skiela1
08.03.16, 23:11
Instytuty Polskie nie będą już, jak dotąd, promowały polskiej kultury za granicą. Teraz priorytetem są potrzeby Polonii oraz dyplomacja historyczna.
Dla obecnego kierownictwa MSZ ważne jest jak największe angażowanie Polaków mieszkających za granicą w swoje działania. Chcemy, by Polacy i Polonia byli ambasadorami polskich spraw, także w wymiarze dyplomacji publicznej i kulturalnej. Szczególny akcent zostanie położony na dyplomację historyczną" - potwierdza nam zapowiedź reformy Instytutów Polskich (IP) Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Na pracownikach Instytutów Polskich duże wrażenie zrobił też artykuł w „Naszym Dzienniku” z 16 lutego zapowiadający, że „MSZ utnie obelgi”, którymi rzekomo dotąd Instytuty „szkalowały ojczystą historię, tradycję i kulturę”. „NDz” zwraca też uwagę na „niezwykłą nadreprezentację problematyki żydowskiej”, np. przez promowanie Muzeum Historii Żydów Polskich. Krytykuje też promocję biografii Bronisława Geremka (Wiedeń, Lipsk), „ekstrawaganckie (na granicy pornografii) inscenizacje Teatru Rozmaitości z Warszawy” (Budapeszt), projekcje „dekadenckiej » Sali samobójców «, pełnych perwersji » Galerianek «” i „szkalującej Polskę » Idy «”, a także „uznawanie za najwyższy autorytet w dziedzinie sztuki współczesnej Andy Rottenberg.
wyborcza.pl/1,75477,19727491,nowa-dyplomacja-kulturalna.html
Co jeszcze....