marxx
11.06.05, 19:18
Bylem tam wczoraj razem ze Smiechami. Akurat amerykanska mlodziez miala swoje
artystyczne spotkanie, gitary spiew itp, byl nawet jeden gostek ktory gral
(!) na mniejszej wersjki akordeonu.
Oczywiscie wszyscy ubrani dosc odjazdowo:)
Ale nie to bylo najwazniejsze....najwazniejsze byl pelen spontan! Bez
pretensji, bez alkoholowego odjazdu, bez bialych bluzek, dupeczek wypietych z
tylu jak przy godach naokolo Jedynki, bez zlotych krzyzy z duma noszonych
przez wyzelowanych chlopcow.
Usmiech, muza, i prawdopodobnie cos glebszego, ale co niestety nie wiem tylko
moge sie domyslac. Strasznie ten ich spiewany angielski byl niezrozumialy! :)
Miejsce to jak wiecie jest bezalkoholowe, tzn. nie mozna tam kupic alk. ale
mozna porzyniesc ze soba (w rozsadnych ilosciach) i pic na miejscu (w
rozsadnych ilosciach , trza sie zapytac wlasciciela) Przetestowalem (6ciopak
Becksa) da rade pic na miejscu!!!!
Pytalem sie o kilka spraw (dotyczacych spotkan)
I
Mozemy sie tam spotykac...mozemy wniesc alk (po uzgodnieniu)....mozemy miec
nawet lokal dla siebie (prawie) -sprawa do uzgodnienia , kwestia dni tyg. i
godzin.....pseudoDKF , luzik! mozna to zrobic (VCD lub DVD)
dla ludzi ktorzy robia zdjecia, robia wycinanki, robia na szydelku lub pisza
poezje, jest to swietne miejsce na artystyczny wieczor!!!!!
Wszystko zalezy od nas.....czy chcemy ruszyc nasze dupencje, a nie pierdziec
i marudzic w pokojach przez nastepne miesiace.
Wasz marxx
nie pozdrawiam nikogo