Dodaj do ulubionych

Gupie pytanie o mąkę kuku

23.06.11, 22:30
Dziewczyny, pytanie durne, ale czy z mąki kuku da się zrobić naleśniki? Nie chodzi mi o proporcje dukanowe, czy coś, tylko, że została mi z II fazy, kupiłam na wszelki wypadek i nie zużyłam, i nie bardzo wiem, co z niej mogę zrobić... mogę jej użyć tak jak zwykłej, czy są jakieś rzeczy, do których wybitnie się nie nadaje?
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: Gupie pytanie o mąkę kuku 24.06.11, 06:11
      pewnie się da
      pracowałam kiedyś w pewnej instytucji i miałam pod opieką dziecko na diecie bezglutenowej. W ramach uprzyjemniania mu życia robiłam mu pizze na kuku, naleśniki też. Pewnie na forum dla bezglutenowców znajdziesz przepisy i tricki żeby wyszło dobre a nie gniot
      • pampleluna Re: Gupie pytanie o mąkę kuku 24.06.11, 16:16
        DA się i są pyszne:)) Ja robię tak samo jak z mąki pszennej. Mają ciekawą strukturę bo mąka kuku bąbluje w wysokiej temperaturze.
    • madzioreck Chylę czoła... 25.06.11, 00:36
      przed dukankami, które lecą na naleśnikach :)
      Ostatecznie wymieszałam mąkę kuku ze zwykłą, i resztę jak zawsze. I przeżyłam półtorej godziny koszmaru nad patelnią - smaży się toto do dupy. Gdybym nie umiała przewracać naleśników podrzutem patelni, to by mi wyszła krajanka, bo łopatką się tego odwrócić nie dało :D
      Jak już dziadostwo się dało usmażyć, przewrócić i zrzucić na talerz, to po lekkim przestygnięciu wyglądało i zachowywało się jak zwykłe naleśniki, a nawet ładniej, bo śliczne i żółciutkie, zawijały się też normalnie, ale smażenie to była masakra... a trochę tego smażyła, bo farsz zrobiłam z 1kg mięsa i drugie tyle innych śmieci... Ufff :)
      • siata2 Re: Chylę czoła... 25.06.11, 12:54
        Musisz mieć coś nie tak z patelnią ewentualnie robisz zbyt rzadkie ciasto. Ja dukanowe naleśniki robię bardzo często i jak dla mnie to ich smażenie jest dużo wygodniejsze od smażenia zwykłych naleśników.

        Podaj swój przepis to ocenimy co w nim nie tak:)
        • madzioreck Re: Chylę czoła... 25.06.11, 13:10
          Siato, moja patelnia to nie jest miszcz miszczów ;) ale nigdy wcześniej nie miałam kłopotów ze smażeniem naleśników, niezależnie od przepisu i gęstości ciasta...

          Robiłam z mąki pszennej i kukurydzianej, jajko, mleko, szczypta soli, nigdy nie trzymam się jakichś ścisłych proporcji - robię na oko, regulując gęstość przez dosypanie mąki lub dolanie mleka. Olej dodaję zawsze tylko do ciasta.
          Dlatego za moje cierpienia nad patelnią obwiniam mąkę kuku, która być może wymaga innej obsługi niż zwykła ;)
          • siata2 Re: Chylę czoła... 25.06.11, 14:01
            Ja nie używam mąki kuku - jedynie skrobię. Oleju wcale nie dodaję. Ani na patelnię ani do ciasta.
            Jedynie zauwazyłam, że gdy za dużo mleka dam to mi się przypalają.

            Ale do smażenia bez tłuszczu patelnia musi być nienaganna. Najpierw smażyłam na ceramice, ale raz na niej jajo przypaliłam i potem... szlag ją trafił, naleśniki też przywierały...
            • lidek0 Re: Chylę czoła... 26.06.11, 00:16
              Skrobia ma to do siebie, że się rozpuszcza a naleśniki z niej to coś w rodzaju gumy, robiłam i nie do zjedzenia jak dla mnie, z mąki kuurydzianej wyszły całkiem smaczne i smażyły się normalnie.
              • wadera3 Re: Chylę czoła... 26.06.11, 23:47
                lidek0 napisała:

                > Skrobia ma to do siebie, że się rozpuszcza a naleśniki z niej to coś w rodzaju
                > gumy

                Nieprawda, robię te naleśniki, nie używając mąki kuku, ale skrobii, i są fantastyczne, nie łamią się(tak jak przy mące) są cieniuśkie i sprężyste.


                4 jajka
                2 łyżki skrobii/mąki kukurydzianej
                0,5 szkl mleka
                1/3 szkl wody gazowanej
                1 łyżeczka proszku do pieczenia
                szczypta soli
                • ten_jedenraz Re: Chylę czoła... 27.06.11, 00:12
                  Z tych proporcji to raczej omlet albo grzybek niż naleśnik. Chociaż nie wiem, skoro "cieniuśkie i sprężtste". Przetestuję.
                  • wadera3 Re: Chylę czoła... 27.06.11, 22:54
                    Skoro mówię, że dobre, to dobre, nawet mój wybredny dukający niemąż jada z chęcia, bo nie odbiegają od normalnych naleśników.
      • yaga7 Re: Chylę czoła... 28.06.11, 08:37
        Hmmm, ja to w ogóle się na gotowaniu nie znam, ale naleśniki i naleśnikopodobne produkty z mąki kuku + pszenna czy inna robię sobie regularnie i nigdy, ale to nigdy problemów ze smażeniem nie miałam. Owszem, ciasto wychodzi bardziej kruche, więc trzeba bardziej uważać.

        A może Ty robiłaś takie cienkie i dlatego? Bo moje naleśniki są raczej grubiutkie :))
        I tak sobie myślę, że jak lubisz bardzo cienkie naleśniki, to faktycznie z dodatkiem kukumąki one mogą się bardziej kruszyć.
    • nesska85 pewnie, że się da 27.06.11, 10:16
      Ja w II fazie robiłam z mąki kuku, bo jak ją kupiłam przez pomyłkę to chciałam wykorzystać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka