fedorczyk4
10.08.06, 21:38
Każdy z nas ma coś, czego wartość przekracza przyjętą społecznie normę. Coś
co jest dla niego warte "wzsystkie pieniądze", albo ktoś kto jest nam bliski
ma "szjjbę" której nie podzielamy, ale ponieważ osoba jest nam bliska, więc
jej "szajba" również. Jśli jest to hobby, pasja zbieracza, to jest to łatwe
do zrozumienia, ale jeśli jest to mania religijna, zespół zachowań
autystycznych, poglądy na świat których całkiem nie podzielamy, to co wtedy?
Jak można pogodzić nasze "ja" i jego niezależność z cudzą "szajbą"i jej
wybrykami i jak nasi bliscy godzą się z naszymi "szjabami". Od razu przyznaję
się że ostrych "szajb" mam co najmniej trzy. Ale przyznam sie do nich później.