Dodaj do ulubionych

Reader's Digest

04.07.04, 12:23
Skojarzyło mi się przy tym wątku o telefonach. Przysyłają mi co jakiś czas
informację, że znów wygrałam, albo że mam szansę wygrać, albo, że jestem
wylosowana jako jeden z najlepszych ich klientów. Kilka lat temu, może z pięć,
zamówiłam u nich kolekcję sześciu książek. Okazało się potem, że każda książka
zawiera cztery skróty dość znanych książek Segala, Cooka, Grishama, itp.
SKRÓTY!! Raczyli powycinać to, co im się wydało nieistotne, żeby sie zmieściło
po cztery w jednej książce. A żeby ich tak, nie po to książki kupuję, żeby je
czytać po kawałku!
Od tej pory nic u nich nie zamawiam, ale z uporem maniaka przysyłają wciąż
zawiadomienia o wygranej, myślę, ze przez te pięć lat przyszło tego ze 30.
Kiedyś wyjątko up...arty facet zadzwonił do mnie i długo nie dawał się
spławić, może powinnam po prostu odłożyć słuchawkę zamiast próbować być miła.
Zamknął się w końcu na argument, że wciąż nazywają mnie swoim najlepszym i
stałym klientem, mimo, że od kilku lat nic nie kupiłam i nie odesłałam durnych
zdrapek i naklejek.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Reader's Digest 04.07.04, 12:29
      Miałam podobne przypadłościsad Wysyłałam listy z prośbą o skreślenie mnie z
      listy odbiorców, dzwoniłam i prosiłam, odsyłałam nie zamówione albumy, płyty
      itd. W końcu poszłam na pocztę i poprosiłam o niedoręczania przesyłek z tej
      firmy. Jak okazało się, nie byłam pierwszą taką osobą. Od tej chwili (juz parę
      lat) mam spokój.
      • wgfc Re: Reader's Digest 04.07.04, 13:30
        A ja grzecznie i systematycznie odsyłam im w tych dołączanych kopertach "Tak"
        i "Nie" jakieś stare gazety smile
        • narysuj.mi.baranka Re: Reader's Digest 04.07.04, 13:42
          O, to jest dobre! smile
        • agniecha_k Re: Reader's Digest 04.07.04, 14:34
          będę musiala spróbować, może akurat poskutkuje...
        • gatta13 Re: Reader's Digest 04.07.04, 16:39
          Heh, to niezłe. smile) Może jakieś z programem teelwizyjnym. smile
          • sloggi Re: Reader's Digest 04.07.04, 22:50
            Po dwóch zwrotach "adresat wyprowadził się bez podania miejsca zamieszkania" -
            nastąpiła cisza.
            • wgfc Re: Reader's Digest 04.07.04, 22:53
              Z taką adnotacją to odsyłam listy z firmy windykującej należności za kablówkę tongue_out
          • gatta13 Re: Reader's Digest 05.07.04, 16:35
            Włożyłam im gazetkę z Tesco. smile
    • zenta1 Re: Reader's Digest 04.07.04, 14:30
      są wyjątkowo namolni. Kupiłem kilka albumów (wystrój wnętrz, kwiaty ogrodowe,
      atlas itd) i jakoś nie mogę się uwolnić. Zrobiłem kilka lat temu głupstwo,
      zamawiając prenumeratę tego durnego miesięcznika. Po dwóch czy trzech lekturach
      miałem pełną świadomość, że jest to totalny szajs. Nastepnych egzemplarzy
      (OPŁACONYCH JUŻ) nie otwierałem tylko prosto...na makulaturę. I tak je
      wszystkie wyrzucałem jak leci. Wyrzuciłem też egzemplarz z nowego rocznika nie
      opłaconego. Po dwóch miesiącach przysłali monit ponaglający do uiszczenia
      należności. I tak w koło macieju....Wszystkie przysłane grube koperty idą do
      kominka.
    • vladip Re: Reader's Digest 04.07.04, 16:11
      do mnie przysyłali jakiś czas gazety + jakieś gadżety z zawiadomieniem czego to
      nie wygrałem...
      oczywiście nic im nie odsyłałem - a już na pewno nie kasę. Po pewnym czasie
      zaczęli mi przesyłać wezwania do zapłaty, które tez lądowały w koszu, aż kiedyś
      zadzwonił jakiś facet próbując mnie straszyć co to oni mi nie zrobią jak nie
      zacznę płacić no i wtedy mogłem juz gładko naskoczyć na niego, że: po pierwsze
      nic mi nie wysyłali (jeżeli przesyłka trafia do skrzynki a ja nie podpisuję
      odbioru nie mogą mi nic udowodnić, zresztą nie zamawiałem nic u nich), a po
      drugie jeżeli jeszcze raz będzie dzwonił i mnie straszył to sprawa wyląduje w
      sądzie i od tego czasu firma ta zniknęła z mojego życia....
    • zo_h Re: Reader's Digest 04.07.04, 23:33
      Mój sprytny Ojciec dał się namówić na prenumeratę tego gniota, bo inaczej nie
      da się tego nazwać ... gazetka jest powiedzmy sobie szczerze beznadziejna i nie
      nadaje się nawet na substytut papieru toaletowego. Po rezygnacji z dalszej
      prenumeraty mimo wszystko przyszło parę następnych numerów a potem groźba z
      wyraźnym żądaniem zapłaty, która świetnie wypełniła rolę papieru toaletowego (w
      odróżnieniu od gazety) ... od tamtego czasu jako bardzo zły klient mam
      spokój big_grin.
      Szkoda tylko że już nie wygrywam tych "fortun", które obiecują wink.
      • wgfc Re: Reader's Digest 04.07.04, 23:41
        Zo_h napisał:

        > gazetka jest powiedzmy sobie szczerze beznadziejna i nie nadaje się nawet na
        > substytut papieru toaletowego.

        Rozumiem, że papier zbyt twardy albo szorstki tongue_out

        > Po rezygnacji z dalszej prenumeraty mimo wszystko przyszło parę następnych
        > numerów a potem groźba z wyraźnym żądaniem zapłaty, która świetnie wypełniła
        > rolę papieru toaletowego (w odróżnieniu od gazety)

        Ciekawe, czy to ich świadoma polityka z tym papierem wink
        • zo_h Re: Reader's Digest 04.07.04, 23:49
          wgfc napisał:
          "Rozumiem, że papier zbyt twardy albo szorstki tongue_out"

          Raczej nie chodzi tu o skład mieszanki z jakiej został wykonany papier, ani tym
          bardziej o twardość lub jego fakturę. Chyba głównym problemem pozostaje farba
          która ma tendencję (a raczej miała, bo nie wiem jak obecnie przedstawia się ta
          kwestia) do odkładania się na skórze ... a chyba nikt nie ma ochoty chodzić z
          umazanymi czterema literami big_grin.

          Reader's Digest ... nie powielajcie cudzych błędów ... wszystko i na temat.
          • brezly Re: Reader's Digest 05.07.04, 16:52
            Eeech... Wszedzie dzialaja podobnie, tu (de) ostatnio cos mi wrzucili, co bylo
            najdziwniejszym drukiem zamowienia, jaki widzialem, na piec stron chyba z
            naklejkami, jakimis bonami o wygranej na 600000 euro, wszystko za jakis gowniany
            atlas za 19 euro.
            Najciekawsze ze wogole dostali adres od jakiejs innej firmy.
            Do kosza i sie nie przejmowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka