Dodaj do ulubionych

Watpliwosci

15.10.05, 20:48
Chyba ma je kazdy. Dotycza one wielu spraw od najdrobniejszych np; czy
powinno sie zaspokoic zachcianke i kupic ta dodatkowa porcje lodow, az do
spraw natury powaznych typu slusznosci dogmatow w interpretacji ogolnie
przyjetych za obowiazujace pogladow. O ile te pierwsze sa niegroznymi i
indywidualnym "zgryzem" to te drugie powaznie wplywaja na nasz stosunk do
wielu ludzi. W nastepnym wpisie podam konkretne przyklady moich watpliwosci,
a robie to na "dwa gwizdki" dla podkreslenia, ze nie chce tu aby ktos
znowu "zaniemowil", i nie chce tu rozmawiac o tych wymienionych ponizej
sprawach (nie ze sie boje, ale moge jedynie pod warunkiem zamkniecia forum),
ale o naturze samej watpliwosci. Skad sie one biora? Czy sa wynikiem wiedzy,
doswiadczen, czy moze zwyklych uprzedzen nabytych przez wpojone wychowaniem w
danym srodowisku standardy.
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Watpliwosci 15.10.05, 20:49
      Temat zostal zainspirowany artykuklem w GW o demonstracji w Kijowie i skrajnych
      podejsciach do UPA. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2969280.html
      Jako wychowany w rodzinie Kresowiakow, wpajano mi pewne rzeczy. Mam jednak
      watpliwosci, np; jezeli UPA to organizacja terrorystyczna (mowiac dzisiejszym
      jezykiem) bo walczyla o niepodlegla Ukraine to czym byla AK? Nie porownuje, ale
      myslac obiektywnie, to czy zamach na Kutchere w W-wie jest bohaterstwem czy
      przykladem dla dzialan Al Qaeda i Al Zarqawi'ego? Jezeli Niemcy okupowali
      Polske, to jak nazwac stosunek PRLu do Slaska i jego mieszkancow? Przeciez to
      Pilsudski powiedzial ze "Slask? Slask mam w dupie" a sam roslem i widzialem jak
      wygladala ta teoria i idaca za nia dyskryminacja w praktyce. A czym byli nasi
      Lisowczycy (to aby siegnac glebiej w nasza historie)? Tych ostatnich do dzisiaj
      pamieta sie np w Czechach i raczej nie sa to wspomnienia przepojone miloscia.
      Idac dalej; tyle sie mowi w kraju o antysemityzmie a zwlaszcza o jego Polskim
      wydaniu. Dlaczego? Dlaczego zapomina sie, ze Zydzi zostali wykopani z calej
      Europy i jedynie tu znalezli goscine? A czasy bestialstwa i barbarzynstwa
      Niemieckiej II Rzeszy? Bez najmniejszych watpliwosci jedna z najczarniejszych
      kart historii ludzkosci... ale... dlaczego do tego doszlo? Jakie byly prawdziwe
      powody? Pytam, bo o ile jestem w stanie zrozumiec (to dla zgody, choc tez mam
      watpliwosci) wiare, jako podloze do przesladowan Zydow w czasach sredniowiecza,
      to w XX wieku i to w kraju tak rozwinietym jak Niemcy? A w przedwojennej
      Polsce? Co jest wieksza arogancja; wysylac kogos na Madagaskar, czy uslyszec
      ze "wasze ulice ale nasze kamienice"? A sam komunizm? Jak wiecie lubie spedzac
      wakacje na Kubie. Spotykam i rozmawiam z wieloma ludzmi, jestem zapraszany do
      ich domow i wiecie co? Oni lubia Fidela naprawde. To wlasnie Fidel sprawil, ze
      ciemny chlop w niemalze niewolniczym systemie, nauczyl sie czytac, ma prace,
      zyje godnie, ma opieke zdrowotna itd itp. A jak bylo z nami? Czesto mysle, ze
      wbrew pozorom mialem duzo szczescia wychowac sie w takich a nie innych
      czasach... mialem jednak wybor (mam na mysli edukacje) a takie wakacje, gdzie z
      jednego obozu jechalo sie na drugie kolonie to w dzisiejszym socjalnym systemie
      najlepszego kraju do zycia jakim jest podobno Kanada jest wrecz nie do
      pomyslenia... no... chyba ze rodzice sa bardzo zamoznymi ludzmi.

      Nie jestem historykiem, nigdy nie uwazalem sie za eksperta w tej dziedzinie a
      moja wiedza jest typowym produktem przesiewu komunistycznej edukacji, albo jak
      powinnismy to nazywac zgodnie z prawda; propagandy, ale czasy ze zmieniaj,
      wiele dokumentow jest teraz dostepnych a i sama GW i jej forum jest prawdziwa
      kopalnia informacji - nieprawdopodobnie duzo dowiedzialem sie o historii mojego
      regionu wlasnie z materialow udostepnionych przez innych forumowiczow. To
      wlasnie te niesmialo rzucone uwagi czy teksty zrodlowe tu i owdzie sieja to
      ziarno watpliwosci. Czy Wy nie miewacie zadnych watpliwosci?
      • antyproton Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:04
        Lolaboga , Mark , pol podrecznika do histori IV klasy liceum chcesz tu
        przerobic ? smile))
        W sobotni wieczor ??

        Mnie najbardziej interesuje problem Slask a Polska , przyznam sie ze malo wiem
        na ten temat poza faktami wykladanymi w szkole i obrazami z filmow Kutza .
        Ciekawe by bylo poznac opinie samych slazakow , jak na razie dla mnie nadal
        Polakow .

        • jej_maz Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:11
          antyproton napisał:

          > Lolaboga , Mark , pol podrecznika do histori IV klasy liceum chcesz tu
          > przerobic ? smile))
          > W sobotni wieczor ??

          Alez bron mnie od tego Najwyzszy! Po prostu przeczytalem artykul o UPA i
          zaczalem sie zastanawiac. Tu nie o tematy chodzi, ale o same watpliwosci - czy
          miec watpliwosci tez jest politycznie niepoprawne?


          > Mnie najbardziej interesuje problem Slask a Polska , przyznam sie ze malo
          wiem
          > na ten temat poza faktami wykladanymi w szkole i obrazami z filmow Kutza .
          > Ciekawe by bylo poznac opinie samych slazakow , jak na razie dla mnie nadal
          > Polakow .


          I to jest najwiekszy blad popelniany przez Polakow; Slasacy nie uwazaja sie ani
          za Polakow ani za Niemcow. W ich mniemaniu to przed wojna byli pod okupacja
          Niemiecka, a po wojnie Polska, ale tak jak mowie; nie chce rozmawiac o
          problemach a o mechanizmie samych watpliwosci.

          Twoj wpis utwierdza mnie w przekonaniu, ze znajomosc faktow jedynie wzmaga
          watpliwosci... cos w rodzaju ze im wiecej wiem tym bardziej "wiem, ze nic nie
          wiem".
          • jutka1 Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:18
            Zwyciezcy pisza historie smile)
            • jej_maz Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:47
              Swietnie powiedziane i ilez w tym prawdy, ale to nie zanaczy, ze wszyscy musza
              natychmiast przestac myslec. A moze odrobina (wydawalobysieze wink) inteligencji,
              poparta umiejetnoscia czytania jest przeklenstwem dla spokoju sumienia? Czy
              watplowosci powinny wplywac na nasz stosunek do swiata a jezeli tak, to w jaki
              sposob?
              • byfauch Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:51
                Marku,
                a wiesz jak zrobić przyjemność dziecku?
                • jej_maz Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:55
                  Spytalem o to moje dzieciaki i w odpowiedzi dostalem jednoglosne TAK. Milo mi
                  sie zrobilo, ale przyznam, ze nie rozumiem co to pytanie ma do rzeczy.
                  Watpliwosci swiadcza o tym ze majacy je mysli... "mysle wiec jestem"... tak mi
                  sie przynajmniej wydaje.
                  • byfauch Re: Watpliwosci 15.10.05, 22:09
                    To oczywiście żart.
                    Powtarzam za panem Wojtkiem:
                    Butem, kopem, knutem. A najlepiej to wrzucić gówniarzowi pigułę ze śniegu za
                    kołnierz....
    • byfauch Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:39
      Ja na szczęście nie mam takich problemów.
      To znaczy, ja czuję się pod okupacją ponuraków i innych dewiantów rozumiejących
      wszystko dosłownie, apologetów wszelakiego rodzaju kadzideł, sztandarów i
      innych atawistycznych rytuałów.
      Dlaczego tak mało jest ludzi jak Wojtek, Grzesiek i Jurek?

      p.s.
      Czy ktoś jeszcze pamięta "Samouczek potwornie zdobiony"?
      Czy ktoś pamięta, "jak zrobić przyjemność dziecku"?
      • jej_maz Re: Watpliwosci 15.10.05, 21:51
        Czyli tumiwisizm w spoleczenstwie zdalnie sterowanym? Moimi zdaniem realne
        jedynie do czasu gdy zacznie sie porownywac jak zyja inni i jak to porownanie
        wypadnie na niekozysc - wowczas na pewno zaczna sie pojawiac watpliwosci.
        • no_no Re: Watpliwosci 16.10.05, 12:59
          Nigdy nie wątpi ten tylko, co nic nie wie - przy słowiesmile

          Wątpić jest bardzo roztropną rzeczą. Hmmm, ale zdaje się, że wielu
          pozjadało wszystkie rozumysmile, zna "prawdy" ostateczne i już nie wątpi...
          Po co więc te pytania?wink) Czyżby tylko taka gadka do pana Władkasmile?

          no_no - bardzo wątpliwysmile

          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          Jak dużo trzeba wiedzieć, żeby się dowiedzieć
          jak mało się wie.
          • jej_maz Re: Watpliwosci 16.10.05, 17:51
            ...wielu pozjadalo rozumy a Ty to niezly mondrala jestes...
            • no_no Re: Watpliwosci 17.10.05, 09:28
              jej_maz napisał:

              > ... a Ty to niezly mondrala jestes...
              -----

              ...wątpię...
              • jej_maz Re: Watpliwosci 18.10.05, 05:16
                ...a jednak... i to z pisownia wlasnie jak powyzej wink

                I to by bylo na tyle z mojej strony w tym temacie.
    • antyproton Re: Watpliwosci 17.10.05, 09:55
      Ja tam wole wrocic do mojej watpliwosci bo uwazam ja za ciekawsza :

      Slazacy nie czuja sie Polakami ?
      • jej_maz Re: Watpliwosci 18.10.05, 05:13
        Przy okazji - potrzeba wiecej czasu na to, a zgadzam sie, ze temat ciekawy...
        jak kazdy powyzej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka