Dodaj do ulubionych

seryjna raznica

28.05.09, 18:01
Wcześniej "Bolszoju raznicu" puszczali raz na kilka tygodni - a teraz... Chyba
3 tygodnie z rzędu co piątek. Ze szczególną niecierpliwością czekam na wątek o
Szewczuku - przez pierwsze 5 -7 sekund reklamy myślałem, że w końcu DDT
przebił się na "Pierwym" - a to tylko reklama parodii... )))-:
Obserwuj wątek
    • mariefurie Re: seryjna raznica 28.05.09, 20:53
      ale czy w podkładzie dzwiękowym nie spiewal przypadkiem Szewczuk?
      Bo tez widziałam reklamówke programu.

      DDT- to końcówka mojego beztroskiego dzieciństwa. Lubiłam ich.

      Co do Bolszoj Raznicy - nie podoba mi sie ten gostek w zastępstwie "blondynka". Zbytnio wysterylizowany jest i jakiś taki aż nadto "pritornyj". No...ale zobaczymy, jakie ma poczucie humoru. Niech pokaże, na co go stać wink
      Może zupełnie bezzasadnie tak go oceniam. Się okaże.
      wink
      • lacietis Re: seryjna raznica 29.05.09, 08:51
        mariefurie napisała:

        > ale czy w podkładzie dzwiękowym nie spiewal przypadkiem Szewczuk?
        > Bo tez widziałam reklamówke programu.
        ###Słowa stanowczo świadczą, ze jednak nie! Ale w pierwszej chwili można było
        mieć takie wrażenie... (-;
        >

        > Co do Bolszoj Raznicy - nie podoba mi sie ten gostek w zastępstwie "blondynka".
        > Zbytnio wysterylizowany jest i jakiś taki aż nadto "pritornyj". No...ale zobac
        ##A czy nie masz na myśli "Prożektoraparishilton"? Bo "Raznica" i "Prożektor" -
        to dwa różne programy, w różne dni puszczane. ((((((((((((((((((((-;
        > zymy, jakie ma poczucie humoru. Niech pokaże, na co go stać wink
        > Może zupełnie bezzasadnie tak go oceniam. Się okaże.
        > wink
        • natalia_sankowska1 Re: seryjna raznica 29.05.09, 09:13
          Przecież Kostia Ernst nie puści nić, co nie jest komercyjne! Jak
          jeszcze w czasach ORT prowadził "Matadora" (wszystko nowe wtedy, i
          on też, należało do VIDu), widać było, dokąd będzie zmierzał
          zawodowo. Dlatego dla mnie przyznaczenie go na stanowisko
          Generalnego było wręcz tragedią. I rzeczywiście, za Łysienki DDT
          było na ORT, teraz jest to niewyobrażalne. A krótki pobyt BG był
          możliwy jedynie z powodu jubileuszu.
    • lacietis Re: seryjna raznica 29.05.09, 21:13
      Już za minutkę, już za chwileczkę! Choć szedewrów - rzeczywiście nie ma się co
      spodziewać - ale mam nadzieję, że na szczery śmiech wystarczy... ((((-:
      • natalia_sankowska1 Re: seryjna raznica 31.05.09, 07:09
        MAsz "Pierwszy" z kablówki?
        W takim razie jestem ciekawa, jaka wersję nadaje operator, bo
        dostępny otwarcie, wprost z satelity jest "Pierwyj" dla Europy
        Wschodniej. Czyzby tutejsi operatorzy nadawali zakodowany wariant na
        SNG?
        • mariefurie Re: seryjna raznica 31.05.09, 08:54
          Kidys miałam Pierwyj z satelity,tam leciały reklamy tylko po ukraińsku. Teraz
          mam z kablówki - i nie ma tych ukraińskich reklam. dziwne. To by wskazywalo że
          jedna stacja produkuje ten sam program na rózne rynki?? (częsci świata?)
          • lacietis Re: seryjna raznica 31.05.09, 10:31
            Mam europejski "Pierwyj" z satelity gorący ptak (co za dwuznaczność!). Z
            reklamami niemieckimi (że się tak wyrażę). A przeżyłem już OPT/Pierwyj z
            reklamami: izraelskimi, ukraińskimi i pribałtyckimi. Chyba od roku (może mniej)
            zaczęli puszczać programy o tej samej godzinie, co w Rosji - czyli "Wriemia" o
            21-ej (dawniej były o 19-tej, czyli jak 21-sza była w Moskwie).
            • natalia_sankowska1 Re: seryjna raznica 31.05.09, 14:39
              Ja też mam z Hot Birda. Na tymże Hot Birdzie mieści się większość
              pakietu "Pierwszego", lecz, niestety, otwarty jest tylko jeden
              kanał. Był czas, że otwarta była wersja SNG (a równocześnie 3 rwesje
              nadbałtyckie z różnicami w czasie, żeby było zabawniej, 15-
              minutowymi), była wersja "Sojuz" z zasięgiem w Izraelu. Zaskoczyłeś
              mnie piątkowym oczekiwaniem na "Raznicę", bo na moim kanale miałam
              ją w sobotę - a mam wersję na Europę Środkową. Sprawdziłam strefy -
              nadal otwarty jest ten kanał, reszta zakodowana.
              Ostatnio zabija mnie ukraiński K1 - kupili prawa transmisji Formuły
              1, no i na początku, ponieważ wyścigi są w soboty i niedziele,
              kodowali się w tych dniach. Chwała Bogu, podniosła się fala
              niezadowolenia na ich forum, więc teraz się kodują jedynie na czas
              wyścigów.
              Jak masz samodzielny odbiór, możesz ustawić "zeza" i mieć Astrę, Hot
              Bird oraz Sirius "na jednym talerzu"wink.Szczegółowa tabela kanałów
              (z linkiem do tabeli programów) - www.sat-digest.com,
              wybrać "Kanały".
              Wracając do poczatku: przypomniał mi się "Iziubr'", ponieważ
              tamtejszy Cziriaga bardzo przypominał z charakteru wczorajszą postać
              odtwarzaną przez Guśkowa.
              • lacietis Re: seryjna raznica 31.05.09, 20:51
                Niestety mam dekoder "N" - co daje mi dostęp do "Wojny i Pokoju" - ale za to
                narzuca ichną cenzurę (filtr) kanałów.
                Wyszło to, gdy założyłem zeza na Astrę - i nie było "Biełsatu". Później
                poskarżyłem się spotkanej na Basowiszczy korespondentce Biełsatu - i po kilku
                tygodniach Biełsat już był - choć pewności co do związku z moją skarga nie
                mam... Mam kilka kanałów rosyjskich (Pierwyj, PTP, Wiesti, sportowy, wiadomości
                angielsko i arabskojęzyczne, oraz dwa muzyczne, Adżarie, Kaspio i jeszcze jakieś
                dziwactwa)- ale żadnego ukraińskiego )))-:
                U mnie "Bolszaja raznica" stanowczo leciała w piatek - i zawsze tak lata -
                podobnie jak "Zakrytyj pokaz", "Polie cziudes" i "KBH" (najczęściej powtórnie w
                niedzielę). Widocznie Ernst ostro kombinuje z wersjami kanału. Ostatnio zaczęli
                puszczać amerykańskie filmy - czego nie trawię! To zapewne kwestia
                przyzwyczajenia - mogę oglądać Holyłód po czesku (jak miałem CT1), albo
                białorusku (na Biełsacie) - a po rosyjsku nie!
                • natalia_sankowska1 Kanały TV 31.05.09, 23:16
                  Zdecydowanie masz inną, którąś z zakodowanych wersji Pierwszego.
                  Zabawne, bo otwartą wersję spokojnie można odbierać na Hot Birdzie.
                  rozumiem, że operator satelitarny musi jednak płacić nadawcom, tylko
                  po co komus cos kodowanego, jak jest kanał otwarty.
                  "Biełsat" jest taki niedorobiony, że nie daje się oglądać. Rozumiem,
                  że nie ma kasy, ale mogliby jednak trochę bardziej się wysilić.
                  RTR - masz jedynie Planetę, czy także Kulturę?
                  Jak założyłes "zeza" na Astrę, da się załozyć na Sirius, a tam są
                  ukraińskie kanały (niektóre są na Amosie, na Hellas - ale to wymaga
                  innej orientacji talerza).
                  Co do amerykańskich filmów na Pierwszym - od zawsze tak było, że od
                  czasu do czasu coś nienajgorszego dają. Co zaś do wersji językowej -
                  słucham ścieżki angielskiej (bo słychać) - tłumaczenie porządne.
                  Więc nie rozumiem twojej awersji.
                  Ja na forum od dawna propaguję posiadanie własnego odbiornika TV
                  SAT - wydatek jednorazowy, a pożytek spory. I pewna niezależność.
                  Eurosport po niemiecku leci niezakodowany. Mamy od groma innych
                  kanałów. Co prawda, niektóre chciałoby się odkodować, ale tu u nas
                  nie ma takiego rynku kart dostępu, jak w Niemczech. Szkoda.
                  • mariefurie Re: Kanały TV 31.05.09, 23:29
                    natalia_sankowska1 napisała:
                    Co zaś do wersji językowej -
                    > słucham ścieżki angielskiej (bo słychać) - tłumaczenie porządne.
                    > Więc nie rozumiem twojej awersji.


                    Nie wiem z jakiego powodu kolega ma awersję, ale powiem od siebie.
                    Oglądanie nie rosyjskich filmow na rosyjskich kanałach - to jest masakra. Nie idzie tego oglądać. Dlaczego? Dla mnie- z powodu podrzędnego poza wszelka miarą dubbingu.
                    Jakośc tego dubbingu (ku usprawiedliwieniu szefow rosyjskich kanałów) tlumaczę tylko tak, ze fundusze jakie ida na kino, to sa tylko i wyłącznie kierowane na kino rosyjskie (co samo w sobie jest pochwalne)- bo to jest pewna strategia - promowanie własnego kina (nie najgorszego znowuż, traktując rzecz obiektywnie), ALE - co do produkcji zagranicznych - to widac ze sie je traktuje po macoszemu (pewnie zgodnie ze strategia), i jak dla mnie - nie do ogladania.
                    W kazdym razie dubbing byl/jest - ponizej krytyki.
                    • natalia_sankowska1 Re: Kanały TV 01.06.09, 00:31
                      A mnie dołuje jakośc dubbingu a)w polskiej TV: potrafią wszystkie
                      role bez wyrazu dudnić tym samym, przeważnie męskim, głosem; jak
                      zjawia się jakaś lektorka, to też nadaje wszystko na jednej nucie.
                      Niegdyś Krystyna Czubówna dostała nagrodę za prace lektorki w
                      filmach przyrodniczych - mnie sie absolutnie nie podobało i nie
                      podoba; b) w telewizji ukraińskiej: idiotycznie tłumaczą na
                      ukraiński rosyjskie filmy, w ten sposób znęcali się nad filmem wg
                      klasyka litaratury ukraińskiej Michajła Staryckiego "Za dwoma
                      zającami". A najzabawniej brzmią zachodnie filmy już zdubbingowane
                      porządnie na rosyjski, na który nakładają bardzo brzydkie
                      tłumaczenie nie wiadomo w jakim narzeczu, bo ukraińskim to, co
                      słychać, nie jest! Czytałam kilka forów przy kanałach: widzowie się
                      oburzają, a administracja nic sobie z tego nie robi. Okropność!
                      • mariefurie Re: Kanały TV 01.06.09, 01:00
                        Nie wiem. Może kwestia gustu i/lub wyczulenia i wrażliwości sluchu.

                        No bo zazwyczaj z czym mamy do czynienia: film gdzie sie podklada jeden głos (zazwyczaj męski), film gdzie każdy aktor ma inny podkład głosowy i film gdzie sa napisy, a slyszysz cały czas tekst oryginalny. Aha i ewentualnie - kiedy jest dubbing glosowy a oryginalnuy tekst jest praktycznie niesłyszalny.
                        Jak dla mnie, jesli chodzi o film fabularny - wolę jeden męski glos, który nie rozprasza uwagi. Natomiast , jak to jest w filmach rosyjskich, gdzie każda postać ma inny podklad glosowy, to jest dla mnie irytujaće, te jęczące glosiki. Ktore nazbyt często (nawet barwowo) nie odpowiadaja ani postaci, ani roli , ani akcji itp. A fe.
                        Napisy - to jest jasna sprawa.
                        Natomiast jesli chodzi o prawdziwy dubbing- to mamy np taki przykład Shreka. W tym przypadku - polski dubbing jest arcydziełem.
                        Bylabym ciekawa Shreka posłuchać w rosyjskim dubbingu....
                        • natalia_sankowska1 Re: Kanały TV 01.06.09, 06:07
                          Np., Niemcy dubbingują (jak niegdyś w ZSRR) wszystkie filmy. "Shrek"
                          po rosyjsku jest bardzo dobrze zrobiony, dobrze zrobili też wersję
                          ukraińską.
                        • demka Re: Kanały TV 01.06.09, 22:40
                          Shrek fajny po-russki. A i Kung-fu Panda też nieźle zrobione.
                          Nawet piusenkę zrobili:
                          www.youtube.com/watch?v=clBEfxzuXuA
                    • lacietis Re: Kanały TB 02.06.09, 09:59
                      Moja awersja do filmów zagranicznych na rosyjskim kanale i po rosyjsku - to
                      kwestia historyczna. Mam - jeszcze sowiecki pierwszy wszechzwiazkowy od ponad 20
                      lat - i zawsze przewazała tam produkcja własna. Do tego się przyzwyczaiłem - a z
                      drugiej strony, nie dla hamerykanskych, czy nawet francuskich filmów oglądam
                      kanały rosyjskie! Jak bym chciał - to mam "polskie" telewizje... Jak jakieś 4-5
                      lat miałem czeską telewizję, to był to zwykły wewnętrzny program pierwszy (nie
                      dorobili się jeszcze czegoś w rodzaju "Polonii", bądź zagranicznych mutacji
                      rosyjskich kanałów), gdzie oprócz własnej produkcji puszczano wiele hameryczki -
                      Simpsonów znam tylko po czesku... Ale zasadniczo w ogóle po to oglądam jakiś
                      kanał słowiański by się delektować językiem i kultura ichną - nie globalistyczną.
                      Biełsat nie jest cudem - ale przy tych środkach - i tak jest świetny - a
                      najlepsze w nim, to że w ogóle istnieje. No chyba, że kogoś z zasady drażni
                      mówienie po białorusku, czy ukraińsku "zamiast" po rosyjsku. Bo fakt, że jakiś
                      film brytyjski dobrze przetłumaczyli na włoski - jeszcze mnie jest powodem by
                      nie tłumaczyć go na polski. Tak jak przetłumaczenie czegoś na rosyjski, nie
                      zwalania - a wręcz dopiero przymusza, by przetłumaczyć to na ukraiński, czy
                      białoruski! W tym kontekście nie podoba mi się, że tak wiele filmów w
                      ukraińskich telewizjach leci tylko z napisami po ukraińsku, a głos jest po
                      rosyjsku. Psu na budę taka robota. Podobnie jak nagminne nie tłumaczenie
                      wypowiedzi rosyjskojęzycznych na Biełsacie - a tłumaczenie, nie tylko polskich -
                      ale nawet ukraińskich (sic!) - choć ukraiński, jest o wiele podobniejszy do
                      białoruskiego niż rosyjski...
                      A widełki na Syriusza, mógłbym zrobić dopiero po zakupieniu nowego sprzętu - bo
                      dekoder "N" po prostu nie przekaże sygnału do telewizora...
                      • natalia_sankowska1 Re: Kanały TB 02.06.09, 11:29
                        A dla mnie jest śmieszne tłumaczenie rosyjskich filmów (nie
                        tłumaczonych na rosyjski, lecz produkcji rosyjskiej) na ukrainski,
                        białoruski... Nie tak znów daleko te języki się rozeszły, poza tym
                        większość w szkole się uczyła, no nie? Każde tłumaczenie niesie
                        pewne straty, poza tym aktor gra całym sobą, a jak mu zabierają głos
                        i w to miejsce pojawia się monotonne dudnienie, uważam, ze jest to
                        zamach na dzieło sztuki, jakim jest film. Idiotyczne jest to, że na
                        ukraińskich kanałach potrafią wziąć filmokopię z rosyjskim
                        dubbingiem i na to nałozyć paskudnego lektora mówiącego nie po
                        ukraińsku, lecz jakąś nowomową. efektem jest podwójne brzmienie,
                        gdzie "na wierzchu" jest Vóg wie co. Od roku zapisuję te "perły" -
                        zebrało się sporo. Bardzo chwalę pojawiające się ostatnio porządne
                        tłumaczenia dubbingowe po ukraińsku, ale mowę spikerów (szczególnie
                        na STB - "nibygalicyjska gwara") przekręcających istniejące
                        unormowane zasady językowe już nie.
                        Szkoda, że "N" filtruje inne sygnały (platformowe tunery, niestety,
                        tak mają). Ja sobie po prosu zamontowałam 2 talerze (trzeci tuż-tuż)
                        i uniezależniłam się od zmian kanałów. Jedyny mankament - niektóre
                        kanały potrafią nagle się zakodować. Ale i tak mam tego duuużo.
                        • lacietis TŁUMACZYĆ, Tłumaczyć i j.1 tłumaczyć 02.06.09, 18:23
                          Kwestia poziomu "technicznego" tłumaczeń to jedna sprawa. druga - to ze sam nie
                          lubię tłumaczeń z języków północnosłowiańskich, które i tak znam i zżymam się na
                          tłumaczenia.
                          Ale zupełnie inną - i tu najważniejszą - jest to ze na ukraiński (co jako tako
                          się robi) i białoruski (czego nie robi nawet Biełsat...) TRZEBA TŁUMACZYĆ z
                          ROSYJSKIEGO! To kwestia zachowania narodu i języka.
                          W czeskiej telewizji wciąż się nie tłumaczy filmów i wypowiedzi po słowacku
                          (chyba analogicznie jest w słowackiej) - ale tam nie ma problemu bohemizacji
                          Słowaków i słowakizacji Czechów. Na Ukrainie, a tem bardziej Białorusi jest
                          dramatyczna sytuacja językowa - i tłumaczenie wszystkiego na język narodowy
                          (choćby to było "piwa", na "pywo") jest NIEZBĘDNE!
                          Jakbym miał nadzieję na porządną czeska telewizję (najlepiej CT1/CT2), to bym
                          się może zdecydował na własny konwektor (czy jak on się tam wabi), ale
                          ukraińskie programy - przy tej ofercie jaka mam obecnie, nie są na razie dla
                          mnie wystarczającą motywacją (reżimową telewizje białoruską i ukraińskie nowyny
                          mogę oglądać przez internet - ale praktycznie tego nie robię...).
                          • mariefurie Re: TŁUMACZYĆ, Tłumaczyć i j.1 tłumaczyć 02.06.09, 23:50
                            lacietis napisał:

                            > Ale zupełnie inną - i tu najważniejszą - jest to ze na ukraiński (co jako tako się robi) i białoruski (czego nie robi nawet Biełsat...) TRZEBA TŁUMACZYĆ z ROSYJSKIEGO! To kwestia zachowania narodu i języka.


                            --Zgadzam się. ale nie tak szybko to nastapi. Dopiero jak roczniki 86-90 zaczną rządzić smile
                            Kiedyś pamietam sluzbowo pojechalismy do Lwowa aby rekrutować pracowników. I trafil się nam taki elment, który stwierdzil, ze albo bedzie mówil z nami tylko po ukrainsku, albo tylko po angielsku.
                            Troche mnie to w pierwszej chwili rozsmiesyzło, bo myślałam, ze to co prezentuje to jest kwestia kategorycznosci jego w sprawie uzywania języka. Ale sie okazało, ze chłopak faktycznie NIE ZNAŁ rosyjskiego! Byłam w szoku smile
                            Potem rozmawiałam ze znajomymi ukraińcami i sie okazało ze to pokolenie od 86 wzwyż faktycznie (niektórzy) nie znaja rosyjskiego.
                            Muszę powiedzieć, ze mi to zaimponowało... ale...też nie do końca.... bo... ok, nie bede mówić. wink





                          • natalia_sankowska1 Re: TŁUMACZYĆ, Tłumaczyć i j.1 tłumaczyć 03.06.09, 00:01
                            Człowieku, niestety, niedorozwój polityczny narodów słowiańskich
                            owocuje zacofańczymi poglądami ich przedstawicieli. Mylisz się
                            pisząc, że nie ma problemów pomiedzy jęz. czeskim a słowackim -
                            widocznie, masz ograniczone kontakty z przedstawicielami tych
                            narodów. Ja akurat mam przyjemność kontaktować prywatnie i służbowo,
                            więc co nieco wiem. O problemach na ter. b.Jugosławii nawet nie będę
                            pisać. A w takiej Szwajcarii nikomu nie przychodzi do głowy
                            wszystkiego tłumaczyć na retoromański, mimo iż mówiących w tym
                            języku jest mniej niż Białorusinów. Jest to państwo wielojęzyczne,
                            gdzie nikt nie tępi niemieckiego z obaw, że zabije on francuski, i
                            nie gnębi francuskiego z tej samej przyczyny. I nie dubbinguje
                            włoskich filmów; po prostu oglądając TV w Bernie, zobaczysz
                            niemieckie napisy.
                            W Szwecji bezpłatnie i powszechnie uczą fińskiego, zaś w Finlandii -
                            symetrycznie. I nie robią problemu.
                            Historycznie "zmarło" już tyle języków, że ich wyliczenie zajmie
                            więcej miejsca, niż lista obecnie żywych. Po prostu jest taki
                            proces - nieunikniony. Możemy żałować, że tak się dzieje, ale против
                            природы не попрёшь.
                            Idealiści próbujący Wisłę kijem zawracać powinni pamiętać, że
                            dobrymi zamiarami...
                            Nadal będę się śmiać z prób tłumaczenia na ukraiński Gogola (na
                            pocz. XX wieku aktor Mikołaj[Mykoła] Sadowski spróbował
                            przetłumaczyć "Tarasa Bulbę", tłumaczenie było bardzo nieudane, więc
                            żadne rdzennie ukraińskie wydawnictwo, tudzież galicyjskie nie
                            podjęło się wydania; ostatnio mój kolega ukraiński poeta i wydawca
                            Iwan Małkowicz spróbował to tłumaczenie ulepszyć i wydać - znów
                            wyszło śmiesznie). Gdyby języki wschodniosłowiańskie bardzo się
                            rozeszły i teksty byłyby niezrozumiałe, mus jest mus - tłumaczymy.
                            Ale w XIX wieku język nie jest jedynym znakiem identyfikacji
                            narodowej (vide historia braci Szeptyckich - a to był kon.XIX-
                            pocz.XX wieku!). I ten, kto twierdzi, że on jest najważniejszy,
                            jest, niestety, w wielkim błędzie, bo myśli anachronicznie.
                            Co do tego, że jako próbkę jęz. rosyjskiego podałeś jedną z wersji
                            fonetycznych (niegramatyczną), zaś ukraińskiego - wresję
                            gramatyczną, świadczy o tym, że nie rozumiesz, że języki jak każda
                            żywa materia szybko się zmieniają i jeżeli porównujemy formy
                            gramatyczne, powinniśmy się posługiwać pojęciami tego samego rzędu:
                            jeżeli fonetyka, to fonetyka, i wtedy mamy rosyjskie gwary, gdzie
                            normą też jest "pywo", a i ukraińskie, gdzie słychać "pywa", i
                            nawet "piwa". Nie przekręcajmy języków. Wiem, że nie lubisz Rosjan i
                            jęz. rosyjskiego (masz prawo mieć jakieś swoje kompleksy), ale nie
                            trzeba pisać Bóg wie jak. Piszmy poprawnie we wszystkich językach,
                            szczególnie wtedy gdy mówimy, że je znamy. OK?
                            A ukraińskich wiadomości nie polecam - zbyt drastyczne (szczególnie
                            dla dzieci i kobiet w ciążywink))
                            • mariefurie Ukraina 03.06.09, 06:23
                              Znacie jakiś inny ponad czterdziestomilionowy kraj, w którym nie tłumaczy się
                              filmów czy literatury?
                              • natalia_sankowska1 Re: Ukraina 03.06.09, 09:57
                                Tłumaczyło się i tłumaczy, lecz nie wolno robić z tego cyrku, a
                                przecież nieuzbrojonym okiem widać polityczne ambicje. A one wcale
                                nie pomagają w krzewieniu kultury - raczej przeszkadzają.
                                Opowiem historyjkę;-0 :
                                Kijów, rok 1984, tworzy się od podstaw Muzeum literatury Ukrainy.
                                Jak wiadomo, w ZSRR w róznych republikach wydawano multum tłumaczeń,
                                więc przygotowano cały program wysyłania zapytań do republikańskich
                                bibliotek, muzeów litaratury oraz literatów. Chodzi o pozyskanie
                                egzemplarzy książek autorów ukraińskich lub pochodzących z Ukrainy
                                dla nowoutworzonego muzeum. Na pierwszy ogień wybrano republikańską
                                bibliotekę Turkmenistanu w Aszchabadzie. Muzeum wysłało list - ale
                                pewna idiotka napisała go po ukraińsku. Niebawem przyszła odpowiedź -
                                proszę zgadnąć, w jakim języku. Sapientis sat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka