joagru
22.10.07, 16:11
od kilku miesięcy migrena dręczy mnie zrywami,ale to już całe
tygodniówki są. W pażdzierniku miałam tylko jeden tydzień bez, a tak
wciąż trwa, obecna jazda jest od 18 października. W międzyczasie
byłam u lekarza bo miesięczny zapas tryptanów i innych wyczerpałam
przez 2 tygodnie. Pytał się czy coś się zmieniło w ostatnim okresie,
bo faktycznie częstotliwość skoczyła. No właściwie bez zmian, tyle
samo stresu co zwykle, tyle samo snu co zwykle. Jeżeli chodzi o leki
przeciwbólowe to co kilka miesięcy zapisuje mi inne, bo na stare się
uodparniam, nie muszę mówić że bezreceptowe nie pomagają, nawet
solpadine już nie. Więc niestety doczekałam się etapu Tramalu w
kroplach i Cofecornu. Tramal mam na czarna godzinę, bo może mieć
halucynogenne skutki uboczne, natomiast Cofecorn jak na razie
pomaga. Tryptany zmieniłam z Sumigry/Sumamigrenu/Imigranu na Cinie.
Jest w postaci 6 tab 100 mg za niezłą cenę 78 z groszami. W
porównaniu do Imigranu 2 szt to prawie darmo ;)
Natomiast doc mówi że powinnam zrobić tomografię głowy. Bo niepokoi
go ten nagły skok napadów, mnie też mówiąc szczerze. Od lat
przyjęłam że to migrena, i nie myslałam o tym badaniu, powtarzałam
sobie że gdybym miała cokolwiek w głowie to już by wylazło.. choruję
od wielu lat. Miałam robione do tej pory jedynie eeg i
prześwietlenie czaszki. Zresztą objawy są wybitnie migrenowe, więc
po co szukać dalej.. Ale jak ma mi to dac spokój i mojemu docowi
też, to zrobię, w Poznaniu to koszt 300 zł prywatnie, nie mam ochoty
czekac kilka miesięcy na państwowe badanie.
Natomiast myśle sobie czy to po prostu nie są bóle z odbicia, albo
czy tryptany nie nakręcają kolejnych częstszych bólów głowy. Gdzieś
na forum mi mignęła taka teoria.
Szlag mnie trafia jak budze się rano i czuję ten tępy ból głowy,
lezę do kuchni, wpycham w siebie kromkę chleba suchego, i na to
tablety, co by na czczo nie brać ( mam nieżyt zołądka). Przez
następne pare godzin czuję się fatalnie, mdli mnie, mam zawroty
głowy, uderzenia gorąca na twarz. Potem mija i zaczynam nadawać się
do pracy. Niestety pracuję od 6.00,czasem od rana muszę jechac
samochodem, strasznie się boję wtedy, że kiedyś w końcu kogoś na
prochach rozjadę :(
Czasem tryptan nie pomaga i wtedy dopiero zaczynają się schody...
Ale Cinie na razie zadziałało, przynajmniej dziś ( tfu tfu odpukać).
Pozdrawiam