martusiahab
05.08.09, 13:48
Mam "mały" problem z moim łakomczuchem. Córeczka urodziła się z wagą
4330, tylko na piersi była 7 m-cy a karmiłam do 13-go m-ca. Zawsze
pięknie przybierała na wadze i była od zawsze w 95centylu wagi i
75/80 wzrostu. Na bilansie dwulatka pani doktor zasugerowała, że
waży za dużo. Córeczka lubi jeść, ale je warzywa, owoce (nie
wszystkie: tych "obślizgłych: jak mandarynka, morela itd nie
ruszy :) chyba że zmiksowane, nie je słodyczy (bardzo rzadko) nie
zna czekolady, staram się nic nie dawać między posiłkami (typu
paluszki), pije wodę nieagzowaną (bardzo rzadko soki). Wędlinę
tylko chudą, nie je parówek, sera żółtego, smażonych rzeczy. Gotuję
jej mięsko. W sumie obiady jak my ale lżejsze. Mleko moyfikowane
pije 2 razy dziennie: przed drzemką, i snem (razem około 300ml). Je
śniadanko, deser (owoce, i mleko przed drzemką), obiadek,
podwieczorek i kolację (kanapeczka, mleko)Czy mam jej przestać dawać
banany (bo trochę tuczą) i białe pieczywo? Ograniczyć wielkość
porcji? Ograniczyć owoce między posiłkami? Bo nie wiem
jak "odchudzić" dziecko. A nie chcę by była głodna. Zaczęła chodzić
jak miała 15 m-cy, a ostatnio to tylko biega :) a nie chodzi. Więc
może wystarczy trochę poczekać... Proszę o radę. Marta