Dodaj do ulubionych

Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząsy

28.07.11, 18:53


Samolot nie zmienił kursu po minięciu brzozy - Tak nie było, samolot nie zmienił tego kursu, nie ma co do tego cienia wątpliwości. To stało się dużo dalej, po minięciu punktu wyznaczonego przez aparaturę TAWS, a między punktem zamrożenia wszystkich funkcji, zamrożenia pamięci centralnego komputera. Wtedy, kiedy doszło - na skutek dwóch wielkich wstrząsów - do awarii systemu zasilania, systemu elektrycznego - powiedział Macierewicz. Jak dodał, stało się to 15 metrów nad poziomem pasa.



no to jakiś chętny, kto przebije jedynie słuszną teorię Generała Armii Smoleńskiej, hę:)??
Obserwuj wątek
    • maccard Re: Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząs 28.07.11, 19:15
      Biorę stronę J.E. Ministra Macierewicza. On się przecież powołuje na wielki autorytet w sprawach katastrof lotniczych, prof. Kazimierza Nowaczyka.

      Jak sprawdziłem w sieci, prof. Nowaczyk specjalizuje się w:

      * Spectroscopy: UV-VIS, Fluorescence, Phosphorescence, Fluorescence Microscopy.
      * Instrumental Design and Development.
      * Applied Physics, Mathematics, and Statistics.
      * Data Analysis and Presentation.
      * Network and Web Sites Administration
      * Personal Computer Operating Systems and Software.
      * Personal Computer Hardware and External Devices.

      Ja tam się słabo orientuję w angielskim, ale to tak mądrze napisane, że pewnie profesor już z niejednej katastrofy chleb jadł i na niejednym samolocie zęby połamał.
      • madameblanka Re: Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząs 28.07.11, 19:19

        przed chwilą na tefałenie usłyszałam że ów znaffca pracujący na zlecenie teczkoznaffcy powiedział że: "brzoza o tej porze roku nie puszcza jeszcze soków, nie idą do góry, stąd jest krucha i na pewno nie uszkodziłaby skrzydła"


        chyba czuję absmak, heh
        • maccard Re: Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząs 28.07.11, 19:42
          madameblanka napisała:

          >
          > przed chwilą na tefałenie usłyszałam że ów znaffca pracujący na zlecenie teczko
          > znaffcy powiedział że: "brzoza o tej porze roku nie puszcza jeszcze soków, nie
          > idą do góry, stąd jest krucha i na pewno nie uszkodziłaby skrzydła"
          >
          >
          > chyba czuję absmak, heh

          Przecież on się na kruchości zna wybitnie. W końcu ma w specjalności słowa software i hardware, to wie co jest twarde a co miękkie.
      • andrzejmat Re: Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząs 28.07.11, 19:43
        Jest powiedzenie, że fachowiec to osoba, która wie wszystko o niczym, ignorant zaś - nic o wszystkim. To można ująć dość elegancko, nadużywając języka matematyki i pisząc o limesach itd.

        Prof. Nowaczyk pewnie - jak wynika z przytoczonej przez maccarda listy - wie coś z tego i z owego.
        Ciekawe, ile i z jakiej dziedziny wie osoba o cechach Antoniego?
        I jakie wstrząsy ukształtowały jego "wiedzę"?
      • calun_torunski Przyczyną katastrofy były dwa wielkie wstrząs 28.07.11, 21:42
        > Jak sprawdziłem w sieci, prof. Nowaczyk specjalizuje się w:
        >
        > * Spectroscopy: UV-VIS, Fluorescence, Phosphorescence, Fluorescence Microscopy.

        to szczegolnie przydatne przy analizie wrakow za pomoca superlasera niegraczowa

        > * Instrumental Design and Development.

        to sie przydalo w analizie "uchoda"

        > * Applied Physics, Mathematics, and Statistics.

        to brzmi jak fizyka katastrof lotniczych niegraczowa skrzyzowana ze statystyka przezywalnosci

        > * Data Analysis and Presentation.

        sprawdzonw w obu czesciach raportu WSI oraz zoltej ksiegi AM (Torunio, Ojczyzno Moja !)

        > * Network and Web Sites Administration

        to juz wiadomo kto zarzadza tymi sieciami - od niezalezna.pl po redwatch

        > * Personal Computer Operating Systems and Software.

        znaczy potrafi wpisac haslo do login windows

        > * Personal Computer Hardware and External Devices.

        w koncu z dziesiec laptokow NATO zaginelo w katastrofie, nie mowiac o telefonie miedzyblizniaczym satelitarnym

        troche sie chlopina rozmienil na drobne - tych specjalnosci na kilka zespolow smolenskich - a nie na jednego uczonego amerykanskiego

    • you-know-who hahaha, asst. prof. Kazik Nowaczyk ekspertem!!!! 28.07.11, 19:43
      no to niezle.
      facet nie nie jest zadnym ekspertem od fizyki, aerodynamiki, matrrialowki,
      ani niczego - jest zatrudnionym na wydziale biologii molekularnej foto-chemikiem/fizykiem. najmniejszego zwiazku.

      typowe tytuly "jego" prac:

      J. Rak, K. Nowaczyk, J. Blazejowski, A. Kawski,
      Absorption and Luminescence Spectroscopic Analisis of Tautomeric Forms of N,N-Dimethyl-N'-(1-nitro-9-acridynyl)-1,3-propanediamine (Nitracrine) and Its Nitro Isomers in Poly(vinyl Alcohol) Films, Journal of Fluorescence (1991), Vol. 1, No. 1, 57-67.

      J.R. Lakowicz, H. Szmacinski, K. Nowaczyk, K. Berndt, M.L. Johnson,
      „Fluorescence Lifetime Imaging", Analytical Biochemistry, (1992), 202, 316-330.

      w ogole zaryzykowalbym twierdzenie, ze jest w tej swojej dzienie strasznie miernym naukowcem. dlaczego napisalem "jego" artykuly w cudzyslowie?
      dlatego, ze na 20+kilka artykulow z jego udzialem, jest glownym (pierwszym) autorem tylko bodaj jednego, ktory to tekst

      K. Nowaczyk,
      „Przestrzenne pomiary sredniego czasu zycia sensorów fluorescencyjnych", Wydawnictwo Uniwersytetu Gdanskiego, pages 105, 1996.

      jest obowiazkowa odbitka jego pracy doktorskiej. czyli czlowiek w zyciu nie napisal artykulu do ktorego mialby prawa intelektualne, w srodowisku naukowcow zaznaczane jako bycie pierwszym autorem.

      facet mial niesamowite szczescie ze sie zalapal na pozycje wiecznego mlodszego profesora w uniw. w usa, pewnie siedzi tam jakis jego byly promotor(?).

      inczej nie wyobrazam sobie zeby dac tenure-track komus kto ma praktycznie zero wlasnych (1st-author) publikacji.

      a wiem cos o tym, bo wlasnie, mimo urlopu, uczestnicze w procesie selekcji kandydatow na takie stanowisko w moim uniwerku.

      reasumujac: ja mam nieporownanie wieksze kompetencje od tego nieszczesnego narzedzia macierowiczowego, aby sie wypowiadac na temat katastrofy w smolensku. nieporownanie! :-)

      i mowie: prosze sie rozejsc, tu nie ma nic do ogladania.
      • maccard Re: hahaha, asst. prof. Kazik Nowaczyk ekspertem! 28.07.11, 19:51
        you-know-who napisał:

        > w ogole zaryzykowalbym twierdzenie, ze jest w tej swojej dzienie strasznie mier
        > nym naukowcem. dlaczego napisalem "jego" artykuly w cudzyslowie?
        > dlatego, ze na 20+kilka artykulow z jego udzialem, jest glownym (pierwszym) aut
        > orem tylko bodaj jednego, ktory to tekst

        W tej "profesurze" to standard:
        Dorobek Profesora Lecha Kaczyńskiego Oni po prostu nie mieli czasu, bo walczyli z komuną.
        • you-know-who jezu.... 28.07.11, 19:58
          dobiles mnie, serio ci powiem. to straszne.
          i ci ludzie maja jakies pretensje do nalezenia do cywilizacji? nie mowie juz wyzszej niz sasiednia cywilizacji, bo oni tak naturalnie mysla, ale w ogole, cywilizacji?

          profesor ktory ma dokladnie zerowy dorobek.... ide sie upic. jak to dobrze, ze szczegoly polskiego zascianka pisowskiego nie sa znane za granica. wstyd byloby sie przyznac, ze sie jest polakiem.
          • maccard Re: jezu.... 28.07.11, 20:06
            Tak, to jest przerażające. Bo ONI jednocześnie drwią, że prof. Bartoszewski nie jest żadnym profesorem, podczas gdy dorobek Władysława Bartoszewskiego wygląda tak (wg wiki):
            - Konspiracyjne Varsaviana poetyckie 1939–1944: zarys informacyjny (Warszawa 1962)
            - Organizacja małego sabotażu "Wawer" w Warszawie (1940–1944) (1966)
            - Die polnische Untergrundpresse in den Jahren 1939 bis 1945 (Druckerei und Verlagsanstalt, Konstancja 1967)
            - Ten jest z Ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939–1945 (oprac. wspólnie z Zofią Lewinówną; Znak 1967, 1969)
            - Warszawski pierścień śmierci 1939–1944 (1967, 1970; Świat Książki 2008, ISBN 978-83-247-1242-7; ponadto wydania w języku angielskim 1968 i niemieckim 1970)
            - Kronika wydarzeń w Warszawie 1939–1949 (oprac.; wespół z Bogdanem Brzezińskim i Leszkiem Moczulskim; Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1970)
            - Ludność cywilna w Powstaniu Warszawskim. Prasa, druki ulotne i inne publikacje powstańcze t. I-III (oprac.; praca zbiorowa; Państwowy Instytut Wydawniczy 1974)
            - 1859 dni Warszawy (szkic wstępny: Aleksander Gieysztor; bibliografia prac Władysłąwa Bartoszewskiego – Zofia Steczowicz-Sajderowa; indeks Zofia Bartoszewska; Znak 1974; wydanie 2 uzupełnione: 1984, ISBN 83-7006-152-4; wydanie 3 poprawione i poszerzone: Znak 2008, ISBN 978-83-240-1057-8)
            - Polskie Państwo Podziemne (inauguracyjny wykład TKN wygłoszony w Warszawie 2 XI 1979; II obieg; Niezależna Oficyna Wydawnicza NOWa 1979, 1980; OW "Solidarność" MKZ, Wrocław 1981; Komitet Wyzwolenia Społecznego 1981; Agencja Informacyjna Solidarności Walczącej, Lublin 1985)
            - Doświadczenia lat wojny 1939–1945 (Znak 1982, 2009, ISBN 978-83-240-1217-6)
            - Los Żydów Warszawy 1939–1943. W czterdziestą rocznicę powstania w getcie warszawskim (Puls, Londyn 1983; Bez Cięć 1985 [II obieg]; Międzyzakładowa Struktura "Solidarności" 1985 [II obieg]; wydanie 2 poprawione i rozszerzone: Puls 1988, ISBN 0-907587-38-0; Fakt, Łódź 1989 [II obieg])
            - Das Warschauer Getto wie es wirklich war. Zeugenbericht eines Christen (1983; także wydanie amerykańskie i angielskie)
            - Herbst der Hoffnungen: es lohnt sich, anständig zu sein (Herder 1983, ISBN 3-451-19958-0; 1984, ISBN 3-451-19958-0; 1986, ISBN 3-451-19958-0)
            - Jesień nadziei: warto być przyzwoitym (II obieg; tł. z wydania zach.-niem.; posłowie Reinholda Lehmanna; Lublin: Spotkania 1984, 1986)
            - Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego (Aneks, Londyn 1984; Krąg, Warszawa 1984 [II obieg]; Alfa 1989, ISBN 83-7001-283-3; Świat Książki 2004, ISBN 83-7391-679-2; Świat Książki 2008, ISBN 978-83-247-1202-1)
            - Metody i praktyki Bezpieki w pierwszym dziesięcioleciu PRL (pod pseud. Jan Kowalski; II obieg; Grupy Polityczne "Wola", Ogólnopolski Komitet Oporu Robotników "Solidarność" 1985; Biuletyn Łódzki 1985; Apel 1986; Rota 1986)
            - Aus der Geschichte lernen? Aufsätze und Reden zur Kriegs- und Nachkriegsgeschichte Polens (przedmowa: Stanisław Lem; Deutscher Taschenbuch, Monachium 1986)
            - Syndykat zbrodni (pod pseudonimem "ZZZ"; Editions Spotkania 1986)
            - Uns ein vergossenes Blut. Juden und Polen in der Zeit der Endlösung (1987)
            - Na drodze do niepodległości (Editions Spotkania, Paryż 1987, ISBN 28-69-022-3)
            - Polen und Juden in der Zeit der "Endlösung" (Informationszentrum im Dienste der christlich-jüdischen Verständigung, Wiedeń 1990, ISBN 0-919581-32-3)
            - Warto być przyzwoitym. szkic do pamiętnika (II obieg; CDN 1988)
            - Warto być przyzwoitym. Teksty osobiste i nieosobiste (Polskie tłumaczenie książki pt.: Herbst der Hoffnungen: es lohnt sich, anständig zu sein; Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów "W drodze" 1990, ISBN 83-7033-104-1; wydanie 2 zmienione 2005, ISBN 83-7033-545-4)
            - Kein Frieden ohne Freiheit. Betrachtungen eines Zeitzeugen am Ende des Jahrhunderts (2000)
            - Ponad podziałami. Wybrane przemówienia i wywiady – lipiec-grudzień 2000 (Ministerstwo Spraw Zagranicznych 2001, ISBN 83-907665-7-4)
            - Wspólna europejska odpowiedzialność. Wybrane przemówienia i wywiady, styczeń-lipiec 2001 (Ministerstwo Spraw Zagranicznych 2001, ISBN 83-915698-1-0)
            - Moja Jerozolima, mój Izrael. Władysław Bartoszewski w rozmowie z Joanną Szwedowską (posłowie: Andrzej Paczkowski; Rosner i Wspólnicy 2005, ISBN 83-89217-66-X)
            - Und reiß uns den Hass aus der Seele (Deutsch-Polnischer Verlag 2005, ISBN 83-86653-18-3)
            - Władysław Bartoszewski: wywiad-rzeka (rozmowy z Michałem Komarem; Świat Książki 2006, ISBN 83-247-0441-8)
            - Dziennik z internowania. Jaworze 15.12.1981 – 19.04.1982 (Świat Książki 2006, ISBN 83-247-0553-8)
            - Pisma wybrane 1942–1957, Tom I (Universitas 2007, ISBN 978-83-242-0698-8)
            - Pisma wybrane 1958–1968, Tom II (Universitas 2007, ISBN 978-83-242-0773-2)
            - ...mimo wszystko. Wywiadu rzeki księga druga (rozmowy z Michałem Komarem; Świat Książki 2008, ISBN 978-83-247-0973-1, Nr 6264)
            - Opuszczeni bohaterowie Powstania Warszawskiego (Biały Kruk 2008; fotografie Adama Bujaka i Eugeniusza Lokajskiego; ISBN 978-83-7553-020-9)
            - Pisma wybrane 1969–1979, Tom III (Universitas 2008, ISBN 978-83-242-0984-2)
            - Powstanie Warszawskie (Świat Książki 2009, ISBN 978-83-247-1699-9)
            - O Niemcach i Polakach. Wspomnienia. Prognozy. Nadzieje (Wydawnictwo Literackie 2010, ISBN 978-83-0804422-3)
            - Środowisko naturalne. Korzenie (Świat Książki 2010, ISBN 978-83-247-1293-9)
            - Życie trudne, lecz nie nudne. Ze wspomnień Polaka w XX wieku (rozmowy przeprowadził Andrzej Friszke; Znak 2010, ISBN 978-83-240-0942-8)
            - Mój Auschwitz (rozmowa z Piotrem M.A. Cywińskim i Markiem Zającem oraz antologia pierwszych relacji poobozowych, Znak 2010, ISBN 978-83-240-1415-6)

            Można by obu "habilitowanym" Kaczyńskim powiedzieć: Konie kują, to i żaba nogę podstawia.
            • you-know-who Re: jezu.... 28.07.11, 20:15
              bartoszewski byl w prawdziwym podziemiu, w katolickim zwiazku zofii kossak-szczuckiej podpisywal apele do zdecydowanie antysemickiej polski o przeciwstawienie siena bazie moralnej holokaustowi i niepomagananie niemcom. wlasnie skonczylem czytac ksiazke "karski" (jan karski = kozielewicz), gdzie te rzeczy sa opisane przez naocznego swiadka.

              pigmeje sa w porownaniu do takich postaci nikim. kwestia wawelu dla jednego z nich jest tez przykra.
              • you-know-who to znaczy.. 28.07.11, 20:17
                kozielski nie kozielewicz.
                • pszb Re: to znaczy.. 28.07.11, 21:40
                  A co wy tacy niedzisiejsi jesteście?
                  Przecież zawsze tak było, że im większa miernota, tym bardziej się sadzi i często wyżej zachodzi.
                  Mądrzy od takich baranów trzymają się z daleka i dlatego miernoty ciągle górą.
                  • maccard Re: to znaczy.. 28.07.11, 21:47
                    pszb napisał:

                    > A co wy tacy niedzisiejsi jesteście?
                    > Przecież zawsze tak było, że im większa miernota, tym bardziej się sadzi i częs
                    > to wyżej zachodzi.
                    > Mądrzy od takich baranów trzymają się z daleka i dlatego miernoty ciągle górą.
                    >

                    Zwyciężają najlepiej przystosowani. Darwin się kłania...
                    • you-know-who Re: to znaczy.. 29.07.11, 06:51
                      moze w rp, w usa jest inaczej. chyba, ze ma sie znajomego szefa.

                      nie mozna tu jednak wykluczyc kompletnego oszustwa pana z zespolem, tj. nie jestem 100% pewien czy to rzeczywoscie polaczyli sie skypem z tym administratorem sieci na wydziale biochemii umd.
                      • maccard Re: to znaczy.. 29.07.11, 07:58
                        Zasada darwinowska obowiązuje wszędzie! Tylko kryteria przystosowawcze mogą się różnić :-)
      • fan_xiecialuki Re: Dla porządku: o pierwszym autorze 28.07.11, 21:51
        Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w USA w instutucjach akademickich istnieje taka niepisana zasada, że lider zespołu
        • maccard Re: Dla porządku: o pierwszym autorze 28.07.11, 22:04
          fan_xiecialuki napisał:

          > W dyskusjach na róznych forumach interentowych co rusz to czytam: "wybitny fizy
          > k, prof. M. Dakowski...". Już nie wiem, czy śmiać sie, czy płakać....

          Jeśli autokreację uznać za dyscyplinę, to może i najwybitniejszy.
          • absurdello Nie obrażajcie mieszkańca 30.07.11, 00:30
            z mojej ulicy, przynajmniej jego małżonka nieźle gra na wiolonczeli :)
        • you-know-who jedyna zagadaka jest taka: 28.07.11, 22:59
          ktory z tych dwoch nałukofcow splodzil teorie helu?
        • you-know-who oto dokladnie kim jest pan Noawczyk 28.07.11, 23:58
          leaderem jest czlowiek ktory "nosil" tego nowaczyka, niejaki prof. jozek lakowicz. , ktory jest prawdziwym naukowcem.

          mysle jednak, ze przyjmujac do pracy nowaczyka, popelnil jesli nie drobna malwersacje, to na pewno spory blad, ktory juz zreszta naprawil, wiedc nie ma sprawy.

          pan Nowaczyk nie sprawdzil sie jako naukowiec i nie jest wymieniany obecnie na stronie prof. lakowicza jako jego wspolpracownik, a w jego grupie spadl do roli sysadmina, czyli softwareowca.
          jego email to kazik@cfs.umbi.umd.edu, i o szczegoly prosze sie do niego zglaszac.
          (no coz, zgodzil sie mysle na role malpy medialnej, wiec to jego wina ze jego email jest automatycznie jawny; jesli nie, wyjdzie to wkrotce na jaw.)

          kolejne oszustwo pis dolka macierewicza co do "ekspertow".

          • fan_xiecialuki Re: Proszę przy tym zwrócić uwagę... 29.07.11, 01:12
            ...że prof. Lakowicz w swoich publikacjach wystepuje zawsze jako ostatni autor, co ilustruje tę niepisana zasadę, o której pisałem wyżej
            • you-know-who Re: Proszę przy tym zwrócić uwagę... 29.07.11, 01:18
              o malo co... ale niestety nie. ja myslalem ze moze Ty, bo cos tam z rezonansem magnetycznym..

              ja "o malo co", bo moja corka byla przed urodzeniem obracana tam do gory nogami, w tym budynku univ of md., w downtown.

              co do kolejnosci, to bycie ostatnim czesto oznacza szefostwo, ale nie koniecznie autorstwo wykonanej pracy, jedynie ogolny guidance. zgodzisz sie?
              jesli postdoc robi robote i pisze draft artykulu, to jest glownie jego papier i ma swiete prawo byc 1szym autorem. szef moze i kierowal strategia, ale tego konkretnego artykulu nie musi wcale byc autorem.

              pzdr
              • fan_xiecialuki Re: Proszę przy tym zwrócić uwagę... 29.07.11, 01:33
                you-know-who napisał:

                > co do kolejnosci, to bycie ostatnim czesto oznacza szefostwo, ale nie konieczni
                > e autorstwo wykonanej pracy, jedynie ogolny guidance. zgodzisz sie?
                > jesli postdoc robi robote i pisze draft artykulu, to jest glownie jego papier i
                > ma swiete prawo byc 1szym autorem. szef moze i kierowal strategia, ale tego ko
                > nkretnego artykulu nie musi wcale byc autorem.
                >

                No, oczywiście... Niektórzy szefowie mają takie szczęście, że w zespole maja dobrych ludzi i moga tylko dopisac swoje nazwisko na gotowym manuskrypcie publikacji.

                Ja nigdy nie miałem takiego fartu, znaczną większośc moich papierów to ja "tymi ręcami" musiałem spisywać, po czym studenta wpisywałem nie pierwszym miejscu, oczywiście.

                Często słyszę takie opinie, że "magistranci i doktoranci wszystko robią, a profesor sie tylko obija, a w ogóle to wie mniej od każdego z nich". Psianoga, dlaczego mnie nigdy takie szczęście nie spotkało, żeby miec studentów, którzy wszystko by robili, tak, że ja mógłbym sie tylko obijać?!!!
                • you-know-who Re: Proszę przy tym zwrócić uwagę... 29.07.11, 01:48
                  hehe, zobaczymy jak moj obecny doktorant bedzie pisal artykuly. na razie ma u mnie plusik - ja za duzo czytam gw a on nie. (na szczescie jest orginalnie z hong kongu i macierewicz mu gleboko zwisa.) wyprzedza mnie wiec w obliczeniach i ja na to przystaje - niech czuje potem, ze to on zrobil. mimo, ze ja wiem co mu wyjdzie :-)
            • you-know-who jeszcze o kolejnosci, i o ogolnych zasadach w usa 29.07.11, 06:59
              > ...że prof. Lakowicz w swoich publikacjach wystepuje zawsze jako ostatni autor,
              > co ilustruje tę niepisana zasadę, o której pisałem wyżej
              • you-know-who nowaczyk nie moze byc asst. prof-em ! 29.07.11, 07:18
                zgodnie z regulami unversytetu UMd. reguly te sa zupelnie typowe, jak wszedzie, po szesciu latach jest tenure review, czlowiek z asst prof. przistacza sie albo w tenured assoc. prof-a, albo wylature po najwyzej dodatkowym jednym roku.
                nie ma stalych adjunt asst. prof. (to sytuacje czasowe, nietypowe), nie ma zadnych innych rodzajow asst prof pod ktore zasiedzialy od <1997 r. czlowiek mogly podpasc.

                mimo to, ten pan JEST nazywany na stronach sieciowych umd (ktore sam uaktualnia?) asst. prof. tak tez jest nazywany przez pana z zespolem w polskim sejmie. what gives?

                ---
                An Assistant Professor whose appointment is extended to a full six years shall receive a formal review for tenure in the sixth year. (An assistant professor may receive a formal review for tenure and be granted tenure earlier (cf. IV.A.4.). The appointee shall be notified in writing, by the end of the appointment year in which the review was conducted, of the decision to grant or deny tenure. Notwithstanding anything in paragraph III.C.2 to the contrary, a full-time appointee who has completed six consecutive years of service at the University as an Assistant Professor, and who has been notified that tenure has been denied, shall be granted an additional and terminal one year appointment in that rank, but, barring exceptional circumstances, shall receive no further consideration for tenure. In the event that an Assistant Professor in his or her sixth year of service is not affirmatively awarded tenure by the President or otherwise notified of a tenure decision, then he or she shall be granted a one-year terminal appointment.
                • fan_xiecialuki Re: nowaczyk nie moze byc asst. prof-em ! 29.07.11, 08:59
                  No tak, jeśli był w 1997 assist. prof., to nie ma zadnej zywej siły, by nim pozostawał teraz.

                  Mozna by pójsc do głównego portalu UoM-B i poprzez jakis "people finder" znależć, kto on zacz i jakie ma zaszeregowanie. Ja bym to zrobił, tylko musze już pilnie do wyra
                  • you-know-who Re: nowaczyk nie moze byc asst. prof-em ! 29.07.11, 09:27
                    ja niby tez jutro do pracy, ale jak mowilem, gradstudent mnie wyprzedza w liczeniu,
                    musialem zdebugowac moj kod i zapuscic bo to zbyt wazne zebysmy padli ofiara jakiegos numerycznego chochlika (ciecze scisliwe, czyli dowolnie - poddzwiekowe i naddzwiekowe przeplywy, nawet i DWA WYBUCHY mozemy zrobic :-)))


                    ps. wyszukiwarka umd mowi ze jest asst prof., ale wiesz kto te informacje uaktualnia z ramienia wydzialu/grupy? cos mi tu smierdzi.
                    • absurdello Pewnie nowym opracowaniem będzie ... 30.07.11, 00:44
                      The absorption of left-wings of the aircrafts by the birches without juices, rising before selected airports and field aerodromes, especially in Russia.

                      lub podobnie ;)
                      • you-know-who Re: Pewnie nowym opracowaniem będzie ... 30.07.11, 02:51
                        podobnie, tylko zaczynac sie bedzie od braku fluorescencji jako dowodzie na dwa wybuchy, a dalej to juz tak jak powiedziales.
    • state.of.independence Nauka zna takie przypadki 28.07.11, 22:16
      Ja też miałam w życiu dwa wielkie wstrząsy które nastąpiły jeden po drugim. Pierwszy się nazywa Mike Oldfield a drugi Jon Anderson. Poza tym doznałam jeszcze wielu innych wstrząsów tego rodzaju ;-p
      • fan_xiecialuki Re: Ty nie podskakuj, State,... 29.07.11, 01:21
        ...bo Ci zaśpiewam, no i dopiero będziesz miała wstrząs o sile 12 w skali Richtera!

        ...i nagle ktoś jak płotno zbladł
        "Fan spiewa - ratuj, State!"
        A State tylko zapięła pas
        Zakląwszy "O, cholera!"
        Nie daję już wam żadnych szans,
        Tuzin w skali Richtera!"
        • state.of.independence No przecież mówię 29.07.11, 16:07
          że bardzo dużo muzycznych wstrząsów w życiu miałam. Ale te dwa to były akurat wstrząsy pozytywne. W takim razie powinnam dołączyć do zespołu Antosia i udowadniać, że samolot nie miał prawa się rozbić ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka