amajo
18.11.10, 11:57
Hej dziewczyny,
nie było mnie tyle że ho ho. Po 6 tygodniac diety. miałam 6 tygodni przrerwy. Nastąpiło to na skutek choroby (przerwa miała trwać 2 tygodnie ale nie mogłam się zmobilizować do powrotu). Tragedii nie ma (choć suwaczek przydałoby się zaktualizować...) Waga na początku diety 67kg, po zakończeniu 60,5kg, po 6 tygodniach przerwy (może nie wciągałam jak smok ale NICZEGO sobie nie żałowałam...często zdarzało mi się np. pochłonąć całą czekoladę) po tej przerwie wlazłam na wagę i proszę 63,4kg. Czyli jeśli chodzi o mnie joja brak ( a te 3kg to i tak mało w porównaniu z tym co bywało w moim żołądku przez ten czas. Powracam do diety bo: na diecie mam lepsze samopoczucie, a dążę do 55kg. Zaczęłam 15.11 F1 i dziś rano na wadze 61,2kg. Dobrze mi idzie...tym razem się nie poddam, chociaż muszę przyznać że za 1-ym razem też mi dobrze szło :) A tak napisałam dla przykładu że nawet po porażce nie trzeba od razu rezygnować :)
pozdrawiam wszystkich