mammaja 28.12.09, 15:15 Zbliza sie 2010 ! Na zyczenia jeszcze czas, ale o kreacjach sylwestrowych czas pomyslec Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
foxie777 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 28.12.09, 21:09 Juz nawet sama nie wiem kiedy sie przystopuje.Mam niestety bardzo duzo obowiazkow.Ale jest ok. Krystyne tez czytalam strasznie dawno.Jak sie spotkacie to prosze porobic zdjecia,to sobie chociaz poogladam. Ja Sylwestra spedzam rodzinnie,ale zawsze lubie wygladac elegancko wiec kreacje jakas wykombinuje.Luizo,mam nadzieje ze poczujesz sie lepiej. Rok 2010,czy to mozliwe ze chwilke temu celebrowalam 2000 ?. Coraz szybciej czas mi leci. Strasznie mila Noworoczna sygnaturka z kociem. pozdrawiam noworocznie i tropikalnie Odpowiedz Link
dado11 zima za oknem, dla Foxie 28.12.09, 22:14 u nas wszyscy przejedzeni "pod korek", a jedzenia w lodówce i zamrażarce wciąż upchnąć nie sposób(( stanowczo mamy źle pod sufitem z tym szykowaniem, gotowaniem i okołoświątecznym przekarmianiem bliskich. Czas pomyśleć o zmianie zwyczajów, bo serce boli, jak toto się w końcu marnuje... no, ale to chyba jeszcze trzeba z 1-2 pokolenia... dziś miałam gościć kolejną część rodziny zza "zburzonego muru", ale przypadki niezamierzone zmieniły plany i, co za tym idzie, listę gości, i szczęśliwie nie zmarnowało się zima za oknem, jakby na specjalne zamówienie Foxie, piękna! więc podsyłam, na zamówienie... Sylwester wciąż w mglistych planach, jakoś nikomu się nie chce... ale może się zachce... jeszcze jest czas Luizo zdrowiej! czekamy na Ciebie, a ja, jak wiesz, tym bardziej Mammaju, uściskaj ode mnie tego uroczego przystojniaka! pozdr.d. Odpowiedz Link
mammaja Re: zima za oknem, dla Foxie 28.12.09, 23:06 Tak, wyglada o pieknie Moze tym razem troche polezy, bo maja przyjesc mrozy. Jutro tez sie zlapie za aparat Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 29.12.09, 11:00 U nas słońce i szron. Na razie siedzę w domu, bom trochę zakatarzona i boję się "doprawić", a wieczorem wychodzę na kolację - dmucham więc na zimne. Dado, piękne fotki! Pozdrawiam, i miłego dnia Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 29.12.09, 15:55 Dado,dzieki oczywiscie jest u Ciebie cudownie,tak sobie zawsze wyobrazam Swieta . U mnie tez zimno,nie uwierzycie 12C.Ogrzewania nie wlacze i basta. Musze troszke pomarznac. Teraz leniuchuje i jest mi dobrze pozdrawiam nie tropikalnie dzisiaj Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 29.12.09, 16:20 Układałam dzisiaj z Wnuczęciem puzzle i tak mnie to zajęło i przejeło,że zostawiłam u nich komórkę. I olśnienie. Boże jak to cudownie nie mieć komórki!!!!!!!!!! Letę na wieczorek sąsiedzki. Pa Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 01:44 Znam to uczucie - jakbym byla na wagarach niestety popoludnie spedzone na sprawdzaniu faktur z ksiegowa i skarbniczka, przed kopncem roku. Niezbyt mile zajecie, ale konieczne. poza tym ciagle cos lasuje z pozostalych ciast i niedlugo musze isc na diete Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 11:58 Cisza forumowa, a za oknem taki piekny swiat zimowy ! Mrozik w sam raz, biegne wydawac ostatnie 220 zet do wydania w tym roku Nie jest to majatek, ale na tusz do drukarki i cos tam jeszcze wystarczy. Oczywiscie to nie moje pieniadze Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 18:02 Rano był u nas świat zimowy, potem breja. Na jutro zapowiadają -18C, i nie cieszę się wcale na szklankę na górskich drogach - a przecież na Sylwestra na czeską stronę jakoś dojechać trzeba. Zbulwersowałam się dziś bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z Pocztą Polską. Poszłam wysłać coś pocztexem. Patrzę, a do okienka "paczkowego" kolejka, hmmm. Patrzę dalej, a na 4 okienka tylko dwa pracują (wliczając paczkowe), z a to drugie przestaje przyjmować interesantów: półgodzinna przerwa. Pań za okienkami: 4. Obsługują dwie, potem już jedna. I ta jedna - jak już doszło do mnie - nie ma długopisu, nie ma dla mnie koperty ("koniec roku i remanent, zaraz zobaczę, może w magazynie coś jest"). Zapytałam po Laskowikowemu: "A cZy ma pani coś?". Grrrrr. Poza tym "w mieście" dzikie tłumy, w każdym sklepie kolejki, załatwianie 4 drobnych w sumie spraw zajęło mi 4 godziny. Jasny gwint. No nic to. Teraz idę szykować moją część składkowej kolacji z moim sabatem czarownic. Jutro rano do mamy, a po południu do Czech - wstępując po drodze do przyjaciółki wizytującej swój górski dom. A w ogóle to jestem jakas zmęczona. Pozdrawiam przedsylwestrowo. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 19:10 Jutko, sama prowadzisz auto czy ktos Cie zawozi? Wiem jak moze byc slisko na gorskich drogach a piASKrki pewnie tam nie jezdza, badz ostrozna. I baw sie wspaniale na Sylwestra U nas w nocy posypalo sniegiem i znow jechalam z dusza na ramieniu przez moja wiejska, nie odsniezona droge. Widoki piekne, drzewa przypudrowane, lekka mgielka ale trzeba miec oczy skierowane na droge bo autko na letnich oponach tanczy jak chce. Jutro pieczenie paczkow. Holendrzy zegnaja stary rok pochlaniajac sterty paczkow. "Ichnie",sa jakies zakalcowate i tluste wiec postanowilam upiec takie puszyste, polskie. Nie wiem czy wyjda bo dawno nie robilam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 19:19 Pogoda rzeczywiscie calkiem nieustabilizowana, daleko w tych Czechach macie Sylwestra? Verbeno, paczki napewno udadza sie A ja sie bycze, troche ogladam tv, pale paierosy w domu ( malo, ale normalnie jest zakaz poza moim pokojem do pracy), jednym slowem jak u Kazika - "wyjechali na wakacje" Tylko flaszek cos malo wypilam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 30.12.09, 23:11 Jadę z moim taksiarzem. Nie tak bardzo daleko, 20 km od granicy. Za oknem mleko. Jutro rano pewnie będzie szadź, i ślisko. Zaczynaja mnie nachodzić refleksje, koniec roku i te rzeczy. Aj. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 31.12.09, 13:32 hahaha Mammaju. Kazikowa piosenka była naszym hymnem przez wiele lat. Doskonale Cie rozumiem. Verbeno rozsławiaj polską kuchnę na holenderskich depresjach - wiem,ze to robisz cudownie i z lekkoscia. Jutencjo nie zazdroszcze przygód urzędowych bo i mnie one dopadły,ale za to widoki z szadzią przecudne będę. Poczytałam wreszcie ze spokojem forum , znowu nie nadążam za wszystkim cos sie dzieje , ale nic to U mnie przez 3 dni swiat przewaliła sie 25 osobowa armia gości.Spustoszyła stan moich zapasów i poszła sobie , ale radośnie było i optymistycznie i wogóle tak pozytywnie , sądzę,że moje dzieci powoli powyrastały juz z różnych szaleństw i nieodpowiedzialności i to stwierdzenie powleka nasze serca spokojem . Dziś Sylwester i Nowy Rok tuz za drzwiami, a my spędzimy jednego i powitamy drugiego z psem dzieciecia, który boi się petard, a młodzi idą poszaleć na parkiecie. 2 stycznia niedobitki, które nie dotarły na Swięta ,z wnuczkiem .Juz sie cieszę. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 31.12.09, 16:04 Bigos na resztkach swiatecznych pyrka na gazie ,ponczki rosna w maszynie do chleba a ja mam chwile na internet. Poniewaz ciasto trzeba dlugo wyrabiac a moje palce juz sie do tego nie nadaja wymyslilam ,ze maszyna do chleba rownie dobrze wymiesi ciasto i podgrzeje nieco do wyrosniecia. Wlasnie skonczyl sie proces wyrabiania a teraz ciasto rosnie, ciekawa jestem wyniku tego eksperymentu. Rieks nie dziwi sie juz niczemu bo wie ,ze rezultat koncowy zawsze jest jadalny Lablenko, najazd rodzinny, zwlaszcza tak liczny jak u Ciebie pozostawia, po poczatkowym szoku, zawsze mile wspomnienia Jesli doczekam dzis 24tej to stukne sie z Wami kieliszkiem szampana, jesli ktos bedzie obecny. Milego wieczoru Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 31.12.09, 17:51 Duże pokłady świątecznego jadła gdzieś się po rodzinie upłynniły. Ale w domu pyszne zapachy znowu czuć w powietrzu. Drożdżowe ciasto z rodzynkami, wcześniej wyrobione ręcami męża, piknie wyrośnięte i już upieczone na złocisty kolor cieszy teraz babcine oczy. Mieliśmy wyjechać, ale okazało się, że będzie nam najlepiej w domciu. Tylko nasza suka cosik niezadowolona z czekającej przed nią nocy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 31.12.09, 18:33 U mnie tylko szynka gotuje sie powolutku ( ale za to wyrob domowy, chociaz nie moj). Kolacyjka we dwoje, corka wpadnie zlozyc zyczenia, "reszta" baluje pod Krakowem, no i dobrze, nic nie musze. Oczywiscie jestem tez zaproszona do starych przyjaciol kilka ulic dalej, ale cos mi sie nie chce wychodzic. Milego wieczoru Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 01.01.10, 10:34 O polnocy wyszlismy na ulice popatrzec na fajerwerki, sasiedzi zagarneli nas do siebie i tam przesiedzielismy do drugiej mieszajac rozne trunki, w tym radzieckiego szampana przywiezionego przez gospodarzy z wycieczki do Polski. Smakowal niezle Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 01.01.10, 13:15 Witojcie Dopiero spadłam z łóżka, też mieliśmy siedzieć i objadać się spokojnie i we dwoje. Nawet planowałam na ten wieczór odmę paszczankowską w ramach odwetu, bo le Mąż mi podpadł i miałam zamiar ukarać go, pokazując jak to jest kiedy on mi to robi na codzień. Ale oczywiście nie wyszło mi nic z tego, bo człowiek strzela a jaden mój znajomy kule nosi. To u niego we włościach U.P., Miała Czarna i jeszcze kilka zaprzyjaźnionych osób miało spędzać Sylwestra. W górach, luksusach, basenach i rozpuście kulinarno/masażowej. Ale się chłopu życie naraziło i tak im dał w kość przez pierwszych kilka dni pobytu, że uciekli do Warszawy i oczywiście wyladowali u mnie. Syn Podstawowy też mial być z Synusiową i Wnuczęciem spokojnie u siebie, a tu nagle okazało sie ze "król angielski", bankiet wydaje w puszczy przygranicznej i kateringu zarządał. Król karze, restaurator musi, więc pojechali wczoraj rano w zestawie (z zastawą): kucharz, kierowca, oraz moi synkowie i wrócili dzisiaj o 8 rano! W związku z tym i żeby Synusiowa nie siedziała sama na wygwizdowie, też przywiozłam ich sobie i w ten sposób z kolacji na dwie obrażone na siebie osoby, zrobił mi sie bankiet na 15 rozbawionych do wypęku Spać poszłam koło 5! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 01.01.10, 14:02 Fed, ciebie poprostu ludzie kochaja i wcale sie nie dziwie A my z moznkiem wypilismy dobre winko, ale Igrystoje juz pozostalo nie otwarte dzisiaj dzien wypoczynkowy nie wiadomo po czym zrezta, ale bialo, cicho i przyjemnie, w kominku ogien figluje, szopke obejrzelim - jak sie spodziewalam autor nie powstrzymal sie od ujawnieniav swoich pro-Pisowskich tendencji, a szkoda, bo taki zawsze byl fajny i zdolny. Zdolny pozostal. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 01.01.10, 16:00 Też odpoczywam. Zaliczyłam wczoraj dwie imprezy (jedna, przed-impreza wczesnym wieczorem u przyjaciółki w jej górskim domu, potem Sylwester właściwy po czeskiej stronie), a dziś poprawiny (gotowanie "wyprostowacza" w postaci żuru, picie kawy, piwa, panowie- piperzówkę). Niedawno wróciłam. Od wczoraj kotlina i góry pokryte są mgłą jak mleko, a dzisiaj jeszcze się ochłodziło, więc i mgła, i lód... Ale przynajmniej szadź powinna przez noc upiększyć świat, będę czyhać z aparatem. Wieczorem mam gości. Chyba pora się zdrzemnąć. )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 01.01.10, 16:03 mammaja napisała: > Fed, ciebie poprostu ludzie kochaja i wcale sie nie dziwie Mm, gdym nie miała "wolnej chaty" to moze by mniej mnie kochali. Nie moją zasługa jest że wspólny znajomy wykazał sie był złym charakterem i wychowaniem Acz osobiście wcale sobie nie szkoduje bo było bardzo miło. A teraz dom pachnie grzankami z chałki i pieczonym łososiem. Dziecinka już dojeżdża do nas, bo na sam dźwięk słów fois gras wyskoczyła z łózka i runeła do taksówki! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 02.01.10, 17:52 Sobota zaśnieżona. Sypie i sypie, ślisko. Nigdzie się dziś nie ruszałam i nie ruszam, przyjmuję w domu. Za jakieś dwie godziny przyj(e)dzie przyjaciółka z mężem, pogadamy, posiedzimy, pojemy (ufffff, znowu... ;-D). Jutro kawa z kumpelką, obiad u rodzicielki, popołudnie i wieczór w domu: pakowanie, szykowanie się do wyjazdu. Straszliwie szybko zleciały te dwa tygodnie. Miłego wieczoru Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 02.01.10, 20:40 Rzeczywiscie wierzyc sie nie chce,ze to dwa tygodnie ! Ale czas pedzi coraz szybciej! Przedpoludniem jeszcze pracowalam z dwoma kolezankami nad naszym "wydawnictwem specjalnym" na pieciolecie, wreszcie praca skonczona potem male zakupy z mloda, juz nie zdazylam na spacer z psami, a pogoda byla idealna. Prawdziwie zimowa. Synowa zostaje na nastepny tydzien u mamy, syn wraca jutro. Cieszymy sie i z powrotu i z udzielonego nam odpoczynku Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 02.01.10, 21:28 Dzis wybralismy sie do Ikei, oddalonej od nas o jakies 60 km. Cala droge padal snieg, krajobraz stawal sie coraz bielszy, drzewa opruszone, baranki pasace sie na bialej lace zrobily sie jakies bezowe, wszyscy jechali pomalutku, 40-50 km na godzine na drodze szybkiego ruchu mialam wiec mozliwosc obserwowac krajobraz coraz bardziej bajkowy. W Ikei tlumy, lampy ,ktore nam sie podobaly byly juz sprzedane, kupilam ladne podstawki na swiece i rozne pierdulki. Jutro wyruszamy na piesza wedrowke po okolicy bo po tych wszystkich smakolykach i paczkach mam problem z dopieciem spodni Milej niedzieli Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 02.01.10, 22:06 Za mną trzy dni z gośćmi, już mi się ciut przejadło, tym bardziej, że jedna z osób nie mogła powstrzymać się przed nieustanną autopromocją, a nie była, tak na prawdę, zaproszona... uszy mi spuchły od słuchania o przeróżnych doskonałościach, które (oczywiście przypadkiem) stały się tej osoby udziałem... zdałam sobie sprawę, że jestem cudownie niedoskonała i żyję w uroczo rozpieprzonym świecie! i to LUBIĘ! poza tym dziś poszwędałam się po sklepach, ale z niewielką przyjemnością, bo na podobny pomysł wpadła połowa populacji... ale i tak nie miałam nic innego do roboty, czekając na kogoś w centrum... za kilka dni znów się wybiorę, bo "namierzyłam" kilka atrakcji, które przemyślę bez tratującego tłumu... Sylwester był wypity z umiarem, przegadany do bólu, wytańczony z rozmachem, i zaśmiany do łez z powodu niegroźnej głupawki dał się znieść, jednym słowem. Jutro jeszcze dzień ciszy, a potem... hmmm... powrót do codzienności, oby owocny. Wszystkiego najlepszego, jeszcze raz, Kochani! d. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 03.01.10, 00:29 Aaaaa, to rozumiem, czemu telefon nie odpowiadał )))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! 03.01.10, 12:53 Znowu cisza i biel za oknem. Gapienie sie na swierki i sosny zasniezone, male platki sniegu wirujace w powietrzu. A w komputerze bezlitosny formularz wniosku o dofinansowanie "zadania", ktorego termin zlozenia zbliza sie nieublaganie. We czwartek! O muzy, zeslijcie na mnie natchnienie zeby znowu blyskotliwie przekonac komisje o koniecznosci poznania zycia i dziel Szopena w roku jego pamieci, a w domysle sfinansowania kilku spraw - wycieczki do Zelazowej Woli, zajec muzycznych i plastycznych itp. Do dziela Mammajko, niech ci Szopen gra w duszy, bo bez "wsparcia finansowego" cala dzialalnosc mozna o kant d... potluc! Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, pakowanie 03.01.10, 16:08 Halo halo centralo. Było dziś pieknie, słonecznie, śnieżnie. Już wróciłam ze szwałędania się i teraz tylko pozostaje przyjąć parę (zam.) gości na kawie, a potem zabrać się za pakowanie, sprzątanie po sobie etc. Miłej niedzieli życzę Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela, pakowanie 03.01.10, 20:59 Po obiedzie napalilam w kominku i akurat przywialo trojke gosci, ktorzy zapragneli zobaczyc polska zime w naturze ( Francuzi). Jakze ucieszyl ich plonacy ogien, cieplo i piernik mlodej Trafili w dziesiatke po spacerze w okolicznych lasach. Milo bylo, kiedy moje swiateczne dekoracje za oknem rzucaly kolorowe blaski na snieg, a ogienek zagrzewal. No i oczywiscie nasze psy, z ktorymi fotografowali sie nieustannie. A teraz znowu blogi spokoj Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela, pakowanie 03.01.10, 23:03 Jutuś, bezpiecznej podróży!!! za mną błogi dzień robienia prawie nic, ale też i deczko już nudnawy... za oknem zima z prawdziwego zdarzenia, teraz -15 st. i duuużo śniegu... szczęśliwie od kilku dni przybywa dnia, a to nastraja mnie nader pozytywnie dziecię melduje się z miodowego miesiąca w nastroju entuzjastycznym, co uspokaja mój niepokój o sam pomysł, a i cieszy, bo kto by tu chciał siedzieć, mając taką alternatywę))) u nas też ogień wesoło trzaska w kominku, piec grzeje, aż furczy, i jeśli tylko prądu nie zabraknie, to będzie wspaniale Stęskniłam się już za zwykłą ganianą codziennością, oby jutro klienci już wstali do pracy... pozdr. d. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniedziałek 04.01.10, 22:42 Męczący. Dużo roboty. Na dodatek U.P. sie pochorowała i P.P.D. została wezwana na ratunek, na nasze szczęście jak zwykle okazała sie niezawodna! Syn Podstawowy znalazł w śniegu rudego kociaka, na wpół zamarźniętego. Na szczęście ma prawidłowe odruchy i: po pierwsze się zakochał, po drugie pognał do weta, po trzecie adoptował. Oczywiście za zgodą Synusiowej, jamniczki Malinki i ku zachwytowi Wnuczęcia. Mam nadzieję że Ryś przeżyje, bardzo jest chory na razie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, pakowanie 04.01.10, 22:48 Donoszę, że doleciałam o czasie i bez problemów. Bagaż też. )) Odpowiedz Link
mammaja poniedzialek 04.01.10, 23:58 Przelecial jak kometa, troche spraw popchnelam do przodu, Jutko - ty tez przelatujesz blyskawicznie, dobrze ze z bagazem Fed, mam nadzieje , ze PPD pomogla, a kociaczek znajdzie dobre siedlisko. Wszystkich pozdrawiam! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek 05.01.10, 08:53 Cieszę się że doleciałaś w komplecie Mm, oczywiście że PPD pomogła, już samą obecnościa działa jak panaceum, a przepisane leki dostarczę za chwilę, bo wczoraj juz nie miałam sily zeby jeździć do nocnej apteki.Co do Rysia, to skoro zostaje u Synusiowych, to źle mu nie będzie, już ja o to zadbam Lece po z psią, potem po leki i z lekami do UP i na koniec do roboty. Jako ze podjełam pracę zarobkową na 3/4 etetu. Niewiele płatną, ale interesującą i tuż za rogiem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 05.01.10, 10:16 W jakims porannym programie TV pni pogodynka obiecala piekny, sloneczny dzien zimowy w W-wie, narazie jeszcze pochmurno, ale cos tam przeciera sie na niebiesiech,ale nie wstane od kompa poki nie wyrobie dniowki Fed, fajnie ze zalapalas taka prace- "za rogiem" bezcenne kiedy nie trzeba dojezdzac. Macham lapka i odplywam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szczesliwego Nowego Roku! 05.01.10, 16:14 Praga bardzo mi sie podobala, Stare Miasto jest rzeczywiscie stare, niemal nietkniete wtretami dwudziestowiecznej architektury a krete waskie uliczki wokol Starego Rynku przyprawiaja o oczoplas. Mama po otrzymaniu nowych kozaczkow zasuwala po Pradze jak maly samochodzik. Spedzilysmy wspanialy wieczor noworoczny na praskim Starym Rynku, w trojke z Mama hasalysmy wsrod tlumu puszczajacego race i petardy. Bylo wesolo i glosno, nie sniezylo, po Sylwestrowej kolacji zaliczylysmy grzane wino i trdle. Za nami wczorajsza pieciogodzinna podroz pociagiem z Pragi do Berlina wsrod osniezonych krajobrazow. Berlinski Dworzec Glowny powalil mnie swoja nowoczesnoscia, wielkoscia i organizacja - nie bylam w Berlinie od czasow studenckich. Od razu kupilysmy dla siebie Berlin Welcome Card, czyli karte na komnikacje miejska polaczona ze znizkami w muzeach i restauracjach i bedziem zwiedzac. Tyle skrotowego sprawozdania - zdjec nie zaladowalam, bosmy zapomnialy zabrac kabel do aparatu... Szczesliwego Nowego Roku zyczy w Berlina Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Szczesliwego Nowego Roku! 05.01.10, 23:14 Zmienil sie Berlin, prawda? Miasto dobre do zycia - mowia tamtejsi mieszkancy. Mam nadzieje, ze zaliczysz Muzeum Pergamonskie ! No i oczywiscie - Najlepsze Zycznie - re Skonczylysmy z przyjaciolka wyliczanie pieniedzy w kwastionariuszu oferty, strone merytoryczna opisalam kwieciscie i (mam nadzieje) przekonywujaco, na koncu okazalo sie, ze mam jeszcze jeden dzien w zapasie! Pozostanie zgromadzenie zalacznikow, itp, ale jestem w zasadzie zadowolona. Tylko siedziec przy kompie mnie sie juz nie chce!!!! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Szczesliwego Nowego Roku! 06.01.10, 00:55 Fed,jak to dobrze zr kocio jest uratowane i zaadoptowane.Ja mam dwa rudziki. U nas zima,ok 8C.Wierzyc sie nie chce.To najzimniejszy dzien w roku. Ogrzewanie wlaczam bo jest za zimo w domu.Foxie tylko na chwilke wyskakuje ,a potem szybko do domu. Wlasciwie to mi tylko sniego brakuje.Sylwester i Nowy Rok byl bardzo udany.Cieplo i rodzinnie. Jestem szczesliwa,ze moge pochodzic w welnianych spodnich,swetrach i tym podobnych. Nie uwierzycie co Sad wyprawia z kwestia mojego paszportu. Opisze dokladniej ,ale na razie to nie wiem smiac sie czy plakac. Jestem po prostu strasznie wkur...... pozdrawiam zimowo Odpowiedz Link
mammaja Re: Szczesliwego Nowego Roku! 06.01.10, 21:14 Widze, ze nie tylko ja odpoczywalam dzisiaj od kompa Foxie, z tym sadem to istne wariactwo! Ja chyba napisalabym do rzecznika praw obywatelskich, albo innych instancji! Ale nas dzisiaj zasypalo, cos tam przejechalo i posypalo ulice po korych jezdza autobusy - pozostala czesc osiedla daje mozaliwosci cwiczen do poslizgow kontrolowanych i niekontrolowanych z mozliwoscia ladowania w zaspie. No coa - styczen, nic dziwnego, w koncu! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 07.01.10, 09:06 Strasznie mało mam czasu dla "siebie". Wczorajszy dzień był zupełnym szaleństwem ukoronowanym "Eugeniuszem Onieginem" . Mniam. Znakomicie wyreżyserowane, świetna scenografia, światło, choreografia, kostiumy. Znakomicie poprowadzona orkiestra i świetnie zaśpiewane. No po prostu "cycus". A teraz lecę bo oczywiście jestem już spóźniona! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 07.01.10, 22:36 Ja tez, mam nadzieje ze uda sie jeszcze zobaczyc. A wogole to nic ciekawego, mloda zachorzala na zatoki, oprocz zwyklych czwartkowych zajec musialam jechac do PPD ( sorki, to skrot od Pani Doktor) po recepty, to i tak szybciej niz dopychac sie w przychodni . Tak, ze dzien byl, mignal i juz go prawie mie ma! Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek 07.01.10, 22:56 Za mną i czwartek i tydzień w biegu, ale sama tak sobie narzuciłam ten sprint wczoraj zaliczałam Koło i Ursus w śnieżycy i w rozmemłanym śniegu, dziś Bielany, Mokotów, Żoliborz, znów Mokotów, kilka miłych i dobrych spotkań, mierne zakupy, ale przemyślane, ucałowana w przelocie rodzina, no i miasto całkiem przejezdne chyba niektórzy zostawili swoje auta pod śniegiem jutro odbieramy dzieci po "dwutygodniu miodowym" więc i trzeba zrobić im zaopatrzenie, bo po 13-godzinnej podróży będą na ostatnich nogach... ale się stęskniłam... poza tym zima trzyma, ale już przywykłam, więc nawet nie za bardzo mi przeszkadza plany na wiosnę już prawie dopięte, dobrze, bo mogę zacząć przygotowania, a muszę zdążyć przed zmianą statusu społecznego...(tzn. zanim zostanę BABCIĄ... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Piątek 08.01.10, 08:55 Luizo czym w zdaniu "po Sylwestrowej kolacji zaliczylysmy grzane wino i trdle" jest to ostatnie, trdle? Widzę że nie ja jedna ganiam jak pies za własnym ogonem Dzisiaj jest 25 lecie ślubu przyjaciół. Jubel na 70 osób, przyspieszony o 2 miesiące, żeby UP mogła na nim być. Bardzo jestem ciekawa prezentu który współfinansuję. Jest to portret małżeński, malowany ze zdjęć, przez młodego artystę z Puław. Brzmi tak, że włos mi się na karku jeży Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piątek 08.01.10, 10:53 Wpadam tylko na chwile zeby zaraportowac ze zaliczylysmy muzeum Bauhaus, Pergamon i kolacje w restauracji Unsicht Bar, gdzie je sie w calkowitej ciemnosci (bezcenne). Dzis przemieszczamy sie do Poznania i dostane sie do Internetu pewnie dopiero w poniedzialek. Fed, trdlo to je ono: kotlet.tv/przepisy/czeskie-specjaly Przepraszam ze nie czytam forum i nie odpisuje z sensem, tylko bloguje, ale zwiedzanie to praca na pelny etat ;o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Piątek 08.01.10, 11:12 A kiedy, Luizo planujesz Warszawe? Dziekujemy za spawozdanie, chociaz krociutkie Autko odpalilo jak odrzutowiec, bede tu popoludniu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piątek 08.01.10, 23:15 No i tak zeszlo sie do 23. A zima piekna naprawde, duzo ludzi na biegowkach dzisiaj widzialam, nasze lasy idealne dla takich nart. Wieczorem robilysmy z mloda rozmaite porzadki w moim kompie, wreszcie mam starego outlooka ze starymi adresami. Trzeba bylo na nowo konfigurowac, ale jest. Cisza, wniosek "na kulture" zlozony w terminie, milego weekendu zycze, zwlaszcza spaceru po osniezonym lesie Odpowiedz Link
monia.i Re: Piątek 08.01.10, 23:49 Zima, faktycznie, jest przepiekna - i cały czas sypie. Trochę na nią narzekam, marznę na przystankach i w środkach komunikacji - ale, gdzieś tam w środku, we mnie, jakiś głos mówi, że w sumie jest normalnie i tak jak powinno być Pozdrawiam wszystkich serdecznie i lecę poczytać wątki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piątek 09.01.10, 00:34 Tutaj też ziiiimmmaaaaa. Brrrrr. Chciałoby się do ciepłych krajów, czycuś. Wymiąchali mnie dziś w robocie, i już nie pamiętam, że byłam gdziekolwiek, jakiś odpoczynek, coś? Nimo. Baterie już siadają. No nic, nie będę mędzić, pójdę spać. Dobranoc. Odpowiedz Link
monia.i Re: Piątek 09.01.10, 01:01 Jutek, ja Cię proszę - jeśli możesz - rzuć jakimś pozytywnym tekstem, bo mam wrażenie, że niekoniecznie jest Ci lepiej tam, gdzie jesteś teraz. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piątek 09.01.10, 09:50 monia.i napisała: > Jutek, ja Cię proszę - jeśli możesz - rzuć jakimś pozytywnym > tekstem, bo mam wrażenie, że niekoniecznie jest Ci lepiej tam, gdzie jesteś teraz. ********** Monieczku, mędzę od jakiegoś czasu, bo jestem zmęczona. A jestem zmęczona, bo od pół roku nasz zespół ma 20% mniej ludzi, a pracy więcej do obrobienia, i już wszyscy robimy bokami. Za jakieś dwa miesiące zespół powinien być znowu w pełnym składzie i wszystko powinno wrócić do normy. Poza pracą życie jest OK, minus to permanentne zmęczenie. No i wiosna idzie... )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piątek 09.01.10, 11:42 Zima w Paryżu to jednak rzadkość Mm, poddałaś mi pomysł, przemyślę zakup biegówek. A na razie postaram sie pozbyć kaca, na szczęście lekkiego. Wczorajszy jubel był mega imprezą na 70 osób, didżeja i nieprzytomne obżarstwo. Oczywiście wszystko odbywało się w dobrej knajpie. No i nieco przesadziłam z białym winem. Odpowiedz Link
verbena1 juz sobota! 09.01.10, 11:56 Dawno juz nie bylo tak pieknej zimy w Holandii, nie przestaje sie zachwycac. Wczoraj jechalam do pracy i podziwialam szadz na drzewach , krzaczkach, biale przestrzenie i az musialam sie zatrzymac na chwile bo widok byl niezwykly. Czarne konie pasace sie na tle bieli i blekitu nieba i dookola pustka... niezwykle piekne i inspirujace Sobota spokojna i leniwa, po poludniu ide na spotkanie noworoczne w klubie malarskim a jutro do sasiadow na rowniez noworoczny sped mieszkancow calej ulicy w sprawie letniego festynu. Bedzie tradycyjna grochowka i kieliszek czegos z procentami. Wyglada obiecujaco Odpowiedz Link
mammaja Re: juz sobota! 09.01.10, 12:15 Nawisy sniezne mam jak w wysokich gorach. Tylko tak mi sie nie chce ubierac i wychodzic. No, ale trzeba sie przelamac, potem jest juz dobrze! Fed, ty to masz zycie - z imrezki na imprezke ( To z powiedzenia mojego dawnego znajomego : "Praca? Nie ma mowy! ledwo zdazam z imprezy na ompreze." Jutko, juz bys chciala na Bergamuty ???? Verbeno - a co te konie robia? Pasa sie? Moniu - pozdrawiam, marznieciu w nogi nalezy zapobiegac wkladajac dwie pary cieniutki skarpetek Nawet takich "nylonowych" Odpowiedz Link
jutka1 Re: juz sobota! 09.01.10, 12:48 Na Bergamuty na razie jeszcze mi się nie chce. Jeszcze mam traumę. )) Na razie idę gotować eksperymentalną zupę. Jeśli wyjdzie, to zapodam Odpowiedz Link
foxie777 Re: juz sobota! 09.01.10, 16:55 U mnie caly czas zima.Nie zartuje.5 do 10 stopni celsjusza. Jescze takiego stycznia u nas nie bylo.Oczywiscie jestem w raju i tylko wam sniegu zazdroszcze. Tez jestem zabiegana,ale to normalka u mnie. Moje Dziecko w ramach prezentu urodzinowego poszlo ze mna do sklepu elektronicznego i zamowilam sobie nowa myszke,podswietlany keyboard oraz male radio Sony z podlaczeniem do IPoda. Oczywiscie instalacja i lekcja sa wlaczone do prezentu. Jestem bardzo zadowolona. Mammajo,Sad chce potwierdzenia od mojego exmeza,ze jest ze mna rozwiedziony.To jest po prostu paranoja. Nawet nie chce . sie wkurzac bo i po co?. Dado,kiedy mniej wiecej zostaniesz babcia?..Ale zazdroszcze. Pozdrawiam nadal zimowo Odpowiedz Link
mammaja Niedziela 10.01.10, 17:14 Te wesole pogwarki o padajacym sniegu zmienily sie w horror na mopjej ulicy. Odwozilam teraz do domu corke, ktora u nas nocowala i ledwo wogole dotarlam do ulic odsniezanych przez tzwn. sluzby. Jak stanelam przed jej domem to mnie potem trzech silnych panow wypychalo. A snieg sobie pada i koleiny maja po pol metra wysokosci. Porzucilam autko na ulicy, na ktora wjechalam tylko dzieki rozpedowi, niech sobie stoi i czeka lepszych czasow ! Odpowiedz Link
monia.i Re: Niedziela 10.01.10, 23:46 No, faktycznie, śniegu mamy aż nadto Staram się nie myśleć o tym, jak jutro będę jechała do pracy. Chyba jednak postawimy na autobusy i tramwaje, odpuścimy sobie wariant z udziałem pociągu bo nie wiem, czy dojedzie. Szczęśliwie nie ma dużego mrozu, mniej jest doniesień o zamarzających ludziach... Odpowiedz Link
monia.i Re: Niedziela 10.01.10, 23:50 Mammajko, dzięki Skarpetki zakładam - ale najczęściej poprzestaję na jednej parze - może faktycznie dorzucę drugą Odpowiedz Link
monia.i Re: Piątek 10.01.10, 23:37 Dzięki - to już zabrzmiało lepiej Mam nadzieję, że te dwa miesiące szybko przelecą, a jak przelecą, to i wiosna będzie tuż tuż Uściski pokrzepiające Odpowiedz Link
monia.i Re: Piątek 10.01.10, 23:39 To było rzecz jasna do Tyldzi, której baterie po piątku zaczęły siadać Odpowiedz Link
dado11 niedziela... już była 10.01.10, 23:57 Cześć Moniu nas zasypało już całkiem odmownie... szanse na otworzenie bramy są raczej niewielkie, drogi wokół kompletnie nieprzejezdne, drogi te bardziej wokół też... ogród i okolica wyglądają jak z bajki o Królowej Śniegu, białe skrzy się i lśni tysiącami zastygniętych brylantów, coś pięknego dzieci odpoczęte i opalone były dziś na obiadku (mamo, tylko polskie! proszę...) zatem klasyczny rosół, schabowe, pieczona karkówka, buraczki, bigos i puree zajęły mój, na ogół, zielony stół... a niech im będzie! jutro chyba zostaniemy w domu, korzystając z takich wynalazków jak net i komóry... trudno... pozdrawiam, miłego tygodnia! Odpowiedz Link
monia.i Re: niedziela... już była 10.01.10, 23:59 Hej, Dado No, ja bym bardzo chętnie została w domu, korzystając z netu i innych wynalazków - ale nie da się Odpowiedz Link
mammaja Re: niedziela... już była 11.01.10, 00:13 Synek jechal z Krakowa 9 godzin, jakas dookolna trasa, zmieniali mu elektrowoz na parowoa, horror! A jutro popoludniumusi jechac do Katowic, zeby napewno byc tam pojutrze rano Moze cos sie poprawi, ja tylko do Miedzylesia musze jutro, ale pewno pojade lokalnym autobusem, kursuke co pol godziny, jak cos mu wypadnie to jest godzinka czekania. Auuuuu ! Moniu, te cieniutkie skarpetki pod grubsze o moj wyprobowany patent, ale nie wiem czy zadziala Sprobuj Odpowiedz Link
monia.i Re: niedziela... już była 11.01.10, 00:20 A Synek z Krakowa juz dojechał? Bo nasz szwagier jest właśnie w trakcie powrotu z Krakowa do Warszawy - dwie godziny temu zapodał sygnał, że już przejechał 40 km - pociąg się zepsuł i mieli inny podstawić. A generalnie to miał powrócić na urodzinową impezę swoich córek - no ale sie nie udało, świętowaliśmy bez niego. Odpowiedz Link
jej_maz Re: niedziela... już była 11.01.10, 01:38 Dla Dado i wszystkich tych, ktorzy zasypani lub zamarznieci potrzebuja usmechu. Przepraszam, jezeli to dla Panstwa stare i moze troche (raczej na pewno i to sporo, ale wybaczycie, prawda?) pieprzne, ale ja dostalem to dzisiaj rano i naprawde zagwarantowalo mi humor na caly dzien! Tatusiu, czy ja jestem adoptowany? - Byłeś. Ale cię oddali. Co może być gorszego od kamyczka w bucie? - Ziarenko piasku w prezerwatywie. Adam i Ewa spacerują po raju - Adam, kochasz mnie? - A kogo mam kochać... Modlitwa kobiety przed posiłkiem: - "I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!" Gra wstępna jest bez sensu. - To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu. Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? - Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do lóżka. - Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki. Dlaczego huragany dostają imiona kobiet? - Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i samochody. Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów? - Dupa na boku. Odpowiedz Link
en.ej Re: niedziela... już była 11.01.10, 01:51 jej_maz napisał: > Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? > - Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do lóżka. > - Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki. I w tym tkwi sedno Odpowiedz Link
jej_maz Re: niedziela... już była 11.01.10, 02:02 Hej! Ja tu z grzecznosci napisalem o pannie i mezatce, ale to samo dotyczy kawalera i zonatego Odpowiedz Link
en.ej Re: niedziela... już była 11.01.10, 09:41 A ja z grzeczności nie napisałam, że jak my wracamy to was zawsze można spotkać na kanapie a jak już leżymy to wy wracacie w takim stanie, że nic nie widzicie Odpowiedz Link
mammaja Re: niedziela... już była 11.01.10, 11:19 Hej, przynajmniej wesolo na forum, odrobina humoru na pocztek tygodnia jak najbardziej wskazana. Przed chwila zakonczylismy wykopywanie ze sniegu autka pielegniarki z ZOZu, ktora zapedzila sie w nasza uliczke. No i dobrze, to moze i ja wyjade, chociaz nie mialam nadzieji. I to jest, narzie, temat nr 1. Luizo, napewno. Dzisiaj rozpoczne akcje telefoniczna Moniu, syn dojechal, jak pisalam po 9 godzinach, dobrze xze p[ociag byl ogrzewany. Milego dnia, ha,ha Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniedziałek 11.01.10, 21:05 Ostry był, jak o mnie chodzi Roboty po uszy. Ale miłej. Archiwizowanie papierów, zdjęć, dokumentów, nawet jeśli jest wstępne, czyli nie wnikające w treść, zawsze zostawia ślad w mózgowinie. A moja nmózgowina bardzo dawno nie pracowała, więc dobrze jej to robi Ze złychych życiowych które mi się przytrafiły, mogę tylko zmilczeć wyjazd U.P. Był dramatyczny pod wieloma względam Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedziałek 11.01.10, 22:24 Przedpoludnie minelo mi na szuflowaniu sniegu. Tylko dzieki temu moglam popoludniu ydac sie na zamiezone spotkanie. Jest szansa, ze jutro odkopiemy garaz, zanim nadejda zapowiadane mrozy. na mojej ulicy kopaly sie kilka razy rozmaite autka, ktore niebacznie w nia wjechaly. Dzieki temu jako tako da sie przejechac, ale z trudem. No i wlasciewie to wszystko, bo zebrania zarzadu UTW, trwajacego kilka godzin nie bede streszczac ! Odpowiedz Link
dado11 Re: Poniedziałek 11.01.10, 22:45 za mną dzień w "więzieniu" choć po południu, udało się Arturowi odkopać nas spod zasp... niemniej życie na wsi ma swoje uroki cisza i spokój, ci co mogą, pracują, ci co nie, śpią... jak to w zimie... ja korzystam z okazji i robię porządki na "gruncie wewnętrznym". jutro już, o ile w nocy coś nie napada, wyruszę w miasto... między innymi, siłownia i fryzjer, oj, to lubię weekend minął na rodzinnych obiadkach, dzieci we wspaniałej formie po "miodowym". pozdr.d. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dobrnelam do biura 11.01.10, 08:27 Dobrnelam do biura, siedze tu od godziny, za oknem piekny snieg, ale chodniki byly slabo odsniezane wiec brnelam fantazjujac ze jestem w powiesci Londona i na koncu mojej podrozy znajde jakies Klondike. Niestety, jedynym skarbem jaki znalazlam byla formowa skrzynka internetowa pekajaca od emajli. Planuje wpasc do Warszawy pod wieczor w te sobote (16 stycznia) i musze wrocic do Poznania w niedziele do 9 wieczorem. Czy mam szanse sie z kimkolwiek z Was spotkac? Ide walczyc ze stosem poczty, bleeee... ale bede tu zagladac w przerwach na odetchniecie od pracy. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek w biurze 12.01.10, 08:27 No i znowu siedze za biurkiem a tak od tego odwyklam! Czytajac forum widze ze w polskich warunkach zimowych mieszkanie w bloku ma swoje plusy - nie trzeba sie odkopywac, to robi dozorca :o) Wczoraj wieczorem wydzwonilam caly komorkowy kredyt na forumowe rozmowy i jest mi bardzo przyjemnie (z powodu rozmow, nie z powodu wyczyszczonego konta). Lece poczytac fora a potem zabiore sie do pracy, zerkajac na Net lewym okiem. Milego poranka i dnia wszystkim! Luiza-w-Poznaniu Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek w biurze 12.01.10, 09:11 Też uważam że mieszkanie w bloku ma dobre strony. Zwłaszcza moje mieszkanie na południową stronę Wtorek, dzień jak każdy inny. Najpierw spacer z psią, potem do roboty, wieczorem mam spotkanie z panami którzy chca mnie wciągnąć do komitetu. A niech mają, wprawdzie nie jestem specjalnie komitetowa, ale wysłuchać propozycji mogę. Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 12.01.10, 10:30 Wtorkowo --w koncu nie pada snieg ! Tramwaje jezdza jak chca ,maja duze opoznienia .Po godinnym czekaniu na tramwaj wybralam sie na piechote do szkoly po dzieci ,nawet zdazylam .szkoda ,ze aparatu nie wzielam ,,wrzucilabym fotki , <pt przygody czekania na tramwaj> Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 12.01.10, 11:31 Ale w nocy padal, przez moja uliczke przejechal dzisiaj plug sniezny, sensacja Mimo minusow odsniezania - wole mieszkac na skraju lasu niz w bloku, chyba ze u Fedorczyk, ale to jest miejsce wyjatkowe Luizo, dnia, chociaz ja jakos kiepsko sie czuje, mam nadzieje,ze to przejdzie, ze mloda ne sprzedala mi jakiegos swojego wiruska ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 12.01.10, 22:19 Temat nr jeden: snieg i zamarzajace trakcje elektryczne. Zaspy. Brak miejsc do barkowania. Miliony zlotych dziennie wydawane przez miasto na odsniezanie. A prognozy mowia ze czeka nas dalszy ciag + mroz. Pejzaz mojego osiedla zmienil sie, przybyly malownicze biale gory wzdluz posesji. Popoludnie prawie przespalam. Dalej mi sie chce spac. Czy to reakcja na pogode, czy inne licho? Jak sie czujecie, milczace forumowiczki i forumowicze? Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 12.01.10, 22:41 Czy pamiętasz, zaspana i zasypana Mammaju, że miałaś do mnie się odezwać??? nio za mną dzień bez wielkich atrakcji: zaspałam na ćwiczenia, ale i tak nie było szans na wyjechanie z domu, byłam u mojej ukochanej fryzjerki, no i jestem kasztanową szatynką, dla odmiany... a pod domem "atrakcja" w postaci wypadku, ślisko, nadmierna prędkość, głupota, ale na szczęście "tylko" lekko ranna sąsiadka... już nie mam słów dla nieograniczonej niczym ludzkiej niefrasobliwości... zima trzyma, pomiędzy zawodowymi zajęciami mogę poświęcić ciut czasu na przeglądanie szpargałów, co też czynię z wielką przyjemnością... jutro zawiozę do przełożenia na zapis cyfrowy pierwszą partię odnalezionych wśród przydasiów negatywów, będących zapisem zapomnianych przeżyć... acha, jeszcze jedno... dziś minęło 26 lat od czasu, gdy powiedzieliśmy sobie TAK... kupiliśmy sobie po róży... Odpowiedz Link
en.ej Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 12.01.10, 23:13 Kochany Dadziku życzę Wam byście jak dotąd szli przez życie z dobrocią w sercu, Otoczeni ludźmi, których kochacie, Silni poczuciem bezpieczeństwa i szczęścia - nierozłączni! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 13.01.10, 00:36 Sorki, Dado, po dlugiej rozmowie z Fed wydawalo mi sie, ze toba tez rozmawialam, ale poprawie sie! I dolaczam najlepsze zyczenia Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 13.01.10, 09:55 Dado - to robi wrażenie! Najlepsze życzenia dla Ciebie i Osobistego A wszystkim miłego dnia! Rany - ale mi sennie, a wieczorami kocyk tak kusi, tak kusi..Tłumaczę sobie, że to brnięcie w śniegu tak wyczerpuje i organizm domaga się dodatkowej godzinki regeneracji. Na przykład po obiedzie A dziś komunikacja śmigała, aż miło. I ludzie nauczyli się po śniegu chodzić - a nawet skakać momentami! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 315 - Noworoczne ! -raport sniezny 13.01.10, 11:46 Tyko zerkam z nad kompa na ladny zimowy pejzaz. Niebieskie niebo, swierki z sniegu. Moze jakis spacer uda sie wykroic, ale sprawozdawczosc musi byc napisana, a wczoraj jakos nie szla. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie W Poznaniu sroda w Sydney jeszcze tez ale niedlugo 13.01.10, 08:32 Nie moge sie przyzwyczaic ze jestem w tej samej strefie czasowej co wiekszosc foruma ;o) W Poznaniu sroda, snieg pieknie lezy ale od dwoch dni nie pada, mamy lekki mroz miedzy -3 i -5, nie ma wiatru. Czyli w sumie przyjemnie, choc niebo caly czas jest zaciagniete na szaro. No ale sloneczne niebo w styczniu oznacza zazwyczaj wyz i mrozy, wiec nie narzekam. Dzis zapowiada sie bardzo pracowity dzien, Australia powoli sobie przypomina o moim istnieniu :o( zatem zabieram sie do rocznych raportow i sprawozdan. Pozdrawiam, spokojnego dnia zyczac Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 W Warszawie też środa:-) 13.01.10, 09:13 Strasznie energicznie zaatakował mnie 2010. Istne szleństwo roboty rzuciło się na mnie ze wszystkich stron. I nie tylko na mnie. Dziecinka zamieszkała w BUWie. Nawet nie myślałam ze ten leń patentowany jest w stanie tak kuć. Bardzo poważnie potraktowwała pierwszą sesję egzaminacyjną. I co najzabawniejsze, najwyraźniej podoba jej się taka sytuacja. No to lecę z psią i do roboty. Pozdrowienia z zaspy. Odpowiedz Link
verbena1 w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 15:33 Dado,usciski dla Was obojga za wytrwalosc w milosci. U mnie minal akurat miesiac mieszkania razem, prosze o gratulacje i owacje Dzis moje autko odmowilo posluszenstwa w srodku miasta. Szybki telefon do ukochanego, przyjechal, uruchomil auto, pojechalismy do warsztatu, wymienilismy akumulator na nowy i wszystko hula jak trza. Do pracy juz nie poszlam i dobrze, siedze w domu i patrze na chwiejace sie na wietrze bambusowe gaszcze, brr, co za paskudne wietrzysko. Odpowiedz Link
mammaja Re: w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 16:40 Verbeno, taki chlopiec to skarb! Nie dziwie sie, ze rzadziej piszesz na forum, miesiac sielanki to juz cos! Moj chlopiec najpierw poprosil mnie, zebym wyprowadzila jegp auto na ulice, potem dojechalam mu do ulicy dobrze odsniezonej, wracajac do domu zdolal jednak zakopac sie przed domem. I niech tak stoi! Ja swoje zostawilam przezornie na parkingu hali tenisowej, opodal Odpowiedz Link
en.ej Re: w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 18:16 Verbeno,bądźcie dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli. Tym co cieszy i tym co boli. Trwajcie razem, gdy miłość w rozkwicie i gdy ku jesieni skieruje Was życie. Odpowiedz Link
foxie777 Re: w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 19:19 Dado,jak piszesz o brylantowym sniegu to ja to widze oczami wyobrazni.26 lat to nie bagatela.Ja juz 21.W obecnych czasach uwazam to za duzy sukces. Mammajo,pilnuj zdrowka bo u was teraz niesamowite pogody. Co do sniegu to dalej zazdroszcze.U mnie dalej pogoda zimowa,ale juz troszke cieplej.Fenomenalna zima w tym roku. Verbeno,moj malzonek tez jest z tych co wszystko potrafi i nigdy nie mam problemu z samochodem,czy jakimis innymi mechanicznymi sprawami.Syna mam od komputera,takze jestem zabezpieczona. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
ewelina10 Re: w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 20:42 Dado, piękna liczba gratulacje. U nas rocznica minęła w listopadzie, po cichutku sobie przeszła. O cyferkach nie wspomnę, wiem jedno, że w tym roku mają być pełne dziesiąteczki. Verbeno, fajnie mieć takiego chłopaka u boku. Zima dała się we znaki i chociaż moje autko terenowe się spisało, u mnie też bez mężowego wsparcia się nie obyło. Na ścieżce zdrowia śnieg po kolana, biegać się nie dało, wybraliśmy dzisiaj długi spacer. Słońce pięknie przygrzewało, niebo niebieskie bez chmurek, grube połacie zalegającego śniegu na którym tylko nam udało się pozostawić jakiś ślad. Wieloletnie buty do kolan z ortalionu z grubą wkładką z gąbki, okazały się niezawodne. Odpowiedz Link
mammaja Re: w Holandii rowniez sroda 13.01.10, 22:55 O, pamietam takie buty! Byly bardzo kolorowe, tez takie mialam Ok. 22. zakonczylam prace sprawozdawczo - rozliczeniowe. Tymczasem chwycil spory mrozik ! Na spacer tez pojde w koncu, dzisiaj bylam krociutko Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dado i Verbeno 14.01.10, 09:00 Dado i Verbeno, zycze Wam obu wielu szczesliwych lat z Waszymi "polowkami", wytrwalosci w rozwiazywaniu problemow i slonca w sercach. Bukiet roz: --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ --<--<@ Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek po pracowitej srodzie 14.01.10, 09:14 Nadszedl czwartek, juz prawie polowa stycznia. Za dwa tygodnie bede siedziala w samolocie lecacym w strone domu, ubrana w lniane spodnie i koszulke bez rekawow, hurra, hurra! ;o) Kiwam sie sennie nad biurkem, sennosc poteguje szare niebo za oknem. Jestem zmeczona po wczorajszym maratonie zakupow w IKEI. Zawloklam tam Mame, zeby wybrala sobie materac, lozko i komode, poduszki, koldre, posciel i inne drobiazgi. Na szczescie Mama szybko sie decyduje wiec spedzilysmy w sklepie tylko 3 godziny. Dzis meble zostana przywiezione i skrecone. Wczoraj wieczorem wyrzucalam stare lozka, dywan i materace, po pracy zawloke do pralni narzuty flokati i Mama bedzie miala wreszcie porzadna sypialnie. Z jej artretyzmem i po operacji raka powinna miec duze i wygodne lozko a dotychczas bronila sie jak lew, ze nie potrzebuje. W przyszlym tygodniu kupie farby i pomaluje jedna sciane w kuchni, bo stara olejna lamperia wyglada juz ohydnie. Wypadaloby tez przetrzebic stara posciel i ksiazki zalegajace na najwyzszej polce szafy, zeby nie powiekszyly grona "przydasiow". Po wczorajszym podnoszeniu ciezarow dzisiaj bede odpoczywac, zalicze tylko odebranie spodni od krawcowej, wpadne do pralni chemicznej i odwiedze sasiadow Mamy. W koncu mam wakacje! Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek po pracowitej srodzie 14.01.10, 12:08 Luizo, znowu podziwiam twoja skutecznosc dzialania! U nas slonce, niebo niebieskie, no i w nocy bylo -23 ( od strony lasu). Moj akumulator oczywiscie siedzi, ale przyjedzie pan z warsztatu i wezmie go do naladowania. Ma jeszcze roczna gwarancje! No a staruszek - opel mzonka bezblednie zapalil, wiec jade skladac sprawozdwaczosc ta kolubryna. Odwyklam od duzych samochodow! Mrozne pozdrowienia! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek po pracowitej srodzie 14.01.10, 12:23 mammaja napisała: > Luizo, znowu podziwiam twoja skutecznosc dzialania! U nas slonce, > niebo niebieskie, no i w nocy bylo -23 ( od strony lasu). ILE???? Brrr, strach jechac do Warszawy. W Poznaniu na razie szare niebo i pewnie okolo -5... Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek po pracowitej srodzie 14.01.10, 13:12 Potwierdzam, jak jechałam do Castoramy o wpół do siódmej rano, było jak w pysk -19. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek po pracowitej srodzie 14.01.10, 13:15 fedorczyk4 napisała: > Potwierdzam, jak jechałam do Castoramy o wpół do siódmej rano, było > jak w pysk -19. To co, odwolujemy impreze??? Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo????? 14.01.10, 14:20 fedorczyk4 napisała: > jak możesz? Ach, bo mnie tak z Mammaja straszycie tymi mrozami w okolicy 20 stopni, ze jak pomysle o welnianych kalesonach i opoznionych pociagach to mi sie zimno robi.... ;o[+] Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Luizo????? 14.01.10, 14:30 Pociągi już kursuja normalnie, nóżki jestem gotowa ogrzać Ci własnym oddechem. Na wyższe części ciała wełna wystarczy. Nie ma takiej opcji żeby odwołać. Po moim trupie!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
monia.i Re: Luizo????? 14.01.10, 14:42 Luizo - ło mamuniu, przepraszam, przeeepraaaszam!!! - ale przez moment, jeden jedyny, wyobraziłam sobie, że wyższe części ciała masz porośnięte wełną To przez Fedo, daję słowo. Odpowiedz Link
monia.i Re: Luizo????? 14.01.10, 14:44 A w ogóle to myślę, że do soboty się ociepli. Trochę Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo????? 14.01.10, 14:48 monia.i napisała: > Luizo - ło mamuniu, przepraszam, przeeepraaaszam!!! - ale przez moment, jeden jedyny, wyobraziłam sobie, że wyższe części ciała masz porośnięte wełną To przez Fedo, daję słowo. Moniu, rycze ze smiechu, kakao mi podeszlo do nosa :o)Duzo sie nie pomylilas - tyle czasu spedzam w swetrach i kurtkach, ze slowo daje, czuje sie jak porosnieta sierscia i moze nawet mi cos wyroslo, jako ewolucyjne przystowanie do zimy? Strach patrzec w lustro! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
monia.i Re: Luizo????? 14.01.10, 15:10 No, mi też wyrosło, a może raczej zarosło - zaginęła mi talia I mam wrażenie, że ktoś mi podrzucił za małe ciuchy na miejsce moich, wygodniutkich. No, ale nic to, Baśka, nic to. Damy rade, ale niech się trochę ociepli i odśnieży - zawsze to przyjemniej lądować na czymś miętkim po poślizgu, nie? A swetry i kurtki też doskwierają, czuję się jak w zbroi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo????? 14.01.10, 15:16 monia.i napisała: > A swetry i kurtki też doskwierają, czuję się jak w zbroi. Mnie patrzac w lustro nieodparcie przypomina sie wulkanizowana maskotka Michelina... Gdy tylko wpadne do domu, rozbiore sie i zaloze jedna jedyna czesc garderoby!!! Luiza-w-Poznaniu .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo????? 14.01.10, 15:39 monia.i napisała: > Powściągnę swą nieskromną ciekawość.... Alez nie powsciagaj - chodzi o sarong :o[+] Odmeldowuje sie i wychode z biura - do jutra! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo????? 14.01.10, 14:50 fedorczyk4 napisała: > Pociągi już kursuja normalnie, nóżki jestem gotowa ogrzać Ci własnym oddechem. Oj, to musze umyc nogi. A myslalam ze ujdzie mi na sucho, az wykapie sie na Wielkanoc... >Na wyższe części ciała wełna wystarczy. Nie ma takiej > opcji żeby odwołać. Po moim trupie!!!!!!!!!!! Absolutnie zadnych trupow, jeno zartowalam, mroz nie mroz, zjawie sie i tak, jeszcze bedziesz zalowac :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link