felinecaline
05.06.05, 22:33
Z calym szacunkiem do tego, ktory od nas odszedl i do w<aszych uczuc:
CHOLERNIE nie lubie tracic przyjaciol. A ze z mniejsza czy wieksza iloscia +
przekroczylismy te magiczna cyfre 40 i wkroczylismy w wiek "delikatny" to
moze dobrze by bylo zaczac nowy tydzien (no, powiedzmy miesiac) od zrobienia
sobie gruntownego check-upu zdrowotnego ze wszystkimi "cymesami" typu
mammografia i wymaz z szyjki dla dam, badanie prostaty dla naszych jakze
drogich gentelmanow), moze densytometria kosci (ta cholerna osteoporoza
tylko czycha). Ze nie wspomne o banalach typu cholesterole - trojglicerydy.
No i choc wiadomo, ze Luizy nie doscigniemy to ruch - zapomnijmy o windzie i
samochodzie na dystansie do najblizszego kiosku z pietruszka. Zmodyfikujmy
zwyczaje zywieniowe, wezmy rozbrat z Kwasniewskim (drem, nie mgrem) i
Atkinsem, przerzucmy sie na diete "srodziemnomorska", zerwijmy z patriotyzmem
alkoholowym na rzecz soczku z winogron (odpowiednio
przefermentowanego)/dopuszczam produkcje browarniana na bazie slodu i
chmielu).
A PRZEDE WSZYSTKIM - PRECZ Z ZADYMIANIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No i sakramentalnie - zdrowka zycze.