Znacie to uczucie? Kiedy,ku naszej radości pojawia się coraz więcej
możliwości do wyboru, rośnie też niepostrzeżenie jakiś dyskomfort i
napięcie...
Kiedyś np. nie miałem żadnego problemu z kupnem prezentu, tak skromny był
wybór...

Dzisiaj wybieram się w miasto z myślą o imieninach dwóch bliskich
pań (52 i 22) i wiem, że znowu będę miał ogromny problem, nachodzę się przez
kilka godzin i wrócę do domu z niczym. Jest tyle wszystkiego, nawet w
księgarni leżą całe sterty samych światowych bestselerów

Doradźcie Drogie Panie, co fajnego kupić na imieniny!
( Wprawdzie nie znamy się, ale czytuję to forum z upodobanie od dawna, też
jestem 40+)
Doradźcie proszę!
Wojtek