23.05.08, 21:47
Ostatnio spotkałem się z Koleżanką z licealnych czasów . Opowiedzieliśmy sobie życiorysy do dnia dzisiejszego /43/ i "nagle" zadała mi pytanie : "a pasje ? Jaką masz pasję ?". Kurna , dwa tygodnie minęły od spotkania a ja ciagle szukam odpowiedzi na to pytanie . Czy pies to moja pasja , czy obowiązek . Czy uczciwa praca to pasja czy zależy mi na niej / lub bardziej na pieniądzach , które daje ... /. Czy dobry kontakt z dziećmi ... I Tak dalej . POMÓŻCIE ! Co w naszym wieku jest lub może być pasją ???
Pozdrawiam /wszak jestem nowy wink/
Bonczek
Obserwuj wątek
    • gaudia Re: Pasja 23.05.08, 22:07
      już lubię Twoją koleżankę
      zadałabym to samo pytanie :0)
    • hania_k Re: Pasja 23.05.08, 22:09
      pasja kojarzy mi się z hobby, zainteresowaniem, jakims zbieractwem.
      Pies, praca, rodzina chyba jednak nie.
      Qrna jak się nad tym zaczęłam zastanawiac to też zaczęłam mieć
      wątpliwości.
      • verbena1 Re: Pasja 23.05.08, 23:40
        Pasja to przyjemnosc dawana sobie. To odkrywanie nowych obszarow w
        ktorych czujesz sie szczesliwy. To odskocznia od codziennosci.
        Co moze byc pasja? To zalezy od Ciebie. Zastanow sie co sprawia ci
        przyjemnosc i podazaj za tym, cokolwiek by to nie bylo.
        Powodzeniasmile)
        • monia.i Re: Pasja 23.05.08, 23:44
          Wiek chyba nie ma nic do pasji. A pasjonować można się wszystkim.
          Samo życie jest pasjonujące smile
          • fedorczyk4 Re: Pasja 24.05.08, 10:23
            monia.i napisała:

            > Wiek chyba nie ma nic do pasji. A pasjonować można się wszystkim.
            > Samo życie jest pasjonujące smile

            Jak dla mnie trafilas w sedno, Moniu. Zbieractwo, hobbystyka,
            dotycza mnie w znikomym stopniu. Dla mnie pasjonujace jest i moja
            pasja jest, zycie samo w sobie. Pasjami je lubie i z pasja do niego
            podchodze. Zreszta wszystko moze byc pasja. Popatrzmy tylko na nasze
            forum. Pasjonatki ogrodnictwa, polityki, sztuki. Pasje ma sie we
            krwi, a obiekt wychodzi na jaw w czasie.
            Serwus Bonczeksmile)))))
          • moni1966 Re: Pasja 25.05.08, 01:34
            Zgadzam się! Trafione w sam środeczeksmile
            Zapach poranka..to mnie cieszy dziś,teraz..
    • ewelina10 Re: Pasja 24.05.08, 08:12
      Nie wiem czemu słowo "pasja" nasuwa mi zawsze określenie o
      mężczyźnie smile
      • lablenka_x Re: Pasja 24.05.08, 11:21
        Moja pasją jest fotografowanie, ornitologia i...e tam , nie powiem.
    • hania_k Re: Pasja 24.05.08, 11:21
      bonczek65 napisał:

      > Ostatnio spotkałem się z Koleżanką z licealnych czasów .
      Opowiedzieliśmy sobie
      > życiorysy do dnia dzisiejszego /43/ i "nagle" zadała mi
      pytanie : "a pasje ? Ja
      > ką masz pasję ?". Kurna , dwa tygodnie minęły od spotkania a ja
      ciagle szukam o
      > dpowiedzi na to pytanie . Czy pies to moja pasja , czy obowiązek .
      Czy uczciwa
      > praca to pasja czy zależy mi na niej / lub bardziej na
      pieniądzach , które daje
      > ... /. Czy dobry kontakt z dziećmi ... I Tak dalej . POMÓŻCIE !
      Co w naszym wi
      > eku jest lub może być pasją ???
      > Pozdrawiam /wszak jestem nowy wink/
      > Bonczek
      • mammaja Re: Pasja 24.05.08, 11:38
        Chcialoby sie zapytac "to gdzie ty sie uchowalas, kiedy tyle muzyki
        wspanialej to wlasnie pasje - od Bacha po Pendereckiego" smile))) A
        przed Bachem oczywiscie tez smile)) To nie zlosliwosc, tylko
        zdumienie smile
        • mammaja Re: Pasja 24.05.08, 11:39
          Dobry temat, niestety nie mam czasu na pisanie. moze jeszcze tu
          wroce smile
        • hania_k Re: Pasja 24.05.08, 12:13
          mammaja napisała:

          > Chcialoby sie zapytac "to gdzie ty sie uchowalas, kiedy tyle
          muzyki
          > wspanialej to wlasnie pasje - od Bacha po Pendereckiego" smile))) A
          > przed Bachem oczywiscie tez smile)) To nie zlosliwosc, tylko
          > zdumienie smile

          gdzie się uchowałam, w Polsce. Złośliwość oczywiście jest i to duza.
          Rzadko tu bywam, dlaczego? bo właśnie w ten sposób zrażacie do
          siebie. Moze nie kazdy lubi sluchac tak monumentalnej muzyki, nie
          przyszlo Ci to do głowy? chyba nie. Powinnam pewnie sluchac w
          zaciszu domowym Pendereckiego. Wole U2 i Claptona. A co do Bacha to
          lubie air on the g-string, pozdrawiam
          • jutka1 Re: Pasja 24.05.08, 12:23
            Nie rozumiem tak nerwowej reakcji - jesli Mammajka napisala, ze to nie
            zlosliwosc, to przyjmij to za dobra monete i po prostu wytlumacz, ze masz inne
            gusta muzyczne, i tyle. Mozna to samo napisac bez agresji, czyz nie?
            Pozdrawiam.
            • mammaja Re: Pasja 24.05.08, 14:24
              Jutus, dzieki, bo wlasnie zalezalo mi zeby nie bylo zlosliwie smile
              i juz nie komentuje, bo ja tez lubie U2.
              • hania_k Re: Pasja 24.05.08, 17:05
                Naprawde lubisz U2 a ja myślałam, że tylko Bach i Penderecki. "To
                nie zlosliwosc, tylko zdumienie smile "
                • foxie777 Re: Pasja 24.05.08, 17:47
                  Ja sie pasjonuje moimi Kociami, ogrodkiem , dobra literatura
                  i oczywiscie muzyka.To wszystka jest dla mnie bardzo wazne i
                  spedzam duzo czasu na kultywowaniu tych "pasji".

                  pozdr
                  • gaudia Re: Pasja 24.05.08, 22:57
                    a mnie się zdumiony post Mamai nie podoba
                    przypomina mi wszystkie "o jezu nie czytałaś? nie widziałaś? nie uczestniczyłaś?"

                    no otóż nie wszystko widziałam, nie wszystko czytałam, nie we wszystkim
                    uczestniczyłam, a jakoś żyję i przyswajam tlen z powietrza

                    sorry Mamajao, lubię Twoje posty, ale tym się wkurzyłam

                    kiedy kolega z pracy wyznał, że nie czytał MiM to mu rzekłam: "ale fajowo, tyle
                    radości przed Tobą" i nabyliśmy mu to zrzutkowo na urodziny

                    "uchowało się" jakieś 80% społeczeństwa

                    "zdumienie" nie zachęca do pytań, a z pytań rodzi się wiedza
                    • jutka1 Re: Pasja 24.05.08, 23:29
                      I to jest wlasnie przyklad spokojnej i nieagresywnej polemicznej odpowiedzi. smile))))
                      • monia.i Re: Pasja 25.05.08, 02:29
                        Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, znali te same rzeczy, reagowali w
                        taki sam sposób - to byłoby straszliwie nudno smile))
                        Zobaczcie - ileż było pasji w takiej na pozór banalnej wymianie
                        poglądów smile
                • ewelina10 Re: Pasja 25.05.08, 09:10
                  MM znam już tyle lat i umiem odczytywać jej posty, ale jakoś tak mi
                  się szkoda naszej nowej forumowiczki Hanii_k zrobiło. Ale czy
                  lubienie ma jakiś związek z tym w czym jest sedno wink
                  • kamfora Re: Pasja 25.05.08, 10:00
                    ewelina10 napisała:

                    > ale jakoś tak mi się szkoda naszej nowej forumowiczki Hanii_k zrobiło.

                    Ale właściwie co było złego w wypowiedzi Mammai?
                    To był typowy przykład reakcji na inność: zdziwienie, że są ludzie,
                    którzy nie wiedzą czegoś, co (wydawałoby się) wszyscy_wiedzieć_powinni.
                    Tak samo, jak przykładem reakcji na inność (ale "inną inność" wink były
                    wypowiedzi w rodzaju: "nie rozumiem jak można nie akceptować..." w wątku "Inność".

                    Wydaje mi się, że zdziwienie nie powinno być odbierane jako złośliwość, ale jako
                    informacja.
    • kamfora Re: Pasja 25.05.08, 08:54
      Pasja to dla mnie coś wpół drogi między zainteresowaniem a fanatyzmem.
      Ludzi, którzy mają jakąś pasję nazywa się wszak fanami smile

      Ja jakoś nigdy nie byłam w stanie poświęcić całego wolnego czasu jednej
      dziedzinie. Można to nazwać "wszechstronnością zainteresowań", a można też
      "powierzchownością" - jak kto woliwink
      Ale za to nie zadaję nigdy pytania: "nie szkoda ci na to czasu"?, które to
      pytanie nagminnie zadają "ludzie z pasją"wink
      • foxie777 Re: Pasja 25.05.08, 19:56
        Tym razem ja sie nie zgodze, bo do fanatyzmu mi daleko ,a do
        krytykowania "pasji" innych jeszcze dalej , takze za bardzo to
        uogolnilas. Fanatykow z reguly nie lubie, a pasjonatow tak.
        Jako nowa nie znam tutejszych niuansow i moze dlatego nie odczulam
        zlosliwosci u Mammaji, natomiast troszke przewrazliwienia u Hani.
        Hania zas tez nie uznala mozliwosci pasjonowania sie zwierzatkami,
        co dla mnie jest normalka, czyli przyslowiowa latke mozna przypiac
        kazdemu.No i sie zrobila dyskusja.

        pozdr

        • hania_k Re: Pasja 26.05.08, 08:41
          foxie777 napisała:

          > Tym razem ja sie nie zgodze, bo do fanatyzmu mi daleko ,a do
          > krytykowania "pasji" innych jeszcze dalej , takze za bardzo to
          > uogolnilas. Fanatykow z reguly nie lubie, a pasjonatow tak.
          > Jako nowa nie znam tutejszych niuansow i moze dlatego nie odczulam
          > zlosliwosci u Mammaji, natomiast troszke przewrazliwienia u Hani.
          > Hania zas tez nie uznala mozliwosci pasjonowania sie zwierzatkami,
          > co dla mnie jest normalka, czyli przyslowiowa latke mozna przypiac
          > kazdemu.No i sie zrobila dyskusja.
          >
          > pozdr
          >

          przynajmniej cos sie tu dzieje. Różni ludzie, różne poglądy.
          Zwracanie się do kogoś słowami "gdzieś Ty się uchowała, ze nie wiesz
          tego" kwestionuje wg mnie poziom inteligencji oponenta i trąci
          pogarda dla drugiego. Ja przynajmniej nie pamiętam żebym
          kiedykolwiek do kogokolwiek zwróciła sie tymi słowami. Czy to
          przewrażliwienie, może. Internet daje pełną anonimowość, więc wielu
          osobom wydaje sie, ze mozna obrażać i ośmieszać każdego.
          Przypuszczam, ze nie było to zamiarem m-m. No cóż widocznie nie
          jestem gruboskórna i nie jestem "mamutem forumowym', nie znam sie na
          niuansach , idiomach i slangu forumowym.
          Przez mgnienia oka, ułamek sekundy coś sie we mnie zagotowało,
          przeszło ale pewnien niesmak pozostał. Moze teraz wyleje sie na mnie
          wiadro H2O ewentualnie nastapi pełna ignarancja tego co napisałam,
          ja obstawiam to drugie wink))
          • kamfora Re: Pasja 26.05.08, 19:11
            hania_k napisała:

            > Zwracanie się do kogoś słowami "gdzieś Ty się uchowała, ze nie
            > wiesz tego" kwestionuje wg mnie poziom inteligencji oponenta
            > i trąci pogarda dla drugiego. Ja przynajmniej nie pamiętam żebym
            > kiedykolwiek do kogokolwiek zwróciła sie tymi słowami. Czy to
            > przewrażliwienie, może.

            Przewrażliwienie. Albo...zbytnie przyzwyczajenie do eufemizmów smile

            A propos eufemizmów: po przeczytaniu Twojego "rozżalonego posta" wink przyszło mi
            do głowy, żeby poruszyć ten temat. Zamiast jednak założyć nowy wątek - wklepałam
            w wyszukiwarce "eufemizmy" i... zaczytałam się w dawnych 40plusowych
            dyskusjach. Muszę przyznać, że się rozkleiłam, eh...

            > Internet daje pełną anonimowość, więc wielu
            > osobom wydaje sie, ze mozna obrażać i ośmieszać każdego.

            No tu akurat pudło - na tym Forum chyba tylko zupełnie nowi są anonimowi, ale
            też na pewno nie "w pełni" smile

            Z drugiej strony: czy ktoś anonimowy może obrazić albo ośmieszyć?
            • foxie777 Re: Pasja 26.05.08, 22:57
              Ja lubie to forum i uwazam, ze jest tu bardzo milo, ale tez
              czasami cos napisze a tu ani mru mru.
              Czy sie przejmuje?, nie bardzo, ale to moze dlatego, ze wiele
              osob zna sie 100 lat, a ja nowa.
              Moze i to powiedzenie "Gdzies Ty sie uchowala" nie bylo udane ,ale
              riposta Mammaji byla ok.
              Ja z natury nie lubie zlosliwosci , a to odczulam raczej jako
              niefortunne pytanie.
              Jesli chodzi o anonimowosc to wrecz odwrotnie, czuje ze znam kilka
              osob coraz lepiej
              pozdr


            • hania_k Re: Pasja 27.05.08, 09:47
              kamfora napisała:

              > hania_k napisała:
              >
              > > Zwracanie się do kogoś słowami "gdzieś Ty się uchowała, ze nie
              > > wiesz tego" kwestionuje wg mnie poziom inteligencji oponenta
              > > i trąci pogarda dla drugiego. Ja przynajmniej nie pamiętam żebym
              > > kiedykolwiek do kogokolwiek zwróciła sie tymi słowami. Czy to
              > > przewrażliwienie, może.
              >
              > Przewrażliwienie. Albo...zbytnie przyzwyczajenie do eufemizmów smile
              >
              > A propos eufemizmów: po przeczytaniu Twojego "rozżalonego posta" ;-
              ) przyszło m
              > i
              > do głowy, żeby poruszyć ten temat. Zamiast jednak założyć nowy
              wątek - wklepała
              > m
              > w wyszukiwarce "eufemizmy" i... zaczytałam się w dawnych
              40plusowych
              > dyskusjach. Muszę przyznać, że się rozkleiłam, eh...
              >
              > > Internet daje pełną anonimowość, więc wielu
              > > osobom wydaje sie, ze mozna obrażać i ośmieszać każdego.
              >
              > No tu akurat pudło - na tym Forum chyba tylko zupełnie nowi są
              anonimowi, ale
              > też na pewno nie "w pełni" smile
              >
              > Z drugiej strony: czy ktoś anonimowy może obrazić albo ośmieszyć?
              >
              proponuje jeszcze raz dokladnie przeczytac to co napisalam. Chyba
              nie bardzo zrozumialas. Napisalam, ze sie nie obrazilam tylko przez
              ulamek sekundy cos sie we mnie zagotowalo. Uwazasz, ze login to juz
              nie anonimowosc? ewentualnie napisanie skad sie pochodzi?
              Rozzalony post, fajnie smile))))))))/to mi sie podobalo
              najbardziej/.Klawiatura utonela we łzach.


              psyt, isierka zgasła sad(
    • dado11 Re: Pasja 25.05.08, 20:12
      wejrzawszy w meritum zagajeniawink))
      osobiście wisi mi jakakolwiek konieczność czy też definicja
      "pasji"... niemniej, czasem tli mi się we wątpiach legutka iskierka
      zazdrości w stosunku do osób posiadających ten "dar". Bo przecież
      "pasja" jest darem, który porządkuje życie, a po 40-50-tce jest
      fantastyczną ucieczką od codzienności-powtarzalności...
      jak każde inne zjawisko, ma swoje odcienie i stopnie nasilenia, ale,
      generalnie, postrzegam je szalenie pozytywnie (o ile nie istnieje
      kosztem dobrostanu innych osób, czy istot żywych).
      Ja też chciałabym mieć pasję, coś, co by mnie pochłonęło bez reszty,
      coś czemu oddałabym każdy wolny kawałek duszy/serca... ale na razie,
      musi mi wystarczyć radość życia, sąsiedztwo fauny i flory,
      dostępność kultury wyższej i ogromna oferta w dziedzinie technologii
      przetwarzania obrazu...smile)))
      że o rozkoszach podniebienia nie wspomnę...
      ufff.....
      • foxie777 Re: Pasja 25.05.08, 20:43
        To moze ja nie jestem pasjatka, tylko po prostu uwielbiam
        robic te rzeczy o ktorych pisalam z gotowaniem wlacznie.
        Nic mi nie szkodzi definicja,a jak nie jestem to tez dobrze.

        pozdr
    • luiza-w-ogrodzie Namietnosc do robienia czegos z radoscia 27.05.08, 01:21
      Pasja dla mnie to namietnosc do robienia czegos z radoscia i
      zainteresowaniem, zycie dla tych momentow gdy otwieram rano oczy i
      mysle: o, jak fajnie, dzisiaj znow bede robic to co uwielbiam. Pasje
      rzadza naszym zyciem, a nie my nimi - tak mi sie wydaje. Nie bedzie
      nagrody dla tego, kto odgadnie jaka jest moja glowna pasja :o)

      Nie wszystkie pasje sa nieszkodliwe. Znalam osobe, ktora z pasja i
      wielkim zaangazowaniem zbierala i rozprowadzala plotki o sasiadach,
      rodzinie i znajomych, byla niepocieszona gdy nie mogla tego robic, a
      gdy miala cos do powiedzenia, rozpromieniala jej sie twarz, oczy
      blyszczaly i byla doslownie "na haju" mogac komus dokopac.

      Pozdrawiam

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • hania_k Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 27.05.08, 11:10
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Pasja dla mnie to namietnosc do robienia czegos z radoscia i
        > zainteresowaniem, zycie dla tych momentow gdy otwieram rano oczy i
        > mysle: o, jak fajnie, dzisiaj znow bede robic to co uwielbiam.
        Pasje
        > rzadza naszym zyciem, a nie my nimi - tak mi sie wydaje. Nie
        bedzie
        > nagrody dla tego, kto odgadnie jaka jest moja glowna pasja :o)
        >
        > Nie wszystkie pasje sa nieszkodliwe. Znalam osobe, ktora z pasja i
        > wielkim zaangazowaniem zbierala i rozprowadzala plotki o
        sasiadach,
        > rodzinie i znajomych, byla niepocieszona gdy nie mogla tego robic,
        a
        > gdy miala cos do powiedzenia, rozpromieniala jej sie twarz, oczy
        > blyszczaly i byla doslownie "na haju" mogac komus dokopac.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Luiza-w-Ogrodzie
        > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
        > #62;
        > Australia-uzyteczne linki


        pieknie to napisałaś.
        W tym miejscu usmiecham sie do wszystkich bioracych udział w tej
        pasjonującej dyskusji wink))
        • fedorczyk4 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 27.05.08, 11:28
          Wprawdzie nie udzielam sie z pasja w tej dyskusji, ale sie
          odsmiechujesmile
          Fakt ze nie wszystkie pasje sa zdrowe. Ja sie pasjonuje polityka
          oraz spoleczenstwem i wiem ze przez te pasje bede znacznie krocej
          zyla.
          • malpa-w-czerwonym1 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 14:02
            A ja sie pasjonuje zyciem...
            • foxie777 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 16:27
              Ja tez sie bardzo interesuje polityka i spoleczenstwem ,ale
              dlaczego to ma skracac zycie? Chyba ze ktos Ciebie Fedorczyk
              bedzie chcial "zalatwic" , wtedy taka pasja jest rzeczywiscie
              niebiezpieczna.Faktem jest , ze niektore pasje sa bardzo
              grozne i autentycznie koncza sie bardzo zle.Dlugi temat.

              pozdr
            • ewelina10 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 16:45
              "A ja sie pasjonuje zyciem..."

              Podoba mi się. Chyba nie ma nic gorszego jak życie przechodzi koło
              nosa
              • fedorczyk4 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 17:18
                Foxy, nikt na mnie nie dybie, tylko szlag mnie co jakis czas trafia
                i nerwy spokoju nie dajawink
                • moni1966 Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 19:01
                  A mi życie trochę teraz koło nosa umyka, ale to zmienięsmile

                  Mam ogromną pasję od lat Znaki Zodiaku, poprostu nie mogę się
                  powstrzymać, żeby nie spytać o to kogoś kogo poznaję!!!A potem
                  dopasowuję do moich przemyśleńsmileUwielbiam tosmile
                  • monia.i Re: Namietnosc do robienia czegos z radoscia 28.05.08, 23:54
                    Też mi umyka, moni, i też mam nadzieję, że uda mi się to zmienić smile
                    Pracuję nad tym smile
                    (zodiakalna ryba)
                    • mammaja "szczere zdziwienie" 29.05.08, 12:25
                      Wpisalam w google te dwa slowa i okazalo sie, ze jest to zwrot
                      powszechnie uzywany. Szczere zdziwienie w przeciwienstwie
                      do "nieszczerego" jest moim zdaniem reakcja spontaniczna. Tak tez
                      bylo z moim. Nie mialo to nic wspolnego z "inteligencja" naszej
                      milej forumowiczki, bylo opatrzone usmiechami i wyjasnieniem.
                      Zdziwienie czy zdumienie faktem, ze pewne okreslenia staja sie
                      nieczytelne, nieznane, mimo, ze przez wieki funkcjonowaly w kulturze
                      europejskiej i swiatowej. Nie ma to nic wspolnego z lubieniem czy
                      nie lubieniem rozmaitych form muzycznych. Można było nie obejrzeć
                      filmu "Pasja" Mela Gibsona, ale byl dosyc powszechnie komentowany.
                      Rowniez nazwa "pasyjka" na natrumienny krzyzyk jest (
                      www.sjp.pl/co/pasyjka ) uzywana powszechnie.
                      Otoz ja uwazam, ze mam prawo wyrazic swoje szczere zdziwienie w
                      formie, ktora nikogo nie obraza, nie klasyfikuje, a takim byl moj
                      post do Hani. Jezeli sie w niej zagotowalo - to zupelnie
                      niepotrzebnie - ale rowniez ona ma do tego prawo. Wyjasnienie
                      powyzsze ma na celu pokazanie jak latwo niebacznie mozna kogos
                      urazic, nie majac absolutnie zlych intencji. Pozdrawiam.
                      • foxie777 Re: "szczere zdziwienie" 29.05.08, 16:18
                        Fedorczyk, to dobrze bo mnie tez krew zalewa czasami, ale
                        cisnienie mam dobre.Zreszta spraw medycznych pilnuje z zasady.
                        Co do tego stwierdzenia, moze w jezyku polskim jest tak odbierane.
                        jako wlasnie lekka zlosliwosc.W jezyku angielskim forma ta jest
                        dosc popularna,You dont know? Are You crazy.?Nikt sie nie obraza.
                        Ja przykladowo na Pasji Gibsona nie bylam, ale doskonale o tym fakcie
                        wiedzialam .
                      • fedorczyk4 Re: "szczere zdziwienie" 29.05.08, 21:09
                        Mammajko, udzililas nam wspanialej lekcji. I to bez "kawyczek" i
                        innych. Zapominamy o znaczeniach roznych slow i pojec.Zapominamy,
                        nawet jesli kiedys stanowily czesc naszego zycia i slownika, naszej
                        przeszlosci i terazniejszosci. Nasz jezyk codzienny staje sie z dnia
                        na dzien coraz ubozszy. Nasze doznania staja sie coraz trudniejsze
                        do zdefiniowania. A my nie zdajemy sobie sprawy z przyczyn zjawiska.
                        Ulegamy modzie skracania slow, okreslen, zastepowania ich roznymi
                        ROTFL i tym podobnymi. A Witkacy przewraca sie w grobie. I nie tylko
                        on.
                        • hania_k Re: "szczere zdziwienie" 30.05.08, 13:44
                          Znaczenia słowa -pasja- mam opanowane perfekcyjnie. Zapytana o
                          kazdej porze dnia i nocy śpiewam jak z nut.Film Pasja oglądałam,
                          muzyki Pendereckiego nie słucham i nie zamierzam, ewangelii nie
                          czytałm moze kiedys. To by było na tyle. Amen
                          • jutka1 Re: "szczere zdziwienie" 30.05.08, 14:52
                            No i masz do tego Haniu jak najwieksze prawo, ejment. wink)))))))
    • kornel-1 Re: Pasja 08.07.08, 13:51
      bonczek65 napisał:
      >Co w naszym wieku jest lub może być pasją ???

      Gdy pytam kogoś w sieci, co jest jego pasją - najczęściej słyszę potok słów:
      "Moją pasją jest muzyka, spacery, kino, teatr, dobra książka..."

      Osłabiające.

      Abstrahując już od tego, czy moja rozmówczyni była w XXI wieku na jakimkolwiek
      spektaklu, z ubolewaniem stwierdzam, że ludziom na ogół myli się pasja z tym,
      jak lubią (lub jak chcieliby) spędzać czas. Ponadto nie można mieć tylu pasji!

      Pasja to coś, co wypełnia nasze życie, co jest motorem naszych działań, co
      sprawia, że czujemy, iż życie ma sens. Pasja czyni nas innym, odróżnia od
      pozostałych. Pasja to etykietka: "O, to wspaniały brydżysta
      (ogrodnik/lingwista)!". O swojej pasji możemy myśleć i mówić bez końca czasem
      zanudzając na śmierć znajomych.

      Czy dobrze, gdy pasją jest praca zawodowa? Dobrze, gdy sprawia ona satysfakcję.
      Ale pasja i praca w jednym czyni człowieka jednowymiarowym...

      Kornel
      Aha: moja to podróże big_grin
      • fedorczyk4 Re: Pasja 08.07.08, 20:11
        Masz racje Kornelu, (witajsmile). Pod wieloma wzgledami. Faktem jest
        ze pasjonaci potrafia zameczyc czlowieka na smierc bo pasja
        przyczynia dobra jeno jej samej i pasjonatowi. Jesli jest nia zawod
        wykonywany, to moim zdaniem jest to bardzo praktyczne, bo mniej
        kosztujewink
        A dokad tak podrozujesz? Czy rowniez do Peremysla?
        • monia.i Re: Pasja 10.07.08, 23:44
          Też się muszę zgodzić - aczkolwiek lekki smutek mnie ogarnął, bo ja
          chyba niestety nie posiadam takiej pasji, i chyba czuje sie przez to
          uboższa. Jedną z rzeczy (chociaż to chyba nie jest rzecz - no ale
          się umówmy, że tak) których niektórym ludziom zazdroszczę, jest to,
          że pasjonują się swoją pracą. Że kochają to, co robią i z czego
          żyją, że potrafią i lubią o tym gadać, że z radością stają do nowego
          zadania i że czują satysfakcję oraz niedosyt.
    • debra41 Re: Pasja 25.07.08, 10:36
      Cześć. Jestem tu nowa. Wiek podany przy imieniu, więc chyba pasuję do Was.
      Pasja..To ratunek w wielu ciężkich sytuacjach życiowych. Ale pasja może sprawić
      niespodziankę. Tak jak mnie. Miałam/mam pasję, którą dzielę z mężem, ale od
      jakiegoś czasu czuję, że to, co ma nas łączyć, właśnie zaczyna ciążyćsmileNasza
      pasja łączy się czasem niestety ze stresem, współdziałaniem ze sporą grupą ludzi
      i wiele sytuacji także tych niedobrych przenosi się potem na nasze relacje.
      Chyba powoli zaczyna mnie to męczyć. A może jest inaczej. To między nami jest
      nie tak, więc i pasja przestaje sprawiać radość. Ogólne zmęczenie? A podobno po
      40stce przychodzą nowe siły i apetyt na życie. Siły!!! Gdzie jesteście???
      • mammaja Re: Pasja 25.07.08, 11:19
        Witaj Debrosmile napisalas bardzo ciekawie, juz widze oczyma duszy jak
        wspolnie pokonujecie jakis 8000 - nik, albo zaglebiacie sie na dno
        morza w poszukiwaniu perel smile Piszesz, ze teraz wasza pasja odbija
        sie negatywnie na zwiazku ( lub odwrotnie). A moze to kolejny etep
        zycia wymagajacy zmian ? Bez wspolnej pasji, napewno musialabys juz
        wczesniej ja ograniczyc, tak zwykle bywa. Facet nie podzielajacy
        pasji partnerki zaczyna ja naogol eliminowac (pasje , nie partnerke).
        Przynajmniej nie nudziliscie sie przez te lata smile Moze trzeba po
        czterdzistce pomyslec o nowej pasji ?
        • verbena1 Re: Pasja 25.07.08, 12:23
          Debro, byc moze potrzebujecie wiecej przestrzeni dla siebie,
          spojrzenia z dystansu na Wasz zwiazek i pasje, ktora staje sie
          powoli obowiazkiem.
          Znajdz jakas odskocznie,cos wylacznie dla siebie.
          Witaj i bywaj tu czesciejsmile
          • debra41 Re: Pasja 25.07.08, 22:15
            Witajcie wieczorową porą. Pasja wciągnęła mnie na całe popołudniesmile dopiero
            teraz siadam i czytam. Będę bywać częściej. Macie rację całkowitą - z nową pasją
            być może albo tą samą realizowaną inaczej, bardziej niezależnie. Być może wtedy
            coś znów zaskoczy pozytywnie. Na razie czuję, jak powoli staje się dla mnie za
            ciasne wszystko. Moze to ten własnie apetyt na życie, który na razie przybiera
            taką dołującą postać? Podobno wszelkie ważne zmiany odbywają się boleśnie. Może
            to zaczyna też mnie dotyczyć? I kluczowe hasła na dziś- to więcej przestrzeni
            dla siebie i niezależność. Tylko...z drugiej strony, moze to oddali nas od
            siebie jeszcze bardziej?
            • fedorczyk4 Re: Pasja 25.07.08, 22:31
              Debro, po pierwsz witaj,po drugie, ja do pasji mam stosunek
              podejrzliwy. Zwyczajnie sie ich troche boje. Bywaja strasznie zerte
              i egocentryczne. A z tych postow ktore zamiescilas tak ciut, ciut
              wydaje mi sie ze sa tematem zastepczym w Twoim malzenstwie.
              Oczywiscie moge sie mylic. Nic o Tobie i Twojej pasji niewiem. Ale
              pasja dzielona a teraz dzilaca budzi moje podwojne niepokoje. Bo
              niby co na niej byl Wasz byt oparty? Z drugiej strony jak napisalam
              nic, a nic nie wiem. Ale moje "malozenstwo" bylo zwsze oparte na
              tolerowniu i uczestniczeniu biernym w ulubionych dzialaniach. Nie
              uzywam slowa pasja, bo chyba ich nie mammy. To znaczy ja siebie
              poderzewam o pasje podgladactwa i zbieractwa "migawek" z zycia, ale
              to jest pasja jednoosobowa i w sumie sterylna. Tak sobie zbieram.
              Ale moze bys tak ze dwa slowa dodala, jesli nie o sobie, to o Twojej
              pasji?
              • monia.i Re: Pasja 26.07.08, 00:47
                No właśnie..To jest ciekawe, co Debra napisała - pasja może
                połączyć - ale później również podzielić...Czasem się zastanawiam...
                Jedną z pasji męża mego są smocze łodzie, treningi, zawody,
                startowanie w zawodach. W ich drużynie trenują i startują pary
                małżeńskie i generalnie wszyscy razem głoszą, że to taka prawdziwie
                rodzinna pasja. A ja niczym dziwadło takie nie chcę z nimi trenować
                i czasem tylko dam się namówić na kibicowanie. Przy okazji
                kibicowania, gdy smok przedstawia mnie swym kolegom i koleżankom "po
                wiośle", padają pytania "Kiedy żonę do treningów namówisz". Wówczas
                zazwyczaj odpowiadam, że ktoś musi kibicować. Nie ciągnie mnie
                specjalnie do treningów w sobotnie i niedzielne poranki, nie czuje
                ducha grupowej rywalizacji - ale drażni mnie, że patrzą się na mnie
                jak na osobę nieco upośledzoną - bo niechętną wzięcia udziału w
                takiej fajnej rozrywce. Ale myślę, że to, że inaczej lubimy spędzać
                jakiś kawałek wolnego czasu wpływa na nas korzystnie.
                • debra41 Re: Pasja 26.07.08, 08:39
                  Witajcie ponownie. Już odpowiadam. Dobrze, ze stawiacie takie pytania, bo wtedy
                  ja się sama sobie zaczynam podejrzliwie przyglądać i badać, co jest
                  grane...Muszę chyba konkretnie, choć się trochę wzdragam...ale co tam. Ta pasja
                  to teatr. Nie jestem dyplomowaną aktorką, ale od 20 roku zycia jestem właściwie
                  cały czas czynnie związana z teatrem. W Polsce działa mnóstwo świetnych grup
                  teatralnych nazywanych przez jednych offowymi, przez innych teatrem
                  alternatywnym. Jak zwał tak zwał. tak więc wcześnie zaczęłam współpracować z
                  niektórymi, badać, co mi odpowiada, do czego się nadaję. Robiłam oprócz tego "
                  normalne" studia ( nigdy w życiu nie pociągał mnie teatr instytucjonalny więc
                  nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę zdawać do szkoły teatralnej). Tak więc
                  teatr był moją pasją, zanim jeszcze poznałam męża. Pierwsze moje małżeństwo się
                  rozpadło. PO rozwodzie obiecywałam sobie,że szerokim łukiem będę omijać artystów
                  ( pierwszy mąż był muzykiem). I kilka lat później poznałam...aktora. To mój
                  obecny mąż. Jest jednocześnie reżyserem i reżyseruje spektakle, w których biorę
                  udział. I tu jest problem. Związana jestem z tym teatrem przez lata, z jego
                  ideą, "alternatywnością", to także trochę moje dzieło _ tworzyliśmy go właściwie
                  wspólnie,a teraz czuję, ze zaczyna mnie to przerastać. Że ta sytuacja staje się
                  dla mnie coraz częściej źródłem stresów. Że chcę i nie chcę jednocześnie. Myślę,
                  ze źródłem stresu jest to, ze często nie umiem oddzielić pracy od życia. Że
                  pewne "klimaty" przenoszą się na dom. Wracamy z próby, a ja mam kobiece
                  pretensje, o których jako dojrzała kobieta nie powinnam mówić, więc nie mówię,
                  że młodsze koleżanki otrzymały pochwały, a o mnie zapomniał powiedzieć
                  cokolwieksmilewięc milczę i gotuję się w środku. Kiedy w prasie pojawia się
                  recenzja spektaklu, gdzie jest mowa o mnie ( pozytywnie!) nie komentuje tego w
                  ogóle. No cóż. Dla każdego ma coś miłego, a mnie...może po prostu odczuwa mnie
                  jako konkurencję w jakimś sensie. Może w typowo męski sposób myśli, ze fakt, ze
                  w pracy ma przy boku żonę, to osłabia jego pozycję i atrakcyjność. Artyści są
                  próżni i egocentryczni..No i na koniec - próbowałam odejść z teatru, ale na jego
                  prośby zostałam. i teraz znów związana jestem kolejnym przedstawieniem,
                  kolejnymi wyjazdami..itp. Może samo się to wyklaruje?Uff, aż się zmęczyłam. Nie
                  wiem, czy nie za dużo napisałam, nie znam zwyczajów.
                  • fedorczyk4 Re: Pasja 26.07.08, 11:01
                    Nie za duzosmileRzeczywiscie sytuacja lekko patowa. Nie wyobrazam
                    sobie jak moglabys nie przenosic takiej pasji do domu i to w takiej
                    sytuacji. Ale pasja piekna i tylko do pozazdroszczenia. Kocham teatr
                    miloscia wierna od zawsze.
                  • witekjs Re: Pasja 26.07.08, 12:58
                    Wydaje mi się, że Waszym problemem jest to, że dla Ciebie to jedynie "Pasja", a
                    dla niego wyzwanie zawodowe...

                    Pozdrawiam. Witek
                    • debra41 Re: Pasja 26.07.08, 14:36
                      Tak, ale tej pasji podporządkowałam praktycznie całe życie. Również rodzinne.
                      bardzo mało czasu spędzamy tylko we dwoje, a ja tego bardzo chcę. Potrzebuję jak
                      powietrza i wody. Mam obok siebie reżysera, aktora, szefa zespołu, a coraz
                      bardziej brakuje mi męża. A to, ze dla niego jest to wyzwanie zawodowe to fakt.
                      Bardzo poważny. Może gdybyśmy działali oddzielnie, bardziej cenilibyśmy sobie
                      czas spędzony tylko ze sobą. A tak jesteśmy praktycznie cały czas ze sobą, więc
                      o co chodzi? Prawda? Tylko ze dla mnie to coraz bardziej męczące. zaczynam się
                      czuć, jakby ten ukochany teatr zabierał mi faceta. Bo ja podczas pracy, prób,
                      wyjazdów jestem tylko członkiem zespołu bez prawa do przywilejów. A poza tym
                      czasu mamy niewiele. Każde z nas jeszcze pracuje, po to, a by móc wyżyć, bo z
                      teatru się nie da. Och. Co tu dużo mówić. Zaczęłam od pasji, a skończyłam na
                      samotności. To chyba nie to forumsmile?
                      • witekjs Re: Pasja 26.07.08, 19:50
                        To może być "to Forum"...

                        Większość to kulturalne, życzliwe i doświadczone Panie. smile
                        Mężczyzn jest niewielu i rzadko pisujących.
                        Nie jest to jednak miejsce pretendujące do tego aby rozwiązać tak trudne,
                        "artysytyczne problemy"...
                        Zorientowałaś się, że możesz uzyskać tu pewne zrozumienie i wsparcie.
                        To o czym piszesz jest bardzo interesujące, jednak na tyle skomplikowane, nie
                        tylko emocjonalnie, że trudno dyskutować o tym w otwartym forum.

                        Pozdrawiam serdecznie.

                        Witek

                        • debra41 Re: Pasja 26.07.08, 21:52
                          Tak, Witku. Masz rację. Aż głupio mi się zrobiło, ze wyszliśmy od tak pięknego i
                          bezpiecznego tematu, jakim jest pasja, a ja kończę tak beznadziejnie smutno. Już
                          przestaję. Wrócę do was, jak wróci mi wiara, ze wszystko jest możliwe. Pozdrawiam.
                          • fedorczyk4 Re: Pasja 27.07.08, 00:09
                            No nie, Debra nie uciekaj. Witek po prostu ostrzega Cie przed
                            niebezpiecznstwem wynikajacym ze zludnie intymnej atmosfery ktora u
                            nas panuje. Zludnej, bo jak napisal Witek to jest forum otwarte.
                            Sami mamy tendencje zapominania o tym i jedynie desanty,
                            sporadyczne, troli nam o tym co jakis czas przpypominaja.
                            Ale to jest pozytywne forum. I bardzo pomocne dla wiekszosci
                            uczestnikow.
                            • mammaja Re: Pasja 27.07.08, 00:44
                              Wlasnie ze wzgledu na otwartosc forum nie opisze jak trudno jest
                              uprawiac zawod artystyczny w rodzinie smile Przeczytalam posty Debry i
                              moglabym dlugo opowiadac jak moze to laczayc i dzielic, zwlaszcza
                              jezeli jest pasja podporzadkowana koniecznosci utrzymania rodziny.
                              Wiele lat pracowalismy razem z mzonkiem, co poczatkowo mnie
                              zachwycalo, a potem przyszlo wiele konfliktow rozwiazywac. Z drugiej
                              storny trudno mi wyobrazic sobie dlugoletni zwiazek z kims calkiem z
                              poza "braznzy". Ale rozmiem cie Debro, dlatego nie udzielam zadnych
                              rad, tylko pozdrawiam z nadzieja, ze jakos potrafisz sie w tym
                              odnalezc smile
                              • debra41 Re: Pasja 27.07.08, 11:40
                                No tak. dopiero się uczę, w ogóle nie pisywałam na żadnych forach, choć
                                podczytywałam co nieco. I czasami zaskakiwały mnie bardzo osobiste wyznania. A
                                sama dałam się ponieść. Coś wisiało w powietrzu. Wczorajszy dzień był pasmem
                                moich "porażek". Dzisiejszy zaczął się lepiej. Pozdrawiam was wszystkich.
                                • mammaja Re: Pasja 27.07.08, 14:11
                                  Pozdrawiam cie Debro, zyczac zeby ten dzien i nastepne byly dniami
                                  sukcesu w twojej wlasnej ocenie. Kiedys tez zaczlam pisac na forum i
                                  tak to sie juz ciagnie 5 lat prawie. Zapraszamy do kontynuacji smile
                                  • witekjs Re: Pasja 27.07.08, 14:57
                                    Witaj Debro smile

                                    Mam nadzieję, że nie odbierasz naszych powściągliwych odpowiedzi jako braku
                                    życzliwości i zrozumienia.
                                    Myślę, że czujesz, że jest odwrotnie.

                                    Przypuszczam, że być może najlepszym miejscem do spokojnej, kompetentnej i
                                    kameralnej rozmowy o tych problemach może być gabinet fachowca.

                                    Nie wyklucza to w żadnym razie możliwości naszej, mniej intymnej rozmowy o
                                    wspólnej pracy w tym samym zawodzie lub innym razem, bardziej ogólnych
                                    obserwacji o naszych relacjach z artystami.

                                    I o wszystkich innych interesujących Cię sprawach smile

                                    Pozdrawiam. Witek
                                    • jakotakot Re: Pasja 27.07.08, 16:31
                                      Debro, tez witam, chociaz sama jestem stosunkowo nowa. To znaczy
                                      nowo nawrocona smile. Zaczelam pisac na tym forum jakies dwa lata temu
                                      z podobnej do Twojej potrzeby wygadania sie - zameczanie bliskich
                                      przyjaciol miedleniem w kolko gryzacych nas problemow bywa zgubne...
                                      W momencie krytycznym nawialam jednakowoz (niepotrzebnie) i dopiero
                                      teraz, kiedy nawalnica sie przetoczyla, wrocilam. Bylam cieplo
                                      zaskoczona, ze bylam pamietana i przygarnieta od razu do forumowego
                                      mymlona. Pisujaca tu od zawsze "stara gwardia" jest mocno wyjatkowa
                                      grupa ludzi (w wiekszosci kobiet), i nawet jezeli nie znajdziesz tu
                                      rozwiazan i rad, to z pewnoscia bedzie Ci dana mozliwosc spojrzenia
                                      na swoje sprawy z innej perspektywy, oczami ludzi - wprawdzie obcych
                                      - ale bardzo przychylnych, objektywnych i madrych. Chociazby sam
                                      proces ujmowania klopotow w slowa i w tym konkretnym ksztalcie
                                      wystawianie ich na dzialanie tlenu i swiatla jest czasami zbawienny.
                                      Problemy sa jak bakterie beztlenowce, i w wilgotnej jaskini naszej
                                      psyche mnoza sie jak wsciekle smile Mam szczera nadzieje, ze
                                      znajdziecie jakies wyjscie z impasu, bo dlugotrwale malzenstwa sa
                                      ogromna wartoscia, nie do odzyskania w nazym wieku. Moze pisuj tu o
                                      swojej dzialalnosci - bedziesz tu samoswoja osoba, z pasja tylko
                                      Twoja, i zobaczywszy to w druku odzyskasz podkopana (tak mi sie
                                      wydaje) pewnosc siebie. Po czym malzonek, olsniony Twoja
                                      niezaleznoscia emocjonalna, przygalopuje sam na kolanach (ladny
                                      obrazek - he ?)
                                      • debra41 Re: Pasja 27.07.08, 19:32
                                        Jakotakot! Matko, jaka wizja! Podoba mi się. Bardzo. Dziękuję za odpowiedź i
                                        przyjemny obraz przyszłości. Niewątpliwej. Pozdrawiam. Debra
                                    • debra41 Re: Pasja 27.07.08, 19:28
                                      Witku. Nie, nie odbieram. Wręcz przeciwnie. wszystkie odpowiedzi są pełne ciepła
                                      i życzliwości, aż jestem zaskoczona. Ale..trochę mnie zaniepokoiła twoja
                                      koncepcja rozmów w zaciszu gabinetu. Bo ja o sobie myślę, ze jestem silna
                                      kobietasmile, tylko czasami pomarudzić muszę jak mi źle i tak też zrobiłam tutaj,
                                      pochopnie może. Ale jest mi już lepiej, z różnych przyczyn, więc...może skuszę
                                      się w przyszłości na tematy bardziej ogólne i będę tu wracać. Pozdrawiam.
                                      • witekjs Re: Pasja 28.07.08, 08:54
                                        debra41 napisała:

                                        > Witku. Nie, nie odbieram. Wręcz przeciwnie. wszystkie odpowiedzi są pełne ciepł
                                        > a
                                        > i życzliwości, aż jestem zaskoczona. Ale..trochę mnie zaniepokoiła twoja
                                        > koncepcja rozmów w zaciszu gabinetu. Bo ja o sobie myślę, ze jestem silna
                                        > kobietasmile, tylko czasami pomarudzić muszę jak mi źle i tak też zrobiłam tutaj,
                                        > pochopnie może. Ale jest mi już lepiej, z różnych przyczyn, więc...może skuszę
                                        > się w przyszłości na tematy bardziej ogólne i będę tu wracać. Pozdrawiam.


                                        Trochę obawiałem się, że możesz źle odebrać moją sugestię pomocy fachowca.
                                        Traktujesz to jako ocenę, że jesteś nie silna, czyli słaba.

                                        Człowiek silny jest nim w sytuacjach, na które ma rzeczywisty wpływ, również w
                                        obliczu swoich słabości.
                                        Człowiek "z żelaza" jest nim na polu walki, w obliczu wroga, również w sytuacji
                                        uwięzienia.

                                        Dom i rodzina, nie są takimi miejscami, a człowiek nie jest w stanie w pełni
                                        rozpoznać oraz ocenić swoich zalet i niedostatków.
                                        Nie może również postępować z kimś najbliższym, jak z prawdziwym przeciwnikiem.

                                        Dlatego potrzebni nam są fachowcy, którzy bez emocji, obiektywnie mogą ocenić
                                        zaistniałe napięcia i rozmawiać z nami o konflikcie z pozycji naszego adwokata.
                                        Nierzadko pomocna i nieodzowna okazuje się rozmowa z obojgiem partnerów.

                                        Pozdrawiam. Witek

                                        PS.Przepraszam Was, że się tak rozgadałem. wink smile)
                                        • witekjs Re: Pasja 29.07.08, 08:25
                                          Droga Debro i Wszystkie Panie.

                                          Gryzą mnie bardzo wyrzuty sumienia, że pozwoliłem sobie na nazbyt przemądrzałe
                                          wywody w Forum, jak pisałem "otwartym".

                                          "Coś mnie naszło", być może również dlatego, że miałem doświadczenia w
                                          małżeństwie o wspólnym zawodzie.

                                          Przepraszam Was bardzo i serdecznie pozdrawiam.

                                          Witek
                                          • mammaja Re: Pasja 29.07.08, 11:34
                                            Drogi Witku! twoje posty niigdy nie sa przmadrzala, wielokrotnie
                                            korzystalam z twojej wiedzy i linkow jakie podrzucales. jestej poza
                                            tym nieoceniona mniejszoscia na tym forum, pozwalajaca na poznanie
                                            tzwn"meskiego punktu widzenia'. Wiec nie przepraszaj, tylko pisz. Re-
                                            pozdrawiam Mm.
                                            Debro - mam pytanie - jak zrozumialam i ty i maz pracujecie poza
                                            teatrem zarobkowo? Ale czy tez "w branzy"? czy w czyms zupelnie
                                            innym? To dopiero musi byc bardzo trudne.....
                                            • debra41 Re: Pasja 29.07.08, 16:57
                                              Witku, Mammajo,
                                              Witku, nie przepraszaj. czytając przedostatniego posta z pokorą ci
                                              się kłaniałam przyznając ci racją. Nie znamy się, łatwiej przyjąć
                                              takie słowa, kiedy w grę nie wchodzą emocje, ani ambicje, ani nic
                                              innego, co przeważnie każe się oburzyć, zanim zrozumiemy sens słów.
                                              Zgadzam się z tym, co piszesz.
                                              Mammajo, odpowiadam na twoje pytanie: maż pracuje w "branży", ja
                                              nie. Pracuję w zawodzie, który nie jest związany z teatrem. Jest to
                                              trudne, ale nie tak bardzo jak się wydaje. Czasami tylko, z powodu
                                              permanentnego braku czasu radością napełnia mnie wieczór w domu i
                                              możliwość podlania kwiatów nie w biegu, czy posprzątania domu. Wi
                                              Witku. Bardzo jestem ciekawa Twoich doświadczeń pracy w tym samym
                                              zawodzie, ale rozumiem, że forum otwarte nie sprzyja...
                                              Jestem teraz w miejscu prawie bezludnym, cudem znalazłam internet,
                                              żeby sprawdzić pocztę i ...zajrzeć tutaj. Pozdrawiam wszystkich.
                                              Zajrzę tu wkrótce.
                                            • witekjs Dziękuję Wam Miłe Panie :) 30.07.08, 02:23
                                              Dziękuję Wam Miłe Panie smile

                                              Tak to jest, kiedy nieopatrznie w naszych Forach wchodzimy w problemy nazbyt
                                              osobiste.
                                              Zawsze potem i ci którzy zaczęli i ci którzy odpowiedzieli mamy wiele wątpliwości.

                                              Oczywiście byłoby prościej nie w wirtualnym kontakcie... smile
                                              Myślę, że to niełatwa szkoła jak "mówić" - pisać o trudnych sprawach do tak
                                              wielu, nie znanych osób.

                                              To ciekawe jak trzeba się zastanawiać nad wszystkimi "odcieniami", "tonami"
                                              naszej, wydrukowanej wypowiedzi.

                                              Jak jednak bardziej, jest to skomplikowane od "normalnej", nawet wyjątkowo
                                              delikatnej rozmowy, gdzie oprócz intonacji głosu, ogromną rolę odgrywa cała
                                              "mowa ciała" smile

                                              Pozdrawiam Was z pewną obawą, czy nie odeszliśmy od tematu Pasja smile
                                              /Czy to nasze pisanie nią nie jest?/
                                              Witek
    • lidajak Re: Pasja 26.07.08, 22:08
      Witaj Bonczku!Wydaje mi się ,że w "naszym" wieku wszystko może być pasją. Na
      pewno wszystko to, co przynosi zadowolenie i satysfakcję, a więc jeżeli cieszy
      Cię pobyt z dziećmi, psem czy sukcesy w pracy, to wszystko to jest dla Ciebie
      pasja. Moją pasją jest ogród, praca w nim, przycinanie krzewów i drzewek,
      koszenie trawnika, pielenie chwastów. I chociaż wielu ludzi uzna to za ciężką
      pracę, dla mnie pobyt w moim ogródku po wyczerpującej pracy w szkole jest pasją.
      Pozdrawiam, wszak ja też jestem nowa. Lidajak smile
    • luiza-w-ogrodzie Pasja przyczynia dobra jej samej i pasjonatowi? 28.07.08, 02:30
      fedorczyk4 08.07.08, 20:11
      Faktem jest ze pasjonaci potrafia zameczyc czlowieka na smierc bo
      pasja przyczynia dobra jeno jej samej i pasjonatowi.

      Nie zgadzam sie - a co z pasjami, ktore przyczyniaja dobra innym?
      Uwazam, ze jest ich wiecej, niz tych meczacych na smierc. Tacy
      pasjonaci-spolecznicy na przyklad (jak Mammaja). Albo artysci
      teatralni (witaj, Debro). Czy szalency budujacy ogrody,
      samowystarczalne domy, stare lodzie, kolejki waskotorowe itp ktore
      potem udostepniaja innym do zabawy i nauki.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • witekjs Re: Pasja przyczynia dobra jej samej i pasjonatow 28.07.08, 09:14
        "Nie zgadzam się" również - to co piszesz, przypomina ocenę niektórych zawodów
        jako "powołanie".

        Hans Selye w książce "Stres okiełznany" napisał co jest rzeczywistą, długo
        nieuświadamianą motywacją wyboru zawodu przez lekarzy.
        Jest nią "Egotyzm altruistyczny".

        W tym zawodzie ludzie realizują swoją potrzebę afirmacji, rozwoju, doskonalenia
        i rywalizacji również.

        Dotyczy to oczywiście innych zawodów o działaniach "altruistycznych"...

        Podobnie jest z niektórymi, niezwykłymi ludźmi z "Pasją".
        Doskonałym przykładem jest Boy - Żeleński - tłumacz smile

        Pozdrawiam. Witek

        PS.Egotyzm
        portalwiedzy.onet.pl/15164,,,,egotyzm,haslo.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka