Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien -

28.09.08, 12:40
- oby trwaly takie dni sloneczne! Orzech juz zolknie, ale inne
drzewa jeszcze zielone. Aparaty w dlon - i do dziela! Dado - piekne
twoje fotki jesienne!
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 15:42
      I oby trwały, bo troszkę nam się urwało z tych kalendarzowych
      letnich dni września.

      To i ja się pochwalę. Zdałam dzisiaj egzamin na starszego sternika,
      patent będę miała w kieszeni za 3 tygodnie. Więcej było strachu niż
      wyszło na samym egzaminie. Przyznaję samolubnie, że trochę
      satysfakcji jest, bo byłam sama w brzydszym towarzystwie, a nie
      wszystkim panom tak łatwo i lekko poszło. Mogę teraz pływać bez
      ograniczeń na wodach śródlądowych, Bałtyku i morzach zamkniętych, i
      innych morzach w odległości do 20 Mm statkiem do 12 metrów. He,
      mogę i do Szwecji, ale moja odwaga na wodzie kończy się na tym,
      kiedy znika mi z widzenia linia brzegowa. No i posypały się zaraz
      plany, których ja sama nie wiem, czy chcę je realizować.

      Dawno już na forum nie zaglądałam, a wygląda na to, że sporo jest
      do czytania i uczenia z fotkami. Oj, działo się tutaj także dużo
      panie dziejku smile
      • foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 17:25
        Ja wytrwale "pracuje"
        To jest lezka z galeri P Jablonskiego o ktorym juz pisalam
        http://images34.fotosik.pl/370/16fd8ea285c42023med.jpg
        Starszy sternik? Niebywale, toz do duze osiagniecie Ewelino.
        Ja niestety mam chorobe morska i na lodzi cierpie.

        pozdr

        • mammaja Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 18:18
          Foxie, bardzo ciekawe szklo smile
          Ewelinko, gratulacje ! Podziwiam, bo wcale nie lubie plywania po
          morzu, mam okropna chorobe morska i cykora ( w przciwienstwie do
          syna). A ze mianowali cie starszym sternikiem - no coz, 40+ to i
          starszy smile)))
          • jutka1 Natepny sloneczny dzien... na pchlim targu 28.09.08, 18:49
            Poszlam z Malaria na pchli targ. Najpierw w srodku owego zjadlysmy lunch, co nam
            zajelo 4 godziny smile)))) Nastepnie przeszlam sie miedzy straganami i
            natychmiast znalazlam wymarzony kandelabr do sypialni, krysztal, lata 50. Cudo.
            Nabylam oczywiscie. smile))

            Na nowy aparat ciagle patrze. Wlasnie sciagnelam z netu instrukcje po angielsku
            (tutaj po FR, i jakos tego slownictwa nie mam czasu sie uczyc). Ide wiec ladowac
            baterie, jutro zainstaluje karte i zaczne sie bawic moja nowa "zabawka". smile

            Milego wieczoru. smile
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 20:15
      he he bardziej pasuje i nikt mnie będzie mnie już nazywał Majtek

      Foxie, choroba morska to paskudztwo, i nie wiadomo kiedy dopada.
      Mnie złapała na Zatoce Puckiej, chociaż nie było specjalnych fal.
      Natomiast parę lat temu, kiedy płynęliśmy na Korsykę promem-balią,
      niesamowicie bujało, taki lekki sztormik, ludziska pokotem leżeli
      na pokładzie, steward nie nadążał z rozdawaniem torebek, a ja ze
      spokojem paliłam sobie papieroska.

      Poczytałam Umbrię Dado i oprócz tego, że ma ona niesamowity dar
      pisania, wzbudziła moją straszną tęsknotę za południem. Może nie
      tyle za zorganizowanym wypoczynkiem, ale za włóczęgą autkiem.

      Miło się teraz czyta forum, co chwilę jakaś miła, kolorowa fotka
      wyskakuje. Jest dużo ciekawiej.

      Może komuś przyda się informacja, że również w maps.google jest
      postęp. Można sobie już pobłądzić po świecie mając wgląd do fotek
      klikając na zakładkę "Więcej-Zdjęcia"
      • joujou Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 21:19
        >Witam i ja wieczorową porą.Znowu mam małe zaległości,gdyż
        przez kilka dni gościłam mojego braciszka więc czasu było
        mało.
        Ewelino,JESTEŚ WIELKA smile),a z planami przecież się jeszcze
        prześpisz i oswoisz.
        Pozdrówka dla wszystkich!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:39
          Ewelino ciesze sie z Twoich sukcesow a jednoczesnie czekam z obawa
          co nastepne,moze skoki spadochronowe? A niechby i skoki, wszystko
          przeciez jeszcze przed namismile
          Stwierdzilam dzis ,ze jesien nie musi byc ponura i depresyjna.
          Niesamowicie zamglony poranek kazal mi wyjsc z aparatem z domu.
          Wszystko zasnute pajeczynami, doslownie wszedzie
          http://images26.fotosik.pl/280/3894c28cc2ff64bf.jpg
          Choinki ustrojone juz na Boze Narodzenie:
          http://images32.fotosik.pl/370/2a03bbc631c853ec.jpg
          a wiatrak wygladal jak zaczarowany
          http://images45.fotosik.pl/15/58183b5e282e8a1f.jpg
          • verbena1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:43
            Uf, udalo sie wreszcie wkleic porzadnie zdjecia.
            Zdjecia nie sa zbyt ostre bo mgla otulila swiat gruba kolderka ale
            pajeczyny byly rewelacyjne, ptaszysko jest doslownie nimi obwieszone.
            • en.ej Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 22:48
              To ptaszysko jest cudowne.
              Pięknie by wyglądał na mojej działeczce smile
              • joujou Re: Verbeno 28.09.08, 23:06
                śliczne zdjęcia smile)
          • dado11 Verbeno 28.09.08, 23:33
            piękne, nostalgiczne obrazy... ojjjj, lubię takiesmile))
            • ewelina10 Re: Verbeno 29.09.08, 09:49
              Spadachronów nie będzie, starczy już tych przyjemności dla starych
              kości Upss się rymnęło smile

              Fotki wyszły tajemniczo z tą pajęczynką i mgiełką. Ileż to razy
              zamierzałam sama uchwycić na iglakach to artystyczne, przędzalnicze
              dzieło małych istotek.

              Jesteście takie zdolne w tym pstrykaniu i uwieczniania tej jednej,
              jedynej chwilki. Muszę trochę potrenować. Forum takie kolorowe się
              zrobiło teraz smile
              • mammaja poniedziałek 29.09.08, 22:29
                Udalo mi sie wyskoczyc na otwarcie wystawy do Lazienek. W Muzeum
                Wychodzctwa. Poswiecona znakaomitemu zolnierzowi i dyplomacie
                Romerowi. Pod egida jeszcze prof. Marka Kwiatkowskiego i Bronislawa
                Komorowskiego. Takie spotkanie bez pompy, a z powaga. Mile
                towarzystwo. Jak za dawnych czasow smile)))
                • gaudia Re: poniedziałek 29.09.08, 23:26
                  1. Okazało się, że mój kumpel z podstawówki to jeden z derechorów festiwalu 4
                  kultur, 2 h przegadane przez tel
                  2. praca
                  3. Kasztanowiec bombarduje i mój pies nie chce wychodzić
                  4. Jak będę bogata to zrobię wystawę Dado i Verbenie


                  buziak dla wszystkich
                  • fedorczyk4 Wtorek 30.09.08, 11:54
                    Jakoś takoś łzawo jest na dworze. Oglądanie Waszych zdjęć jest
                    czysta radością dla duszy. Ja nie mam co się uczyć wklejania, bo na
                    tym laptopiku moje mi się nie otwierają. Muszę poczekać na dłuższą
                    nieobecność le Męża i powrót do stacjonarnego. Ewelino wielie
                    brawa!!! U mnie nic ciekawego się nie dzieje. Wstąpilam w szranki
                    przeciwko spółdzielni, więc znowu będę miała jazdy.
                    Czytam sztukę dla której mam znależć sponsorów i ciut się z tym
                    męczę. Chyba mi się nie podoba. Nic zdecyduję jak doczytam do końca.
                    Laptopik odmawia co jakiś czas wykonywania takich czy innych
                    funkcji, co doprowadza mnie do szewskiej pasji. Oddalam się w
                    szarość dnia i oddaję lekturze.
                    • joujou Re: Wtorek 30.09.08, 15:10
                      >Dzieńdoberek smile) Korzystając z wolnej chwili,poczytałam
                      poprzednie dzisiejki i muszę przyznać,że Wasze foty są
                      cudne,a siekiera hmmm Dado aż mnie onieśmiela,za co by się
                      nie wzięła,to 'strzał w dzisiątkę' wink)
                      Spory ruch w tym wątku,a opowieści Gaudii raz wywołują
                      uśmiech,innym razem lekki niepokój.Tak sobie myślę,że
                      chyba nie starczyłoby mi odwagi,by przenocować u siebie
                      kogoś 'z ulicy'.
                      Przyłączam się do gratulacji dla Smoka i pozdrawiam wszystkich
                      śląc nieco krzywy uśmiech,bo usteczka mi trochę spuchły.
                      Wczoraj nie zauważyłam,że w moim winku kąpie się osa i ta
                      wredota mnie użarła.

                      Lx dawno nie czytałam sad
                      • mammaja Re: Wtorek 30.09.08, 17:58
                        Moje sprawy nieustannie sie komplikuja - stad slaba obecnosc na
                        forum. Ale jestem z wami! Moniu, gratuluje Smokowi sukcesu, a tobie
                        Smoka! Joujou, dobrze ze nie masz uczuclenia na ose, bo mogloby sie
                        skonczyc gorzej niz krzywy usmiech. Fed, trzymaj sie, chcialabym
                        zebys mogla wysylac fotki smile
                        Jutro czeka mnie znowu podroz do Gizycka, ale tym razem bede
                        towarzyszka podrozy - mily przystojniak bedzie prowadzil. mam
                        nadzieje, ze rownie dobrze jak ja, bo tak naprawde to tylko sobie
                        ufam na drodze. Zlota jesien troche sie "zamglila" smile
                        • jutka1 Re: Wtorek 30.09.08, 23:11
                          Jestem wykończona. Jutro znów maraton w robocie. sad
                          Chyba z przyjemnością wsiądę w sobotę w samolot i odpocznę podczas lotu. sad

                          Z przyjemnością oglądam Wasze zdjęcia. Może po podróży tez coś dodam. Tylko że
                          od soboty nie miałam czasu/energii, żeby zainicjować mój nowy aparat. O, może
                          teraz w necie doczytam, jak się ładuje baterie (moja instrukcja jest po
                          francusku, i z takim słownictwem technicznym w taki stanie zmęczenia babrać się
                          nie chcę).

                          Notolete. Moni gratulacje Smokowe, Ewelinie post-majtkowe, a wszystkim miłej
                          reszty wieczoru. smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 28.09.08, 23:31
      wczoraj zepsułam sobie komputersad(((
      zalałam go coca-colą...
      teraz gościnnie urzęduję w kompie Artura, ale jutro trzeba moje
      słodkie okienko oddać do doktora... no i trzeba kupić nową
      klawiaturę i myszę... dzięki za miłe memu ego pochwały dla
      siekierki, też mi się baaardzo spodobałasmile
      na pocieszenie (samej siebie) wklejam cudne światła z obejścia
      dzisiejszego...
      http://images43.fotosik.pl/15/d0a7258f9c1ef64d.jpg
      http://images32.fotosik.pl/370/c066911ad0df7233.jpg

      ps. może mnie nie być czas jakiś... pozdrawiam, D.
      • foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 29.09.08, 03:08
        Swietny pomysl z tym wklejaniem,wszystkie zdjecia urocze,
        "ptaszek" super.
        Ja w sobote bylam w "moim" ogrodzie i mnie naszlo.
        Wy tu jesiennie i nastrojowo, a ja tropikalnie
        http://images39.fotosik.pl/15/2b3fdee2d6c8d718med.jpg



        • foxie777 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 30.09.08, 23:07
          Fed, ja bylam ciekawa czy TY znalas sklep P.Jablonskiego
          na Nowym Swiecie z pieknym szklem artystycznym.
          "Lezka " na moim zdjeciu jest wlasnie od Niego.
          Niestety sklep jest zamkniety, wielka szkoda.
          Dzisiaj jestem bardzo zajeta.U nas znowu deszczowo, ale chlodniej.
          .Jak bede w Warszawie to chcialabym znalezc miejsce
          podobne do P.Jablonskiego.Mam nadzieje, ze Warszawianki mi w tym
          pomoga.

          pozd
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 276- wlasnie nadeszła piekna jesien 01.10.08, 08:17
      Kurcze, chyba udam się na forumową emigrację wewnętrzną! Mój komputer to jedna
      wielka kupa nieszczęścia i często odmawia współpracy, a tu zmyślnej bestyjki
      potrza coby Wam dorównać we wklejaniu ( zdjęć ofkors!). Ja to sobie mogę gumą
      arabską co najwyżej wkleić, albo innym klejem roślinnym biurowym... Chyba się
      zamknę w sobie. Pozdrawiam refleksyjnie, bo u nas ciemno, mokro i depresyjnie!
      • fedorczyk4 Środa psia krew 01.10.08, 11:05
        Delikatnie mówiąc jestem wściekła. Jedna z luminarzy(luminarek?)
        polskiej publicystyki oraz bohaterka walki o demokrację, tfu żeby ją
        obesrało, zrobiła dobry uczynek. 90 letniej samotnej kobiecie, w
        ramach poprawiania jej humoru, przywiozła z Paluch, dwuletniego
        labradora. Cztery dni temu. Teraz kiedy okazało się że obdarowana
        pani jest osobą niewychodzącą z domu, ta żeby ją ...... absolutnie
        nie widząc problemu, postanowiła psa oddać spowrotem na Paluch. No i
        kto teraz ma problem?
        Wasz pytek wraz z rodziną. Psa odbieram za godzinę i będę szukać
        dobrych rąk. Chwilowo będzie u Maćmy mojej. Świętą osobą ona jest i
        do zwierząt mamy to samo. Czego dla męża i dzieci nie zrobimy,
        zrobimy dla zwierza.
        A po za tym nic na działkach się nie dzieje. Dziecinka uprawia kursy
        na prawo jazdy, ja robię jesienne porządki, le Mąż szuka pracy.
        • foxie777 Re: Środa psia krew 01.10.08, 17:52
          Fedorczyk, wspolczuje klopotow ze zwierzatkiem, doskonale znam te
          sprawy, problemy ma kazdy,czasami tylko jest ich po prostu wiecej.
          Malpko, nie przejmuj sie komputerem, mnie tez zajelo sporo czasu i
          pomocy od "dziecka" aby to opanowac i caly czas sie ucze.
          Zycze poprawy sytuacji.
          pozdr
          • foxie777 Re: Środa psia krew 01.10.08, 19:22
            A tu na poprawienie humoru moja Foxie

            http://images47.fotosik.pl/16/b76901859a23ce71med.jpg
            • mammaja Re: Środa psia krew 01.10.08, 20:41
              O 5.30 wyruszylam do Gizycka, naszczescie bardzo wypasionym Land
              Roverem - terenowym, tot tez zalatwiwszy sprawy na 15 ta bylam z
              powrotem, ale zalatwianie reszty spraw zajelo mi nastepne pare
              godzin. Przywiozlam szczupaka (tym razem sprawionego) i filety z
              okoni i ploci. Dzisiaj zlowionych! To jedyna pociecha. mam nadzieje,
              ze jak sie przewala sprawy bede miala wiecej inwencji. Fed, bedziemy
              szukac miejsca dla labradora, napisz o nim cos blizej.
              Malpo, mozesz wklajac na kropelke, tylko nie emigruj!
              Kocia cudna, Foxie!
              • jutka1 Re: Środa psia krew 01.10.08, 22:34
                A ja jestem zajechana jak koń po westernie uncertain///

                sad(((
                • verbena1 Re: Środa psia krew 01.10.08, 23:02
                  A u mnie nic ciekawego, melduje sie jenosmile
                  Pogoda jak pod koniec listopada, duje,leje,drzewa gubia
                  liscie,slonce za chmurami a mnie sie chce w cieple kraje.

