fedorczyk4
01.05.11, 17:41
Niechętnie poruszamy tematy które nas mogłyby poróżnić. To normalne. Jesteśmy forum które wypracowało sobie pewien modus vivendi. Przedyskutowaliśmy między sobą wiele spraw. W wyniku niektórych z tych dyskusji forum się uszczupliło. Nie chcę wywoływać jakiejś zażartej kłótni, niemniej naprawdę interesuje mnie jak Wy przeżyliście, lub nie, beatyfikację i jak do tego podchodzicie.
Od razu przyznaję się do pewnej obojetności w stosunku do tematu. Nie jestem praktykująca pomimo, że wychowałam się w rodzinie bardzo przykladnie chodzącej do kościoła. Jakoś nie udało sie wyżej wymienionej rodzinie przekazać mi przywiązania do Kościoła innej niż historyczna, ani też wiedzy która pozwoliła by mi podejść do spraw Wiary inaczej niż na "chłopski" rozum. Krótko mówiąc i całkowicie abstrahując od postaci Jana Pawła II jako wielkiego Polaka, beatyfikacja jako taka ani mnie ziębi, ani mnie grzeje.