Dodaj do ulubionych

Prawie oniemiałam

27.04.10, 22:51
Byłam wczoraj przypadkiem i pierwszy raz u znajomej. Padał deszcz, grzmiało,
nie miałam parasola i musiałam gdzieś przeczekać burzę. Znajoma z grupy
ćwiczących seniorek, mieszkająca bardzo blisko sali ćwiczeń zaprosiła nas
(byłam z jeszcze jedna delikwentką) do siebie na przeczekanie. Weszłam do
pokoju i prawie oniemiałam. Dom pełen książek, co nie zdarza się teraz często,
ale wszystko to ..... kolekcje gazety wyborczej. Niebieskie - literatura XX
wieku, bordo - literatura XIX w, jakieś kryminały, kolekcje książek z płytami
- muzyka filmowa, Krawczyk, Szopen itd. Na koniec filozofia z najnowszego
chyba wydania kolekcji GW
Nawet nie sadziłam, ze już tyle pozycji się ukazało. I wszystko ustawione w
rządkach na półkach dosłownie pod kolor. Wrażenie wręcz oszałamiające. Ale aż
trudno mi było uwierzyć, że można własna bibliotekę oprzeć tylko na wybranej
prze kogoś kolekcji.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • matt.j Re: Prawie oniemiałam 27.04.10, 23:00
      Ach te piękne okładki układane kolorami… kiedyś spotkałem się z
      hasłem, że kupione bo ładnie i nobilitująco wyglądają na półkach.
      Stąd pytanie czy przeczytała wszystkie te książki czy to tylko
      ozdoby?
      • sibeliuss Re: Prawie oniemiałam 27.04.10, 23:01
        Chyba jeszcze gorsze są domy bez książek.
        • matt.j Re: Prawie oniemiałam 27.04.10, 23:19
          sibeliuss napisał:
          > Chyba jeszcze gorsze są domy bez książek.

          W sumie to nie znam takich domów.

          Ja mam za to problem z tym gdzie dawać kolejne książki (w salonie
          nie mamy i nie będziemy mieć ani jednej). Co jakiś czas montuję na
          ścianie w sypialni kolejną półkę żeby mieć gdzie postawić nowe
          książki. Ale w małym stopniu jest to literatura piękna, bardziej
          rzeczy potrzebne mi do pracy, bądź takie, w których sam coś tam
          naskrobałem. Do tego dochodzi masa książek związanych tematycznie z
          zainteresowaniami.
          • pia.ed Re: Prawie oniemiałam 28.04.10, 00:04

            Nie czuje zadnej potrzeby kolekcjonowania ksiazek z literatury
            pieknej, wiec wypozyczam je z biblioteki.
            A swoja droga ta seniorka jest dowodem, ze nie wszyscy
            emeryci zyja na pograniczu nędzy ... i nie maja za co wykupic
            lekarstwa.


            matt.j napisał:
            w małym stopniu jest to literatura piękna, bardziej rzeczy potrzebne
            mi do pracy ... masa książek związanych tematycznie z
            > zainteresowaniami.

            >
        • ralphie Re: Prawie oniemiałam 28.04.10, 10:14
          sibeliuss napisał:

          > Chyba jeszcze gorsze są domy bez książek.

          Dlaczego? Czy tylko w książkach zaszyta jest wiedza?
          Czym różni się czytelnik książek, od czytelnika np. e-booków, m-booków, itp?
          • skiela1 Re: Prawie oniemiałam 28.04.10, 15:00
            Dlaczego? Czy tylko w książkach zaszyta jest wiedza?
            Czym różni się czytelnik książek, od czytelnika np. e-booków, m-
            booków, itp? "

            Dokladnie.
            Moj maz czyta jedna ksiazke tygodniowo.
            W domu nie ma ani jednej jego ksiazki.

            Osobiscie wole kwiaty w doniczkach niz zakurzone ksiazki:Y
    • skiela1 Re: Prawie oniemiałam 27.04.10, 23:15
      Widocznie lubi literature pod kolorwink

      kiedys tez trzymalam ksiazki w salonie,ale za bardzo mi ta
      biblioteka chudla.
      Znajomi przychodzili i przy okazji cos dla siebie
      wypatrzyli,zapominali oddawac.
      • matti.x Re: Prawie oniemiałam 27.04.10, 23:46
        skiela1 napisała:

        > kiedys tez trzymalam ksiazki w salonie

        Ja mam obecnie bibliotekę w... piwnicy.
        Znajomi tam zaglądają raczej rzadko, dzięki czemu moja biblioteka może całkiem bezpiecznie gnić wink
        • jasmin33 Re: Prawie oniemiałam 28.04.10, 16:33
          mam małą biblioteczkę ( późny eklektyzm, wczesna secesja ). szukam teraz
          kolejnej , bo owa zapchana , najlepiej żeby była podobna , w orzechu...

          Kiedyś pożyczałam książki. Zaniechałam gdy oddano mi książkę z pozaginanymi
          rogami - niedopuszczalne !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka