Powszechnie panuje stereotyp, ze kobiety sa bardziej gadatliwe od panow.
Czy my naprawde wyrzucamy z siebie takie ilosci slow, czy to tylko wina tembru
naszego glosu?
Czy my naprawde wiecej/dluzej gadamy przez telefon, jak nam sie czesto zarzuca?
Czy Panowie naprawde sa z natury swej mrukami i nie potrafia sie komunikowac?
Pewnie to tylko stereotypy...

))