15.12.10, 10:19
wczoraj przed kąpielą podczas rozbierania się patrze i uwierzyć nie mogę...gdzie się one podziały???!!!no norlamnie wcięło je!!!nie ma!!!!:( o kim/czym mowa? o moim piersiach.... no najzwyczajniej w świecię gdzieś pomiędzy gubionymi kilogramami, zagineły mi moje piersi.... I to jest najgorsze. Wiem, że taka jest kolej rzeczy, wiedziałam że tak się stanie, no ale kurde teraz to moje piersi są mniejsze niż w liceum miałam chyba:) tragedia. Rano znalazłam gdzieś mój stary stanik rozmiar A i pasuje :( niestety pasuje. Kurde szkoda, że nie można wybrać sobie partii ciała które ma schudnąć a które ma pozostać takie same, lub ideałem by było gdyby można było sobie pokierować ten tłuszczyk z jedej partii ciała do drugiej:) hehe
Bardzo mi się podoba moje nowe odchudzone ciało...no ale kurde to piersi to już tragedia...szkoda mi ich bardzo:)
wiem, że to może głupie, ale ja tam swoje piersi lubiałam:)

A wy dziewczyny, też macie, miałyście taki problem?/:)
Obserwuj wątek
    • dolmadakia Re: zanik... 15.12.10, 10:26
      No,niestety,tak to jest:-( ja zawsze mialam tam niewiele,ale ostatnimi laty jakoś pod tym względem było lepiej.Jak po 3-4 latach weszłam na wagę /unikałam jej latami/ to juz wiedziałam skąd taki ładny biust-przytyło sie te 10-11 kg to i biust sie zaokrąglił.A teraz jak ubyło to i biust stracił.Tez bym chciała jeszcze te 2 kg przenieśc" z dołu do góry" ale się nie da:-( ale od czegóz są staniki push-upy? wiadomo,że to nie samo,ale wizualnie poprawia samopoczucie-wiotka talia,biust taki ,jak był i nie jest źle:-)
      • ven.to Re: zanik... 15.12.10, 10:33
        ja powrót do swojego zwyczajnego, malutkiego rozmiaru powitałam z radością.
        stanik to jedno.
        natomiast moja topowa recepta jest taka: pocwicz trochę klatę (:D) a szybko zobaczysz satysfakcjonujące efekty i nowy biust pokochasz nad życie. howk
      • mia44 Re: zanik... 15.12.10, 22:03
        Kuźwa a ja jak miałam tak mam! Straciłam ponad 20kg a biust G został. Chciałabym komuś połowę oddać- i tak wyszłyby dwa ładne średniej wielkości. Mąż się cieszy a ja liczyłam na większy spadek.
    • wadera3 Re: zanik... 15.12.10, 10:32
      Moje duże cycki pozostały w całości na swoim miejscu.
      • mummy6 Re: zanik... 15.12.10, 11:08
        ja na diecie od 6 tygodni...pierwsze co straciłam to piersi niestety...i to bardzo szybko zniknęły :(((((((((((((
        tzn zmniejszyły się znacznie ale na szczęście cos tam jeszcze zostało...buuu
        • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 11:37
          Hmmm.. mi w sumie z piersi zleciało najmniej - jakieś 3-4 cm, podczas, kiedy np. z bioder 12 cm (no ale tam to miałam nahodowane tego tłuszczu:)
          Ale ten wątek przypomniałm mi rpogram, który ostatnio jedymi okiem oglądałam.. coś z serii "10 kg do zgubienia" czy jakoś tak.
          Pacjentką była kobieta wysoka o pęłnych kształtach - startowała z wymiarów 105-100-110 (jakoś tak), ale była wysoka, miała zgrabne nogi - wyglądała moimzdaniem całkiem dobrze.
          Założenie progrmu było takie, że ma schudnąć ileś tam w 4 tygodnie żeby wejść w kieckę na imprezę. Zakupiono dla pani kieckę w mitycznym dla niej rozmiarze 10 i poddano diecie i katorżnicznym ćwieczeniom.
          Po 4 tygodniach pacjentka owszem zmieściła się w rzeczoną kieckę (o ile to istotnie była ta sama kiecka, którą mierzyła na początku), ale, ale, ale dokonano jej pomiarów i schudła w takich proporcjach: biust jakieś 15 cm (do 90!), pas chyba 10cm (do 90!), biodra 3 czy 4 centymetry.
          Podsumowali jej, że w sumie zleciała z obwodów prawie 30 cm, ona cieszyła się jak wariatka, ale litości ponad połowa z tego to była strata w biuście... ja bym tak nie chciała...
          Na koniec bohaterka wyglądała w sukience na imprezę szałowo i bardzo zgrabnie, ale moim zdfaniem proporcje sylwetki i całego ciała zmieniły się jej na niekorzyść.
          I tylko mnie zastanawia dlaczego ona tak dziwnie schudła skoro była pod stałym nadzorem trenerskim, ćwiczyała zestawy ćwiczeń specjalnie dla niej - trener miał założenie żeby ją z biustu akurat odchudzić?
        • joko5 Re: zanik... 15.12.10, 11:37
          Pomimo zrzucenia 25kg, piersi pozostały nadal baaaaardzo duże i w zasadzie cieszę się z tego faktu, bo je bardzo lubię a jeszcze bardziej cieszy się mój mąż bo uwielbia moje piersi. Na pewno nigdy nie grozi mi miseczka C lub D. Może dlatego, że jestem z tego nielicznego grona, które potrafi dobrze dobrać stanik.
    • makenzen Re: zanik... 15.12.10, 11:43
      A ja Ci chętnie oddam ze trzy literki z moich (.)(.) ;) Moje też schudły, ale się z tego cieszę - nie będę już musiała nosić miseczki HH ;)
      • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 12:03
        Ja tam moje G lubię.
        To miseczka akurat:) Prawie w każdej rozmiarówce rozsądnych firm stanikowych się mieści:)
        gdybym startowała z HH też wolałabym żeby coś z biustu zleciało - zawsze to wygodniej:)
      • skinny_florida_bebe Re: zanik... 15.12.10, 12:06
        Taki problem to ja bym chciała mieć:) ja ledwo wychodowałam C a teraz z powrotem do A:(:( moje to tak orzeszki i to laskowe w porównaniu do waszych okazów :) hehe
    • madzioreck Re: zanik... 15.12.10, 12:24
      U mnie też połowa biustu zleciała, z 70JJ zostało... 65FF (bryt.) Zato teraz mogę sobie kupić każdy stanik, jaki mi się podoba, przedtem większości nie było w moim rozmiarze, a jak były, to bardzo zabudowane i pancerne...

      I przypominam...
      forum.gazeta.pl/forum/w,95274,113202658,113202658,Cudniecie_a_dobry_stanik_wazna_sprawa_.html
    • mamalideczki Re: zanik... 15.12.10, 13:47
      Wolałabym zanik, jak to co mam teraz... Piersi zrobiły mi się płaskie - typowe worki po mleku :/ noszę rozmiar 80H ale bez stanika wyglądam koszmarnie. Dzięki radom dziewczyn z lobby jest trochę lepiej, ale czy uda mi się doprowadzić piersi do jako-takiego stanu nie wiem :( .
      • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 13:57
        mamolideczki
        po dłuższym okresie noszenia dobrze dobranego stanika w prawidłowym rozmiarze na pewno zaobserwujesz poprawę stanu piersi.
        A najlepiej jeszcze byłoby jakbyś w staniku spała..
        • mamalideczki Re: zanik... 15.12.10, 15:40
          Dziękuje nancy_callahan :-) Stanik do spania mam już wyszukany, tylko nie mogę jakoś się dorobić kaski na niego, zawsze koniec roku trudny... Cieszę się ze trafiłam na forum biusciastych, otworzyły mi się oczy, połowa tego, co teraz mi się dzieje z piersiami to wina moich wcześniejszych wyborów stanikowych, a druga połowa to dieta. Mam nadzieje, że choć trochę się to odbuduje.
          Pozdrawiam ciepło :)
    • magdziorek84 Re: zanik... 15.12.10, 14:47
      Nie dość, że zeszłam z rozmiaru 85F do 75B!!! To jeszcze mam dwa flaki:( Zaczynam zbierać na operację;)
      • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 15:09
        madziorek
        na pewno 75B?
        To prawie mityczny rozmiar;)
        Przeczytaj wątek madziorcka i wskocz na lobby - wydaje mi się, że musisz mieć w tej chwili źle dobrany (a w zasadzie niedobrany) rozmiar stanika.
        A co do flaczków - noszenie złych rozmiarowo staników na pewno ich stan pogarsza, dobry stanik nie zrobi z nich jabłuszek 19-latki, ale na pewno poprawi stan piersi.
        • ven.to Re: zanik... 15.12.10, 15:30
          zaryzykuję zatarg z lobby :) i rzeknę: rozmiar to tylko kwestia umowna. Ważne jest jak stanik leży. Jeśli wkładam 65 B i jest dopasowany do moich potrzeb i możliwości (wg. wszelkich lobbystycznych zaleceń, poza określonym symbolem) to go kupuję a metkę mam w dupie :D
          • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 20:46
            ven.to
            a targuj się z lobby, targuj... ale z naturą i prawami fizyki nie wygrasz...
            jasne, że nie jest ważne co stanik ma na metce, a to jak w rzeczywistości wygląda, jak leży na danej osobie i jej biuście, czyli jaki ma rozmiar rzeczywisty. Jeśli stanik jest prawidłowo dobrany i dobrze leży to ok, może mieć nawet na metce napisane 100A ;) w końcu rozmiarówka to tylko kwestia umowna:)
            Problem jest w tym, że większość staników w owym mitycznym rozmiarze 75B to staniki, które nie są dobre na nikogo, a większości wydaje się, że są dobre dla wszystkich....
            Ich konstrukcja to szeroki obwód i małe miski, na tyle szeroki obwód i na tyle małe miski, że nie są one dobre nawet na szczupłe dziewczyny z niewielkimi objętościowo piersiami. a stąd już prosta droga do nielubienia swoich piersi, bo w każdym staniku jest im niewygodnie i w każdej bluzce wyglądają jakoś nie tak...
            ******************
            Twój biust nawet o tym nie śnił...
        • magdziorek84 Re: zanik... 16.12.10, 10:17
          ano, ano... z tych prawdziwych biuściastych rozmiarów to wcześnie miałam jakieś 85G-H? Teraz wychodzi mi 75C. Ale... podaję rozmiary ze staników, które noszę bo... nie ma u mnie na wsi brafiterki, a poza tym zwyczajnie mnie nie stać na taki fajny, porządny stanik:(
          • nancy_callahan Re: zanik... 16.12.10, 10:57
            madziorek
            Poczytaj lobby, wpisz się tam w wątku rozmiaroym, dzieczyny doradzą rozmiar dla Ciebie, a po lekturze formu zgrmadzisz wystarczającą ilość informacji żeby jakiś stanik dla siebie wybrać bez brafitterki..
            W sklepach netowych na promocji lbo na allegro można staniki porządne upolować w całkiem niezłych cenach, a poza tym jeden dobrze dobrany stanik jest więcej wart niż 5 beznadziejnych, które nie trzymają biustu i jeszcze krzywdę mu robią.
            Warto zainwestować.
      • donnaanna Re: zanik... 15.12.10, 15:09
        zgadzam sie z ven.to - dziewczyny, cwiczenia klaty naprawde pomagaja i wcale nie sa jakos szalenczo ciezkie. pare propozycji.
        1. szukamy stabilnego pufa, kanapy, siadamy na krawedzi, dlonie opieramy na krawedzi siedziska blisko bioder, unosimy ciezar calego ciala na rekach, lokcie na zewnatrz i zjezdzamy cialem w dol, starajac sie pleckami nie szorowac po pionowej czesci sofy. i pare razy gora dol. ja to robie na podnozku z ikei, codziennie po 15razy od kiedy pamietam...
        2. plywamy, plywamy, plywamy, mozna deche miedzy nogi i na samych rekach.
        3. stajemy w lekkim rozkroku, palce stop ciut na zewnatrz, pilnujemy zeby miednica byla pionowo a nie odchylona do tylu (wciagnac brzuch, zacisnac posladki i pchac biodra do przodu) odchylamy rece do tylu, za plecy dlonie dyndaja w dol i z tej pozycji staramy sie dotknac lokciem do lokcia rownoczesnie ciagnac dlonie do tylu i dogory, kciukami do sufitu, ruchem lekko pulsujacym tzn troche dociagnac, troche odpuscic, znow mocniej dociagnac itp itd. trzeba pilnowac zeby nie pochylic calego ciala do przodu i zeby ramiona nie podjezdzaly i nie sterczaly do gory, najlepiej robic stojac bokiem do lustra. i znow codziennie po 30-50 powtorzen

        te cwiczenia pomagaja rozbudowac miesnie w gornej czesci klatki piersiowej powodujac ze pod tluszczykiem na zebrach rosnie miesien unoszacy cala piers do gory, gorna czesc jest bardziej wypukla, do tego robi sie mily rozdzialek miedzy biustem bo miesnie sa doczepione do mostka.

        -
        • ven.to Re: zanik... 15.12.10, 15:37
          proponuję tutaj prosty eksperyment który pokaże co namacalnie można cwiczeniami osiągnąc.
          1. eliminujecie dystraktory (wyganiacie dzieci z domu)
          2. rozbieracie się, zdejmujecie stanik i robicie nagie zdjęcia biustu: ręce wzdłuż ciała; ręce w górze, ręce na boki; pozycja "uś" czyli napiąc mięśnie klaty lub rąk
          3. robicie sobie serię cwiczeń
          4. robicie zdjecia
          5. porównajcie sobie -Nieźle, co nie? a to tylko sam początek.
    • el_capricho Re: zanik... 15.12.10, 15:37
      nie wiem, jak u innych, ale u mnie już pierwsze dni trzeciej fazy spowodowały powrót biustu do normalnego rozmiaru. po prostu okazalo się, że pomimo picia przepisowych ilości wody byłam dosyć odwodniona. przy okazji nieststy wyszło również na jaw, że połowa rzekomo utraconych kilogramów to właśnie ta woda była :-(
      • ven.to Re: zanik... 15.12.10, 15:42
        o mater. To chyba jakoś minimalnie schudłaś co? Ile zrzucałaś? ze 4 kg?
        ja na III - zmiany cielesnej nie zauważyłam
        • el_capricho Re: zanik... 15.12.10, 16:34
          tak, 4 kg. przez prawie trzy miesiące. i 2 były z powrotem po 4 dniach trzeciej fazy, w trakcie których poza białkiem i warzywami zjadłam w sumie: JEDNĄ pomarańczę DWA plastry sera, JEDEN posiłek skrobiowy (w ramach uczty) i wypiłam kilka kieliszków wina. najwyraźniej nie dla mnie ta dieta :(((
          • piergiorgio Re: zanik... 15.12.10, 16:55
            a mi się moje nowe, tzn obfitsze cycki średnio spodobały. Tzn. całe życie miałam A, i też nie byłam zadowolona, zawsze wolałam mieć wieksze. Teraz rozrosły się na coś miedzy B i C, ale dziwne jakieś, umiejscowiły sie pod pachami :DD. Poza tym brzuszysko wypięte powoduje,ze dały efekt i tak jest do de.Czekam na zanik. Pewnie na koniec zostanę z flaczkami jak zużyte prezerwatywy ;)
            • nancy_callahan Re: zanik... 15.12.10, 20:48
              piergiorgio
              przeczytaj koniecznie wątek madziorcka
              motyw "cycka pod pachą" to zdecydowanie problem źle dobranych biustonoszy...
              ******************
              Twój biust nawet o tym nie śnił...
    • makenzen Re: zanik... 16.12.10, 00:41
      A ja jeszcze zanotowałam zanik... łydek. Wczoraj po raz pierwszy w życiu (!) zapięłam na nich wysokie kozaki... ze spodniami w środku, a nie z wierzchu jak do tej pory! :D Jak widzę na ulicy dziewczyny w kozakach zapiętych na spodniach, bardzo mi się podoba. I się okazało, że dla mnie również jest to osiągalne! :)
      • skinny_florida_bebe Re: zanik... 16.12.10, 09:20
        ZAZDROSZCZĘ :) ja kiedyś gdzieś usłyszałam, że łydek nie można odchudzić za bardzo. Nie wiem skąd ja to wzięłam ale tak sobie do głowy wbiłam i dlatego zrezygnowałam z wysokich kozaków:/
        dobrze wiedzieć, że to jednak jest możliwe :) hehe
        • nancy_callahan Re: zanik... 16.12.10, 09:57
          Jeju jak ja zazdrozczę spadku w łydkach... dla mnie kozaki do kolan zapięte na nogę w rajstopach a nie na spodnie to marzenie śćiętej głowy... nie dopinam się w żadnych:(
          I niestety spadek 11 kg nic tu nie zmienił, bo łydka schudła mi minimalnie może z 1 cm w obwodzie... kozaki nadal pozostają w sferze marzeń...
          Buuuuu....
          Dobra.
          Oddam komuś z biustu, ale w pakiecie trzeba zabrać też trochę balastu z łydek.
          Kto się pisze?
          • makenzen Re: zanik... 16.12.10, 14:18
            Dzięki :) Te moje kozaki mają dość szeroką cholewę, mam jeszcze drugie, ale nie próbowałam ich zapinać na spodniach. Pamiętam, że kiedyś ledwo co się dopinały na łydce na cienkich rajstopach ;)
            Ja bym za to chętnie odchudziła uda, trochę mi "scieńły" (bardzo mi się podoba to określenie z wątku o najpiękniejszych komplementach ;)), ale przydałoby się jeszcze troszkę...
            • skinny_florida_bebe Re: zanik... 16.12.10, 14:24
              Ja to bym tak chciała by tłuszcz z ud powędrował w góre aż do piersi moich a raczej ich brak:) tłuszczyk z łydek powędrował w tyłek- bo się taki płaski zrobił a to co pozostało na boczkach (już tego mało jest, ale jeszcze odrobinę jest) niech sobie wyparuje i już nigdy nie wraca:)
              wtedy byłabym szczęśliwsza:) ale i tak nie jest źle:) ważne że jest mnie mniej:) nie ważne gdzie:) ogólnie jest mniej więc się cieszę:)
          • madzioreck Re: zanik... 16.12.10, 14:30
            Ja dopinam na rajdtopach, i jedne muszkieterki nawet na obcisłych dżinsach-rurkach, no ale mają taki luźniejszy fason. Podejrzewam, że zwykłych kozaków nie dopnę żeby nie wiem co... łydki mam szczupłe, tylko chyba jakoś stopę za małą. Potrzebuję zwykle rozmiaru 37 i są jaja z dopięciem, natomiast kiedyś przymierzałam 39 mojej koleżanki i nie tylko zapięłam, ale jeszcze dłoń mogłam wsunąć :/
            • makenzen Re: zanik... 16.12.10, 14:37
              Aaaa, no właśnie, szerokość cholew prawdopodobnie jest uzależniona od numeru buta (co jest głupotą moim zdaniem tak jak to, że kiedyś nie sposób było uświadczyć stanika z małym obwodem i dużą miseczką). Ja noszę 41/42 i to dlatego pewnie nie mam problemu z dopięciem kozaków ;)
              • nancy_callahan Re: zanik... 16.12.10, 15:09
                To mnie pocieszyłyście:)
                Znaczy, że pies jest popgrzebany nie w mojej grubej łydce, amałej stopie;)
                Toż to miód na me zbolałe serce:)

                A tak na serio, wiem, że szerokośc cholwewk zależy od rozmiaru buta, co jest zupełnym bezsensem. Też nie mogę zrozumieć dlaczego producenci kozaków nie wpadli jeszcze na produkowanie ich w różnych szerokościach cholewek.
                ja jednak jestem przypadkiem beznadziejnym. Teraz w najszerszym miejscu łydki mam jakieś 44 cm obwodu i pewnie nawet kozaki w rozmiarze 42 nie byłyby na mnie dobre (choć noszę nr obuwia 37-38).
                • dolmadakia Re: zanik... 16.12.10, 16:01
                  No to ja też się chwalę-wczoraj po raz pierwszy wyszłam własnie w takich butach do kolan a w środku wąskie dżinsy. Fajnie to wygląda a i spodnie się w śniegu nie taplają:-) zapomniłam,że mam takie buty /prawie nowe/ ale robiąc porządki na strychu odkryłam je i teraz będe nosić. Buziaczki!
                • madzioreck Re: zanik... 16.12.10, 19:51
                  > A tak na serio, wiem, że szerokośc cholwewk zależy od rozmiaru buta, co jest zu
                  > pełnym bezsensem. Też nie mogę zrozumieć dlaczego producenci kozaków nie wpadli
                  > jeszcze na produkowanie ich w różnych szerokościach cholewek.

                  Hehe, dokładnie ja ze stanikami, a zobacz ilu lat trucia było trzeba, żeby się cuś troche poprawiło... następne lobby, obuwnicze? ;)
                  • nancy_callahan Re: zanik... 16.12.10, 20:23
                    madzioreck
                    dawno już pisałam o lobby kozakowym, ale jakoś nikt tematu nie podłapał.
                    A tak na serio chyba jest mniej kobiet ze stosunkowo szerokimi łydkami niż z tzw. "dużymi biustami" (czyt. jakimikolwiek biustami, dla których znaczna część producentów nie wpadła jeszcze aby szyć i mam na myśli czasy przedlobbowe), więc pewnie lobbowanie byłoby mniej efektywne, a producentom jeszcze mniej opłacało się zmienić nawyki...
                    Hmm... stanikowo to już mamy niemal eldorado, jakby był taki wybór w kozakach to chyba oszalałabym ze szczęścia i zbankrutowała na buty;)
                    • dorcia1234 Re: zanik... 16.12.10, 21:54
                      buty takowe mam
                      nabyłam dawno temu ( 3 sezony ) i zapinałam na rajstopach. Zależało mi na luźnych, ze względu na bóle nóg - ja nawet w jesiennych botkach mam porozpinane zamki. Teraz kozaki mogę ubrać na spodnie, pod spodnie muszę zmniejszać ich obwód za pomocą sznurowadeł. Fakt, ze szukałam ich wieki, ale znalazłam u Ryłki. I nawet cena mnie nie odstraszyła. A rozmiar mają 38 :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka