fedorczyk4
19.06.08, 00:06
Nie reumatyzm. W pogaduchach telefonicznych z kumplem od 34 lat nie
widzianym poruszylismy temat. On stwierdzil ze zycie go zabetonowalo
na uczucia, ja sie zbiesilam i nie zgodzilam. Stwierdzam, na moje
wlasne konto, ze glupota, naiwnosc, owszem z wiekiem zanikaja,
romantyzm nie. W zasadzie te same mam uczuc porywy, idealow wzloty,
moze inaczej je nazywam, moze inaczej sie do nich "ustosunkowuje",
ale mam wrazenie ze one sa ciagle tak samo intensywne w sferze
odczuc. I w ciszy intymnosci odbieram tak samo, te same rzeczy.
A Wy?