Dodaj do ulubionych

Boję się III fazy

10.04.11, 09:07
Schudłam już tyle ile planowałam, czuję się świetnie, menu II fazy mi odpowiada, wiem, że powinnam przejść już na III fazę, bo na II ciągle chudnę, ale jakoś strasznie się boję, że przytyję, ciągle odkładam "do jutra" i nie mogę się zmobilizować. Powiedzcie, czy na pewno nie przytyję, mam wrażenie, że jak wprowadzę nowości to waga od razu skoczy w górę....i tak tkwię w tej II fazie w systemie 1/1....
Obserwuj wątek
    • ven.to Re: Boję się III fazy 10.04.11, 10:36
      nikt Ci nie powie że "na pewno nie przytyjesz" itp. Na pewno to musisz przejśc do kolejnej fazy :)
      A jeżeli jeszcze chudniesz to tym bardziej jest idealny moment na to przejście. Masz ogromne prawdopodobieństwo że na III nie tyle przytyjesz co schudniesz.
      Przestrzegając zasad nawet ktoś kto ma trudnosci z stabilizacją wagi (np.ja - hormonowiec) da radę się utrzymac; jeżeli cierpliwie poczeka na swoje. Można też sobie, w razie czego, spokojnie manipulowac ucztami i git.
      U mnie było tak że początkowo o kilka kg podskoczyło do góry ale w ostatnich tygodniach III spadło z powrotem w dół.
      Ale ja, w momencie przechodzenia na III nie byłam w tak komfortowej sytuacji jak Ty - nie schudłam tyle ile chciałam, nie chudłam już wcale, zbijanie kg w trakcie diety w ogóle nie przychodziło mi łatwo a hormony przy tym skakały jak chciały.
      Przeszlam na III w trudnym momencie diety - w czasie kiedy metabolizm już nieźle spowolnił (a u Ciebie wciąż jeszcze jest nakręcony), z problemami hormo a mimo wszystko mi się udało.
      Jakie jest wiec prawdopodobieństwo że osobie rytmicznie chudnącej (wciąż z dobrą p.m) się nie powiedzie?
      O ile nie popłynie - bliskie zeru :)
      Nie ma na co czekac - działaj :)
      Większosc z nas boi się tej III fazy. To przejściowe :)
      Jeśli się nie popłynie i zachowa zdrowy rozsądek - będzie ok.
      • black-mama Re: Boję się III fazy 10.04.11, 12:05
        No właśnie chudnę rytmicznie, może nie jakoś mega szybko ale regularnie, trzymam się zasad aczkolwiek prawie codziennie jest jakiś grzeszek np. oblizanie łyżki po dżemie (na szczęście bez konsekwencji)...dzisiaj mam dzień proteinowy także od jutra zaczną III fazę- muszę, ale może nie rzucę się na wszystko tylko dodam np. owoc jakiś do posiłku i na śniadanie zjem kromkę chleba z chudą wędliną, nie wiem jak to rozkręcić wszystko....co do uczt- to tych boję się najbardziej...
        • wielkiczlowiek Re: Boję się III fazy 11.04.11, 08:44
          jestem od II tygodnie na III fazie. uczty 2 x w tygodniu, chleb, ser zolty (light) i inne cuda... ale tylko tak jak Dukan przykazal i nie mam problemow! pierwsze dni waga troche poszla do gory (spodziewalem sie tego), w tamtym tygodniu stanela w miejscu, a teraz widze, ze znowu, powoli zaczyna isc w dol.... wiec nie jest tak zle! :) wiem jednak, ze musze sie pilnowac. i bede! :) powodzenia!
          • ola_mi Re: Boję się III fazy 11.04.11, 09:09
            jestem na III fazie od ponad miesiąca. jem obficie, troche czasami zgrzesze. Waga docelowa w ostatnim dniu II fazy to 58 kg. Dzis rano 53,9, pomimo że wczoraj znowu grzeszyłam. Objadłam sie fasolka po bretońskiu na kiełbasie i polędwiczkach, dzień wczesniej udko, ziemniaki.....
            Słodyczy jednak nie jadam.
            Wieczorem zawsze kanapki z bułe dukanowych i serek wiejski. Rano kanapki z pieczywa ciemnego (dość często ze słonecznikiem).
    • agi.nett Re: Boję się III fazy 11.04.11, 12:24
      nikt nie wie czy nie przytyjesz czy przytyjesz. podobnie jak ty mialam paniczny strach przed 3. jestem na niej od ponad miesiaca. zaczelam od wagi 58. dzis rano wazylam 58,9. i tak jest mniej wiecej od miesiaca - wahania w zakresie +/- 2 kg od tych 58. trzeba sie pilnowac. ja nei jestem z tych, ktorzy chudna na 3, ale wiele osob, jak czytasz, chudnie. to wszystko jest bardzo indywidualne. manewruje z posilkami skrobiowymi i ucztami, jak za duzo, od razu odpuszczam i robie dzien PP. mysle, ze tak bedzie jeszcze bardzo dluuugo. po prostu wage musze miec pod kontrola. podtrzymuje natomiast swoje obawy z II fazy - na III latwo jest poplynac, wiecej wolno, ja nie licze kazdego juz kęsa zjedzonego i nie robie rozpiski dokladnej ze w pn skrobia i w srode, uczty wtedy i wtedy, a PP wtedy. staram sie zawsze utrzymac jeden dzien proteinowy w tygodniu, to zelazna moja zasada, resztą elastycznie żongluję. na razie jest ok.
      a Ty black mama - dołączaj do nas :))) do III fazowiczow, juz CZAS na Ciebie:) pozdrawiam
      • black-mama Re: Boję się III fazy 11.04.11, 15:33
        Heh, no dołaczam, ale nie wiem co zjeść, nie chce mi się chleba jakoś, zjadłam na obiad wielką sałatkę, ale taką typowo II fazową i strasznie się najadłam, na sniadanie jajecznicę z pomidorami, kurcze nie wiem co jeść...
        • ola_mi Re: Boję się III fazy 11.04.11, 17:34
          U mnie jest tak:
          śniadanie kanapki z chleba cimnego pełnoziarnistego ze wszytkim co mozliwe
          drugie sniadanie....kabanos :( serek wiejski, cokolwiek
          obiad róznie
          podwieczorek owoc
          kolacja owsianka lub kanapka z chleba dukanowego, zeby otreby jakos dostarczyc
          po kolacji zawsze serek wiejski

