Dodaj do ulubionych

Abri, babo jedna, gdzie jesteś?!

09.04.10, 12:28
Jeszcze niedawno sama nawoływałaś mnie jak jeleń na rykowisku a teraz sama
wsiąkłaś?! :P
Odezwij się :D

W ogóle zauważyłam, że dziewczyny wcześniej udzielające się dosyć intensywnie
jakoś sobie odpuściły :P <oj,oj!>
Chyba się nie wykruszymy co? ;)

Pozdrawiam :]
Obserwuj wątek
    • joanna669 Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 13:39
      Ja byłam, jestem i będę! Ale rzeczywiście widzę, że coraz więcej
      jest nowych proteinek, a te stare udzielają się coraz mniej. I
      również jestem ciekawa co się stało z Abri???
      • blue_sue wróciłam :) 09.04.10, 14:19
        blue sue is back! ;)

        tuż przed świętami wróciłam ze szpitala, w święta niedukanowałam no i czuję, że
        trochę mi się 'jojnęło' ;) wczoraj na kontroli zauważył to też lekarz i po raz
        1. w życiu schudnięcie jest u mnie zaleceniem lekarskim ;) lekarz wymaga 2kg,
        ale ja chcę więcej. zważę się jutro rano, po 1.dniu białkowym, dziś już nie
        chciałam się straszyć.
        dziś 1. dzień dukanowy od czasu przerwy w diecie, ciężej mi jakoś niż ostatnio.
        to chyba zależy od tego w którym dniu cyklu się jest, że czasami łatwiej a
        czasem trudniej jest zaczynać dietę.
        pierzaku, a jak u Ciebie postępy? :)
        • pierzak_w_szpilkach Re: wróciłam :) 09.04.10, 14:42
          Cześć :D

          jak się masz? mam nadzieję, że lepiej?
          Pewnie po tej przerwie Ci się nie chce, też by mi było ciężko wrócić do tego
          żarcia jakbym w międzyczasie zaznała chleba czy innych rzeczy z listy
          'zakazanych' :P

          a dziękuję bardzo, są :P jeszcze się nie ważyłam - żyję nadzieją, że jak w końcu
          na tę wagę stanę to sama sie zaskoczę :D

          a poza tym nie ufam sobie i w związku z tym, gdybym weszła na wagę, na pewno:
          a). zaczęłabym to robić codziennie i dostawała fioła przez np. 150g więcej

          lub

          b). popadłabym w samozadowolenie i zaczęłabym sobie kombinować z nagrodą za trud
          włożony w odchudzanie :P (czyt.: czekoladą :D)

          póki co ciuchy są luźniejsze, spodnie wiszą a ja napinam się jak paker przed
          lustrem podziwiając wychodzące na światło dzienne mięśnie :D (oj próżnam ja,
          próżnam :P)

          Faktycznie, ostatnio coraz to nowe niki dołączają (zresztą to już wcześniej Lea
          zauważyła :)). Dukan chyba robi furorę nie tylko we Francji ;)

          • teqilaa Re: wróciłam :) 09.04.10, 15:13
            Abri zyje i ma sie dobrze, a o dobrych wiesciach sama napisze :D
    • fiolek76 Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 15:21
      Rzeczywiście nowych ników przybywa, no i dobrze. Wchodzę na forum
      codziennie, ale udzielam się nie często, no cóż na razie nie mam się
      jeszcze czym chwalić, a i smęcić tez mi się nie chce.
      Ale cieszę się, że Nas (nie Nam) przybywa.
      • l.e.a Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 15:35
        dobrze, że jesteście kobiałki :) piszcie, piszcie i nie chorujcie !
    • abri Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 17:46
      No jestem, jestem. Dziekuje za pamiec. Przestalam pisac, bo zawiesilam faze II z jednego waznego powodu: zostane po raz drugi mamą :)Wiecie, z jednej strony bardzo sie ciesze, ze z nas jeszcze z M takie plodne bestie sa :P, a z drugiej strony mialam zrzucic kg zeby lepiej sie czuc, a tu jeszcze przybedzie mnie i to sporo. Na razie czuje sie tragicznie. Potwornie bola mnie lydki, sa opuchniete jak balony. Dodatkowo w nocy/nad ranem nie jestem w stanie zgiac palcow prawej dloni. Nogi sa ociezale takze nad ranem mimo, ze cala noc staram sie je trzymac na podwyzszeniu. W ciagu tygodnia przybylo mi w obwodzie lydki ponad 1 cm. Nie wiem, czy organizm probuje sobie zrekompensowac teraz strate wody z fazy I?

      No i o mojej diecie: nie mozna przestac byc Dukanka, po prostu to wchodzi w krew. Nadal gotuje moim osobno, bo oni tylko uznaja smazone. Znalazlam watek na jakims forum gdzie pare zaciazonych Dukanek pisze ze przeszlo z fazy II na III, bez proteinowych czwartkow. Nie wiem co z weglami, czy ich za malo nie bedzie w diecie? No i slodzik, moja milosc. Sceptycznie do niego podchodze, tzn. jak bylam sama to chulaj dusza, ale teraz mam jednak obawy i go odstawilam. A i jeszcze proteiny, z przyzwyczajenia chyba za duzo ich jem. A co z tluszczami, nie potrzeba ich wiecej? Mam straszny metlik w glowie :/

      Musze Wam napisac, ze jablko i pomarancza po miesiacu diete, potrafia dostarczyc wrecz orgastycznych doznan ;)

      P.S. Pierzaku, jak Twoje sprawy? Trzymanie kciukow pomoglo?
      • tosi-mama Abri 09.04.10, 19:27
        Wielkie gratulacje!!! Ściskam Cię mocno kochana i życzę dużo zdrówka. A do
        figury też wrócisz tylko troszkę się to przesuwa w czasie ;)
      • pierzak_w_szpilkach Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 19:48
        O rany, super!!! Gratuluję!!! :D:D:D:D

        Zgadzam się z Tosi-mamą w pełnej rozciągłości. Cisz się przyszłym dzieciaczkiem
        a do diety wrócisz po porodzie i karmieniu jeśliś mamą karmiącą piersią :P
        A mentalnie pozostań Proteinką to będzie Ci później łatwiej :)

        Jeśli mogę coś poradzić, to zbilansuj bardziej dietę i po prostu jedz
        zrównoważoną ilość wszystkiego. Nie ma co przeginać z białkiem w Twoim stanie :)
        Jeśli będziesz jadła z rozsądkiem węglowodany, tłuszcze i białka to nie
        przytyjesz jakoś ogromniaście a dostarczysz wszystkiego co ważne dziecku i
        sobie. Nie ma co szarżować. A na pewno wyrobiłaś w sobie nawyki dietowe więc
        może i zachciankom w dużym stopniu się oprzesz :)
        A ze słodzika bym nie rezygnowała bo i dlaczego. Dla spokoju sumienia zamień ten
        nieszczęsny aspartam na jakiś inny, np. sacharynian czy cyklaminian Na. I wilk
        syty i owca cała będzie :)

        Heh nie wiem dlaczego, ale cieszę się tej wieści tak jakby mnie to dotyczyło
        :D:D:D (może instynkt mi się załączył :P)

        Jak będziesz jadła następnym razem pomarańczę i jabłuszko to pomyśl o mnie :( -
        może jakoś telepatycznie doświadczę tego szczęścia :(:(:( :P

        P.S. Pomogło, pomogło. Dziękuję bardzo. :]
        • l.e.a Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 09.04.10, 20:17
          oooo no to serdeczne gratki Abri objadaj się na zdrowie :)
          • blue_sue Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 10.04.10, 14:05
            gratulacje! :)
            • ewela345 Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 12.04.10, 09:53
              mnie też nie było jakiś czas
              ale nadal jestem na diecie, nic w tym stanie się nie zmieniło :)

              Abri- ogromne gratulacje! super wieści :)
      • samantha.jones Re: Abri, babo jedna, gdzie jesteś?! 12.04.10, 10:23
        Gratulacje!!!

        Coś mi swita, ze w książce Dukan pisze o prowadzeniu diety w czasie
        ciąży i karmienia piersią - znaczy właśnie co ominąć, dodać itd.
        Na łydki polecam Aspargin - brałam w ilościach hurtowych ;)
        Słodzik używałam w ciąży - w niedużych ilościach, bo na słodkie nie
        miałam ochoty, ale jednak używałam zamiast cukru. Dzieć zdrowy ;)

        Powodzenia i dawaj znać co u Ciebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka