Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zimne!

22.05.08, 12:19
Niestety pogoda nas nie rozpieszcza - zamiast grilowania i opalania
mysle o napaleniu w kominku. Nic to, jest pieknie i zielono, a dobre
smopoczucie zalezy wszak nie tylko od pogody!
Obserwuj wątek
    • lablenka_x Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 22.05.08, 22:06
      Zamknełam w południe poprzednie dzisiajki.Do teraz cicho u nas i
      pusto.Wszyscy gdzieś balują,a ja gości będe miała jutro.
      Nadal chłodno .Powrzucałam fotki ze slubu, wesela i komunii do
      kompa.Obejrzałam film z Jeanem Reno(moim ukochanym brzydalem).
      Za chwile wraca mąz - cóż ,kolacja i spanko,taki spokojnie nudny
      dzień ,ale jakże potrzebny.
      Balującym dalszego balowania życzę
      • foxie777 Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 23.05.08, 00:12
        No prosze, znowu u Was zimno, chetnie bym sie zamienila bo
        u mnie niestety upaly.Za kilka dni rozpocznie sie oficjalny
        czas huraganow . Mam nadzieje ze tego unikne. Przezylam juz
        kilka i modle sie aby nie wiecej.
        Wybieram sie do Polski za kilka miesiecy i marzy mi sie
        porzadny chlodek.

        pozdr
        • monia.i Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 23.05.08, 00:44
          A mnie się marzy solidna porcja słońca i ciepła. Tegoroczna wiosna
          jakaś taka kapryśna...
          Dziś (a raczej wczoraj) był dzień totalnego lenistwa. Książka,
          jednym okiem tivi, jedzonko...Super - tego mi było trzeba. A jutro
          (a raczej dziś) wyprawa do Wawy na miłe, babskie spotkanko w
          ulubionej knajpce smile
          Foxie - niech ten solidny chłodek wystąpi w okolicach Bożego
          Narodzenia, oki? W towarzystwie śniegu, najlepiej smile
    • luiza-w-ogrodzie Piatek sloneczny i zimny 23.05.08, 01:13
      Mammaju, majowe palenie w kominku to u mnie norma wiec nie narzekaj,
      mogloby byc gorzej :o)

      Za miesiac bedzie przesilenie zimowe, lipiec przyniesie przymrozki -
      byle do sierpnia, byle do wiosny! Przeczekam najblizsze dwa miesiace
      imprezujac (kilka imienin i urodzin, dlugi weekend w czerwcu, potem
      wyjazd na medytacje w gory, szkolne wakacje w lipcu) no i wykonujac
      ciezkie prace ogrodowe - mam wielkie plany na te zime!

      Dzis wieczorem jade do City na spotkanie z kolezankami z pracy
      (jedna z nich jest z Melbourne - w Sydney na szkoleniu). Bedzie
      wesolo, objemy sie, opijemy i wyslemy ja na samolot :o)
      Jutro dostarcze corke na mecz hokejowy, potem poryje w ogrodzie a po
      poludniu idziemy na impreze urodzinowa do przyjaciolki mieszkajacej
      w sasiedniej dzielnicy. Zas w niedziele dla odpoczynku bedziemy z
      Buszmenem oczyszczac chaszcze wzdluz plotu zeby panowie plociarze
      mieli do niego dostep. Weekend zapowiada sie wesolo jak zwykle,
      czego i Wam zycze :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 08:38
        Pogoda jak w tytule. Brrrr.
        Jestem zmeczona. Nie wiem, czy od wczoraj jest jakas poprawa - jesli jest, to
        niezbyt zauwazalna. Pocieszam sie, ze to dopiero trzeci dzien na antybiotykach,
        i ze jest lepiej niz przedwczoraj.

        Siedze w domu bo musze, wiec zajme sie konczeniem selekcji ciuchow i
        porzadkowaniem na i w biurku. Szczegolnie to "w" bedzie ciekawe, bo od 4 lat nie
        ruszane. Nazbiera sie pewnie duzy wor papieru do recyklingu smile Mam tez do
        wykonania dwa telefony i kilka maili zawodowych. To na dzisiaj wszystko.

        Milego dnia wszystkim zycze. smile
        • fedorczyk4 Re: Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 10:12
          Ale i tak go kocham, odespalam sie jak osesek, zaraz ide nad Wisle
          ze psem. Potem bede robic nic, czyli sztrykowac przy muzycesmile Moze
          jeszcze cos zrobie, ale niespiesznie. Swiadomosc ze nie mam zadnej
          pilnej roboty do wykonania napelnia mnie blogoscia.
          • mammaja Re: Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 13:17
            Niestety samopoczucie mam beznadziejne. Chmurno i zimno. jakies
            sprawy przedwyjazdowe, chociaz tylko do środy mnie nie bedzie, ale
            jakos trzeba sie zebrac. Oparlam sie nawet zakupom, pojade w czym
            mam i musi byc dobrze. Rachunek z gazowni ostatecznie popsul mi
            humor sad
            Luizo plany masz wspaniale - przeczytalam. Daj ci Boze sily i
            zdrowie, bedzie pieknie smile
            • gaudia Re: Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 13:51


              huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!! (to czasteczki dobrego humoru)

              mimo kupy roboty i klopotow oraz zimna mam dobry humor, wiec tu jestem celem
              podzielenia sie

              huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!
              • foxie777 Re: Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 15:06
                Moniu, zycze Wam wszystkim slonca i ciepla.Mnie sie
                marzy taki chlodek coby to mozna bylo w zakietach chodzic i swetrach.
                Pare lat temu bylam w styczniu i mialam super czas.
                Mysle o przyjezdzie marzec, kwiecien.U mnie teraz bedzie upal az do
                listopada.Mimo, ze wszedzie jest super klimatyzacja, czuje sie
                to upaliszcze i wilgoc.Nawet moja kotka Foxie wychodzi tylko na
                chwilke, i chyc do domu aby sie rozwalic na kanapie i czuc
                chlodne powietrze z AC.

                pozdr
                • verbena1 Piatek sloneczny 23.05.08, 23:24
                  Foxie marzy o chlodku, ja opalam sie na lezaku a w Polsce podobno
                  zimnica. Co sie u was dzieje? Przeciez juz po zimnych ogrodnikach.

                  Co z Dadowymi Urodzinami, byly, beda, nic nie wiemsmile
                  Pewnie jestem spozniona. Mimo to sciskam Cie Dado bardzo mocno i
                  zycze najlepszegosmile)
                  • monia.i Re: Piatek sloneczny 23.05.08, 23:40
                    No zimnica, Verbenko sad Chyba nikt nie powiedział ogrodnikom, że już
                    po nich...
                    Dziś kolejny dzień błogiego lenistwa, rano niespieszne czynności
                    okołodomowe, po południu spotkanie z dziewczynami w ulubionej
                    jadłodajni, w której niestety znacznie podrożało ostatnio - no ale
                    nic dziwnego, bo wszystkie ceny rosną.
                  • dado11 Re: Piatek sloneczny 23.05.08, 23:59
                    Cześć, moja kochana artystkosmile dzięki a za pamięć...
                    za moment skończy się "mój wielki dzień", i dobrze! życie wróci do
                    normalnego rytmu, coraz częściej myślę o pójściu w Twoje ślady, ale
                    wciąż nie mam odwagi, no i czasu... oczywista-oczywistość...
                    a tak poza tym, było miło, uroczyście, niektórym członkom rodziny
                    nawet dusze się otworzyły... cholender...
                    dostałam od wuja ogromną kartotekę rodzinną, uzbierane po
                    kuzynostwach konterfekty cioć, wujków, dziadków i pradziadków...
                    niektóre wyglądają jak scenografia do prahistorii naszego wieku...
                    chyba się w końcu zabiorę za opracowanie historii tej pogiętej
                    rodzinki, z historią jeszcze bardziej pogiętych losów narodu w
                    tle... ale mam świadomość, że aby to zrobić z sensem i poczuciem
                    dobrze zrobionej roboty, to zajmie mi to lat kilka... oby tylko
                    niektóre źródła wiedzy dotrwały...
                    no nic, pozdrawiam was serdecznie, świeżo upieczona 50-tka,
                    D. smile)))
                    • monia.i Re: Piatek sloneczny 24.05.08, 00:20
                      A to dziś, Dado? To uściski przesyłam, mnóstwo ciepłych myśli i pęk
                      życzeń serdecznych smile Buziaki kiss
                      • dado11 Re: Piatek sloneczny 24.05.08, 00:31
                        smile)))
                        wedle kalendarium, już wczoraj...uffff...
                        dzięki Monieczku, za dobre myślismile))
                        • en.ej Re: Piatek sloneczny 24.05.08, 00:39
                          Życzenia już wszyscy składali,
                          ale jest jeszcze jedna osoba,
                          która o Tobie z opóźnieniem, ale pamięta smile))
                          Ona właśnie Tobie życzy
                          wiele szczęścia i słodyczy
                          wiele wspomnień, miłych wrażeń
                          i spełnienia wszystkich marzeń!!!!!!
                          • jutka1 Re: Piatek sloneczny 24.05.08, 00:56
                            Juz wprawdzie skladalam telefonicznie, ale i forumowo tez zloze - tym razem
                            spoznione smile))
                            Wszystkiego najlepszego, Dado. smile
                            • ewelina10 Sobota pochmurna 24.05.08, 08:06
                              Dado, późno bo późno, ale przesyłam ci same cieplutkie uściski.

                              No i znowu kolejny dzień, który zanosi się na pochmurny. Ja jednak
                              wiąże duże nadzieje z jutrzejszą pogodą. Spodziewam się sporej
                              gromadki ludziów. A być na działce i nie móc na nią wyjść byłoby
                              wielkim niepocieszeniem

                              • jutka1 Re: Sobota pochmurna 24.05.08, 11:48
                                U nas tez pochmurno, ale przynajmniej przestalo padac - na chwile. Ciemne chmury
                                na horyzoncie mowia same za siebie.

                                Dzien zaczal sie pozniej niz zwykle, bo wczoraj (dzis nad ranem) zasiedzialam
                                sie nad ksiazka. Nie ma sprawy, jestem wolnym czlowiekiem "na chorobie" smile))

                                Nigdzie dzis nie wychodze: siedze i czytam, porzadkuje i odpoczywam.

                                Milej soboty smile
        • verbena1 Re: Piatek deszczowy i zimny 23.05.08, 23:26
          Jutko, biedna Ty, co sie dzieje, dlaczego napadaja Cie ciagle jakies
          choroby? Moze rzeczywiscie wzielas za duzo na glowe i ogranizm
          protestuje. Trzymaj sie cieplosmile))
          • lablenka_x Re: Piatek deszczowy i zimny 24.05.08, 11:35
            verbena1 napisała:

            > Jutko, biedna Ty, co sie dzieje, dlaczego napadaja Cie ciagle
            jakies
            > choroby? Moze rzeczywiscie wzielas za duzo na glowe i ogranizm
            > protestuje. Trzymaj sie cieplosmile))

            Widac dusza nie chce do Paryzawink.
            • jutka1 Re: Piatek deszczowy i zimny 24.05.08, 11:40
              Dusza chce, tylko cialo po zimie oslabione. smile))
              • lablenka_x Re: Piatek deszczowy i zimny 24.05.08, 11:51
                jutka1 napisała:

                > Dusza chce, tylko cialo po zimie oslabione. smile))
                >

                Moze niechcąca dusza, wpływa na ciało,by tez niechcącym było???
                • jutka1 Re: Piatek deszczowy i zimny 24.05.08, 11:54
                  O bo to z ta dusza wiadomo do konca... wink))
                  • verbena1 Sobota blekitna 24.05.08, 14:09
                    Nie chce was dolowac opowiesciami o pogodzie ale trudnosmile
                    Jest przepiekne, blekitne niebo, lekki wietrzyk i nie chce mi sie
                    ruszac z ogrodu. Wstapilam na chwile sprawdzic poczte i zaraz zmykam
                    dalej grzac stare koscismile
                    Dmucham holenderskim upalem na wschod, jutro do was dojdziesmile
                    • mammaja Re: Sobota blekitna 24.05.08, 14:25
                      No to pa, zamelsuje sie pewnie sreode wieczorem, Verbena mi dodala
                      otuchy, ze nie bedzie taka zla pogoda smile
            • mammaja Sobota pochmurna 24.05.08, 11:43
              Na szczescie nie pada. jak mucha w smole zbieram sie do wyjazdu.
              strasznie mi sie nie chce podejmowac decyzje: co wlozyc na grzbiet
              a co do walizki. nie mniej czs leci, wiec pozdrawiam serdecznie i
              jeszcze tu zajrze!
            • lablenka_x Sobota pochmurna,ale chyba cieplejsza 24.05.08, 11:43
              Wczoraj był mój synuś-nynus z Leonkiem i jego matką.Rozpoczęli więc
              swym przyjazdem wielki tydzień Dniomatkwo-imieninowy.
              Mały niesamowicie pogodny i taki ,że zeżrec go można.Jeszcze nie
              mówi ,ale pyta - podchodzi do czegos tam , patrzy ci w oczy, palcem
              pokazuje i pyta yyy???,jak czegoś nie załapie powtarza pytanie o to
              samo .Je samodzielnie i świetnie sam się bawi.
              Wczoraj więc , było jednym z piekniejszych dni w tym roku.
              Dziś spokojnie, powolnie ,bez pośpiechu i ponagleń,lubie takie dni.
              • foxie777 Re: Sobota pochmurna,ale chyba cieplejsza 24.05.08, 17:20
                No to ja powiem, ze u mnie za goraco.Dzien duszny , deszczowy
                owszem slonce tez jest, ale nigdy nie wiadomo kiedy lunie.
                Maz zajety biznesami, a ja sie obijam i mi dobrze.
                Troche na PC, zabawa z kociami, planuje dobra kolacje dla nas.
                Slowem po domowemu.W ogrodku dzis nic robic nie bede.
                Takze kazdy marzy o tym, czego nie ma.
                Jesli chodzi o silne zaziebienia,metoda ktora ja stosuje od dawna,
                i nigdy nie zawodzi, a jak jest sprawa powazniejsza[grypa} pomaga
                to 1000 mg witaminy C w polaczeniu z 50 mg Zincu.
                Ja tylko czuje ,ze cos mnie lapie od razu aplikuje przez tydzien.
                Nawet moja Mama niedowiarek, po duzych namowach teraz tylko to
                uzywa. Nie zaszkodzi, a pomoc moze.

                pozdr upalnie
                • monia.i Re: Sobota pochmurna,ale chyba cieplejsza 25.05.08, 02:39
                  Mnie w początkowej fazie chorobowego paskudztwa pomaga Rutinoscorbin
                  żarty w wielkich ilościach i czosnek na chlebku. I w sałatkach. I w
                  czym się da. Przykra metoda - bo w trakcie kuracji unosi się nade
                  mną czosnkowy opar - więc staram się jednak chorować w weekendy smile)
                  Miałam miły dzień, zakończony niemiłym akcentem bo autko zdechło bez
                  powodu w centrum miasta sad I tam zostało - szczęśliwie na parkingu..
                  Mam nadzieję, że to nic kosztownego..
    • ewelina10 niedziela niestety także pochmurna 25.05.08, 08:42
      Gdzieś mi post wcięło, spróbuję jeszcze raz

      Ważniejsze pyszności jedzeniowe wczoraj zrobiłam, dzisiaj już tylko
      jakieś malutkie przemeblowanko, aby gościów lepiej zmościć (zam)
      przy stole. Nie wiem skąd ta ich liczba, tak jakoś samo wyszło,
      niespodziewanie i spontanicznie smile
      • jutka1 Re: niedziela niestety także pochmurna 25.05.08, 09:19
        U nas tez pochmurno. Na szczescie nie pada.
        Wczoraj deszcz na wiekszosc dnia odpuscil. Z tej okazji przyjechal znajomy
        rolnik z duzym traktorem i wielka kosiarka, ktorej uzywa do koszenia swojej
        uonki (zam.). Wykosil wiekszosc "trawnika", ktory z powodu warunkow pogodowych i
        awarii traktorka przemienil sie w lan trawy prawie do kolan. Potem przejechal
        toto juz-naprawionym traktorkiem, skoszona trawe zagrabil i zabral dla krow
        (wyszla tego cala przyczepa), a reszte w tygodniu skosi kosa.
        Wreszcie ogrod bedzie wygladac normalnie, a nie jak zapuszczone niewiadomoco.

        Odpukac, widze poprawe. Prawie juz moge zewrzec szczeki. smile))

        Poza tym plany mam na dzis nie do konca sprecyzowane, zaraz pomysle, co z tym
        fantem zrobic. Jutro bede bezsamochodowa, bo kumpel pozycza auto, czyli dzisiaj
        chce zrobic to, co samochodu wymaga, a moglo byc zrobione jutro. Typu zakupy
        spozywcze i takie tam.
        Ale to bedzie moje jedyne wyjscie z domu. Wole na zimne dmuchac.

        I tyle...

        Milej niedzieli smile
    • dado11 niedziela, taaaaka cicha... 25.05.08, 20:37
      przede wszystkim dziękuję za życzenia i pamięćsmile
      dziś pierwszy dzień bez gości, cichy, spokojny i taaaki zielony...
      po łagodnej zimie i mokrym przedwiośniu, w ogrodzie zieloność
      wybujała, jak w lasach deszczowych, wciąż trzeba pracować z siekierą
      i piłą, albo przynajmniej sekatorem, żeby choć promień słońca do
      wnętrza domu dotarł. Wczoraj nasz miastowy kolega stwierdził ze
      zdumieniem: "wy nawet nie potrzebujecie żadnej fototapety na
      ścianę", macie taaaak zielono!! no, qurcze, nie potrzebujemy! od
      zawsze, zresztą...
      nasz owdowiały kos śpiewa tęskne pieśni, mam tylko nadzieję, że
      szybko znajdzie nową wybrankę, bo serce mi się pokroi na
      plasterki...sad(((
      D.
    • ewelina10 wreszcie poniedziałek ładny :) 26.05.08, 08:06
      Słonko wreszcie piknie daje od samego ranka.

      Wczoraj nie było tak, ale nie mogę sobie narzekać, bo nawet udało
      nam się posiedzieć na tarasie kilka godzin. Jadło smakowało a
      goście tryskali humorem. O, tak lubię smile

      Dzisiaj czeka mnie jazda po mieście i kilka spraw firmowych a potem
      trzeba będzie pojechać do taty na cmentarz na Wałbrzyską a przy
      okazji zajrzeć na groby pozostałych członków rodziny
      • jutka1 Re: wreszcie poniedziałek ładny :) 26.05.08, 08:29
        Ladny to u Was, tutaj pogoda do kiii-tuuuu. uncertain
        Stan szczeki i ucha sie powoli poprawia, mam jeszcze 5 dni atybiotykow i wezme
        co do ostatniej tabletki. Powtorka z rozrywki jest mi niepotrzebna. smile

        Plany na dzis dosc proste: zaplacenie rachunkow i zalatwienie przekierowania
        korespondencji, a w domu porzadkowanie biurka. Mialam to zrobic w zeszlym
        tygodniu, ale mnie chorobsko dopadlo.

        Milego poniedzialku, bez wzgledu na pogode smile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 26.05.08, 10:39
      Wstyd, nie wpisalam sie jako pierwsza poniedzialkowo ;o) ale to dlatego ze
      mialam urwanie glowy w biurze plus wizyte u dentysty w godzinach pracy. Bardzo
      przepraszam, jutro sie poprawie.

      Weekend byl piekny, suchy, sloneczny i cieply w dzien i oczywiscie w parze szly
      zimne noce. W sobote balowalismy u przyjaciolki na urodzinach - zaczelismy
      grillem w ogrodzie a skonczylismy przed kominkiem, pekajac ze smiechu. Cala
      niedziele pracowalismy z Buszmenem w ogrodzie, oczyszczajac okolice plotu z
      roznych badyli zeby robotnicy mogli zaczac w czwartek go rozbierac. Przy okazji
      niestety trzeba bylo uciac pol pokaznej, wlasnie kwitnacej monstery, bo wspiela
      sie na plot i przyczepila do niego. Po poludniu sadzilismy drzewka i krzewy,
      troche popielilam, a wieczorem bylismy tak zmeczeni, ze pozostala nam tylko
      telewizja i odcinek serialu kryminalno-medycznego "CSI".
      A poza tym na ogrodkach nic nowego sie nie dzialo :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • verbena1 Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 26.05.08, 23:11
        Dzis Dzien Matki, wyglada na to ,ze nasze forumowe mamy sa nieco tym
        dniem zmeczone lub jeszcze baluja, pusto tu jakossmile
        Dostalam piekna karteczke od corki i pare polskich filmow do
        obejrzenia. Wnuczka sie dopisala: "czeszcz babczuniu jak se masz".
        Bawi mnie to jej pisanie, dobrze ,ze cokolwiek pisze po polsku,
        rozmawia sie nam troche lepiej i wczoraj spedzilam godzine przy
        telefonie.
        Sama mam ciagle problemy z pisaniem po holendersku dlatego zapisalam
        sie na kurs poprawnego pisania, zaczynam od przyszlego tygodnia.
        Podobno wiekszosc kursantow to rodowici Holendrzy ,ktorzy maja spore
        problemy z pisaniem i czytaniem. Kazdy region ma swoj dialekt i
        ludziska nie potrafia poprawnie poslugiwac sie jezykiem ojczystym.
        Zobaczymy jak bedzie.
        • dado11 Re: Dzisiejki 262 - majowo - czerwcowe, troche zi 26.05.08, 23:34
          Witam pod koniec dniasmile
          dzwoniłam do mamy z życzeniami, ale nie była w dość dobrym nastroju,
          moje dziecko podarowało mi słodkiego całusa i książkę, która stanie
          w kolejce do przeczytania...smile
          dziś też dokonaliśmy zakupu nowej pralki, jako że stara odmówiła
          współpracy... i taka refleksja mojego męża: że też jeszcze ludzie
          narzekają na nowy ustrój i jego konsekwencje... pojechaliśmy do
          sklepu "za rogiem", uśmiechnięty sprzedawca wykonał wszystkie
          czynności od wyjaśnień do załatwienia formalności związanymi z
          kredytem, co w sumie trwało 10 minut, a po dwóch godzinach dwaj
          sympatyczni chłopcy przywieźli nam nową pralkę, wstawili do
          łazienki, a starego zdechlaka zabrali. Supersmile
          Reszta dnia, pięknego i ciepłego zresztą, minęła jak zwykle.
          I to by było na tyle, gęba mi się drze, więc lecę do łóżka, poczytam
          i lulusmile dobranoc.
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek z dziwaczna pogoda 27.05.08, 01:03
      Wstalam po ciemku o szostej, z polnocy swiecil calkiem jeszcze jasny
      ksiezyc a na poludniowym wschodzie nad City wisiala czarna chmura
      rozdzierana co chwile milczacymi blyskawicami. Niesamowite byly te
      efekty swietlne. Nie wiem co z tego bedzie, na razie niebo jest
      pokryte chmurami w roznych kolorach i ksztaltach, chyba spadnie
      deszcz.

      Zabieram sie do pracy lypiac jednym okiem na zaokienne widoki; otoz
      przenioslam sie do lepszego biurka, tuz przy szklanej scianie i od
      zachodniej strony, wiec poranne slonce mnie nie razi. Z czwartego
      pietra widze ponad dwudziestoletni las, przemykajace w nim ptaki i
      solidny kawal nieba. Pojutrze przyniose kilka roslin doniczkowych i
      ustawie je na podlodze pod oknem.

      Poza tym mam w planie zakupy w polskim sklepie, rozpoczecie
      gotowania bigosu na sobotnia impreze i wieczorne medytacje. Dzien
      jak co dzien, zapowiada sie spokojnie, czego i Wam zycze.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 08:14
        No wreszcie. Wreszcie obudzilo mnie slonce, nie pada, nie wieje, zapowiada sie
        ladny dzien.

        Wczoraj wieczorem zalamalam rece nad swoim kalendarzem: nie jest zbyt duzy, i
        napackane tam tak, ze nic nie widac. Za malo miejsca, za duzo wpisow. Wzielam
        wiec 2 kartki A4 i z kazdej zrobilam kalendarz na tydzien, ten i przyszly.
        Wreszcie widze, co i kiedy trzeba zrobic.
        A czas sie kurczy. Za tydzien o osmej rano wchodzi ekipa pakowaczy, w srode o
        osmej rano wracaja, zeby zaladowac. Potem tylko czwartek i piatek, i ziu. W
        czwartek jeszcze mala kameralna impreza pozegnalna z przyjaciolmi z drugiej
        strony gory, z Warszawy i stad. Piatek na pakowanie walizek.

        Dzisiaj pralnia chemiczna, poczta i przekierowanie korespondencji, sklep
        komputerowy coby nabyc USB-stick (jak to sie po polsku nazywa? pamiec
        zewnetrzna?) i skopiowac pliki z duzego komputera, tak na wszelki wypadek. Potem
        krotka wizyta przyjaciol w drodze do Pragi, obiad u rodzicielki, a o 17:00
        wizyta lokalnej przyjaciolki. Nie na dlugo, ze dwie godziny, tyle, zeby sie
        napic herbaty i pogadac troche. Plus 6 telefonow.

        Staram sie nie stresowac. Na razie mi sie udaje. smile))

        Milego dnia smile
        • fedorczyk4 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 08:37
          Jutka, ogarnia mnie raize fiber za Ciebiesmileale i sad
          U mnie dzien jak codzien. Od wczoraj mam nowego antybiola,
          kolejnegosad
          Mam szczeki wyzej uszu!!! Wot taka ciekawostka anatomiczna.
          Ponadto nic niezwyklego. Wieczorem zaczne szyc moj kostium balowy na
          sobote. Dla le meza musze jeszcze poszukac sztucznej brody i
          kapelusza, reszte juz mam. Jutro ide do kosmetyczki. To wielkie
          przezycie dla mnie. Bywam u Pani Malgosi regularnie. Raz na dwa,
          trzy lata.
          Pewnie w zwiazku z wysilkiem ktory podejmuje w sprawie balu, bal
          zostanie odwolany.
          Wczoraj odebralam od pani poprawkowejkrawieckiej portki, strasznie
          jestem leniwa i pomimo ze potrafie, to zanosze rozne rzeczy do niej.
          Grosze bierze, a ja nie trace czasu. Ale wracajac do portek, zrobily
          mi przyjemnosc, bo po zalozeniu, zwisly. Wprawdzie jeansy kupione
          na Allegro, ciagle jeszcze nie nadaja sie do noszenia, ale zawsze to
          juz cos. W jeansy wchodze, ale jedynym ruchem ktory moge potem w
          nich wykonac, to jest przelanie sie gorasad
          Ide z Krowisia, a potem do roboty.
          • jutka1 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 08:49
            Fed., co to jest antybiol?

            Wspolczuwam nieustajaco problemow szczekowych, tym bardziej, ze bol owej wlasnie
            przerobilam, choc chyba - mam nadzieje - jestem na ostatniej prostej.

            Rajzefiber jeszcze nie mam. Prorokuje, ze pojawi sie w okolicach soboty/niedzieli.
            Aha. Zapomnialam dodac, ze w niedziele sprzedaje autko, wiec na domiar zlego
            ostatni tydzien bede bez wlasnych czterech kolek. Taksowki i perpedes...

            Fedo, trzym sie bidulu. Matko, jak mi Cie szkoda.
            • fedorczyk4 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 09:57
              Antybiol = antybiotyk sad
              • jutka1 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 12:28
                Oj bidulko. sad
                • verbena1 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 19:06
                  Jutko, bedziemy denerwowac sie za Ciebie,ok?
                  Taka zmiana to prawie taki stres jak rozwod, inne mieszkanie,
                  rzeczy ,ktore trzeba poustawiac na wlasciwych miejscach albo trzymac
                  nierozpakowane,przywykniecie do nowego rytmu zycia.
                  No dobrze, sa jeszcze pozytywne strony ale ja lubie jojczycsmile))
                  Zycze koncentracji i skupienia przed wyjazdowegosmile))
                  • ewelina10 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 20:48
                    Dla Jutki to nie pierwszyzna, ech i co tam dużo gadać przecież tam
                    ponoć żyje się tak piknie. No i ta odległość nie za daleko nie za
                    blisko tak w sam raz smile))

                    Nieszczęście jakieś nawiedziło moje okolice. Wczoraj były
                    trudności z dojazdem do domu. Spory odcinek trasy był wyłączony z
                    ruchu. Policja z blokady powiedziała, że wydarzył się jakiś wypadek
                    śmiertelny, no i dzisiaj, jakby jeszcze tego było mało, musiało
                    dojść do tego tragicznego zdarzenia rodzinnego. Od rana było dużo
                    ludzi z mediów i policji, a od rana śmigłowiec z tvn kursował przez
                    kilka godzin. Czy aż tyle czasu potrzeba tv by nasycić się czyjąś
                    tragedią
                    • jutka1 Re: Wtorek z piekna pogoda 27.05.08, 21:57
                      Dziewczyny, spoko, dam rade. Wszystko z dzisiejszej listy zalatwione i
                      skreslone, jutro zajme sie rzeczami przewidzianymi na jutro. smile))
                      I tak dalej, i tak dalej. wink
                      • fedorczyk4 Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 07:15
                        Witam i znikam. Spacer, robota, szczekolog (zaczyna nareszcie byc
                        lepiej, kosmetyczka, fiskus, ginekolog z Dziecinka. Szczepie ja
                        przeciw rakowi szyjki. Decyzja zapadla juz dawno, ale umowilam sie
                        dopiero na dzisiaj. No i jak sie dowiedzialam ze 3 zastrzyki
                        wchodzace w sklad szczepionki kosztuja 1500PLN to mi sie slabo
                        zrobilo. To nie zmienilo naszej decyzji, za to moje
                        plany "wakacyjne" owszem taksad Ale trudno i (nie)darmo, w mojej
                        rodzinie wszystkie znane mi, a niezyjace babcie, ciociobabcie i
                        inne, zeszly na rozne raki. Jeden dziadek tez. Ciotka z nim walczy,
                        a i ja mam za soba operacje (w tej samej sprawie co szczepionka).
                        Tak wiec innego wyjscia nie ma. Ale ta cena powala.
                        • jutka1 Re: Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 08:31
                          U nas na razie pogoda tez jak w tytule, zobaczymy, jak sie rozwinie.

                          Wczoraj wieczorem wlascicielka pierwszego paryskiego mieszkania zawiadomila
                          mnie, ze - mimo pobrania zaliczki - jednak nie, bo w budynku kradna, ja okradli,
                          i w ogole ona sie o moje bezpieczenstwo obawia itepe. Nie wiem, czy wierzyc, i
                          mam tylko nadzieje, ze odda mi zaliczke, ale fakt pozostaje faktem, ze 10 dni
                          przed wylotem jestem z reka w nocniku. Szukam po necie, napisalam maile do
                          przyjaciol i znajomych krolika, zobaczymy. Jakos spedzanie miesiaca w hotelu mi
                          sie nie usmiecha uncertain

                          Poza tym jak zwykle ryjem do przodu, nie mam wyjscia.

                          Milego dnia
                        • ewelina10 Re: Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 10:25
                          Fed, wiedziałam że szczęką musi być dobrze, bo szczerze były
                          przecież życzenia smile Słusznie zdecydowaliście się na tę
                          szczępionkę, ale rzeczywiście niezły to kosior.

                          Jutek, to ta właściwielka nie wiedziała, że tam kradną, he ?

                          Najpierw firma, potem mamie trzeba będzie pomóc przy daniach
                          kulitarnych na jutrzejszą mszę za tatę, no i wreszcie w tej chwili
                          w porcie jachtowym zaczęła się próba wodowania naszej łajby.
                          Szkutnik przy niej napracował się od października, zobaczymy jakie
                          będą tego efekty. Zostały przy niej do zrobienie jeszcze pewne
                          drobiazgi, ale znając życie zajmie to jeszcze trochę czasu
                          • jutka1 Re: Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 13:23
                            Konsjerzka poszla na zwolnienie, jest zastepstwo ale nie widomo kto, i chyba
                            szurum-burum z kluczami ta nowa robi. Nie wiem.
                            Negocjuje wlasnie nastepne. Trzymajta kciuki.
                            • mammaja Re: Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 15:31
                              Wrocilam po super meczacych i ciekawych trzech dniach w Brukseli.
                              Podroze ksztalca, a w tej bylo szczegolnie duzo elementow
                              poznawczych. Troche padam na nos, a jak sie przespie i obrobie fotki
                              to cos tam wkleje do albumu i napisze wiecej. Serdecznosci dla
                              wszystkich! Na niebie jest jedna chmurka!
                              • ewelina10 Re: Sroda bez jednej chmurki na niebie 28.05.08, 16:42
                                Witaj Mammajko. Ciekawam tych fotek smile
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek, dzwina pogoda trwa nadal 29.05.08, 00:28
      Wczoraj po niebie snuly sie widowiskowe chmury i jadac do pracy
      przygladalam sie pieknemu, bulwiascie sie wypietrzajacemu
      kumulusowi - wygladal jak wybuch bomby atomowej w zwolnionym tempie
      (czyli typowy dla powstajacych chmur burzowych ksztalt kowadla).
      Zanim dojechalam, chmura sczerniala a potem zzieleniala,
      zapowiadajac grad. Zamknelam samochod w garazu, przenioslam sadzonki
      pod drzewo i czekalam, patrzac na te chmure i przelatujace w niej
      blyskawice. Buszmen zadzwonil z pracy ze u niego (6 km od domu) pada
      grad. A u nas nic, tylko te widowiskowe blyskawice i tak przez dwie
      godziny. Buszmen wrocil i powiedzial ze w parku 100 m od domu
      rzesiscie padalo bo byly wielkie kaluze, jak i zreszta na calej
      trasie z pracy do domu.