                  Dopiero co skonczylam rozmowe telefoniczna z corka ,ktora wrocila
                  wlasnie z Tajlandii, jest wypoczeta i pelna wrazen. Wnuczka jest
                  zakochana w tym kraju, postanowila kiedy dorosnie zamieszkac tam na
                  stale. Swietnie,moze babcia sie tam tez zalapiesmile
                  • mammaja Czwartek juz! 02.10.08, 11:04
                    Spektakl chmur i oblokow, godzin piora mistrza ( patrz: Pan
                    Tadeusz) smile Z za nich, co jakis czas oslepiajaco jasne slonce
                    oswietla ogrod i znika. Dzisiaj rozpoczecie piatego roku
                    dzialalnosci naszego UTW, jak ten czas leci! Zaraz zabieram sie za
                    robienie "dekoracji" smile nie cierpie takich robodek - ale coz sad(((
                    Verbeno, jak milo byc w wieku twojej wnuczki i miec poczucie, ze
                    swiat czeka, abysmy go "wzieli w posiadanie". Tajlandia? czemu nie?
                    Wszystko jest mozliwe smile
                    • gaudia Re: Czwartek juz! 02.10.08, 21:10
                      heh, no i co?

                      jak czytam Was laski to jest super, bo od razu się czuję mniej święta
                      na przykład po postach Fedo czy LXsmile

                      u mnie luzik
                      nowa pani dochtór (odkryłam w przyszywanej rodzienie, niech żyje nasza-klasa),
                      do której dotarłam zaledwie po 3h przedzierania się autobusami przez miasto.
                      Doktor czekała wyrozumiale i przychodnia z nią.
                      Na leki muszę poczekać do poniedziałku, może kasa będzię.
                      Padło mi swiatło w przedpokoju (a przy okazji w całej chalupie), to udałam się
                      do klatki schodowej celem pogadania z głownym bezpiecznikiem. Jak otwarłam drzwi
                      to się okazało, że na wycieraczce mam kota obcego. To wyruszyłam na spytki. Gdy
                      ustaliłam czyj - onże mnie podrapał i mam bardzo seksowne dłonie.
                      Poza tym byłam w sklepie po fajki, pan ochroniarz ze sklepu rzekł że mnie
                      odprowadzi, bo ma kartony do wyrzucenia. W drodze do śmietnika opowiedział mi
                      życiorys. Niegodny cytowania.

                      poza tym - praca

                      poza tym - buziaki
                      • mammaja Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:01
                        Ach Gaudio, Ty masz zycie smile Nikt cie nie zostawi w spokoju - nawet
                        obcy kot i ochroniarz smile
                        Inauguracja byla wspaniale optymistyczna, moze jutro napisze
                        wiecej smile
                        • gaudia Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:18
                          Mm mam zycie do dupy, nie do życia
                          zwłaszcza jak Was czytam
                          • jutka1 Re: Czwartek juz! 02.10.08, 23:56
                            Do dupy to ja mam ostatni tydzien. Haruje jak kon na westernie, od rana do nocy.
                            Czasem bez lunchu. Qrv.
                            No nic. Jutro ostatni dzien ganiania, potem pakowanie i pryskanie antykomarem, a
                            pojutrze wsiadam w samolot i lete. Bateria w nowym aparacie naladowana, bede
                            dokumentowac pore deszczowa.
                            Najpierw jednak musze sie nauczyc, co to jest format RAW (czy jakos tam), ale
                            instrukcje obslugi sciagnelam na laptoka, wiec bede miec ze soba.

                            A w ogole w Paryzu ziiiimnooooooo. W kamienicy nie grzeja jeszcze, i szczekam
                            szczekoma. uncertain

                            Pozdrawiam smile
                            • foxie777 Re: Czwartek juz! 03.10.08, 00:41
                              Gaudio, ja mialam nadzieje ze zdjecie mojej koci wywola
                              usmiech na Twojej twarzy.Nie mysl ze tylko Ty masz wszystko "do
                              dupy".U mnie tez nie zawsze tak pieknie jak na zdjeciach
                              Mego Meza czeka operacja, i bardzo sie tym martwie.Niby nic
                              katastrofalnego, ale nerwy sa.
                              Nawet nie wyobrazacie sobie jaka mamy ucieche z tych naszych kociow.
                              Od razu czuje ze mi cisnienie spada, jak sobie z nimi "pogadam",
                              Maz to samo
                              http://images46.fotosik.pl/16/241ad8c95188a168med.jpg
                              A to jest Bullet
                              Pozdrawiam wszystkich
                              • mammaja Piątek, nareszcie! 03.10.08, 10:51
                                Kazdy ma przydzial swoich robali, ktore podgryzaja mu samopoczucie.
                                Ja juz o klopotach ze zdrowiem mzonka nie pisze, ale prawda jest
                                taka, ze kazdy lekarz leczy chorobe, a nie pacjenta. Gwaltownie
                                potrzebny taki, ktory przestudiowalby te calosc.
                                Dzisiaj pochmurno, musze jechac do Klubu Klutury, zobaczyc jak
                                zaczynaja sie zajecia, a tu spraw bez liku. nie mniej postaram sie
                                zachowac dobry humor, czego i wam zycze!
                                • fedorczyk4 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 11:43
                                  Boskie są Twoje koty Foxismile))
                                  Żeby Ci się Gaudio nie wydawało, to donoszę że szlak mi trafił
                                  pierwszą krzyżową. Boli jak nagła cholera. A tu i Księciunio do
                                  odwożenia do przedszkola i dodatkowy pies oczekujący na dobre ręce,
                                  do wyprowadzania. Nie piszę na razie o tych rękach żeby nie
                                  zapeszyć,jutro mają przyjechać na zwiedzanie. Oczywiście koło
                                  labradora to psińcio leżał i to nawet nie za blisko. Przerażony jest
                                  po prostu śmiertelnie. Permanentnie i dogłębnie. Zamieszkał pod
                                  biurkiem u Maćmy. Jedyna chwila kiedy się nie bał, była w drodze.
                                  Samochód widać jest mu dobrze znanym zwierzęciem. Ciekawie
                                  przyglądał się światu. Generalnie podejrzewam że jest bardzo
                                  sprytnym i sympatycznym facetem, ale na razie spod tego strachu mało
                                  co widać.
                                  A wracając do pleców, to odziałam się w pas ortopedyczny i wyglądam
                                  jak zatuczona księżniczka Xenawink
                                  Wczoraj świętowaliśmy u Rodziców 50 rocznicę ich ślubu, oraz 49
                                  rocznicę pojawienia się na świecie namacalnego rezultatu tegoż
                                  związku. Ku mojemu najwyższemu zdumieniu, oraz dzikiej zazdrości
                                  Dziecinki i Synusiowej, dostałam w prezencie niesłychanie szykowną
                                  składaną parasolkę z papuzią główką. I to od Furli. Ale dlaczego ja,
                                  ktora parasolek nie używam praktycznie wcale? Już nawet nie pamiętam
                                  kiedy ostatni raz coś sobie nad głową rozpinałam.
                                  Nic to, mam jeden taki kuferek z lat 50 z którego ta główka będzie
                                  bardzo efektownie sterczała.
                                  Mimo boleści coś mnie nosi. Nie mogę wytrzymać w domu. Chyba sobie
                                  pójdę we własnym towarzystwie do kina na popołudniowy seans nowego
                                  Kusturicy.
                                  • joujou Re: Fedo 03.10.08, 14:19
                                    buziaki urodzinowe i ukłony dla rodziców-to piękny jubileusz!

                                    smile
                                  • joujou Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 14:41
                                    Dzieńdoberek smile Za oknem słońce,synuś dziś przyjeżdża,a ja
                                    jakoś tak w powijakach.W pracy trochę się pozmieniało i
                                    tydzień mam pracowity do końca więc dopiero po niedzieli
                                    trochę odsapnę.W sobotę przyjeżdża moja przyjaciółka i muszę
                                    w najbliższych dniach wyrwać jakiś wieczór na babiniec,a
                                    tu coraz więcej spraw związanych z remontem.Jak ja nie
                                    cierpię tego łażenia po sklepach,oglądania,porównywania,a że
                                    należę do osób niezdecydowanych i pozbawionych wyobrażni
                                    'cozczymidoczego',to tym bardziej mnie tzęsie na samą myśl.
                                    W środę zrobiłam sobie wyskok do kina na "Mamma Mia!" w ramach
                                    terapii odstresowującej i przyznam,że nieżle się ubawiłam na
                                    tym filmie.Po filmie psiapsióła zaprosiła mnie do siebie na
                                    gorące gołąbki,bo na dworze lało i duło straszliwie więc
                                    taka mała odskocznia była bardzo wskazana smile

                                    Pozdrowionka dla wszystkich,a Jutce życzę cudnej podróży!
                                    Jutko na długo wyjeżdżasz?
                                    • verbena1 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 16:23
                                      Fed, roumiem ,ze urodzilas sie dokladnie w rocznice slubu rodzicow?
                                      No to zrobilas im swietny dowcipsmile Usciski z okazji Urodzin.
                                      A propos pieska, dlaczego Ty musisz sie zajmowac ta sprawa a nie
                                      osoba,ktora pieskiem kogos obdarowala i umyla rece?
                                      Ach, po co tyle pytan ,Ty to przeciez lubiszsmile

                                      Jou piszesz o remoncie a ja wlasnie dzis wieczorem jade pomagac
                                      znajomej w doprowadzeniu swiezo nabytego mieszkania do stanu
                                      uzywalnosci. Ciesze sie ,ze dziewczyna ma wreszcie swoje wlasne
                                      mieszkanie bo latami pomieszkiwala z corka w wynajetych pokojach.
                                      Trzeba zrobic podlogi, wytapetowac i pomalowac co sie da. Do
                                      ciezkich prac ma ludzi ale malowanie drzwi czy okien mozemy zrobic
                                      wspolnie, w koncu jestem malarkasmile
                                      Jednego jej zazdroszcze, moze sama decydowac gdzie co postawic i nie
                                      ma problemu ze sterta narzedzi,gwozdzi i roznego barachla,ktore
                                      taszczy ze soba mezczyzna-wspolmieszkaniec.
                                      Mamy w planie przeprowadzke (moze za rok)i juz zaczynam panikowac
                                      czy pomiescimy sie w mniejszym mieszkaniu, z calym ustrojstwem z
                                      garazu.
                                      Milego wekendu wszystkimsmile
                                      • foxie777 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 23:17
                                        Fed ,dzieki za mile slowa o moich kociach.Ja tez czasami "wpadam"
                                        w sytuacje ratownicza roznych zwierzatek i dokladnie Ciebie rozumiem.
                                        Z krzyzem tez mam klopoty, na to praktycznie nie ma lekarstwa.
                                        Owszem cwiczenia ,terapia, itd, itp,ale to tak nie do konca.
                                        Moi Rodzice tez byli dlugim malzenstwem, niestety Tata umarl.
                                        Szczescie , ze masz ich razem.
                                        Pozdr dla wszystkich
                                        • verbena1 Re: Piątek, nareszcie! 03.10.08, 23:30
                                          Przed chwila wrocilam z "szychty". Kupilysmy tapety, pomalowalysmy
                                          listwy przypodlogowe bo jutro ekipa bedzie kladla tapety i
                                          wysprzatalysmy z grubsza podloge. Na koniec przyszedl "narzeczony"
                                          znajomej,ktory jak mowi ,nie zna sie na pracach remontowych i nie
                                          potrafi pomoc. Wkurzyl mnie facet juz od wejscia, najchetniej
                                          odradzilabym jej tego typka ale nie bede sie wtracac.

                                          Teraz zjadlabym z wielka przyjemnoscia resztki imieninowego tortusmile
                                          • jutka1 Sobota prawie, i wyjeżdżam 03.10.08, 23:39
                                            ... melduję. Jutro w samolot i fru.
                                            Wracam za tydzien.
                                            Z netem na wyspach może być różnie, więc mogę zostać odcięta. Nic to, będę o Was
                                            ciepło myśleć. smile))

                                            Foxie pomacham łapką zza małej wody. smile))

                                            pa. smile
                                            • dado11 jeszcze piątek... 03.10.08, 23:46
                                              za mną paaaaskudny tydzień, same "ch....e" wiadomości (sorry za
                                              wyrażenie...), i nadal nie jest fajnie...
                                              Jutku zawojuj świat za nas wszystkie! smile
                                              może jutro będzie lepiej...
                                              uściski!
                                              • ewelina10 i mamy poniedziałek 06.10.08, 08:45
                                                Paskudne choróbsko trzyma, a tu trzeba parę spraw wykonać. Nie będę
                                                smęcić. Tylko żeby w tym stanie jakiś głupot nie narobić nie do
                                                odwrócenia. Muszę przygotować dokumenty dla mojej księgowej, zrobić
                                                kilka przelewów, podliczyć finanse, na szczęście uda się to
                                                wszystko załatwić bez wychodzenia z domu
                                                • mammaja Re: i mamy poniedziałek 06.10.08, 10:41
                                                  I od nowego tygodnia niech przemina choroby duszy i ciala!
                                                  Przygotowuje sie psychicznie na powrot syna po dwu tygodniach
                                                  dalekiej nieobecnosci (swoja droga, jak ten czas leci!) Jutro o
                                                  swicie mam go odebrac z lotniska. W miedzyczasie duzo
                                                  niezalatwionych spraw, zostawionych na dzisiaj. Szkoda, ze znowu
                                                  dzien szary i bez slonca. Powinnam isc do fryzjera, powinnam.....
                                                  jest sporo tych "powinnam". Wiec selektywnie i powolutku! Serdeczne
                                                  pozdrowienia dla wszystkich!
                                                  Foxie, takie roze jak dostalam od mzonka, raczej nie rosna w
                                                  przydomowych ogrodkach smile
                                  • monia.i Re: Piątek, nareszcie! 04.10.08, 01:01
                                    Fedo kochana - uściski i mnóstwo życzeń dla namacalnego efektu smile
                                    Czy Oni maja świadomość, jaką fantastyczną istotę udało się
                                    wyprodukować?smile))
                                  • jutka1 A mnie wstyd...... 04.10.08, 08:54
                                    ... że zapomniałam o Twoich Fed urodzinach sad((

                                    Z poślizgiem - wszystkiego najnajnaj! Niech Ci się darzy, niech Cię nie opuszcza
                                    dobry humor, uśmiech gości na twarzy, a (s)pokój w sercu.
                                    • fedorczyk4 Dziękuję, 04.10.08, 09:30
                                      Za życzenia churtem i dodaję że:
                                      a)urodziłam się 12 dni po pierwszej rocznicy ślubu Mamotaty, ale 20
                                      obchodzili ją i Wenecję,więc obeszliśmy się wespół wzespół po ich
                                      powrocie.
                                      b)Moniu spłoneło mi lico purpurą.
                                      c)Jutyldo Miła, ja poza datami urodzin mojego przychówku nie
                                      pamiętam żadnych innych, więc już dawno powinnam zakopać sie ze
                                      wstydu głęboko pod glebąwink
                                      Mam nadzieję że w wojażach porobisz zdjęcia i wkleisz do albumu.
                                      Umieram z ciekawości jak przebiegnie Ci ta pierwsza służbowa podróż.

                                      Verbenko,to nie jest tak że ja lubię, ja po prostu wiem że jak nie
                                      my, to nikt. Urocza ofiarodawczyni, żeby z piekła nie wyjzala, tego
                                      samego dnie którego "zruciła" psinę u staruszki, wybyła do USA, a na
                                      oburzone maile odpowiedziała żeby go z powrotem do schroniska
                                      odwieżć. A Paluch to jest obóz koncentracyjny dla zwierząt. Ja nie
                                      jestem nicjatorką tej akcji ratowniczej, to przyjaciółka Maćmy nas w
                                      to wrobiła.
                                      A w ogóle to odebrałam go z najniesamowtszego miejsca jakie w życu
                                      widziałam. Dojeżdża się tam droga wewnętrzną koszmarnego blokowiska
                                      naSadybie, z lat 60/70. Tuż za ostatnim bloczydłem jest dróżka i
                                      płot. Za płotem ogród i najprawdziwszy sad, studnia pięknie
                                      ocembrowana, trawnik trochę zaniedbany, gąszcz kwiatów i krzewów
                                      agrestu, pożeczek i pigw, a w głębi malutki dworek otoczony malwami,
                                      ostróżkami i nnym zielskiem kwitnącm. Dworek jest trochę zapadnięty
                                      w sobie, trochę podupadły, ale widać że starnnie podtrzymywany przy
                                      życiu. Coś niesamowitego!
                                      • jutka1 Re: Dziękuję, 04.10.08, 09:47
                                        Ufff, to kamień z serca. smile))

                                        Będę robić zdjęcia. smile Biorę i nowy aparat, i stary, w razie gdybym nowego nie
                                        potrafiła rozpracować. smile))

                                        I nie dziękuję, żeby nie zapeszyc. smile
                                        • mammaja Sobotnio 04.10.08, 11:15
                                          Fed, najlepsze zyczenia, mlodziaku! Rodzice tez doczekali pieknego
                                          jubileuszu! nie mam juz sily do tych biednych zwierzakow, u nas
                                          coraz to blakaja sie podrzucone psy, jednego udalo mi sie w zeszlym
                                          roku ulokowac, nadal bede pytac.
                                          Dzisiaj mala turka znajomych zapowiedziala sie na popoludnie, trza
                                          ruszyc na zakupy i cos tam przygotowac. A nstroj mam raczej taki, ze
                                          z glowa w poduszke i odciac sie od swiata. Moze to ciemne niebo tak
                                          dziala ? jutko, udanych wojazy! Wszystkim milej soboty!
                              • monia.i Re: Czwartek juz! 04.10.08, 01:04
                                Foxie - rewelacyjne zdjęcia Ci wychodzą smile Bullet superowy smile
                                • lablenka_x Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 11:24
                                  Czas biegnie jak oszalały.
                                  Ja na własne życzenie trochę jak we mgle jestem i stąd moje
                                  milczenie.Musze sie poukładac na nowo ,ale nie martwcie sie ,
                                  właściwie wszystko jest ok.
                                  Weszłam na forum , a tu takie owości i zmiany.
                                  Fedorczyku z okazji minionych urodzin całuję cię i obsciskiwuję
                                  (pis.zam.) bez podtekstow erotycznychwink i zdrowia dla tej krzyżowej
                                  Twojej też życzę.
                                  Fotki fajne ,ale zanim załapię co i jak to chyba troche czasu
                                  minie,no i ten fotosik mi nie lezy ,zabiera on mnóstwo czasu ,wiec
                                  chyba,na dziś wolę album.
                                  Myslę o Was nieustannie.
                                  • ewelina10 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 12:26
                                    Straszne choróbsko mnie dopadło, jakaś angina, albo co, bo na grypę
                                    się już szczepiłam w tym roku. Było w firmie nerwowo, to może
                                    organizm nie mógł się skutecznie bronić przed wirusami. Wracam z
                                    powrotem na swoje leże albo inaczej, kto wie, na ile mi pozwoli
                                    Tuptuś. Oboje kaszlemy na zmianę
                                  • ewelina10 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 12:33
                                    Fed, pozdrawiam urodzinowo. Ale rodzice sobie sprawili prezent na
                                    rocznicę.

                                    Idę już, bo naprawdę lecę z nóg. Dobrze, że jest dziadek i ma kto
                                    czymś zająć Tuptulińskiego
                                    • foxie777 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 16:40
                                      Z tym fotosikiem nie jest tak dlugo, troche sie zalapalam,co
                                      do zdjec Moniu, moje kociaki zawsze pieknie wychodza, dzieki.Lubie
                                      ta metode bo moge zawsze cos szybko pokazac.
                                      Jutko, musisz koniecznie wkleic tu zdjecie Daisy, jak juz wrocisz
                                      po podrozy i "obznajomisz" sie z aparatem.
                                      Ewelino, zycze szybkiego powrotu do zdrowia, ja sie bronie jak moge
                                      od grypy, ale czasami tez mnie lapie.
                                      Verbeno, nie wiem czy dobrze zrozumialam, ze sie przeprowadzasz do
                                      mniejszego apartamentu.Czy okolica ta sama?.Ja sie przeprowadzalam
                                      wiele razy w zyciu, nie znosze tego.Czy mozesz wkleic tu
                                      zdjecie Twego obrazu z tulipanami?.
                                      U mnie caly dzien leje, ale juz czuc zmiane pogody.Cale szczescie.
                                      Deszcz mi wcale nie przeszkadza, wrecz lubie.
                                      Fed ,Happy Birthday.
                                      pozdr
                                      • fedorczyk4 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 19:20
                                        Opowiem Wam fajną historię. W wątku o malarzach pisałam o tfurczości
                                        mojej Ukochanej Przyjaciółki. No i w ostatnim transporcie, pomięzy
                                        innymi dziełami pzybył portret straszliwie smutnego psa. Tak
                                        rozdzierająco smutny że postanowilam nie dawać go nikomu tylko
                                        schować. W niedzielę jechaliśmy do przyjaciół na parapetówę,
                                        zabrałam wszystkie obrazy, bo jeden był dla nich, inny dla Małej
                                        zarnej, a reszta do hotelu przyjaciół którzy też tam mieli być.
                                        Przez pomyłkę le Mąż załadowal d auta również żałosnego psiuńcia.
                                        Państwo domu dostali pejzaż morski z żaglówkami, Mała Czarna
                                        bakłażanowe fotele, a rezstę preładowaliśmy do
                                        samochodu "hotelowego". Na dnie bagażnika został psiuńcio, zobaczył
                                        go Pan domu i zapytał czyj jest. Mówię że mój. A on na to: no nie
                                        bądż taka, on jest super, daj nam. No to nie byłam taka i dałam. W
                                        środę odbyła się akcja z psem u 90 letniej pani. Zadzwoniłam do
                                        przyjaciół od parapetówy i mówię że jest do wzięcia psie
                                        nieszczęście i posłałam fotki. Oglądają je, a tu nagle ich 10 letni
                                        syn woła: mamo, tato przecież ten piesek na zdjęciach, to jest
                                        piesek z naszego nowego obrazu!
                                        Rodzice popatrzyli i doszli do wniosku że to jest przeznaczenie.
                                        Dzisiaj przyjechali po niego całą bardzo przejętą rodziną. Trzymam
                                        za nich i za niego kciuki.
                                        • mammaja Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:21
                                          fed, to jest prawdziwe czodziejstwo i przeznaczenie! A
                                          najwazniejsze ze psiunio znalazl dom! jestes wielka (mozesz juz nie
                                          pic mleka!).
                                          Dzisiaj w mojej okolicy odbywal sie horror samochodwy, poniewaz
                                          zamknieto przelotowa ulice wzdluz torow i caly ruch "wpuszczono" w
                                          osiedle. A jest to dzien targowy, kiedy na bazar w Falenicy
                                          zjezdzaja bez przesady setki aut. No i dziwne rzeczy sie dzialy,
                                          korki na waskich uliczkach, do wlasnej corki nie moglam sie przebic,
                                          a wszystko w deszczu. potem musialysmy przez pobliski Jozefow
                                          przebijac sie na druga strone torow do apteki. Ale przyjaciele i tak
                                          dotarli, zezarli placek ze sliwkami (dwie blachy) i inne
                                          przysmaczki. Teraz chyba padne na kanape bez ducha, i poogladam
                                          cokolwiek smile
                                        • verbena1 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:28
                                          Fed piekne zakonczenie psiej historii a moze specjalnie ja tak
                                          zaaranzowalassmile

                                          Foxie powiedz prosze, ile masz w domu kotow, na zdjeciach co rusz
                                          widze nowego, a moze nie rozrozniam? Nasz dom co jakis czas odwiedza
                                          piekny rudzielec z gestym futerkiem i wspaniala puszysta kita.
                                          Przyjdzie, polezy na dywanie, poociera sie o nasze nogi i pojdzie.
                                          Byc moze traktuje nasz dom jako przystanek na trasie?

                                          Poza tym dalej zimno, zaczynam szykowac sie pomalu do snu zimowego,
                                          dzis po obiedzie ucielam sobie smaczna drzemke, no coz wiek robi
                                          swojesmile
                                          Za chwile zaczyna sie program w tvn "Mam Talent",ide ogladac.
                                          Pozostaje niezmiernie zaskoczona odwaga i determinacja ludzi ,ktorzy
                                          sa swiecie przekonani o swoim niezwyklym talencie. Ot, rozrywka na
                                          zimny i ciemny wieczor.
                                          • verbena1 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 20:31
                                            Mammajko ,chyba teraz masz juz wiecej programow tv, polecam
                                            wiec "Mam talent", zrelaksujesz sie i posmiejesz.

                                            Ciagle jeszcze oblizuje sie na wspomnienie tego placka owocowego z
                                            kruszonkasmile
                                            • foxie777 Re: Jaki czwartek , sobota już 04.10.08, 21:59
                                              Verbeno, mam trzy koty,rudego, syjamskiego i czarnuszka.
                                              Ollbrzymi, puszysty Maine Coon jest naszym sasiadem i odwiedza
                                              nas codziennie.Jest piekny, i wiem ze Jutki Daisy jest ta sama rasa.
                                              Fed historia niesamowita.
                                              Pozdr
                                      • monia.i Re: Foxie 05.10.08, 01:28
                                        zgadzam się, jak najbardziej, że Twoje kociaki zawsze pięknie
                                        wychodzą smile Nie chciałam sie powtarzać w zachwytach pod zdjęciem
                                        Bulleta, bo to byłoby już nudne..ale fotka znów rewelacyjna. Czarny
                                        koć z zielonymi ślepiami - pięknie wkomponowany w zielone
                                        tło..Fantastyczne ujęcie smile Foxie - jeśli to był przypadek - no to
                                        masz chyba dar robienia ładnych, kocich fot smile
                                        • fedorczyk4 Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 10:47
                                          Za oknem puszy mi sie feria barw. Drzewa przescigaja sie w
                                          szalenstwie spoznionej zieleni, zolci, czerwieni, rozmaitych brazow
                                          i oranzy. Cos czuje ze pomimo ciagle dokuczajacego krzyza, jak wyjde
                                          z Krowisia to tyle mnie widzieli.
                                          Dobre rece doniosly ze Lapek (pociotek Labka)sprawuje sie dobrze, a
                                          maly wlasciciel jest w nim zakochany po same uszy. Oby tak dalej.
                                          A ja kontynuje sprzatanie. Po garderobie i szafie z obuwiem, zajelam
                                          sie reorganizacja wszelkich schowkow i szaf. Przejrzalam i
                                          posegregowalam wykroje i modele swetrow, tkaniny, welny i dodatki
                                          krawieckie. Nawet moja "bizuterie"posprzatalam. Dzisiaj szarpne sie
                                          na najciezsze czyli na ksiazki. Wariuje z braku pozadnej biblioteki.
                                          I walaja mi sie wszedzie. W lazience, w stoliku nocnym, na toaletce,
                                          na wszystkich meblach z blatami.
                                          Foxie zgadzam sie w pelni z Monia, zdjecie Bulleta, rewelacyjne.
                                          Mnie jeszcze wsrod wklejanych przez Was na wyscigi (ku mej radosci)
                                          fotkach, zachwycil pajeczy ptak Verbeny. O zdjeciach Kuzynki nawet
                                          nie bede sie wypowiadala. Poza konkurencja.
                                          Odpadam od klawiatury i ide wytarzac sie w jesiennej naturze.
                                          Milej niedzielismile))))
                                          • mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 11:27
                                            Ten przepiekny poranek wygnal mnie do ogrodu, usilowalam zrobic
                                            jakies ciekawe fotki, ale nie bardzo sie udaly sad Uwiecznilam roze,
                                            jakie dostalam od mzonka - boszkoda zeby ich nie uwiecznic:
                                            http://images48.fotosik.pl/17/88fd399754fd4b19.jpg

                                            http://images40.fotosik.pl/17/281551ee709f820b.jpg
                                            • mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 11:39
                                              Ale jesienna hosta w sloncu urzekla mnie lsnieniem!
                                              Chyba pojde na spacer samotnie, bo mloda i psy w niedziele maja
                                              inne towarzystwo. No i dobrze! Podobno sporo grzybow w lesie, ale i
                                              grzybiarzy co nie miara! Do poczytania pozniej smile
                                              http://images34.fotosik.pl/374/7a695e914e076b0c.jpg
                                              • foxie777 Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 16:43
                                                Mammajo piekne te roze, czy one sa z Twojego ogrodu?.
                                                Moniu i Fedorczyk, dzieki za komplementy.Kocia sa sliczne to i
                                                pieknie wychodza, ale dobrze sie musze napracowac nad ujeciem,bo
                                                sie ruszaja.
                                                Ja porzadki "jesienne" mam juz prawie poza soba, ale czasami
                                                wierzyc mi sie nie chce ze tyle tego jest.Roboty w domu jest zawsze
                                                bardzo duzo.
                                                Co do Bulleta to jest Ona warta swego imienia w kazdym calu.
                                                Nieczesto, ale sie zdarzaja u mnie w domu Straszne robale
                                                tropicalne [latajace] palmetto .Mieszkam jak w dzungli i po prostu
                                                jest to nieuniknione.To jest jedyna zaraza mojego zycia tutaj.
                                                One sa dla mnie przerazajace.Mam butle z trucizna w kazdym pokoju,
                                                A moje slodkie kocio, ma najwieksza frajde,aby to swinstwo
                                                lapac i "bawic" sie z tym ok 30 min.One sa strasznie szybkie,ale
                                                Bullet zawsze je dopada i w koncu zabija.Dwa pozostale kotki olewaja
                                                robale, a ona zawsze atakuje,jak moge jej nie kochac.?.
                                                Moj strach przed robalami jest dla mnie paralizujacy i nigdy w zyciu
                                                nie minie.Wiem na pewno.
                                                pozdr



                                                • gaudia Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 20:30
                                                  Foxie dzięki za Bulleta, fantastyczny; ale fotkkka Foxie - no usmiałam siębig_grin
                                                  Fedo, historia z psami genialnie niewiarygodna i piękna; nie wiedzialam o
                                                  urodzinach! Cholera. Życzenia wymajluję.
                                                  Mm - jezuuuu, te róże...

                                                  raport z dzielni:
                                                  1. Już mnie nie wołają w krzaki, gdzie stoją z flaszką, bo z uporem manioka
                                                  zapraszałam do domu zgrywając damę, której plenery nie leżą
                                                  2. Damski bokser na mój widok się garbi i pomyka chyłkiem (kim jest chyłek?) i
                                                  tak jakby chciał się przywitać, ale mu słowa zamierają i mknie dalej
                                                  3. Pobita wrzeszczy ilekroć mnie widzi: "hej kochanie", a ponieważ nie tylko ją
                                                  słychać, ale i widać z daleka (dres wściekły orange dający w całości efekt
                                                  zużytej pomarańczy) - moja popularność rośnie

                                                  Ja wnaszam psa na 1. piętro, bowiem zwichnęła łapę i udaje umierającą, niezbyt
                                                  mi idzie bo to jednak jest jakieś 50 nieforemnych kg;

                                                  byłam u nowej, odkrytej w przyszywanej rodzinie, pani psych coby mi leki dała.
                                                  Spodobała mi się bardzo: rzeczowe pytania, rzeczowe wnioski, rzeczowa recepta.
                                                  Wieczorem pogadałyśmy na skype i mam ją terapeutyzować, bo ma mało wiary w
                                                  siebie big_grinDD

                                                  znacie może jakiegoś dżentelmena z nadmiarem środków finansowych, kochającego
                                                  automobilizm? Szukam sponsora na cito dla wiodącego teamu rajdowego, bo im się
                                                  wycofali tacy jedni...smile

                                                  poza tym węże, kurtyny i sople na elewacjach hoteli

                                                  i pozdro
                                                  • mammaja Re: Sloneczny niedzielny poranek 05.10.08, 22:07
                                                    Juz wieczor, mloda wreszcie odpiela sie od mojego kompytera
                                                    pozostawiajac pewnie ze 200 fotek, jakie sobie tu "zrzucila" po
                                                    dzisiejszym spacerze smile Dzien byl piekny i leniwy, nie moge
                                                    skonczyc, bo od pol godziny kuzynka trzyma mnie przy telefonie smile
    • dado11 niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 05.10.08, 23:39
      mroczna mroczność w duszy przerażonej, jakoś się ciut rozjaśniła,
      choć nie oznacza to ani ani poprawy sytuacji. Niemniej pozbierałam
      rozdygotane zdechlactwo do koszyczka i jutro ruszam do boju...
      sorry za wczorajszy dramatyzm, ale gdzieś go musiałam wykrzyczeć.
      Dzień święty wypełniła mi teściowa, no.
      • laba0 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 11:49
        Dado, chwala Bozkom i skrzypce rozjasnilo sie w duszy... przeciez jestes
        pomyslowa, silna i trzezwo myslaca osobka smilezycze wygranego boju a sukces jest
        z nami!
        • bystra2000 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 12:01
          Witajcie .
          nawet poczytać nie mam czasu ...ciągle w biegu .
          Dziecina zaczęła stawiać pierwsze kroki i bez przerwy
          prosi o spacer smile
          Życzę udanego tygodnia wszystkim bez wyjątku smile
          • foxie777 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 18:28
            Dado, kto to sa "zdechlaki".Nic nie kapuje.

            http://images39.fotosik.pl/15/2b3fdee2d6c8d718med.jpg
            • foxie777 Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 18:33
              U mnie dzisiaj pieknie , slonecznie ale nie duszno,nareszcie
              jest jesien.Hurra.
              pozdr
              http://images44.fotosik.pl/15/6cf630299970a7c5med.jpg
              • gaudia Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 21:56
                Fedo, ja zmieniłam mail
                o czym pisałam w mailu smile
                więc nie wywalaj wszystkich obych
              • mammaja Re: niedziela się kończy, zaczyna się tydzień... 06.10.08, 23:53
                Foxie, niesamowite rosliny, nie moge sobie wyobrazic ze zyjesz "na
                codzien" w ich otoczeniu!
                Pomylilam sie o jeden dzien - okazuje ze synek przylatuje pojutrze,
                a tu placek upieczony i inne smakolyki czekaja. no to nie musze
                jutro wstawac o piatej! czas tak biegnie,, nie mam na nic czasu!
                Bystra, gratuluje postepow corki i pomysle o jakichs drobiazgach
                guzikowo - szmacianych!
                • mammaja Już wtorek 07.10.08, 02:03
                  pozdrowienia dla Bulleta! od Kocika

                  http://images31.fotosik.pl/376/cf4a75f740b7d0b4.jpg
                  • mammaja Re: Już wtorek 07.10.08, 02:05
                    Przepraszam, że taki duzy wyszedl! bede bardziej zmniejszac!
                    • foxie777 Re: Już wtorek 07.10.08, 04:03
                      Alez Kocik jest cudny, bardzo podobny do mojej Czarusi, to chyba
                      baby?.
                      Przyroda tu jest fantastyczna i bardzo tropikalna.
                      pozdr

                      http://images45.fotosik.pl/15/41571eddd09d3393med.jpg
                  • jutka1 Re: Już wtorek 07.10.08, 14:34
                    Pozdrawiam cieplo, jeszcze z Barbados, ale niedlugo jedziemy dalej.
                    Pieknie tu. Robie zdjecia, ale pracowy laptok nie chce ich
                    przyjmowac, wiec zapodam pozniej. smile
                    • mammaja Re: Już wtorek 07.10.08, 18:40
                      od rana uczesniczylam w konferencji organizowanej przez Fundacje
                      Kultury na temat edukacji kulturalnej, z udzialem przedstawicieli i
                      Biura Kultury miasta i Ministerstwa. na ogol z takich konferencji
                      nie wiele wynika, ale tym razem wypowiedzi uczestnikow dosyc mnie
                      zainspirowaly. mam nadzieje, ze decydentow tez. No i zawsze dobrze
                      sie dowiedziec gdzie jeszcze moga stac konfitury. narazie widac
                      najwyzej powidla, ale to tez cos!
                      • fedorczyk4 Szara środa 08.10.08, 08:58
                        Radio ględzi o kryzysie i orędziu niełaskawie nam panującego. Na
                        dzisiejkach przmknął jak meteor nieznany mi nikc Labo, szkoda że
                        tylko przemknął bo napisał miłosmile
                        Latam jak pies za własnym ogonem, bo wreszcie udało mi się zawlec
                        Maćmę do lekarza. Z wykonanych dotąd badan i analiz nic dobrego nie
                        wynika. Dramatycznego też nie, ale dobrze nie jest i jak się jej nie
                        zacznie leczyć to będzie źle. Każde badanie i wizyta wymagają ode
                        mnie takich podchodów jakbym co najmniej chciała ja
                        ubezwłasnowolnić. Sama wyszukuję specjalistów, umawiam, a potem ona
                        karze mi odwoływać, bo termin jej nie leży, albo już miała do
                        czynienia z tym lekarzem i miał spocone ręce, albo zeza i ona sobie
                        nie zyczy. Rekordem świata była wizyta u ortopedy, która kazala mi
                        odwołać bo uznala że nie ma bielizny, która nadaje sie do oględzin i
                        nie istotne że lekarz był kobetą i że na następna wizytę trzeba było
                        czekać trzy tygodnie.
                        Latem pod pretekstem że razem będziemy się odchudzać zawlokłam ją do
                        genialnej dietetyczki. Pod pretekstem, bo lekarka ma specjalizację
                        kardiochirurgiczną i przekwalifikowała sie ze względu na seksizm
                        środowiska. Odchudzanie ok, ale kobieta wciągnięta w spisek,
                        przepisała sto milionów badań i sprawdzi mi Maćmę pod każdym
                        względem. A Maćma przed drzwiami gabnetu, po półgodzinnym już
                        oczekiwaniu, nagle pyta: ale ja się nie będę musiała rozbierać? -
                        Będziesz - A to ja wychodzę! No nic tylko pięścią się zabić!
                        Z laboratorium analiz chciała dać dyla najpierw pod pretekstem, że
                        za duża kolejka do rejestracji, potem uznała że poprzedzająca ją
                        pacjentka została przez rendgenologa potraktowana obcesowo i ona nie
                        chce się na to samo narażać, a na koniec powiedział ze przecież już
                        tysiąc razy robiła takie badania i po co jej to!
                        Robotę mam pełnoetatowąwink))
                        • mammaja Re: Szara środa 08.10.08, 11:06
                          Juz widze, Fed, ten blask od aureoli nad twoja glowa smile Troche
                          rozumiem mac_twa, tez nie cierpie lekarzy, ale ze nikt mnie do nich
                          nie zaprowadzi musze jednak sama smile
                          Odebralam dzisiaj synka z lotniska z Najblizsza-Kobieta, nakarmilam
                          sniadankiem, milo chociaz przedarcie sie przez miasto pomiedzy 7 a 8
                          godz. jest potworne. czy wszyscy musza pracowac nie tam gdzie
                          mieszkaja? Robi to wrazenie jakiegos eksodusu.
                          Pogoda ustalila sie jako sloneczna, meteorolodzy obiecuja piekne
                          dni. Innych tematow narazie nie posiadam!
                          • jutka1 Re: Szara środa 08.10.08, 12:15
                            Obrazilyscie sie na mnie, ze nawet na pozdrowienia nie
                            odpowiadacie? uncertain
                            • verbena1 Re: Szara środa 08.10.08, 12:51
                              Jutko, czytamy Twoje doniesienia i slemy pozdrowienia z zimnego i
                              deszczowego swiata, kiedy Ty wygrzewasz sie gdzies na Barbadossmile
                              Napisz cos wiecej o ludziach, przyrodzie i jedzeniu tamtejszym.

                              Musze sie pochwalic bo az duma mnie rozpiera. Obraz ,ktory zrobilam
                              na zamowienie zostal wczoraj odebrany, kobita zadowolona i nie
                              ociagala sie z zaplatasmile Hurra!! Wiecej takich klientow.

                              Dzis nie jestem artystka, raczej wyrobnica fizyczna. Scinam galezie,
                              grabie, przesadzam rosliny a wszytko przy padajacym uporczywie
                              kapusniaczku. Zapowiadali slonce , ech, obiecanki - cacankismile
                              Krotka przerwa na herbate i dalej do roboty.
                              • mammaja Re: Szara środa 08.10.08, 14:09
                                Verbeno, gratulacje z calego serca! Jutko stosy pozdrowien!
                                nie lubie tych jesiennych prac pgrodowych, w przeciwienstwie do
                                wiosennych!
                                • lablenka_x Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 17:18
                                  Cudnie u nas jest od kilu dni.
                                  Drzewa w kolorach od platynowego blondu po bordo,ciepło , słoneczko
                                  świeci.Chce się zyć.
                                  Wreszcie chwila czasu na to by spokojnie poczytac i napisac choć
                                  cośkolwiek ,no chocby churtem.Zaczne od Foxie - oglądam twoje
                                  zdjęcia ,jakże inny świat.Co to takiego ta "gorejąca" roślina ,taka
                                  żółto/czerwona ?
                                  Rudzielec przesłodki ,a Bullet godna miana.

                                  Fedo,opowieść o psie fantastyczna tak,ze az nierealna.Powiem Ci na
                                  ucho ,ze za 10 lat bede chyba raka jak twoja Mama,oczywiscie w
                                  wersji medycznej.juz dziś pewne podobieństwa widzęsmile.

                                  Verbeniegratuluję i dzieła i klientki,a dlaczego u Was kapuśniaczek?
                                  Nie che tak , bo za 2-3 dni on u mnie bedzie kapał.
                                  Ma być tak jak jest,ciepło słonecznie i kolorowo.

                                  Ewelinie gratuluję patentu i podziwiam .Podziwiam z całego serca bo
                                  mnie na wodę ciągnie, choć ptak brodzący jestem.

                                  Jutencjo dzięki za pozdrowienia z Barbados .Czekam na fotki ,
                                  relacje i pozdrowienia z kolejnych...

                                  Gaudio, nie mam słow ,choc czuję te klimaty , bo moja mama ,swego
                                  czasu mówiła,ze wstydzi się ze mna po miescie pokazywac,bo tylko
                                  same oprychy i jakieś dziwne kobiety mi dzień dobry mówią.
                                  Podobno coś się u Was pali, ale nie doczytałam co.

                                  Dado ,jak twoja dusza w tym koszyczku? Dochodzi do siebie. Otulam
                                  ją jesiennym ciepełkiem.Trzymajcie się obie,będzie dobrze.

                                  Teraz oddalam się ku pamiętnikowi (rękopis pzepisywany przez mnie)
                                  mojego wujka, z 1915 roku.CK dezerterzy i Szwejk - to małe piffka
                                  somwink


                                  • mammaja Re: Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 21:51
                                    Lx - moze zacytujesz jakies fragmenty z pamietnikow wujka ?
                                    Wyobrazam sobie jaka to uczta do czytania!
                                    • malpa-w-czerwonym1 Re: Środa jesiennie kolorowa 08.10.08, 22:04
                                      Lx, dawaj te cytaty! Może jakie jeszcze inne muchi nasrały na portret CK
                                      KogośTamGodnegoUwagi a my o tym nie wiemy?! Dzisiaj cały dzień spędziłam w
                                      ogrodzie na porządkach przed zimą. Było cudnie! Lubię takie nieskomplikowane
                                      czynności, mogłabym tak zarabiać na życie! No i mam już s...kę przed wyjazdem w
                                      podróż życia, a to dopiero za miesiąc! No i tak mi to życie płynie...
                                      • gaudia Re: Środa jesiennie kolorowa 09.10.08, 00:58
                                        Lablenko dzięki ogromne
                                        jakoś czułam, że Ty mnie zrozumieszsmile
                                        Fedo, a co Ociectwój na te niepewności?
                                        Jakby co to podaj sfabrykowane wyniki badań, że od rozbieranych badań kardio i i
                                        innych skóra sie wygładza. Odbierasz maile?
                                        Małpko- pięknej podróżysmile
                                        Verbeno, to początek obecności w wielkich domach aukcyjnych smile
                                        Jut - pozdro przedurodzinowe

                                        ludzie - dziecko me ma 26 lat (od dziś). Piękna rozmowa o jego początkach. W tym
                                        opowieści o jego wizytach na moich wykładach, gdzie bił brawo fajniejszym
                                        slajdom budząc moich kolegów. I opowieść jak go, po drodze na uczelnię,
                                        zaniosłam do katedry. I weszlismy, i mój syn w śpioszkach, który miał maleńki
                                        (10) zasób słów nagle, słysząc muzykę organową i widząc łódzki neogotyk,
                                        powiedział: "jak pięknie!"


                                        ja mało nie upadłam wtedy z wrazenia....na szczęściebig_grin
                                        • jutka1 Re: Środa jesiennie kolorowa 09.10.08, 02:39
                                          Gaudi, ale ja mam urodziny w grudniu smile)))))))
                                          No, dzisiaj jest przed grudniem, to moze byc i dziekuje smile))
                              • jutka1 Re: Szara środa 09.10.08, 02:42
                                Verbenko et. al., splodze (pardon) raport po powrocie, ze zdjeciami,
                                opisami i innymi. Teraz tutaj czas przy komputerze mam rzadko, i
                                poszatkowany: 10 minut tu, 10 minut tam.

                                Pozdrawiam wszystkich smile))
                                • fedorczyk4 Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolorowy 09.10.08, 13:29
                                  Jutyldo czekam z drzeniam serca na raport. Barbados! ta nazwa brzmi
                                  jak nazwa cudownego egzotycznego drinka.
                                  Gaudi, odbieram maile ale na neostradowy. Zawodowe konto juz nie
                                  istnieje.
                                  Psiuncio zakochal sie w dziecku Dobrych rak i nie odstepuje go na
                                  krok!
                                  Tato wie o wynikach badan i ma Macme pilnowac pôd moje nieobecnosci.
                                  Sciskam wszystkie
                                  • foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 16:03
                                    Lablenko, ja nawet nie znam nazw niektorych roslin, ale sprobuje sie
                                    dowiedziec.Historie o Bullecie i robalu opowiedzialam, bo bylam pod
                                    jej wrazeniem.Bhh.
                                    Jutko, ja czekam na zdjecie Daisy, no i oczywiscie Barbados.
                                    Jeszcze tam nie bylam, ale wiem ze jest pieknie.
                                    Fedorczyk, ja mam sytuacje swietna, bo moja Tesciowa bez
                                    zadnych oporow jest pod moja opieka i dzieki temu zyje,Ona
                                    tez sobie z tego zdaje sprawe.Swietna sprawa z pieskiem.
                                    Nie wiem czy juz kiedys pisalam, ale czesto w nocy slysze
                                    pohukiwanie sowek.Uwielbiam te ptaki.Czyli tropik im ni
                                    eprzeszkadza.Mam nawet zdjecie, ale musze poszukac.

                                    http://images50.fotosik.pl/10/a0fe7e4e33a222abmed.jpg

                                    pozdrowienia dla Wszystkich

                                    • foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 16:59
                                      A tutaj dowod, ze ptaszki i koty moga wspolegzystowac.
                                      Ptaszek zalozyl gniazdko tuz przed oknami mojej sypialni,i
                                      wychowaly sie 3 male ptaszki.Moja Foxie patrolowala cale
                                      "obejscie", ale nic z tego nie wyszlo. Hurra.
                                      pozdr
                                      http://images36.fotosik.pl/18/831a16e54a1471a9med.jpg
                                    • mammaja Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 09.10.08, 23:06
                                      Nadal goszcze mile dziewcze, ktore zapewnie niedlugo bedzie
                                      czlonkiem naszej rodziny, wiec czas sie zaprzyjaznic! Tudziez
                                      czwartkowy zajecia - dzisiaj wyklad o muzeach wiedenskich, z pasja
                                      powiedziany. Po powrocie zastalam upieczony placek drozdzowy ze
                                      sliwkami. Bardzo dobry. No i tyle, dzien byl piekny, nadeszly
                                      kolory jesieni, w sloncu naprawde piekne. I nich tak zpstanie!
                                      • foxie777 Re: Czwartek przepieknie sloneczny, cieply i kolo 10.10.08, 04:44
                                        Jako matka jedynaka, juz dawno postanowilam, ze zrobie wszystko aby
                                        zaakceptowc jego wybranke.Tak tez zrobilam,i bardzo ubolewalam ze
                                        po kilku latach, sprawa sie skonczyla.Nie byli malzenstwem, a ja
                                        mialam nadzieje i moj maz takze.Teraz syn jest "single" ale
                                        mam nadzieje ze niedlugo.On mowi ze mu sie nie spieszy.
                                        http://images31.fotosik.pl/369/95f81b2269a70ee5med.jpg
                                        Wiem, wiem ze szaleje ze zdjeciami i Was zalewam ale musze
                                        praktykowac bo inaczej zapomne.
                                        pozdr
                                        • verbena1 Piatek rowniez piekny 10.10.08, 17:03
                                          Mammajko, od przybytku glowa nie bolismile Bedziesz miala konkurentke w
                                          kuchni, no i dobrze, tak trzymac.
                                          Piatek sloneczny,lekka jesienna mgielka nadaje krajobrazowi nastroju.
                                          Umylam okna na zewnatrz,omiotlam pajeczyny i teraz widze wyraznie
                                          kolorowe liscie na drzewachsmile
                                          Foxie, nasze dzieci ukladaja sobie zycie wbrew naszym oczekiwaniom i
                                          planom, syn czeka pewnie na ta jedyna na cale zycie a Ty chcialabys
                                          byc juz babcia. Doczekasz sie kiedys.
                                          Milego dnia zyczesmile
                                          • foxie777 Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 18:16
                                            Verbeno, do bycia babcia wcale mi sie nie spieszy, ale mam nadzieje
                                            ze moje "dziecko"pozna jakas fajna dziewczyne ,z ktora mam nadzieje
                                            miec swietne stosunki.Zrobie wszystko aby takie byly.Nigdy
                                            nie narzucalam swoich opini, wrecz odwrotnie.On nawet kiedys
                                            mial o to prenensje, ale ja wiem ze to byla dobra decyzja.
                                            Nie krytykowac.
                                            pozdr
                                            • mammaja Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 23:09
                                              Wszystko nie jest takie proste, ja juz tez zakceptowalam
                                              poprzednia "partnerke", no ale to ich zycie i trzeba sie przestawiac.
                                              W kuchni jest miejsce dla jednej gospodyni - taka jest prawda -
                                              ale "przejsciowo" moga byc dwie. dzisiaj jeszcze zadatkowalysmy dla
                                              mlodej samochod, po dluzszym czasie ogladania w komisach. Ten jest
                                              przynajmniej kupowany w salonie, serwisowany i wiadomo w jakim jest
                                              stanie. oczywiscie na nowy jej (i nassmile) nie stac, ale ten jest
                                              dosyc mlody i spelnia wymogi niezbedne do wozenia psow. Byle tylko
                                              dbala o niego. Jutro ma byc do odebrania. Wreszcie przestanie
                                              pozyczac odemnie !
                                              • mammaja Re: Piatek rowniez piekny 10.10.08, 23:32
                                                To juz na jutro otwarlam nowe dzisiejki !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka