kinmalek
23.03.11, 01:51
Tak się właśnie dzisiaj zachowałam,tak,siedziałam,czytałam forum,nagle wstałam i poszłam do kuchni,i obżarłam się po kolei wszytskiego,od paluszków,poprzez parę cukierków na plasterku sera żółtego skończywszy...czuję się OKROPNIE.Nie wiem co się ze mną dzieje.na tej diecie jestem drugi raz,przechodziłam zastoje,wahania wagi,ale trzymałam się diety(raz tylko zgrzeszyłam muffinami i to konkretnie)ale dawałam rady,a teraz nie mogę,często zdarza mi się skubnąć a to chleba a to makaronu,no ale dziś przegięłam a w dodatku nie byłam głodna ,:( Kurcze czy to moja słaba wola,czy organizm tak zareagował,bo moje menu jest ubogie,nie mam czasu na wymyslanie potraw,czasem mam baaardzo długie przerwy w jedzeniu.A może w ogóle za mało jem.Przykładowo moje menu w dniach P to:
na śniadanie placek z otręb,kawa z mlekiem
drugie sniadanie jogurt owocowy ze słodzikiem
obiad omlet z szynką albo pierś duszona
kolacja albo pierś która została z obiadu,albo serek granulkowy,albo jogurt albo nic
jak mam dnia PW to przyznam że mało jej wtedy warzyw,jakiś tam pomidor dziennie,czasem parę rzodkiewek,ale mało,wiem że za mało.
Teraz mam zastój,a nawet przez dwa dni waga rosła o 100 gr.dziennie,do tego jestem jakś tydz.przed okresem,może to to też wpłynęło na moje obżarstwo.Jak sądziecie,co robię źle,co powinnam zmienić,kurcze a poprzednio szło mi tak fajnie ,:( ,:( ,:( ,:(
No wygadałam się chociaż.