      Obudzilam sie w nocy, na wschodzie kotlowaly sie chmury i blyskalo.
      Teraz widze z werandy piekne blekitne niebo i miekkie biale chmury,
      prognoza zapowiada na najblizszych kilka dni ladna i sucha pogode.

      Bede pracowac z domu nie tylko dzisiaj ale i jutro, pilnujac
      rzemieslnikow (stolarza od odnawiania drzwi i "plociarzy"), zeby
      zrobili wszystko porzadnie i skonczyli w piatek po poludniu. W
      sobote robimy impreze i trzeba posprzatac dom i poustawiac wszystko
      na miejsce. Czuje sie jakby byl weekend, bo do biura wroce dopiero w
      poniedzialek.

      Z frontu ogrodowego: odkrylismy obok persymonu drzewko z kulistymi
      owocami wielkosci czeresni, z chropowata brazowozolta skorka, troche
      przypominajace znane mi owoce lychee. Zerwalismy pare i zjedlismy,
      reszte zanioslam corce, ktora nam powiedziala ze te owoce nazywa
      sie "smocze oko" (faktycznie po zdjeciu skorki wnetrze wyglada jak
      przejrzysta galka oczna z czarna kulista pestka w srodku) i zaraz
      wyguglowala prawidlowa nazwe drzewa: longan. Zastanawiam sie teraz
      co za kretyn posadzil oba tropikalne drzewa (persymon i longan) na
      gorze ogrodu w cieniu wielkiego ambrowca. Nigdy nie beda owocowaly
      tak jak moglyby.
      • dan8 Re: Czwartek, dzwina pogoda trwa nadal 29.05.08, 05:17
        Luizo masz przyjemnosc odkrywania czegos nowego w swoim ogrodzie.
        Ja natomiast swoj ogrod zagospodarowywalam od zera i po kilkunastu
        latach odkrywam nie niespodzianki a popelnione bledy.
        Teraz z doswiadczenia wiem ,ze nalezy sadzic rosliny nalezace do
        danego rejonu.Rosna wowczas dobrze i ciesza oko.

        To forum ma juz swoje latka , czy nie uwazacie ,ze przydaloby sie
        wstawic po 40-tce wiecej Plusow +++ ,zeby nazwa byla blizej
        rzeczywistego wieku uczestnikow?
        • luiza-w-ogrodzie Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 06:47
          Widze z werandy, ze przyjechal skuterkiem odziany w odblaskowa
          kamizelke listonosz, zaraz zejde do skrzynki. Na trawniku leza
          przywiezione rano metalowe slupki do stawiania plotu; w poniedzialek
          firma dostarczyla przez pomylke drewniane, teraz naprawili blad.
          Fachowcy przychodza jutro rozwalic i wywiezc przeszlo 40m plotu i
          zaczna stawiac nowy, skoncza pewnie w sobote rano.

          Dan, w swoim ogrodzie nie tyle odkrywam cos nowego, co starego:
          pozostalosci po poprzednich wlascicielach, niektore wybitnieniemile
          jak zdziczale pnacza passiflory albo slodkie ziemniaki przerastajace
          korzenie callistemonow. Obsadzanie ogrodu idzie mi wolno, bo
          obserwuje co w nim rosnie a co nie, zeby uniknac wyrzutow sumienia
          po paru latach. Na glinie wymieszanej z lupkiem wiekszosc roslin
          odmawia wspolpracy, wiec podgladam co sobie dobrze radzi u sasiadow
          oraz prowadze namietne i burzliwe rozmowy z Malcolmem, firmowym
          ogrodnikiem, ktory zazwyczaj kreci sie w okolicy, gdy zmierzam z
          parkingu do biura. Poniewaz jego zadaniem jest utrzymanie
          obsadzonych rodzimymi roslinami zielonych terenow dookola firmy a
          wiekszosc gleby (poza kilkoma sztucznie usypanymi tarasami) jest
          rownie gliniasta jak u mnie w ogrodzie, Malcolm jest kopalnia
          informacji.

          Co do wieku forum, mysle ze jeden plus wystarczy, "40+" to juz
          prawie jak nazwa markowa :o)

          Pozdrawiam

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • mammaja Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 12:00
            Na naszym niebie troszke chmurek pierzastych, ale slonce grzeje i
            jest cieplej. Znowu same urozmaicenia - Mloda doznala oparzenia
            linka na ktorej prowadzila psa! Prawie nieprawdopodobne, a fakt!
            caly srodek dloni i palce to gleboka rana! Linka miala sluzyc do
            specjalnej tresury, tymczasem kiedy Urgsia nieoczekiwanie szarpnela
            a Mloda chciala ja utrzymac -stalo sie jak przy nieumiejetnym
            zjezdzie taternickim w dawnych czasach! teraz linki taternickie
            podobno "nie parza", ale ta - owszem! No i ambaras, opatrunki itp.
            Bez sensu smile))) Powoli wracam do rzeczywistosci!
            • foxie777 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 16:29
              Czy ten piesio to owczarek kaukaski?.Pytam, bo bardzo one mi sie
              podobaly, widzialam je bedac w Polsce.Nawet myslalam o
              zaadoptowaniu, ale potem zmienilam zdanie.
              Wiem, ze sa bardzo niezalezne i tresura prawie nie mozliwa.
              Ja mialam, kiedys ukochana Akite, tez bardzo agresywny pies,i
              kiedys nawet mnie przewrocila.Moze do takiej linki potrzebne
              sa rekawiczki?.O jakiej specjalnej tresurze piszesz?.

              pozdr
              • verbena1 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 17:10
                U Luizy burze i blyskawice a u nas spadl piaskowy deszcz. W radiu
                mowia ,ze to piasek z Sahary przywiany az tutaj poludniowym wiatrem.
                Na autach, szybach, roslinach ,wszedzie gdzie spadl deszcz lezy
                biala warstwa blotka. Wyglada to bardzo nieporzadnie, Holendrzy sa
                przewrazliwieni na punkcie czystosci samochodow i teraz pewnie stoja
                kilometrowe kolejki do myjni.
                Mammajko, okazuje sie ,ze bylas blisko (?) mnie, nie moglas
                wstapicsmile) Opowiedz cos o tej podrozy.
                Jutko, trzymam kciuki za znalezienie mieszkankasmile
                • jutka1 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 18:02
                  Mieszkanko znalazlam, czekam tylko az pan dostanie czek i potwierdzi rezerwacje. smile
                  • fedorczyk4 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 19:50
                    Brawo Jutka! Mammajko pszczeli wosk i masc bialkowa na gojenie!
                    Foxi, kaukazy swietnie nadaja sie do tresury, tylko wymagaja
                    inteligentnego i konsekwentnego wlasciciela. To wybitnie
                    inteligentne psy, ale jak wszystkie psy pasterskie, jesli pozostawi
                    im sie mozliwosc, to przejmuja kierownicza role w stadzie.
                    Mnie z letka giblo. Wczoraj w poludnie jeden moj dobry kumpel upadl
                    w pracy i juz nie wstal. Mial 44 lata. Nie palil, nie pil, byl
                    sportowcem. W zeszlym miesiacu przeszedl specjalistyczne badania
                    kontrolne, z racji swojeje pasji i nawpol zawodu. Byl Kierowca
                    rajdowym. Wedlug wynikow badan byl zdrowy jak tur. I od wczoraj go
                    nie ma.
                    • ewelina10 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 20:31
                      Fed, ja to zawsze mówię, że nie to zło które się spodziewasz ...

                      Jutek, sprytnie udało się załatwić z tym mieszkankiem smile

                      Dzisiaj miałam mszę, potem spotkanie rodzinne. Zauważyłam u siebie,
                      że z biegiem lat stałam się bardziej cierpliwa w kościele. I nie
                      chodzi tutaj "... że jak trwoga to do pana Boga" ale chyba czas
                      spowodował we mnie więcej toleracji, pokory, przemyśleń zastępując
                      wcześniejszy bunt.

                      Przygotowałam mamie pieczeń. Ale okazało się, że jednej bliskiej
                      osobie nie smakowała. Cóż na to poradzę że już dawno temu odeszłam
                      od tłustej kuchni, zastępując smalec olejem albo masłem.
                      • fedorczyk4 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 20:38
                        Ew, mam podobne odczucia "koscielne". Mniej buntu, wiecej
                        zastanowienia. Z tym ze nie ukrywam, dotyczy to niektorych kosciolow
                        i niektorych mszy. A pieczenia sie nie przejmuj, na pewno byla
                        rewelacyjna.
                    • lablenka_x Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 20:35
                      Jeśli moge Cie przytulić Fedo - to wyciagam lapki i przytulam.
                      Posiedzimy sobie cicho.

                      U nas w Poznaniu susza - słonce ,ale paskudnie zimny wiatr unoszący
                      tumany piachu z wysuszonych dróżek, poboczy i czegokolwiek tam, co
                      nie porosnięte zielskiem.Tak ,ze wszystko przysypane polskim
                      piachem - szare i brzydkie , ale myć auta nie będę,bo za chwile
                      znowu je przysypie.
                      Czekam tez na relacje Mammajki z Brukseli - cudne to miasto ,
                      zwlaszczas cześc stara - chętnie pojechałabym tam jeszcze raz.
                      Faktycznie Verbeno,przejeżdżała Mammaja prze Twoj kraj , a ty nawet
                      wiązanki holenderskich kwiatów w okno pojazdu rzucic na jej cześć
                      nie mogłs.
                      Podejrzewam,ze jechała dołem, przez Venlo chyba bo tamtedy do Belgii
                      chyba najblizej - mysmy własnie tak jechali.
                      • dado11 Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 21:34
                        Witam pięknym wieczoremsmile
                        dzień minął słoneczny, a chłodne porywy wiatru chroniły przed
                        upałemsmile
                        pojechałam po pracy załatwić sprawę z oddanym do reklamacji 1,5
                        miesiąca temu odkurzaczem Zelmer(!), i dowiedziałam się, że mnie
                        olano... prawie nowy, półroczny sprzęt, z urwanym kółkiem, mogę
                        sobie wsadzićsad zastanawiam się czy nie napisać do producenta kilku
                        zgrabnych obelg, bo coś mi się widzi, że sobie jaja robią! u mnie
                        nawet jednego progu nie ma, o który mogłoby się to kółko potknąć...
                        Wpadłam też do IKEI, gdzie okazało się, że od jutra tam zaczynają
                        jakieś wyprzedaże i udało mi się kupić kilka rzeczy z całkiem
                        fajowym rabatem (ok. 60%!!!), jak ktoś ma sprawę to chyba warto się
                        wybraćsmile
                        poza tym dzień, jak codzień...
                        Fed, przykro mi z powodu kumpla i nawet nie chcę myśleć, co przeżywa
                        jego rodzina...
                        Juteczku, gratuluję sprawności i zaradnoścismile))
                        pozdrawiam,D.
                        • mammaja Re: Nadal czwartek, nadal sloneczny 29.05.08, 23:12
                          Fedorczyk, bardzo z taba wspolodczuwam! Sciskam cie z serca. Takie
                          to wszystko kruche, to zycie!
                          Nie moge sie dopchac do kompa, poniewaz corka jest chwilowo bez
                          swojego. Mimo ze to moje kochane dziecko, nie cierpie wspol-uzywania
                          komputera. Tylko i tak jej uzyczam smile
                          Jezeli chodzi o podroz, to napewno jecchalam przez Poznan,
                          pozdrawiajac w mysli Lx i myslalam o Verbenie w okolicach Holandii,
                          ale brak granic sprawil, ze nawet nie wiem gdzie je przekraczalismy -
                          bylo to lekko na polnoc od Kolonii smile
                          Wyjazd byl bardzo meczacy i bardzo ciekawy. Zobaczenie na wlasne
                          oczy siedzib Komisji Europejskich, Parlamentu i Przedstawicielstwa
                          Polskiego juz jest atrakcja, a ciekawe spotkania pozwolily mi
                          zrozumiec wiecej mechanizmow "jak to dziala". Nie mowiac o urokach
                          Brukseli, w ktorej nie bylam od wielu lat i zobaczylam jak bardzo
                          sie zmieniala na korzysc. No i znakomita kolacyjka w wyborowym
                          towarzystwie, do bardzo poznych godzin nocnych smile warto bylo
                          przecierpiec te 20 godzin w autokarze w jedna i druga strone,
                          chociaz obiecywalam sobie "ze juz nigdy wiecej nie pojade nigdzie
                          autokarem". Ale tu nie mialam wyboru! poniewaz bylam zaproszona
                          razem z podroza, nie bylo co krecic nosem smile Poumieszczam troche
                          fotek na fotosiku, a moze bardziej "osobiste" uda sie wrzucic do
                          albumu. Niestety kiedy daje sie komus aparat zeby zrobil zdjecie,
                          okazuje sie potem ze nie umial! I tego nie rozumiem, przy
                          automtycznych ustawieniech. Szkoda. Powoli wracam do zycia w domu smile
                          • mammaja Do Foxie 29.05.08, 23:23
                            nasze ( a wlasciwie corki) suki to owczarki srodkowo-azjatyckie.
                            Jedna jest super posluszna, delikatna i madra, druga troche urwis i
                            nieposluszna na spacerze, wiec to mialy byc takie cwiczenia, ze sie
                            ja puszcza ( kagancu) luzem, ale z bardzo dluga linka i kiedy nie
                            chce wrocic, mozna te linke przydepnac. Tymczasem nie bylo w planie,
                            ze szarpnie nagle zobaczywszy nadbiegajacego kundla, kiedy corka
                            trzymala linke w reku. No i strasznie ma sparzona dlon smile
                            A wogole to bardzo mile pieski smile
                            • mammaja Fotki 30.05.08, 00:34
                              Wkleilam pare fotek do albumu, zostalo mi jeszcze ze 150 smile
                              • mammaja Re: Fotki 30.05.08, 00:51
                                A tu linki do paru w Fotosiku :

                                www.fotosik.pl/showFullSize.php?
                                id=24bbce9c0fd64513

                                www.fotosik.pl/showFullSize.php?
                                id=cf4c0f1f6df858d8

                                www.fotosik.pl/showFullSize.php?
                                id=68290874984de603
                                www.fotosik.pl/showFullSize.php?
                                id=0711cf493260fdde
                                • luiza-w-ogrodzie Obejrzalam fotki 30.05.08, 01:55
                                  Podobaja mi sie zwienczenia kamienic, wszystko takie bogato-
                                  mieszczanskie :o)
                                  Tylko ani drzewka tam nie ma.
    • luiza-w-ogrodzie Zapraszam na sofe na werandzie 30.05.08, 01:51
      Zrobilam miejsce na sofie pod panoramicznym oknem i obok piecyka dla
      Mammai i okaleczonej lapki jej corki, dla swietujacej LX, wyciszonej
      Eweliny, Fed zaskoczonej smiercia znajomego i dla Jutki zapewne
      zmeczonej szukaniem locum. Posiedzicie sobie wirtualnie, zaparze Wam
      jakies ziolka albo kawe, ewentualnie naleje shiraza. Potrzebujecie
      spokoju.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 02:33
      Slonce swieci, nad City wlocza sie biale chmurki, w domu ryczy radio
      starszawego stolarza, ktory odnawia drzwi a w ogrodzie wyje pila
      stawiajacego plot mlodego, atletycznego Wlocha. Z kuchni pachnie
      bigos, po dolaniu wina gotujacy sie trzeci dzien. Jak w takich
      warunkach pracowac?

      Mam troche organizacyjnych pierdol i dokonczenie roznych nietypowych
      raportow ale nie musze sobie rekawow wyrywac. Za to w przyszlym
      tygodniu spodziewam sie nawalu pracy, bo jak zwykle po zakonczeniu
      miesiaca bede miala comiesieczne raporty do zrobienia.

      Najwazniejsze ze jest piatek, przez najblizsze dni bedzie sloneczna
      pogoda, przede mna perspektywa sobotniej imprezy i niedzielnego
      ogrodnictwa. Zycze i Wam pogodnego weekendu bez zadnych dramatow.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 04:40
        Czy te owczarki sa podobne do Kaukazow?.Musza byc duze, skoro
        az tak skaleczyla sie reka. Jesli chodzi o Kaukazy to piszac o
        trudnosci w tresurze mialam na mysli fakt, ze nie kazda rasa jest
        na nia podatna. Nie ma znaczenia inteligencja psa.Moja sp Akita
        byla super inteligentna, ale charakter miala koci.Kiedy do mnie
        przychodzila wiedzialam, ze robi to z milosci a nie dlatego ze musi.
        Obejrzalam fotki, Wroclaw bardzo ladny, nigdy nie bylam.
        Jesli chodzi o Kolege,Fedorczyk to na pocieszenie pomysl, ze
        jest to najlepsza smierc pod sloncem.Tez tak bym chciala.
        Rodzina i przyjaciele cierpia ,no i oczywiscie przyszla duzo
        za wczesnie, ale to juz inna sprawa.

        pozdr
        • mammaja Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 12:37
          Do Foxie - tu mozesz obejrzec pieski. Sa spore, jak widac smile
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/05e74f211ffe5897.html
          Witam na slonecznej werandzie, chociaz cos mnie "rozklada" i
          pozostane w pozycji lezacej. pogoda piekna.
          W Brukseli jest mnostwo zieleni, tylko akuratnie na tych fotkach!
          • lablenka_x Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 16:50
            Po 2 dniach ostrego bólu - dziś domowe SPA sobie zrobiłam -
            maseczkę ,bawełniana nasączoną serum nawilżajacym na twarz(
            wygladałam w niej jak upiór, a niech tamwink), nózki wymasowałam w
            wodzie z solą borowinową i nasmarowałam kremem z arbuzem, dłonie
            wymoczyłam i wykremowałam, nastepnie lakier na pzanokcie.Ból się
            zmniejszył.
            Teraz mogę ,cała taka piekna legnąc na Luizowej werandzie.
            Widzę,że na kanapie, w pięknej pozie, zalega Mammajka, więc ja
            zapadnę sie w fotelu, tylko jakis podnóżek poproszę i kieliszek
            Shiraza do ręki.
            Cóz za relaks, prawda miłe panie, a i widok za oknem cudny.Luizo co
            to jest, to co ja widzę?Tam w oddali?
            Oj mogłabym tak z Wami godzinami.
            Ciekawe ,Mammaju kto następny do nas dołączy?
            Jadac do Brukseli musiałaś przejeżdżać koło mego osiedla.
            Czy na rynku brukselskim już tradycyjny dywan z kwiatów jest?
            • ewelina10 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 19:22
              Skorzystałam sobie z Luizy werandy i posiedziałam sobie na sofie,
              wprawdzie jeszcze twardej, ale za to przyjemnie kołyszącej.
              Oglądałam widoki brzegów Narwi przez okna panoramiczne i nie tylko,
              bo z rufy, z wysoka przez szyberdach czy jak to się tam na łajbie
              nazywa i nawet oddano mi stery w moje łapki. Owa łódź motorowa ma
              sporo przestrzeni, w ciepłe dni można sobie na niej pomieszkiwać,
              ponad trzydziestoletnia, pewno kiedyś służyła jakiemuś
              amerykańskiemu patrolowi, a teraz szkutnik prawie kompletnie ją
              przebudował. Jutro apiać zostanie wyciągnięta ponownie z wody i
              dostarczona na nasz teren, bo trzeba przy niej zrobić jeszcze parę
              drobiazgów wykończeniowych, i cała elektryka. Przypuszczam, że moja
              połowa będzie jeszcze długo wyłączona od spraw rodzinnych. W
              planach na ten rok, na które ja jeszcze nie wiem czy się pisze
              (zapiszę), spływ Wisłą do zatoki Gdańskiej i może jeszcze jakieś
              maleńkie próby przy brzegu morskim
              • mammaja Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 19:30
                Ewelinko, ty mnie naprawde zaskakujesz coraz nowymi pomyslami na
                przemieszczanie sie po swiecie! Nie wylicze juz ile ich bylo! Taka
                lodz jest super i swietne spedzanie czasu dla mzonka przy
                reperacjach! No i potem dla was obojgasmile
                • dado11 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:16
                  Żaden, kurtkanawacie, fotosik Mammajowy mi się nie otworzył...sad((
                  a ciekawa jestem bardzo, bo Artur ciągnie do Belgii w tym roku...
                  jeśli chodzi o łajbę Ewelinkową, to gratulujęsmile aczkolwiek ja nie
                  za bardzo przepadam, bo miałam już przyjemność oglądać wodę od
                  spodu, i to całkiem niespecjalnie celowo...
                  dzień cudownie kończący pracowity tydzień właśnie dobiega kresu,
                  wygrałam dwie aukcje na allegro i jestem z siebie dumnasmile w domu
                  cisza, Artur pobiegł na Magdalenkową imprezkę, dzieci robią co chcą,
                  a ja mam święty spokójsmile
                  Pozdrawiam, D.
                  • foxie777 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:33
                    Mnie sie otworzylo i pieski sa cudowne, ale olbrzymy chyba
                    ze sto kg kazdy i az trzy.Czy dobrze zrozumialam ,ze to ty sie
                    nimi zajmujesz? Praca duza, wiem cos o tym bo tez mialam dwa duze
                    psy , moja ukochana Akite i mieszanke wilczura.Akita bardzo agresywna
                    duzo by mozna opowiadac.Dozyly u nas sedziwego wieku i odeszly.
                    Teraz mam 3 koty, ale psy kocham.Dzieki za fotke.

                    pozdr
                    • mammaja Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:39
                      Te linki rzeczywiscie cos schrzanione, wklepie jeszcze raz.
                      Foxie, na szczescie mamy tylko dwa psy, ale to i tak dosc. ja sie
                      niemi zajmuje od poludnia do wieczora, tzn, kiedy corka jest w pracy
                      musze je przywiezc do nas i "przetrzymac". Na szczescie mieszka
                      bliko smile
                    • mammaja Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:43
                      Domy secesyjne:
                      www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=24bbce9c0fd64513

                      Ryneczek i zlote domy
                      www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf4c0f1f6df858d8
                      www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=68290874984de603
                      www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0711cf493260fdde
                      • dado11 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:53
                        wow!!! smile)))
                        • malpa-w-czerwonym1 Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 22:59
                          Podlewam ogród! Dzisiaj u nas było upalisko! Po trawniku niewiele zostało,
                          rośliny wymęczone, wodomierz zasuwa jak na Wyścigu Pokoju (pamiętacie Miłe
                          Panie?)...Jest super!
                      • mammaja Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 23:03
                        I jeszcze dwie fotki, bo Lx pytala o kwiaty smile

                        www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4d178700279e7de8

                        www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf4b749eb83b1634
                        • monia.i Re: Piatek na slonecznej werandzie 30.05.08, 23:30
                          Mammaju - piękne zdjęcia smile Dzięki smile
                          Lubię piątki, ten był pracowity nad wyraz, ale świadomość
                          rozpoczynającego się weekendu wpłynęła na mą wydajność. Nawet jeśli
                          jest to zwyczajny, "krótki" weekend...
                          A teraz idę sobie pochlipać na kozetce - jeśli ją tylko odkopię..
                          • monia.i Re: Piatek na slonecznej werandzie 31.05.08, 00:03
                            Jeden kawałek mnie chlipie na kozetce - ale ten większy się cieszy i
                            pije zdrowie mojego szwagra, który ma za sobą poważną operację,
                            udaną smile)) Niech mu się szczęśliwie dochodzi do siebie smile
                            • jutka1 Sobota na slonecznym tarasie :-))) 31.05.08, 08:59
                              Za oknem slonce. Ma byc 30 C. Yeeesssss...... smile))
                              Plany na dzis: pan od czyszczenia dywanow, przymiarka "w miescie", apteka,
                              dokonczenie porzadkow w biurku, selekcja butow, pranie poscieli i suszenie na
                              sloncu. smile Wieczorem wpadnie byly na wodke z przekaska, oczywiscie w celach
                              li-tylko pozegnalno-konsumpcyjnych. smile

                              Jutro dzien dziecka, wiec jedziemy z rodzicielka do siostry, a wlasciwie
                              siostrzencow. Przy okazji zostawie samochod, ktory siostra ode mnie kupuje -
                              wrocimy taksowka.

                              Za tydzien o tej porze bede juz czekac na transport na lotnisko...

                              Tyle nowinek na dzis. Milej soboty smile
                              • mammaja Re: Sobota na slonecznym tarasie :-))) 31.05.08, 10:50
                                Sloneczna sobota, Jutko, nie moge sobie tak naprawde wyobrazic, ze
                                znowu wyjezdzasz smile Wydaje sie, ze dopiero co wracalas smile))) Zycze
                                ci przetrwania wszystkich trudow przeprowadzki bez przemeczenia!
                                Popoludniu slub syna przyjaciol, znam go od urodzenia - beda tlumy
                                na tym slubie! A ja raczej unikam tlumnych zgromadzen, ale tym razem
                                sie nie uda. Zycze wszystkim bardzo milej soboty, mam nadzieje ze
                                Monia juz zeszla z kanapy i tez cieszy sie pogoda smile
                                • jutka1 Re: Sobota na slonecznym tarasie :-))) 31.05.08, 11:04
                                  Mammajko, trudno uwierzyc, ale to "dopiero co" bylo 3.5 roku temu... smile))
                              • ewelina10 Re: Sobota na slonecznym tarasie :-))) 31.05.08, 10:51
                                Jutek, tym masz przymiarkę, a ja chyba będę musiała w niedalekiej
                                przyszłości zapomnieć o cywilizacji, przywdziać t-shirt,
                                portki "wycieruchy" i odstawić buty na obcasach. Właśnie trwa
                                wyładunek. Druga brama wprawdzie jest dosyć szeroka, ale centymetry
                                dzieliły słupki. No i wzięły i się zerwały kable telefoniczne u
                                sasiadów, z którymi póki co do tej pory byliśmy jeszcze w dobrych
                                stosunkach.
                                • ewelina10 niedziela dosyć upalna 01.06.08, 09:56
                                  Co tam kabel telefoniczny, takie tam przyziemne rzeczy ... wink

                                  Oj, ci panowie. Chyba każdy facet marzy o takiej podróży. Całymi
                                  godzinami mogą snuć o wyprawach, "łódkach", jej właściwościach,
                                  parametrach techniczno-konstrukcyjno-wykończeniowych smile)))))

                                  Cierpliwie znoszę narzekania na szkutnika, który sromotnie
                                  zawiódł, wyliczania jego popełnionych błędów. No, a któż inny, jak
                                  nie moja połowa najlepiej dopieści swoje cacko, he ! smile
                                  • jutka1 Re: niedziela dosyć upalna 01.06.08, 10:08
                                    Tutaj tez bedzie upal...
                                    Slonce i cieplo, tak lubie.

                                    Z okazji Dnia Dziecka jedziemy z Rodzicielka do siostrzencow, i zostawiam
                                    siostrze samochod. Niech jej dobrze sluzy...
                                    Pranie sie pierze, poziom rajzefiber wzrasta, pojutrze wkraczaja pakowacze, a ja
                                    w lesie. Po powrocie od siostry i jutro bedzie tu Sajgon. smile)))

                                    Pooddycham gleboko, wygonie stres, wypije lampke wina albo i dwie wink, dam rade,
                                    prawda? Nie takie rzeczy sie ryjem do przodu zalatwialo.

                                    Milej niedzieli smile
                                    • mammaja Re: niedziela dosyć upalna 01.06.08, 10:57
                                      Zaliczylam wczoraj i slub i wesele, obydwa przepiekne,z racji
                                      nastroju autentycznej rodosci, moznaby powiedziec caly kosciol
                                      swietnie sie bawil smile Ale tez mozna powiedziec caly kosciol byl
                                      pelen Krewnych - i - znajomych -krolika. No a potem weselisko nad
                                      świdrem, wprawdzie wytrwalam tylko do polnocy, ale co uzylam to
                                      mojesmile Napatrzec sie nie moglam jak pieknie mlodziez tanczy rocka,
                                      jak za moich czasow smile No a teraz znowu fotki do obrobienia i
                                      powysylania. Milej niedzieli wszystkim dzieciom smile
    • malpa-w-czerwonym1 Buty na obcasach oddam... 31.05.08, 12:10
      Robię porządek w garderobie. Strach pomyśleć,ile człowiek może nazbierać
      "przydasiów". I niestety - moja boląca po złamaniu kostka ciągle się odzywa... A
      więc adieu ( Fed i Jutko- dobrze napisałam, bo ja po francusku ni huhu wink??)
      obcasiki...
      Nazbierałam cały karton, może jakie dobre ludzie wygrzebią z pojemnika PCK coby
      szyku zadawać w czółeneczkach rozmiar 37...Wracam do garderoby, jeszcze mnie
      czeka selekcja ciuchów! U nas ciepło, sucho,coś tak jakby lato??
      • fedorczyk4 Re: Buty na obcasach oddam... 31.05.08, 14:31
        Butow jeszcze nie przejzalam. Buty to moja milosc i pasja, kazde
        wywalone po latach latania, szycia, klejenia no i noszenia, snia mi
        sie pozniej po nocach. To wpisawszy wracam do maszyny do szycia.
    • dado11 Dzisiejki 262 czerwcowe, całkiem gorące... 01.06.08, 13:12
      Witam,
      niedziela przecudnej urody, nasz wychuchany clematis otworzył dziś
      prawie wszystke swoje piękne kwiaty
      img233.imageshack.us/img233/6905/clematis0106eq4.jpg
      po paru bitwach o teren, do naszego ogrodu wprowadziła się nowa
      kosia para, a kos-wdowiec wyprowadził dzieci do ogrodu sąsiadów.
      Szpacze dzieci też chyba dostały eksmisję, bo tylko dorosłe ptaki
      przechadzają się dostojnie po trawniku. Jest pięknie, cicho,
      słonecznie, 27 st w cieniu, ale z lekkim wiaterkiemsmile
      Ja też, bez pośpiechu, łażę sobie po ogrodzie i przycinam różne
      takie wybujałe... zaraz idę obsmyczyć kasztana, a potem róże, tyle
      że do nich trzeba z respektem, w skórzanych rękawicach...smile
      miłej niedzieli, pozdrawiam, D.
      -
      • mammaja Re: Dzisiejki 262 czerwcowe, całkiem gorące... 01.06.08, 15:46
        Dado, klematis przepiekny! Cos czuje, ze trzeba zaczac wielkie
        podlewanie ogrodu, bo suchutko sad
        • dado11 Re: Dzisiejki 262 czerwcowe, całkiem gorące... 01.06.08, 16:40
          u nas też susza... czekamy na wieczór i wyciągniemy podlewanie...
          ja już obsmażyłam ciało z obu stron, poleniłam się pod czereśnią,
          i polatałam z aparatem, niedzielnie...wink))
          img59.imageshack.us/img59/8623/hortensjaxi3.jpg
          img161.imageshack.us/img161/5569/hortensja1lo4.jpg
          domowy ptak na wybiegu...
          img238.imageshack.us/img238/2672/kanarekxz1.jpg
          jak co niedziela, przemknęła za płotem kolejka, pełna dzieci i
          dorosłych, spragnionych nowych wrażeń...
          img50.imageshack.us/img50/9357/zaplotemconiedzielaiz3.jpg
          pięknie jest...smile)))
          -
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 262 czerwcowe, całkiem gorące... 01.06.08, 19:58
            Z lekka przezywam wczrajszy bal, ktory wprawdzie spedzilam uczciwie
            po abstynencku, ale za to natanczylam sie zorby na tluczonych
            talerzach i wrocilam pelna glryji (otr zam) i chwaly dzieki
            przebraniom, le Meza i mojemu. Jak bede miala zdjecia na ktorych nie
            wygladam tak jak na tych ktore zrobila mi Dziecinka (dziwna
            staruszka przypominajaca kope siana zwienczona stadem wezy), to je
            wkleje do albumu. Bal byl rewelacyjny, ale najlepiej bawilam sie
            jednak, szyjac chlamide i weze ktore, nieskromnie wyznam, wyszly mi
            swietnie. Dziecinka ponawlekala mi je na warkoczyki i byla bardzo
            dumna z fryzury ktora mi za pomoca wezy wykonala.Za to niestety
            przekonalam sie namacalnie jak bardzo nie jestem w formie fizycznej.
            Malo nie zdechlam tanczac i niestety od 01 juz bardzo jeczalam do le
            Meza zeby dal sie wyniesc. Nie wspomne o tym, ze nie specjalnie
            milam ochote gadac z ludzmi, co jest u mnie jednak znakiem baaaardzo
            duzego zmeczenia. Odwalilam niedzielna robote na poniedzialek,
            dentyste i prasowanie. Odmowilam spacerownia ze psem. Teraz chyba
            pojde zlegnac.
            • mammaja Re: Dzisiejki 262 czerwcowe, całkiem gorące... 01.06.08, 22:04
              Fedorczyk, koniecznie wklej te fotki do albumu, pliz!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka