jej_maz
15.10.05, 20:48
Chyba ma je kazdy. Dotycza one wielu spraw od najdrobniejszych np; czy
powinno sie zaspokoic zachcianke i kupic ta dodatkowa porcje lodow, az do
spraw natury powaznych typu slusznosci dogmatow w interpretacji ogolnie
przyjetych za obowiazujace pogladow. O ile te pierwsze sa niegroznymi i
indywidualnym "zgryzem" to te drugie powaznie wplywaja na nasz stosunk do
wielu ludzi. W nastepnym wpisie podam konkretne przyklady moich watpliwosci,
a robie to na "dwa gwizdki" dla podkreslenia, ze nie chce tu aby ktos
znowu "zaniemowil", i nie chce tu rozmawiac o tych wymienionych ponizej
sprawach (nie ze sie boje, ale moge jedynie pod warunkiem zamkniecia forum),
ale o naturze samej watpliwosci. Skad sie one biora? Czy sa wynikiem wiedzy,
doswiadczen, czy moze zwyklych uprzedzen nabytych przez wpojone wychowaniem w
danym srodowisku standardy.