kanoka
17.08.04, 13:54
W ostatnim wątku Maryny i w watku Lablafox "ładni/brzydcy - cd selekcji"
przewija się problem starości, starzenia się.....
Kultura europejska i amerykańska boi się problemu starości i w
przeciwieństwie do kultury azjatyckiej, udaje, że jej nie ma, próbuje jej
zaprzeczać, zatrzymać, odwrócić....
Co Wy o tym sądzicie - jaki jest Wasz stosunek do starości cudzej i własnej,
która wcześniej czy później nadejdzie nieuchronnie?
Czy chcecie, możecie, potraficie o tym pisać?
knk