taviatk_o
11.03.09, 22:10
Witam,
piszecie tu o ciekawych rzeczach. Napiszę i ja.
Dziecię moje ma 5,5 mca. Ssak jest z niego przeogromny - jada mniej wiecej ok 10x. Godzin nie podaje - sa regulowane jego "widzi mi sie".
Klopot pojawil sie taki, ze wrocilam do pracy, a dziecie moje nie chce jesc nic innego poza piersia :( [praca 2-3 x w tyg., ok 5 godz.]
Jest skazowcem, wiec ma pyszny Nutramigen ;) krzywi sie, krzyczy i pluje przy probach jego podawania. Ostatnio glodowal 5 godz.
Natomiast moim odciagnietym mlekiem wymiotuje (wykluczylam juz zly smoczek). Jestesmy na etapie ponownej proby zupki z marchewki [zbyt szybko wprowadzilam kaszke ryzowo-jablkowa i marchewke wiec nie wiem co go uczulilo].
Pytanie polega na tym - co robic kiedy mnie nie ma w domu??? Probowac podawac w tym czasie zupki/kaszki, czy tez meczyc dziecie Nutramigenem?
Odpowiedz pediatry - karmic piersia ;)) Ale nie rozwiazuje to mojego problemu :(
Moze znacie fajne i bezpieczne kaszki/stosowne do tego wieku/ bez mleka? [takie na Nutramigenie smakuja przeokropnie i dziecie odmawia spozywania, tak samo jak mleka].
Czekam na podpowiedzi - nie chce glodzic dziecka:)
A jutro znow do pracy...