mammaja 28.09.08, 12:40 - oby trwaly takie dni sloneczne! Orzech juz zolknie, ale inne drzewa jeszcze zielone. Aparaty w dlon - i do dziela! Dado - piekne twoje fotki jesienne! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewelina10 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 15:42 I oby trwały, bo troszkę nam się urwało z tych kalendarzowych letnich dni września. To i ja się pochwalę. Zdałam dzisiaj egzamin na starszego sternika, patent będę miała w kieszeni za 3 tygodnie. Więcej było strachu niż wyszło na samym egzaminie. Przyznaję samolubnie, że trochę satysfakcji jest, bo byłam sama w brzydszym towarzystwie, a nie wszystkim panom tak łatwo i lekko poszło. Mogę teraz pływać bez ograniczeń na wodach śródlądowych, Bałtyku i morzach zamkniętych, i innych morzach w odległości do 20 Mm statkiem do 12 metrów. He, mogę i do Szwecji, ale moja odwaga na wodzie kończy się na tym, kiedy znika mi z widzenia linia brzegowa. No i posypały się zaraz plany, których ja sama nie wiem, czy chcę je realizować. Dawno już na forum nie zaglądałam, a wygląda na to, że sporo jest do czytania i uczenia z fotkami. Oj, działo się tutaj także dużo panie dziejku Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 17:25 Ja wytrwale "pracuje" To jest lezka z galeri P Jablonskiego o ktorym juz pisalam Starszy sternik? Niebywale, toz do duze osiagniecie Ewelino. Ja niestety mam chorobe morska i na lodzi cierpie. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 18:18 Foxie, bardzo ciekawe szklo Ewelinko, gratulacje ! Podziwiam, bo wcale nie lubie plywania po morzu, mam okropna chorobe morska i cykora ( w przciwienstwie do syna). A ze mianowali cie starszym sternikiem - no coz, 40+ to i starszy ))) Odpowiedz Link
jutka1 Natepny sloneczny dzien... na pchlim targu 28.09.08, 18:49 Poszlam z Malaria na pchli targ. Najpierw w srodku owego zjadlysmy lunch, co nam zajelo 4 godziny )))) Nastepnie przeszlam sie miedzy straganami i natychmiast znalazlam wymarzony kandelabr do sypialni, krysztal, lata 50. Cudo. Nabylam oczywiscie. )) Na nowy aparat ciagle patrze. Wlasnie sciagnelam z netu instrukcje po angielsku (tutaj po FR, i jakos tego slownictwa nie mam czasu sie uczyc). Ide wiec ladowac baterie, jutro zainstaluje karte i zaczne sie bawic moja nowa "zabawka". Milego wieczoru. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 20:15 he he bardziej pasuje i nikt mnie będzie mnie już nazywał Majtek Foxie, choroba morska to paskudztwo, i nie wiadomo kiedy dopada. Mnie złapała na Zatoce Puckiej, chociaż nie było specjalnych fal. Natomiast parę lat temu, kiedy płynęliśmy na Korsykę promem-balią, niesamowicie bujało, taki lekki sztormik, ludziska pokotem leżeli na pokładzie, steward nie nadążał z rozdawaniem torebek, a ja ze spokojem paliłam sobie papieroska. Poczytałam Umbrię Dado i oprócz tego, że ma ona niesamowity dar pisania, wzbudziła moją straszną tęsknotę za południem. Może nie tyle za zorganizowanym wypoczynkiem, ale za włóczęgą autkiem. Miło się teraz czyta forum, co chwilę jakaś miła, kolorowa fotka wyskakuje. Jest dużo ciekawiej. Może komuś przyda się informacja, że również w maps.google jest postęp. Można sobie już pobłądzić po świecie mając wgląd do fotek klikając na zakładkę "Więcej-Zdjęcia" Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 21:19 >Witam i ja wieczorową porą.Znowu mam małe zaległości,gdyż przez kilka dni gościłam mojego braciszka więc czasu było mało. Ewelino,JESTEŚ WIELKA ),a z planami przecież się jeszcze prześpisz i oswoisz. Pozdrówka dla wszystkich! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:39 Ewelino ciesze sie z Twoich sukcesow a jednoczesnie czekam z obawa co nastepne,moze skoki spadochronowe? A niechby i skoki, wszystko przeciez jeszcze przed nami Stwierdzilam dzis ,ze jesien nie musi byc ponura i depresyjna. Niesamowicie zamglony poranek kazal mi wyjsc z aparatem z domu. Wszystko zasnute pajeczynami, doslownie wszedzie Choinki ustrojone juz na Boze Narodzenie: a wiatrak wygladal jak zaczarowany Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:43 Uf, udalo sie wreszcie wkleic porzadnie zdjecia. Zdjecia nie sa zbyt ostre bo mgla otulila swiat gruba kolderka ale pajeczyny byly rewelacyjne, ptaszysko jest doslownie nimi obwieszone. Odpowiedz Link
en.ej Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:48 To ptaszysko jest cudowne. Pięknie by wyglądał na mojej działeczce Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Verbeno 29.09.08, 09:49 Spadachronów nie będzie, starczy już tych przyjemności dla starych kości Upss się rymnęło Fotki wyszły tajemniczo z tą pajęczynką i mgiełką. Ileż to razy zamierzałam sama uchwycić na iglakach to artystyczne, przędzalnicze dzieło małych istotek. Jesteście takie zdolne w tym pstrykaniu i uwieczniania tej jednej, jedynej chwilki. Muszę trochę potrenować. Forum takie kolorowe się zrobiło teraz Odpowiedz Link
mammaja poniedziałek 29.09.08, 22:29 Udalo mi sie wyskoczyc na otwarcie wystawy do Lazienek. W Muzeum Wychodzctwa. Poswiecona znakaomitemu zolnierzowi i dyplomacie Romerowi. Pod egida jeszcze prof. Marka Kwiatkowskiego i Bronislawa Komorowskiego. Takie spotkanie bez pompy, a z powaga. Mile towarzystwo. Jak za dawnych czasow ))) Odpowiedz Link
gaudia Re: poniedziałek 29.09.08, 23:26 1. Okazało się, że mój kumpel z podstawówki to jeden z derechorów festiwalu 4 kultur, 2 h przegadane przez tel 2. praca 3. Kasztanowiec bombarduje i mój pies nie chce wychodzić 4. Jak będę bogata to zrobię wystawę Dado i Verbenie buziak dla wszystkich Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek 30.09.08, 11:54 Jakoś takoś łzawo jest na dworze. Oglądanie Waszych zdjęć jest czysta radością dla duszy. Ja nie mam co się uczyć wklejania, bo na tym laptopiku moje mi się nie otwierają. Muszę poczekać na dłuższą nieobecność le Męża i powrót do stacjonarnego. Ewelino wielie brawa!!! U mnie nic ciekawego się nie dzieje. Wstąpilam w szranki przeciwko spółdzielni, więc znowu będę miała jazdy. Czytam sztukę dla której mam znależć sponsorów i ciut się z tym męczę. Chyba mi się nie podoba. Nic zdecyduję jak doczytam do końca. Laptopik odmawia co jakiś czas wykonywania takich czy innych funkcji, co doprowadza mnie do szewskiej pasji. Oddalam się w szarość dnia i oddaję lekturze. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek 30.09.08, 15:10 >Dzieńdoberek ) Korzystając z wolnej chwili,poczytałam poprzednie dzisiejki i muszę przyznać,że Wasze foty są cudne,a siekiera hmmm Dado aż mnie onieśmiela,za co by się nie wzięła,to 'strzał w dzisiątkę' ) Spory ruch w tym wątku,a opowieści Gaudii raz wywołują uśmiech,innym razem lekki niepokój.Tak sobie myślę,że chyba nie starczyłoby mi odwagi,by przenocować u siebie kogoś 'z ulicy'. Przyłączam się do gratulacji dla Smoka i pozdrawiam wszystkich śląc nieco krzywy uśmiech,bo usteczka mi trochę spuchły. Wczoraj nie zauważyłam,że w moim winku kąpie się osa i ta wredota mnie użarła. Lx dawno nie czytałam Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 30.09.08, 17:58 Moje sprawy nieustannie sie komplikuja - stad slaba obecnosc na forum. Ale jestem z wami! Moniu, gratuluje Smokowi sukcesu, a tobie Smoka! Joujou, dobrze ze nie masz uczuclenia na ose, bo mogloby sie skonczyc gorzej niz krzywy usmiech. Fed, trzymaj sie, chcialabym zebys mogla wysylac fotki Jutro czeka mnie znowu podroz do Gizycka, ale tym razem bede towarzyszka podrozy - mily przystojniak bedzie prowadzil. mam nadzieje, ze rownie dobrze jak ja, bo tak naprawde to tylko sobie ufam na drodze. Zlota jesien troche sie "zamglila" Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 30.09.08, 23:11 Jestem wykończona. Jutro znów maraton w robocie. Chyba z przyjemnością wsiądę w sobotę w samolot i odpocznę podczas lotu. Z przyjemnością oglądam Wasze zdjęcia. Może po podróży tez coś dodam. Tylko że od soboty nie miałam czasu/energii, żeby zainicjować mój nowy aparat. O, może teraz w necie doczytam, jak się ładuje baterie (moja instrukcja jest po francusku, i z takim słownictwem technicznym w taki stanie zmęczenia babrać się nie chcę). Notolete. Moni gratulacje Smokowe, Ewelinie post-majtkowe, a wszystkim miłej reszty wieczoru. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 23:31 wczoraj zepsułam sobie komputer((( zalałam go coca-colą... teraz gościnnie urzęduję w kompie Artura, ale jutro trzeba moje słodkie okienko oddać do doktora... no i trzeba kupić nową klawiaturę i myszę... dzięki za miłe memu ego pochwały dla siekierki, też mi się baaardzo spodobała na pocieszenie (samej siebie) wklejam cudne światła z obejścia dzisiejszego... ps. może mnie nie być czas jakiś... pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 29.09.08, 03:08 Swietny pomysl z tym wklejaniem,wszystkie zdjecia urocze, "ptaszek" super. Ja w sobote bylam w "moim" ogrodzie i mnie naszlo. Wy tu jesiennie i nastrojowo, a ja tropikalnie Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 30.09.08, 23:07 Fed, ja bylam ciekawa czy TY znalas sklep P.Jablonskiego na Nowym Swiecie z pieknym szklem artystycznym. "Lezka " na moim zdjeciu jest wlasnie od Niego. Niestety sklep jest zamkniety, wielka szkoda. Dzisiaj jestem bardzo zajeta.U nas znowu deszczowo, ale chlodniej. .Jak bede w Warszawie to chcialabym znalezc miejsce podobne do P.Jablonskiego.Mam nadzieje, ze Warszawianki mi w tym pomoga. pozd Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 01.10.08, 08:17 Kurcze, chyba udam się na forumową emigrację wewnętrzną! Mój komputer to jedna wielka kupa nieszczęścia i często odmawia współpracy, a tu zmyślnej bestyjki potrza coby Wam dorównać we wklejaniu ( zdjęć ofkors!). Ja to sobie mogę gumą arabską co najwyżej wkleić, albo innym klejem roślinnym biurowym... Chyba się zamknę w sobie. Pozdrawiam refleksyjnie, bo u nas ciemno, mokro i depresyjnie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Środa psia krew 01.10.08, 11:05 Delikatnie mówiąc jestem wściekła. Jedna z luminarzy(luminarek?) polskiej publicystyki oraz bohaterka walki o demokrację, tfu żeby ją obesrało, zrobiła dobry uczynek. 90 letniej samotnej kobiecie, w ramach poprawiania jej humoru, przywiozła z Paluch, dwuletniego labradora. Cztery dni temu. Teraz kiedy okazało się że obdarowana pani jest osobą niewychodzącą z domu, ta żeby ją ...... absolutnie nie widząc problemu, postanowiła psa oddać spowrotem na Paluch. No i kto teraz ma problem? Wasz pytek wraz z rodziną. Psa odbieram za godzinę i będę szukać dobrych rąk. Chwilowo będzie u Maćmy mojej. Świętą osobą ona jest i do zwierząt mamy to samo. Czego dla męża i dzieci nie zrobimy, zrobimy dla zwierza. A po za tym nic na działkach się nie dzieje. Dziecinka uprawia kursy na prawo jazdy, ja robię jesienne porządki, le Mąż szuka pracy. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Środa psia krew 01.10.08, 17:52 Fedorczyk, wspolczuje klopotow ze zwierzatkiem, doskonale znam te sprawy, problemy ma kazdy,czasami tylko jest ich po prostu wiecej. Malpko, nie przejmuj sie komputerem, mnie tez zajelo sporo czasu i pomocy od "dziecka" aby to opanowac i caly czas sie ucze. Zycze poprawy sytuacji. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: Środa psia krew 01.10.08, 20:41 O 5.30 wyruszylam do Gizycka, naszczescie bardzo wypasionym Land Roverem - terenowym, tot tez zalatwiwszy sprawy na 15 ta bylam z powrotem, ale zalatwianie reszty spraw zajelo mi nastepne pare godzin. Przywiozlam szczupaka (tym razem sprawionego) i filety z okoni i ploci. Dzisiaj zlowionych! To jedyna pociecha. mam nadzieje, ze jak sie przewala sprawy bede miala wiecej inwencji. Fed, bedziemy szukac miejsca dla labradora, napisz o nim cos blizej. Malpo, mozesz wklajac na kropelke, tylko nie emigruj! Kocia cudna, Foxie! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa psia krew 01.10.08, 22:34 A ja jestem zajechana jak koń po westernie /// ((( Odpowiedz Link
verbena1 Re: Środa psia krew 01.10.08, 23:02 A u mnie nic ciekawego, melduje sie jeno Pogoda jak pod koniec listopada, duje,leje,drzewa gubia liscie,slonce za chmurami a mnie sie chce w cieple kraje. Dopiero co skonczylam rozmowe telefoniczna z corka ,ktora wrocila wlasnie z Tajlandii, jest wypoczeta i pelna wrazen. Wnuczka jest zakochana w tym kraju, postanowila kiedy dorosnie zamieszkac tam na stale. Swietnie,moze babcia sie tam tez zalapie Odpowiedz Link
mammaja Czwartek juz! 02.10.08, 11:04 Spektakl chmur i oblokow, godzin piora mistrza ( patrz: Pan Tadeusz) Z za nich, co jakis czas oslepiajaco jasne slonce oswietla ogrod i znika. Dzisiaj rozpoczecie piatego roku dzialalnosci naszego UTW, jak ten czas leci! Zaraz zabieram sie za robienie "dekoracji" nie cierpie takich robodek - ale coz ((( Verbeno, jak milo byc w wieku twojej wnuczki i miec poczucie, ze swiat czeka, abysmy go "wzieli w posiadanie". Tajlandia? czemu nie? Wszystko jest mozliwe Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek juz! 02.10.08, 21:10 heh, no i co? jak czytam Was laski to jest super, bo od razu się czuję mniej święta na przykład po postach Fedo czy LX u mnie luzik nowa pani dochtór (odkryłam w przyszywanej rodzienie, niech żyje nasza-klasa), do której dotarłam zaledwie po 3h przedzierania się autobusami przez miasto. Doktor czekała wyrozumiale i przychodnia z nią. Na leki muszę poczekać do poniedziałku, może kasa będzię. Padło mi swiatło w przedpokoju (a przy okazji w całej chalupie), to udałam się do klatki schodowej celem pogadania z głownym bezpiecznikiem. Jak otwarłam drzwi to się okazało, że na wycieraczce mam kota obcego. To wyruszyłam na spytki. Gdy ustaliłam czyj - onże mnie podrapał i mam bardzo seksowne dłonie. Poza tym byłam w sklepie po fajki, pan ochroniarz ze sklepu rzekł że mnie odprowadzi, bo ma kartony do wyrzucenia. W drodze do śmietnika opowiedział mi życiorys. Niegodny cytowania. poza tym - praca poza tym - buziaki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:01 Ach Gaudio, Ty masz zycie Nikt cie nie zostawi w spokoju - nawet obcy kot i ochroniarz Inauguracja byla wspaniale optymistyczna, moze jutro napisze wiecej Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:18 Mm mam zycie do dupy, nie do życia zwłaszcza jak Was czytam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:56 Do dupy to ja mam ostatni tydzien. Haruje jak kon na westernie, od rana do nocy. Czasem bez lunchu. Qrv. No nic. Jutro ostatni dzien ganiania, potem pakowanie i pryskanie antykomarem, a pojutrze wsiadam w samolot i lete. Bateria w nowym aparacie naladowana, bede dokumentowac pore deszczowa. Najpierw jednak musze sie nauczyc, co to jest format RAW (czy jakos tam), ale instrukcje obslugi sciagnelam na laptoka, wiec bede miec ze soba. A w ogole w Paryzu ziiiimnooooooo. W kamienicy nie grzeja jeszcze, i szczekam szczekoma. Pozdrawiam Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek juz! 03.10.08, 00:41 Gaudio, ja mialam nadzieje ze zdjecie mojej koci wywola usmiech na Twojej twarzy.Nie mysl ze tylko Ty masz wszystko "do dupy".U mnie tez nie zawsze tak pieknie jak na zdjeciach Mego Meza czeka operacja, i bardzo sie tym martwie.Niby nic katastrofalnego, ale nerwy sa. Nawet nie wyobrazacie sobie jaka mamy ucieche z tych naszych kociow. Od razu czuje ze mi cisnienie spada, jak sobie z nimi "pogadam", Maz to samo A to jest Bullet Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
mammaja Piątek, nareszcie! 03.10.08, 10:51 Kazdy ma przydzial swoich robali, ktore podgryzaja mu samopoczucie. Ja juz o klopotach ze zdrowiem mzonka nie pisze, ale prawda jest taka, ze kazdy lekarz leczy chorobe, a nie pacjenta. Gwaltownie potrzebny taki, ktory przestudiowalby te calosc. Dzisiaj pochmurno, musze jechac do Klubu Klutury, zobaczyc jak zaczynaja sie zajecia, a tu spraw bez liku. nie mniej postaram sie zachowac dobry humor, czego i wam zycze! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 11:43 Boskie są Twoje koty Foxi)) Żeby Ci się Gaudio nie wydawało, to donoszę że szlak mi trafił pierwszą krzyżową. Boli jak nagła cholera. A tu i Księciunio do odwożenia do przedszkola i dodatkowy pies oczekujący na dobre ręce, do wyprowadzania. Nie piszę na razie o tych rękach żeby nie zapeszyć,jutro mają przyjechać na zwiedzanie. Oczywiście koło labradora to psińcio leżał i to nawet nie za blisko. Przerażony jest po prostu śmiertelnie. Permanentnie i dogłębnie. Zamieszkał pod biurkiem u Maćmy. Jedyna chwila kiedy się nie bał, była w drodze. Samochód widać jest mu dobrze znanym zwierzęciem. Ciekawie przyglądał się światu. Generalnie podejrzewam że jest bardzo sprytnym i sympatycznym facetem, ale na razie spod tego strachu mało co widać. A wracając do pleców, to odziałam się w pas ortopedyczny i wyglądam jak zatuczona księżniczka Xena Wczoraj świętowaliśmy u Rodziców 50 rocznicę ich ślubu, oraz 49 rocznicę pojawienia się na świecie namacalnego rezultatu tegoż związku. Ku mojemu najwyższemu zdumieniu, oraz dzikiej zazdrości Dziecinki i Synusiowej, dostałam w prezencie niesłychanie szykowną składaną parasolkę z papuzią główką. I to od Furli. Ale dlaczego ja, ktora parasolek nie używam praktycznie wcale? Już nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz coś sobie nad głową rozpinałam. Nic to, mam jeden taki kuferek z lat 50 z którego ta główka będzie bardzo efektownie sterczała. Mimo boleści coś mnie nosi. Nie mogę wytrzymać w domu. Chyba sobie pójdę we własnym towarzystwie do kina na popołudniowy seans nowego Kusturicy. Odpowiedz Link
joujou Re: Fedo 03.10.08, 14:19 buziaki urodzinowe i ukłony dla rodziców-to piękny jubileusz! Odpowiedz Link
joujou Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 14:41 Dzieńdoberek Za oknem słońce,synuś dziś przyjeżdża,a ja jakoś tak w powijakach.W pracy trochę się pozmieniało i tydzień mam pracowity do końca więc dopiero po niedzieli trochę odsapnę.W sobotę przyjeżdża moja przyjaciółka i muszę w najbliższych dniach wyrwać jakiś wieczór na babiniec,a tu coraz więcej spraw związanych z remontem.Jak ja nie cierpię tego łażenia po sklepach,oglądania,porównywania,a że należę do osób niezdecydowanych i pozbawionych wyobrażni 'cozczymidoczego',to tym bardziej mnie tzęsie na samą myśl. W środę zrobiłam sobie wyskok do kina na "Mamma Mia!" w ramach terapii odstresowującej i przyznam,że nieżle się ubawiłam na tym filmie.Po filmie psiapsióła zaprosiła mnie do siebie na gorące gołąbki,bo na dworze lało i duło straszliwie więc taka mała odskocznia była bardzo wskazana Pozdrowionka dla wszystkich,a Jutce życzę cudnej podróży! Jutko na długo wyjeżdżasz? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 16:23 Fed, roumiem ,ze urodzilas sie dokladnie w rocznice slubu rodzicow? No to zrobilas im swietny dowcip Usciski z okazji Urodzin. A propos pieska, dlaczego Ty musisz sie zajmowac ta sprawa a nie osoba,ktora pieskiem kogos obdarowala i umyla rece? Ach, po co tyle pytan ,Ty to przeciez lubisz Jou piszesz o remoncie a ja wlasnie dzis wieczorem jade pomagac znajomej w doprowadzeniu swiezo nabytego mieszkania do stanu uzywalnosci. Ciesze sie ,ze dziewczyna ma wreszcie swoje wlasne mieszkanie bo latami pomieszkiwala z corka w wynajetych pokojach. Trzeba zrobic podlogi, wytapetowac i pomalowac co sie da. Do ciezkich prac ma ludzi ale malowanie drzwi czy okien mozemy zrobic wspolnie, w koncu jestem malarka Jednego jej zazdroszcze, moze sama decydowac gdzie co postawic i nie ma problemu ze sterta narzedzi,gwozdzi i roznego barachla,ktore taszczy ze soba mezczyzna-wspolmieszkaniec. Mamy w planie przeprowadzke (moze za rok)i juz zaczynam panikowac czy pomiescimy sie w mniejszym mieszkaniu, z calym ustrojstwem z garazu. Milego wekendu wszystkim Odpowiedz Link
foxie777 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 23:17 Fed ,dzieki za mile slowa o moich kociach.Ja tez czasami "wpadam" w sytuacje ratownicza roznych zwierzatek i dokladnie Ciebie rozumiem. Z krzyzem tez mam klopoty, na to praktycznie nie ma lekarstwa. Owszem cwiczenia ,terapia, itd, itp,ale to tak nie do konca. Moi Rodzice tez byli dlugim malzenstwem, niestety Tata umarl. Szczescie , ze masz ich razem. Pozdr dla wszystkich Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 23:30 Przed chwila wrocilam z "szychty". Kupilysmy tapety, pomalowalysmy listwy przypodlogowe bo jutro ekipa bedzie kladla tapety i wysprzatalysmy z grubsza podloge. Na koniec przyszedl "narzeczony" znajomej,ktory jak mowi ,nie zna sie na pracach remontowych i nie potrafi pomoc. Wkurzyl mnie facet juz od wejscia, najchetniej odradzilabym jej tego typka ale nie bede sie wtracac. Teraz zjadlabym z wielka przyjemnoscia resztki imieninowego tortu Odpowiedz Link
jutka1 Sobota prawie, i wyjeżdżam 03.10.08, 23:39 ... melduję. Jutro w samolot i fru. Wracam za tydzien. Z netem na wyspach może być różnie, więc mogę zostać odcięta. Nic to, będę o Was ciepło myśleć. )) Foxie pomacham łapką zza małej wody. )) pa. Odpowiedz Link
dado11 jeszcze piątek... 03.10.08, 23:46 za mną paaaaskudny tydzień, same "ch....e" wiadomości (sorry za wyrażenie...), i nadal nie jest fajnie... Jutku zawojuj świat za nas wszystkie! może jutro będzie lepiej... uściski! Odpowiedz Link
ewelina10 i mamy poniedziałek 06.10.08, 08:45 Paskudne choróbsko trzyma, a tu trzeba parę spraw wykonać. Nie będę smęcić. Tylko żeby w tym stanie jakiś głupot nie narobić nie do odwrócenia. Muszę przygotować dokumenty dla mojej księgowej, zrobić kilka przelewów, podliczyć finanse, na szczęście uda się to wszystko załatwić bez wychodzenia z domu Odpowiedz Link
mammaja Re: i mamy poniedziałek 06.10.08, 10:41 I od nowego tygodnia niech przemina choroby duszy i ciala! Przygotowuje sie psychicznie na powrot syna po dwu tygodniach dalekiej nieobecnosci (swoja droga, jak ten czas leci!) Jutro o swicie mam go odebrac z lotniska. W miedzyczasie duzo niezalatwionych spraw, zostawionych na dzisiaj. Szkoda, ze znowu dzien szary i bez slonca. Powinnam isc do fryzjera, powinnam..... jest sporo tych "powinnam". Wiec selektywnie i powolutku! Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich! Foxie, takie roze jak dostalam od mzonka, raczej nie rosna w przydomowych ogrodkach Odpowiedz Link
monia.i Re: Piątek, nareszcie! 04.10.08, 01:01 Fedo kochana - uściski i mnóstwo życzeń dla namacalnego efektu Czy Oni maja świadomość, jaką fantastyczną istotę udało się wyprodukować?)) Odpowiedz Link
jutka1 A mnie wstyd...... 04.10.08, 08:54 ... że zapomniałam o Twoich Fed urodzinach (( Z poślizgiem - wszystkiego najnajnaj! Niech Ci się darzy, niech Cię nie opuszcza dobry humor, uśmiech gości na twarzy, a (s)pokój w sercu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Dziękuję, 04.10.08, 09:30 Za życzenia churtem i dodaję że: a)urodziłam się 12 dni po pierwszej rocznicy ślubu Mamotaty, ale 20 obchodzili ją i Wenecję,więc obeszliśmy się wespół wzespół po ich powrocie. b)Moniu spłoneło mi lico purpurą. c)Jutyldo Miła, ja poza datami urodzin mojego przychówku nie pamiętam żadnych innych, więc już dawno powinnam zakopać sie ze wstydu głęboko pod glebą Mam nadzieję że w wojażach porobisz zdjęcia i wkleisz do albumu. Umieram z ciekawości jak przebiegnie Ci ta pierwsza służbowa podróż. Verbenko,to nie jest tak że ja lubię, ja po prostu wiem że jak nie my, to nikt. Urocza ofiarodawczyni, żeby z piekła nie wyjzala, tego samego dnie którego "zruciła" psinę u staruszki, wybyła do USA, a na oburzone maile odpowiedziała żeby go z powrotem do schroniska odwieżć. A Paluch to jest obóz koncentracyjny dla zwierząt. Ja nie jestem nicjatorką tej akcji ratowniczej, to przyjaciółka Maćmy nas w to wrobiła. A w ogóle to odebrałam go z najniesamowtszego miejsca jakie w życu widziałam. Dojeżdża się tam droga wewnętrzną koszmarnego blokowiska naSadybie, z lat 60/70. Tuż za ostatnim bloczydłem jest dróżka i płot. Za płotem ogród i najprawdziwszy sad, studnia pięknie ocembrowana, trawnik trochę zaniedbany, gąszcz kwiatów i krzewów agrestu, pożeczek i pigw, a w głębi malutki dworek otoczony malwami, ostróżkami i nnym zielskiem kwitnącm. Dworek jest trochę zapadnięty w sobie, trochę podupadły, ale widać że starnnie podtrzymywany przy życiu. Coś niesamowitego! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dziękuję, 04.10.08, 09:47 Ufff, to kamień z serca. )) Będę robić zdjęcia. Biorę i nowy aparat, i stary, w razie gdybym nowego nie potrafiła rozpracować. )) I nie dziękuję, żeby nie zapeszyc. Odpowiedz Link
mammaja Sobotnio 04.10.08, 11:15 Fed, najlepsze zyczenia, mlodziaku! Rodzice tez doczekali pieknego jubileuszu! nie mam juz sily do tych biednych zwierzakow, u nas coraz to blakaja sie podrzucone psy, jednego udalo mi sie w zeszlym roku ulokowac, nadal bede pytac. Dzisiaj mala turka znajomych zapowiedziala sie na popoludnie, trza ruszyc na zakupy i cos tam przygotowac. A nstroj mam raczej taki, ze z glowa w poduszke i odciac sie od swiata. Moze to ciemne niebo tak dziala ? jutko, udanych wojazy! Wszystkim milej soboty! Odpowiedz Link
monia.i Re: Czwartek juz! 04.10.08, 01:04 Foxie - rewelacyjne zdjęcia Ci wychodzą Bullet superowy Odpowiedz Link
lablenka_x Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 11:24 Czas biegnie jak oszalały. Ja na własne życzenie trochę jak we mgle jestem i stąd moje milczenie.Musze sie poukładac na nowo ,ale nie martwcie sie , właściwie wszystko jest ok. Weszłam na forum , a tu takie owości i zmiany. Fedorczyku z okazji minionych urodzin całuję cię i obsciskiwuję (pis.zam.) bez podtekstow erotycznych i zdrowia dla tej krzyżowej Twojej też życzę. Fotki fajne ,ale zanim załapię co i jak to chyba troche czasu minie,no i ten fotosik mi nie lezy ,zabiera on mnóstwo czasu ,wiec chyba,na dziś wolę album. Myslę o Was nieustannie. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 12:26 Straszne choróbsko mnie dopadło, jakaś angina, albo co, bo na grypę się już szczepiłam w tym roku. Było w firmie nerwowo, to może organizm nie mógł się skutecznie bronić przed wirusami. Wracam z powrotem na swoje leże albo inaczej, kto wie, na ile mi pozwoli Tuptuś. Oboje kaszlemy na zmianę Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 12:33 Fed, pozdrawiam urodzinowo. Ale rodzice sobie sprawili prezent na rocznicę. Idę już, bo naprawdę lecę z nóg. Dobrze, że jest dziadek i ma kto czymś zająć Tuptulińskiego Odpowiedz Link
foxie777 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 16:40 Z tym fotosikiem nie jest tak dlugo, troche sie zalapalam,co do zdjec Moniu, moje kociaki zawsze pieknie wychodza, dzieki.Lubie ta metode bo moge zawsze cos szybko pokazac. Jutko, musisz koniecznie wkleic tu zdjecie Daisy, jak juz wrocisz po podrozy i "obznajomisz" sie z aparatem. Ewelino, zycze szybkiego powrotu do zdrowia, ja sie bronie jak moge od grypy, ale czasami tez mnie lapie. Verbeno, nie wiem czy dobrze zrozumialam, ze sie przeprowadzasz do mniejszego apartamentu.Czy okolica ta sama?.Ja sie przeprowadzalam wiele razy w zyciu, nie znosze tego.Czy mozesz wkleic tu zdjecie Twego obrazu z tulipanami?. U mnie caly dzien leje, ale juz czuc zmiane pogody.Cale szczescie. Deszcz mi wcale nie przeszkadza, wrecz lubie. Fed ,Happy Birthday. pozdr Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 19:20 Opowiem Wam fajną historię. W wątku o malarzach pisałam o tfurczości mojej Ukochanej Przyjaciółki. No i w ostatnim transporcie, pomięzy innymi dziełami pzybył portret straszliwie smutnego psa. Tak rozdzierająco smutny że postanowilam nie dawać go nikomu tylko schować. W niedzielę jechaliśmy do przyjaciół na parapetówę, zabrałam wszystkie obrazy, bo jeden był dla nich, inny dla Małej zarnej, a reszta do hotelu przyjaciół którzy też tam mieli być. Przez pomyłkę le Mąż załadowal d auta również żałosnego psiuńcia. Państwo domu dostali pejzaż morski z żaglówkami, Mała Czarna bakłażanowe fotele, a rezstę preładowaliśmy do samochodu "hotelowego". Na dnie bagażnika został psiuńcio, zobaczył go Pan domu i zapytał czyj jest. Mówię że mój. A on na to: no nie bądż taka, on jest super, daj nam. No to nie byłam taka i dałam. W środę odbyła się akcja z psem u 90 letniej pani. Zadzwoniłam do przyjaciół od parapetówy i mówię że jest do wzięcia psie nieszczęście i posłałam fotki. Oglądają je, a tu nagle ich 10 letni syn woła: mamo, tato przecież ten piesek na zdjęciach, to jest piesek z naszego nowego obrazu! Rodzice popatrzyli i doszli do wniosku że to jest przeznaczenie. Dzisiaj przyjechali po niego całą bardzo przejętą rodziną. Trzymam za nich i za niego kciuki. Odpowiedz Link
mammaja Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:21 fed, to jest prawdziwe czodziejstwo i przeznaczenie! A najwazniejsze ze psiunio znalazl dom! jestes wielka (mozesz juz nie pic mleka!). Dzisiaj w mojej okolicy odbywal sie horror samochodwy, poniewaz zamknieto przelotowa ulice wzdluz torow i caly ruch "wpuszczono" w osiedle. A jest to dzien targowy, kiedy na bazar w Falenicy zjezdzaja bez przesady setki aut. No i dziwne rzeczy sie dzialy, korki na waskich uliczkach, do wlasnej corki nie moglam sie przebic, a wszystko w deszczu. potem musialysmy przez pobliski Jozefow przebijac sie na druga strone torow do apteki. Ale przyjaciele i tak dotarli, zezarli placek ze sliwkami (dwie blachy) i inne przysmaczki. Teraz chyba padne na kanape bez ducha, i poogladam cokolwiek Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:28 Fed piekne zakonczenie psiej historii a moze specjalnie ja tak zaaranzowalas Foxie powiedz prosze, ile masz w domu kotow, na zdjeciach co rusz widze nowego, a moze nie rozrozniam? Nasz dom co jakis czas odwiedza piekny rudzielec z gestym futerkiem i wspaniala puszysta kita. Przyjdzie, polezy na dywanie, poociera sie o nasze nogi i pojdzie. Byc moze traktuje nasz dom jako przystanek na trasie? Poza tym dalej zimno, zaczynam szykowac sie pomalu do snu zimowego, dzis po obiedzie ucielam sobie smaczna drzemke, no coz wiek robi swoje Za chwile zaczyna sie program w tvn "Mam Talent",ide ogladac. Pozostaje niezmiernie zaskoczona odwaga i determinacja ludzi ,ktorzy sa swiecie przekonani o swoim niezwyklym talencie. Ot, rozrywka na zimny i ciemny wieczor. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:31 Mammajko ,chyba teraz masz juz wiecej programow tv, polecam wiec "Mam talent", zrelaksujesz sie i posmiejesz. Ciagle jeszcze oblizuje sie na wspomnienie tego placka owocowego z kruszonka Odpowiedz Link
foxie777 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 21:59 Verbeno, mam trzy koty,rudego, syjamskiego i czarnuszka. Ollbrzymi, puszysty Maine Coon jest naszym sasiadem i odwiedza nas codziennie.Jest piekny, i wiem ze Jutki Daisy jest ta sama rasa. Fed historia niesamowita. Pozdr Odpowiedz Link
monia.i Re: Foxie 05.10.08, 01:28 zgadzam się, jak najbardziej, że Twoje kociaki zawsze pięknie wychodzą Nie chciałam sie powtarzać w zachwytach pod zdjęciem Bulleta, bo to byłoby już nudne..ale fotka znów rewelacyjna. Czarny koć z zielonymi ślepiami - pięknie wkomponowany w zielone tło..Fantastyczne ujęcie Foxie - jeśli to był przypadek - no to masz chyba dar robienia ładnych, kocich fot Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 10:47 Za oknem puszy mi sie feria barw. Drzewa przescigaja sie w szalenstwie spoznionej zieleni, zolci, czerwieni, rozmaitych brazow i oranzy. Cos czuje ze pomimo ciagle dokuczajacego krzyza, jak wyjde z Krowisia to tyle mnie widzieli. Dobre rece doniosly ze Lapek (pociotek Labka)sprawuje sie dobrze, a maly wlasciciel jest w nim zakochany po same uszy. Oby tak dalej. A ja kontynuje sprzatanie. Po garderobie i szafie z obuwiem, zajelam sie reorganizacja wszelkich schowkow i szaf. Przejrzalam i posegregowalam wykroje i modele swetrow, tkaniny, welny i dodatki krawieckie. Nawet moja "bizuterie"posprzatalam. Dzisiaj szarpne sie na najciezsze czyli na ksiazki. Wariuje z braku pozadnej biblioteki. I walaja mi sie wszedzie. W lazience, w stoliku nocnym, na toaletce, na wszystkich meblach z blatami. Foxie zgadzam sie w pelni z Monia, zdjecie Bulleta, rewelacyjne. Mnie jeszcze wsrod wklejanych przez Was na wyscigi (ku mej radosci) fotkach, zachwycil pajeczy ptak Verbeny. O zdjeciach Kuzynki nawet nie bede sie wypowiadala. Poza konkurencja. Odpadam od klawiatury i ide wytarzac sie w jesiennej naturze. Milej niedzieli)))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 11:27 Ten przepiekny poranek wygnal mnie do ogrodu, usilowalam zrobic jakies ciekawe fotki, ale nie bardzo sie udaly Uwiecznilam roze, jakie dostalam od mzonka - boszkoda zeby ich nie uwiecznic: Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 11:39 Ale jesienna hosta w sloncu urzekla mnie lsnieniem! Chyba pojde na spacer samotnie, bo mloda i psy w niedziele maja inne towarzystwo. No i dobrze! Podobno sporo grzybow w lesie, ale i grzybiarzy co nie miara! Do poczytania pozniej Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 16:43 Mammajo piekne te roze, czy one sa z Twojego ogrodu?. Moniu i Fedorczyk, dzieki za komplementy.Kocia sa sliczne to i pieknie wychodza, ale dobrze sie musze napracowac nad ujeciem,bo sie ruszaja. Ja porzadki "jesienne" mam juz prawie poza soba, ale czasami wierzyc mi sie nie chce ze tyle tego jest.Roboty w domu jest zawsze bardzo duzo. Co do Bulleta to jest Ona warta swego imienia w kazdym calu. Nieczesto, ale sie zdarzaja u mnie w domu Straszne robale tropicalne [latajace] palmetto .Mieszkam jak w dzungli i po prostu jest to nieuniknione.To jest jedyna zaraza mojego zycia tutaj. One sa dla mnie przerazajace.Mam butle z trucizna w kazdym pokoju, A moje slodkie kocio, ma najwieksza frajde,aby to swinstwo lapac i "bawic" sie z tym ok 30 min.One sa strasznie szybkie,ale Bullet zawsze je dopada i w koncu zabija.Dwa pozostale kotki olewaja robale, a ona zawsze atakuje,jak moge jej nie kochac.?. Moj strach przed robalami jest dla mnie paralizujacy i nigdy w zyciu nie minie.Wiem na pewno. pozdr Odpowiedz Link
gaudia Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 20:30 Foxie dzięki za Bulleta, fantastyczny; ale fotkkka Foxie - no usmiałam się Fedo, historia z psami genialnie niewiarygodna i piękna; nie wiedzialam o urodzinach! Cholera. Życzenia wymajluję. Mm - jezuuuu, te róże... raport z dzielni: 1. Już mnie nie wołają w krzaki, gdzie stoją z flaszką, bo z uporem manioka zapraszałam do domu zgrywając damę, której plenery nie leżą 2. Damski bokser na mój widok się garbi i pomyka chyłkiem (kim jest chyłek?) i tak jakby chciał się przywitać, ale mu słowa zamierają i mknie dalej 3. Pobita wrzeszczy ilekroć mnie widzi: "hej kochanie", a ponieważ nie tylko ją słychać, ale i widać z daleka (dres wściekły orange dający w całości efekt zużytej pomarańczy) - moja popularność rośnie Ja wnaszam psa na 1. piętro, bowiem zwichnęła łapę i udaje umierającą, niezbyt mi idzie bo to jednak jest jakieś 50 nieforemnych kg; byłam u nowej, odkrytej w przyszywanej rodzinie, pani psych coby mi leki dała. Spodobała mi się bardzo: rzeczowe pytania, rzeczowe wnioski, rzeczowa recepta. Wieczorem pogadałyśmy na skype i mam ją terapeutyzować, bo ma mało wiary w siebie DD znacie może jakiegoś dżentelmena z nadmiarem środków finansowych, kochającego automobilizm? Szukam sponsora na cito dla wiodącego teamu rajdowego, bo im się wycofali tacy jedni... poza tym węże, kurtyny i sople na elewacjach hoteli i pozdro Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 22:07 Juz wieczor, mloda wreszcie odpiela sie od mojego kompytera pozostawiajac pewnie ze 200 fotek, jakie sobie tu "zrzucila" po dzisiejszym spacerze Dzien byl piekny i leniwy, nie moge skonczyc, bo od pol godziny kuzynka trzyma mnie przy telefonie Odpowiedz Link
dado11 niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 05.10.08, 23:39 mroczna mroczność w duszy przerażonej, jakoś się ciut rozjaśniła, choć nie oznacza to ani ani poprawy sytuacji. Niemniej pozbierałam rozdygotane zdechlactwo do koszyczka i jutro ruszam do boju... sorry za wczorajszy dramatyzm, ale gdzieś go musiałam wykrzyczeć. Dzień święty wypełniła mi teściowa, no. Odpowiedz Link
laba0 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 11:49 Dado, chwala Bozkom i skrzypce rozjasnilo sie w duszy... przeciez jestes pomyslowa, silna i trzezwo myslaca osobka zycze wygranego boju a sukces jest z nami! Odpowiedz Link
bystra2000 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 12:01 Witajcie . nawet poczytać nie mam czasu ...ciągle w biegu . Dziecina zaczęła stawiać pierwsze kroki i bez przerwy prosi o spacer Życzę udanego tygodnia wszystkim bez wyjątku Odpowiedz Link
foxie777 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 18:28 Dado, kto to sa "zdechlaki".Nic nie kapuje. Odpowiedz Link
foxie777 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 18:33 U mnie dzisiaj pieknie , slonecznie ale nie duszno,nareszcie jest jesien.Hurra. pozdr Odpowiedz Link
gaudia Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 21:56 Fedo, ja zmieniłam mail o czym pisałam w mailu więc nie wywalaj wszystkich obych Odpowiedz Link
mammaja Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 23:53 Foxie, niesamowite rosliny, nie moge sobie wyobrazic ze zyjesz "na codzien" w ich otoczeniu! Pomylilam sie o jeden dzien - okazuje ze synek przylatuje pojutrze, a tu placek upieczony i inne smakolyki czekaja. no to nie musze jutro wstawac o piatej! czas tak biegnie,, nie mam na nic czasu! Bystra, gratuluje postepow corki i pomysle o jakichs drobiazgach guzikowo - szmacianych! Odpowiedz Link
mammaja Re: Już wtorek 07.10.08, 02:05 Przepraszam, że taki duzy wyszedl! bede bardziej zmniejszac! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Już wtorek 07.10.08, 04:03 Alez Kocik jest cudny, bardzo podobny do mojej Czarusi, to chyba baby?. Przyroda tu jest fantastyczna i bardzo tropikalna. pozdr Odpowiedz Link
jutka1 Re: Już wtorek 07.10.08, 14:34 Pozdrawiam cieplo, jeszcze z Barbados, ale niedlugo jedziemy dalej. Pieknie tu. Robie zdjecia, ale pracowy laptok nie chce ich przyjmowac, wiec zapodam pozniej. Odpowiedz Link
mammaja Re: Już wtorek 07.10.08, 18:40 od rana uczesniczylam w konferencji organizowanej przez Fundacje Kultury na temat edukacji kulturalnej, z udzialem przedstawicieli i Biura Kultury miasta i Ministerstwa. na ogol z takich konferencji nie wiele wynika, ale tym razem wypowiedzi uczestnikow dosyc mnie zainspirowaly. mam nadzieje, ze decydentow tez. No i zawsze dobrze sie dowiedziec gdzie jeszcze moga stac konfitury. narazie widac najwyzej powidla, ale to tez cos! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Szara środa 08.10.08, 08:58 Radio ględzi o kryzysie i orędziu niełaskawie nam panującego. Na dzisiejkach przmknął jak meteor nieznany mi nikc Labo, szkoda że tylko przemknął bo napisał miło Latam jak pies za własnym ogonem, bo wreszcie udało mi się zawlec Maćmę do lekarza. Z wykonanych dotąd badan i analiz nic dobrego nie wynika. Dramatycznego też nie, ale dobrze nie jest i jak się jej nie zacznie leczyć to będzie źle. Każde badanie i wizyta wymagają ode mnie takich podchodów jakbym co najmniej chciała ja ubezwłasnowolnić. Sama wyszukuję specjalistów, umawiam, a potem ona karze mi odwoływać, bo termin jej nie leży, albo już miała do czynienia z tym lekarzem i miał spocone ręce, albo zeza i ona sobie nie zyczy. Rekordem świata była wizyta u ortopedy, która kazala mi odwołać bo uznala że nie ma bielizny, która nadaje sie do oględzin i nie istotne że lekarz był kobetą i że na następna wizytę trzeba było czekać trzy tygodnie. Latem pod pretekstem że razem będziemy się odchudzać zawlokłam ją do genialnej dietetyczki. Pod pretekstem, bo lekarka ma specjalizację kardiochirurgiczną i przekwalifikowała sie ze względu na seksizm środowiska. Odchudzanie ok, ale kobieta wciągnięta w spisek, przepisała sto milionów badań i sprawdzi mi Maćmę pod każdym względem. A Maćma przed drzwiami gabnetu, po półgodzinnym już oczekiwaniu, nagle pyta: ale ja się nie będę musiała rozbierać? - Będziesz - A to ja wychodzę! No nic tylko pięścią się zabić! Z laboratorium analiz chciała dać dyla najpierw pod pretekstem, że za duża kolejka do rejestracji, potem uznała że poprzedzająca ją pacjentka została przez rendgenologa potraktowana obcesowo i ona nie chce się na to samo narażać, a na koniec powiedział ze przecież już tysiąc razy robiła takie badania i po co jej to! Robotę mam pełnoetatową)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Szara środa 08.10.08, 11:06 Juz widze, Fed, ten blask od aureoli nad twoja glowa Troche rozumiem mac_twa, tez nie cierpie lekarzy, ale ze nikt mnie do nich nie zaprowadzi musze jednak sama Odebralam dzisiaj synka z lotniska z Najblizsza-Kobieta, nakarmilam sniadankiem, milo chociaz przedarcie sie przez miasto pomiedzy 7 a 8 godz. jest potworne. czy wszyscy musza pracowac nie tam gdzie mieszkaja? Robi to wrazenie jakiegos eksodusu. Pogoda ustalila sie jako sloneczna, meteorolodzy obiecuja piekne dni. Innych tematow narazie nie posiadam! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szara środa 08.10.08, 12:15 Obrazilyscie sie na mnie, ze nawet na pozdrowienia nie odpowiadacie? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Szara środa 08.10.08, 12:51 Jutko, czytamy Twoje doniesienia i slemy pozdrowienia z zimnego i deszczowego swiata, kiedy Ty wygrzewasz sie gdzies na Barbados Napisz cos wiecej o ludziach, przyrodzie i jedzeniu tamtejszym. Musze sie pochwalic bo az duma mnie rozpiera. Obraz ,ktory zrobilam na zamowienie zostal wczoraj odebrany, kobita zadowolona i nie ociagala sie z zaplata Hurra!! Wiecej takich klientow. Dzis nie jestem artystka, raczej wyrobnica fizyczna. Scinam galezie, grabie, przesadzam rosliny a wszytko przy padajacym uporczywie kapusniaczku. Zapowiadali slonce , ech, obiecanki - cacanki Krotka przerwa na herbate i dalej do roboty. Odpowiedz Link
mammaja Re: Szara środa 08.10.08, 14:09 Verbeno, gratulacje z calego serca! Jutko stosy pozdrowien! nie lubie tych jesiennych prac pgrodowych, w przeciwienstwie do wiosennych! Odpowiedz Link
lablenka_x Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 17:18 Cudnie u nas jest od kilu dni. Drzewa w kolorach od platynowego blondu po bordo,ciepło , słoneczko świeci.Chce się zyć. Wreszcie chwila czasu na to by spokojnie poczytac i napisac choć cośkolwiek ,no chocby churtem.Zaczne od Foxie - oglądam twoje zdjęcia ,jakże inny świat.Co to takiego ta "gorejąca" roślina ,taka żółto/czerwona ? Rudzielec przesłodki ,a Bullet godna miana. Fedo,opowieść o psie fantastyczna tak,ze az nierealna.Powiem Ci na ucho ,ze za 10 lat bede chyba raka jak twoja Mama,oczywiscie w wersji medycznej.juz dziś pewne podobieństwa widzę. Verbeniegratuluję i dzieła i klientki,a dlaczego u Was kapuśniaczek? Nie che tak , bo za 2-3 dni on u mnie bedzie kapał. Ma być tak jak jest,ciepło słonecznie i kolorowo. Ewelinie gratuluję patentu i podziwiam .Podziwiam z całego serca bo mnie na wodę ciągnie, choć ptak brodzący jestem. Jutencjo dzięki za pozdrowienia z Barbados .Czekam na fotki , relacje i pozdrowienia z kolejnych... Gaudio, nie mam słow ,choc czuję te klimaty , bo moja mama ,swego czasu mówiła,ze wstydzi się ze mna po miescie pokazywac,bo tylko same oprychy i jakieś dziwne kobiety mi dzień dobry mówią. Podobno coś się u Was pali, ale nie doczytałam co. Dado ,jak twoja dusza w tym koszyczku? Dochodzi do siebie. Otulam ją jesiennym ciepełkiem.Trzymajcie się obie,będzie dobrze. Teraz oddalam się ku pamiętnikowi (rękopis pzepisywany przez mnie) mojego wujka, z 1915 roku.CK dezerterzy i Szwejk - to małe piffka som Odpowiedz Link
mammaja Re: Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 21:51 Lx - moze zacytujesz jakies fragmenty z pamietnikow wujka ? Wyobrazam sobie jaka to uczta do czytania! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 22:04 Lx, dawaj te cytaty! Może jakie jeszcze inne muchi nasrały na portret CK KogośTamGodnegoUwagi a my o tym nie wiemy?! Dzisiaj cały dzień spędziłam w ogrodzie na porządkach przed zimą. Było cudnie! Lubię takie nieskomplikowane czynności, mogłabym tak zarabiać na życie! No i mam już s...kę przed wyjazdem w podróż życia, a to dopiero za miesiąc! No i tak mi to życie płynie... Odpowiedz Link
gaudia Re: Środa jesiennie kolorowa 09.10.08, 00:58 Lablenko dzięki ogromne jakoś czułam, że Ty mnie zrozumiesz Fedo, a co Ociectwój na te niepewności? Jakby co to podaj sfabrykowane wyniki badań, że od rozbieranych badań kardio i i innych skóra sie wygładza. Odbierasz maile? Małpko- pięknej podróży Verbeno, to początek obecności w wielkich domach aukcyjnych Jut - pozdro przedurodzinowe ludzie - dziecko me ma 26 lat (od dziś). Piękna rozmowa o jego początkach. W tym opowieści o jego wizytach na moich wykładach, gdzie bił brawo fajniejszym slajdom budząc moich kolegów. I opowieść jak go, po drodze na uczelnię, zaniosłam do katedry. I weszlismy, i mój syn w śpioszkach, który miał maleńki (10) zasób słów nagle, słysząc muzykę organową i widząc łódzki neogotyk, powiedział: "jak pięknie!" ja mało nie upadłam wtedy z wrazenia....na szczęście Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa jesiennie kolorowa 09.10.08, 02:39 Gaudi, ale ja mam urodziny w grudniu ))))))) No, dzisiaj jest przed grudniem, to moze byc i dziekuje )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szara środa 09.10.08, 02:42 Verbenko et. al., splodze (pardon) raport po powrocie, ze zdjeciami, opisami i innymi. Teraz tutaj czas przy komputerze mam rzadko, i poszatkowany: 10 minut tu, 10 minut tam. Pozdrawiam wszystkich )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolorowy 09.10.08, 13:29 Jutyldo czekam z drzeniam serca na raport. Barbados! ta nazwa brzmi jak nazwa cudownego egzotycznego drinka. Gaudi, odbieram maile ale na neostradowy. Zawodowe konto juz nie istnieje. Psiuncio zakochal sie w dziecku Dobrych rak i nie odstepuje go na krok! Tato wie o wynikach badan i ma Macme pilnowac pôd moje nieobecnosci. Sciskam wszystkie Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 16:03 Lablenko, ja nawet nie znam nazw niektorych roslin, ale sprobuje sie dowiedziec.Historie o Bullecie i robalu opowiedzialam, bo bylam pod jej wrazeniem.Bhh. Jutko, ja czekam na zdjecie Daisy, no i oczywiscie Barbados. Jeszcze tam nie bylam, ale wiem ze jest pieknie. Fedorczyk, ja mam sytuacje swietna, bo moja Tesciowa bez zadnych oporow jest pod moja opieka i dzieki temu zyje,Ona tez sobie z tego zdaje sprawe.Swietna sprawa z pieskiem. Nie wiem czy juz kiedys pisalam, ale czesto w nocy slysze pohukiwanie sowek.Uwielbiam te ptaki.Czyli tropik im ni eprzeszkadza.Mam nawet zdjecie, ale musze poszukac. pozdrowienia dla Wszystkich Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 16:59 A tutaj dowod, ze ptaszki i koty moga wspolegzystowac. Ptaszek zalozyl gniazdko tuz przed oknami mojej sypialni,i wychowaly sie 3 male ptaszki.Moja Foxie patrolowala cale "obejscie", ale nic z tego nie wyszlo. Hurra. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 23:06 Nadal goszcze mile dziewcze, ktore zapewnie niedlugo bedzie czlonkiem naszej rodziny, wiec czas sie zaprzyjaznic! Tudziez czwartkowy zajecia - dzisiaj wyklad o muzeach wiedenskich, z pasja powiedziany. Po powrocie zastalam upieczony placek drozdzowy ze sliwkami. Bardzo dobry. No i tyle, dzien byl piekny, nadeszly kolory jesieni, w sloncu naprawde piekne. I nich tak zpstanie! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 10.10.08, 04:44 Jako matka jedynaka, juz dawno postanowilam, ze zrobie wszystko aby zaakceptowc jego wybranke.Tak tez zrobilam,i bardzo ubolewalam ze po kilku latach, sprawa sie skonczyla.Nie byli malzenstwem, a ja mialam nadzieje i moj maz takze.Teraz syn jest "single" ale mam nadzieje ze niedlugo.On mowi ze mu sie nie spieszy. Wiem, wiem ze szaleje ze zdjeciami i Was zalewam ale musze praktykowac bo inaczej zapomne. pozdr Odpowiedz Link
verbena1 Piatek rowniez piekny 10.10.08, 17:03 Mammajko, od przybytku glowa nie boli Bedziesz miala konkurentke w kuchni, no i dobrze, tak trzymac. Piatek sloneczny,lekka jesienna mgielka nadaje krajobrazowi nastroju. Umylam okna na zewnatrz,omiotlam pajeczyny i teraz widze wyraznie kolorowe liscie na drzewach Foxie, nasze dzieci ukladaja sobie zycie wbrew naszym oczekiwaniom i planom, syn czeka pewnie na ta jedyna na cale zycie a Ty chcialabys byc juz babcia. Doczekasz sie kiedys. Milego dnia zycze Odpowiedz Link
foxie777 Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 18:16 Verbeno, do bycia babcia wcale mi sie nie spieszy, ale mam nadzieje ze moje "dziecko"pozna jakas fajna dziewczyne ,z ktora mam nadzieje miec swietne stosunki.Zrobie wszystko aby takie byly.Nigdy nie narzucalam swoich opini, wrecz odwrotnie.On nawet kiedys mial o to prenensje, ale ja wiem ze to byla dobra decyzja. Nie krytykowac. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 23:09 Wszystko nie jest takie proste, ja juz tez zakceptowalam poprzednia "partnerke", no ale to ich zycie i trzeba sie przestawiac. W kuchni jest miejsce dla jednej gospodyni - taka jest prawda - ale "przejsciowo" moga byc dwie. dzisiaj jeszcze zadatkowalysmy dla mlodej samochod, po dluzszym czasie ogladania w komisach. Ten jest przynajmniej kupowany w salonie, serwisowany i wiadomo w jakim jest stanie. oczywiscie na nowy jej (i nas) nie stac, ale ten jest dosyc mlody i spelnia wymogi niezbedne do wozenia psow. Byle tylko dbala o niego. Jutro ma byc do odebrania. Wreszcie przestanie pozyczac odemnie ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 23:32 To juz na jutro otwarlam nowe dzisiejki ! Odpowiedz Link