sibeliuss
05.06.07, 20:16
Mam kumpelę, która ma silną potrzebę ostawać w tłumie. Praktycznie w każdym
temacie jest inna niż reszta ludu. Nie żeby lepsza, ona uważa, że jest
indywidualna. Jak gotuje to tylko coś wysublimowanego, jak czymś się
zainteresuje - koniecznie musi być to coś z pogranicza.
Chyba jakimś cudem mamy kontakt, ale czasami jej alienowanie sie mnie razi.
Czy to aby napewno jest indywidualizm?