy marzę by już się skończył. Jak Wam idzie dziewczyny? Odpowiedz Link
ritta76 I jeszcze coś. 25.07.08, 09:42 Zaczełam dietę od produktów jakie miałam w lodówce czyli nie po kolei czyli od 4 dnia diety i dziś lecę 3 (normalnie powinien być 2 dzień bo 2 dzień diety). Czy kolejność dni a w tym i jedzenia jest istotna czy można losowo wybierać dni? Odpowiedz Link
zorka7 Re: I jeszcze coś. 25.07.08, 16:21 Kolejność jest bardzo istotna. Zamieniać możesz tylko lunch z obiadem w obrębie jednego dnia, ale nie zamieniać dni diety! Przeczytaj uważnie menu całej diety i uwagi, które są zawsze dołączone do po menu. Wg mnie i znajomych osób, które przeszły przez tę dietę, najgorsze są pierwsze 3-4 dni. Odpowiedz Link
jihed Re: dzień 12 26.07.08, 22:07 Jupi!!! jutro koniec! jak ja mam dość sałaty z cytryna-chociaz nie jest taka najgorsza i całej reszty smakołyków dietowych...ale..troche sie boje poniedziałku, że zjem coś nie takiego jak trzeba i po ptakach bedzie..własnie, co myslicie o pumperniklu??zamierzam nie jeść pieczywa ale czasami ma sie ochote na pieczywko z pomidorkiem...i mysle że pumpernikiel nie byłby taki zły. Odnośnie samej diety..nie było źle, było tak ze prawie wcale jeść mi sie nie chciało i teraz tez mi sie nie chce, schudłam ok 7kg i ciesze sie z tego bo zamierzam jeszcze zrzucic z 5 a te pierwsze były mi potrzebne zeby ruszyć z miejsca. Powodzenia wszystkim zyczę i sobie tez zeby...wytrwać w tej wadze i zrzucić jeszcze troszkę:) Odpowiedz Link
ritta76 Re: kto zaczyna od dziś?:) 26.07.08, 20:00 Kończę 3 dzień. Burczy w brzuchu, piję hektolitry wody i odliczam godziny do końca diety. Na wagę nie wchodzę. Wejdę w poniedziałek rano. Zorka, zazdroszczę! Czujesz coś po rzeczach, że ubyło??? Odpowiedz Link