          popijam jogurty 0% owocowe, ale z weglami, ae to dlatego ze i tak chudne, tak samo z tymi kabanosami.

          W dni skrobowe zupa z makaronem pełnoziarnistym lub spagetti z makaronu pełnoziarnistego
          ostatnio fasolkapo bretonsku
          • black-mama Re: Boję się III fazy 11.04.11, 17:50
            Dzięki za szczegółowy opis :-) Zjadłam jabłko po obiedzie, na kolację planuję kanapkę z sałatą i chudą wędliną no i zobaczymy.... :-)
    • lucjola Re: Boję się III fazy 12.04.11, 05:11
      Mam to samo. W piątek zdecydowałam, że przechodzę do fazy III ale nie bardzo się w niej widzę. Podobnie jak Ty odpowiadają mi posiłki mięsne. Więc póki co włączyłam tylko owoce do diety a w sobotę zjadłam opakowanie lodów. Piekę nadal bułeczki Dukana bo uważam je za smaczniejsze od chleba. I tą dziwaczną kombinacją fazy II + owoce próbuję się odnaleźć. W święta będę serwować większość dań z fazy II - jeżeli zgrzeszę to jakimś plackiem :) Zobaczymy jak będzie. Nadal kupuję odtłuszczony nabiał.
      • aleksandra_b Re: Boję się III fazy 12.04.11, 08:29
        Myślę, że nie ma co aż tak się bać tej trzeciej fazy. Jedzenie zgodnie z zasadami nie powinno spowodować przytycia. No chyba że popłyniesz, zaczniesz się objadać niedozwolonymi rzeczami i tak dalej. Ale to już chyba kwestia silnej woli. ;)

        Bo inaczej jak długo zamierzasz być w tej fazie drugiej i pół? W końcu chyba się znudzi i wtedy co?

        Może spróbuj tej zmodyfikowanej trzeciej fazy, opisanej w zasadach u góry (czyli najpierw tylko chleb i owoc dodajesz, jeden posiłek skrobiowy i jedną ucztę, potem żółty ser co drugi dzień, drugi posiłek skrobiowy, a na koniec drugą ucztę).

        Ja właśnie kończę trzecią, przyznam, zdarzyło mi się parę grzeszków, ale potem zawsze wracałam do zasad. Straciłam dodatkowo 3 kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka