tomek854
03.06.05, 18:59
Przed chwilą byłem swiadkiem niesamowitej akcji na skrzyżowaniu u mnie pod domem - opisałem już na innym forum, ale to po prostu było coś niesamowitego:
Dwupasmówka krzyżuje się ze zwykłą ulicą. Dwupasmówka, z tramwajem pośrodku ma czerwone. Samochody stoją na dwóch pasach
prosto, pas w prawo wolny. z prawego pasa prosto wyłamuje sie baba (ok 40 lat) w fiacie Stilo, omija wszystkich pasem do jazdy w
prawo po czym przejeżdża na lewo przed przejściem i ładuje się na skrzyżowanie chcąc skręcić w lewo. Akurat ruszają Ci w
poprzek, facet w białym passacie hamuje z piskiem opon i krzyczy na nią, wszyscy trąbią a ona NIE ZATRZYMUJĄC SIĘ wydziera się
na niego aż dojechała do jego zderzaka i stoją oboje. Pani oświadcza, że "PONIEWAŻ ON JEST NIEKULTUALNY I NA NIĄ KRZYCZY TO ONA SIĘ NIGDZIE NIE RUSZY" Faceet zbluzgał ją solidnie, wycofał ile mógł i objechał ją dookoła, to samo zrobili stojący za nim CHOCIAŻ PANI WCIĄŻ
PRÓBOWAŁA JECHAĆ DALEJ. W końcu strumień samochodów jadących prosto się skończył, pani, udało się ruszyć akurat tak, aby
idealnie na środku skrzyzowania zajechać drogę skręcającym w lewo z obu kierunków poprzecznej drogi. Wychyliła się do połowy
przez okno i ryknęła "NO MOGLIBYŚCIE MNIE KURWA PUŚCIĆ, NIE BĘDĘ PRZECIEŻ STAŁA NA TOROWISKU I CZEKAŁA AŻ WSZYSTKIE JEŁOPY
PRZEJADĄ po czym ruszyła z piskiem opon, ale jej zgasł samochód więc dopiero jak zapaliła ruszyła drugi raz odpbl;okowując skrzyżowanie. Wszystkich świadkow zdarzenia obdarowała spojrzeniem z góry pełnym godności...
No ja nie mogę, skąd się takie biorą?