Dodaj do ulubionych

zazdrosc!!!!!!!!!!

24.03.07, 10:51
witam! chcialabym sie zapytac co moge zrobic zeby nie byc tak zazdrosna!bo
jestem okropnie! nie wiem dlaczego boje sie ze przez nia moge kiedys
zniszczyc moj zwiazek.czy wy tez jestescie zazdrosne?jak sie uspokajacie i
jak reagujecie jak zobaczycie ze maz rozmawia z usmiechrm z nieznajoma?lub
pisze smsy?itp.?
Obserwuj wątek
    • caysee Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 24.03.07, 11:54
      Ja nie jestem zazdrosna, ale tez moj maz mi nie daje powodow.
      • crunch4 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 26.03.07, 10:02
        mi tez jeszcze nie dal powodu ,ale i tak jestem zazdrosna
    • horpyna4 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 26.03.07, 10:13
      Powtarzaj sobie, że jesteś wspaniała i nie jest możliwe, żeby mąż taką wspaniałą
      zdradził. A jak przygląda się innej z zachwytem, to powiedz sobie, że przecież
      na piękną rzeźbę też się patrzy z zachwytem. Wyluzuj i popracuj nad samooceną.
      • kropidlo1 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 28.03.07, 09:24
        możesz tak sobie aż do znudzenia powtarzać że jestes wspaniała, piękna itd a on
        i tak Cie zdradzi jeżeli ma taki zamiar lub jest taki ogier.Zazdrość nie bierze
        sie bez przyczyny i niekoniecznie cierpią na nią byle jakie kurki domowe to
        dopada wszystkich, to nic złego pisac i dostawać smsy od innej osoby ale jeżeli
        one w treści i częstotliwości przekraczaja pewną granice to można mieć powody
        do zazdrości.Ja uważam że jeżeli w związku jest prawdziwa miłość to partnerzy
        nie będą stwarzać takich okolicznośći żeby ranić sie wzajemnie, a taki
        opisywany powyżej facet który smsuje z koleżanką mając żone to zwykły prostak
        który uważa sie za wielkiego mena.
        • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 30.03.07, 15:03
          ale nie wszystkie sytuacje są powodem do zazdrości a jej problem polega na tym,
          że każda sytuacja wywołuje u niej zazdrość.Np mój mąż nie jest zazdrosny o to,
          że pisze na GG z moim kierownikiem z pracy albo z któryms kolegą.Widzi co
          piszę, że chodzi o sprawy służbowe, jak odpisuje na sms też nie robi scen.Ale
          jakby taka sytuacja miała miejsce z drugiej strony to ja bym go na pewno
          zjadła, chociaż powodów tez by nie było.Jej chodzi o to, żeby ta zazdrość nie
          była tak chorobliwa.I w tym wypadku uważam że to powtarzanie sobie że jest
          piękna i mądra i że to w końcu ją wybrał na całe zycie może zmienić jej
          podejście do powodów do zazdrości.

          Tłumaczenie że jak bedzie chciał to i tak zdradzi jest nieprawidłowe.Może o tym
          wcale nie mysleć (istnieją tacy faceci) a jeśli ona bedzie mu ciągle to wmawiać
          i zarzucać, to może nie doprowadzi do zdrady ale na pewno pogorszy relacje
          miedzy nimi..Ilez mozna znosić bezpodstawne, wyimaginowane oskarżenia?....
    • brak.polskich.liter Pojsc do psychologa n/t 26.03.07, 13:18
    • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 26.03.07, 17:19
      a jak jest z Twoją samooceną??Nie jest tak że uważasz się za mało atrakcyjną,
      albo nie akceptujesz samej siebie?? Hm?? Ja dokładnie o tym samym pisałam na
      innym forum i dostałam świetne porady.Owszem czeka Cie praca nad soba i ważne
      czy on Ci faktycznie nie daje pwoodów do tego.Smsy z koleżankami to już nie są
      urojenia.Chyba że znasz ich treść.Jak jest miedzy Wami??Daje Ci powody??
      • tati00 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 27.03.07, 20:05
        samoocena raczej niska
        powodow nie daje zabardzo to tylko ja jestem taka ze mysle chyba nie wiadomo o
        czym,i wlasni ez tym nie moge sobi eporadzic dla niego to jest glupie ale
        zawsze mnie chlopak zdradzal i teraz gdy mam meza to poprostu sie boje.!!nie
        chce go stracic chce byc tylko ta jedyna! moze jestem?on mowi ze tak.
        • mlody_zonkos Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 28.03.07, 09:47
          > zawsze mnie chlopak zdradzal i teraz gdy mam meza to poprostu sie boje

          to moze go uprzedz!?
      • axe2006 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 28.03.07, 08:05
        Witaj!
        Czy możesz podać mi linka do strony na której zakładałaś podobny wątek? Bardzo
        mnie interesują porady o których mówiłaś:)
        Jestem facetem i też mam problem z zazdrością.
        Gdy moja kobieta otrzyma sms-a ja wpadam w czerowną gorączkę:) Poza tym ona ma
        potrzebę poznawania nowych ludzi, najczęściej mężczyzn a ja nie mogę sobie z tym
        poradzić. Dla odmiany ja nie mam potrzeby poznawania nowych kobiet, to jest problem.
        Na dzień dzisiejszy jesteśmy o krok od rozstania.
        Pozdrawiam
        • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 30.03.07, 03:06
          Witaj :)
          Szukałam grzebałam i znalazłam :)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59524772
          jakby nie działał to daj znać najwyżej na maila wyślę Ci kopię bo ja mam to w
          ulubionych :) czytam jak mam chwile zwątpienia i znowu pomaga :)
          Babki na seri pomogły, może zaproponuj żonie żeby załozyła taki wątek i sama
          zobaczy jak to działa? Ja załozyłąm na "kobiecie" i szybko dostałam
          odpowiedź.Babki sie przyłożyły i miały rację :))
          Pozdrawiam i mam nadzieje że to pomoże :))
          • tati00 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 01.04.07, 20:48
            diabollo69 dzieki ci bardzo pomoglas mi troche przeczytalam twoj watek i ja
            mam dokladnie to samo wmawiam sobie niektore rzeczy i pozniej z tego jestem zla
            a wcale nic sie nie stalo ale dlaczego tak jest? tobie juz lepiej jest jak
            popracowalas nad wlasna samoocena? udalo sie?
            • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 02.04.07, 00:50
              powiem Ci że tak.Nawet ostatnio miałam przypadek , do męża na GG odezwała sie
              jego stara przyjaciółka.Własciwie to on do niej napisał potrzebował pomocy.Ona
              odezwała sie do niego starą ksywą, która jest zdrobnieniem a ja odebrałam to
              jako wyraz pieszczotliwy.Zrobiła sie afera :)) Napisałam do niej co o tym myslę
              i wyszła jeszcze większa burza...
              Parę dni temu sama ją zaczepiłam od niego z GG, przedstawiłam sie że to ja itd
              i wiesz co?...Okazało się że to na prawdę świtna dzieczyna :)
              Ma męża dwójke dzieci znają sie od bardzo dawna jak jeszcze mój mąż nie
              iwedział o moim istnieniu,klikałyśmy tak dwie godziny.Ja oczywiście roszczenia
              podtrzymałam, ona nie miała urazy i powiedziała że to rozumie i że ceni mnie za
              to że walczę o swoje.
              jednym słowem stawiłam czoło moim obawom, jak to sie mówi złapałam byka za rogi
              ale byk okazał się być miłą owieczą :))
              Zauwazyłam, że najgorsze jest to, jak próbujemy się schowac i uciec od naszych
              lęków.A to nic nie zmieni...
              Jak to sie mówi strach ma wielkie oczy a to jest przeciez strach prawda?Strach
              że wybierze inną, że w konfrontacji wypadniemy gorzej.Ale uświadom sobie jedno,
              że Twój facet świadomie się zdecydował, że to własnie z Toba chce być.Przecież
              nikt mu nie oferował Twojej reki wraz z połową królestwa , prawda? ;)
              Pokochał Ciebie i z Toba chce być.Wiesz, ja dałam mężowi do przeczytania ten
              wątek który załozyłam i wiesz co zrobił jak go przeczytał? Przytulił mnie i
              powiedział "moje kochanie, widzę jak bardzo starasz się z tym sobie poradzić,
              ale widzisz one nic innego niż to co ja tobie powiedziałem nie napisały.Czy
              teraz juz wierzysz?" I wiesz czemu sie zmieniło? Bo myślałam, że on takie
              rzeczy mi mówi tylko dlatego że ja chcę to usłyszeć.Ale jak powiedziały to samo
              mi osoby, których w zyciu na oczy nie widziałam to wtedy stało sie
              realne.Powiadają, że jak dwie osoby ci mówią, że jestes pijana, to nie wsiadaj
              za kierownicę.I cos w tym jest....
              tati uwierz w siebie, żadna Ci do pięt nie dorasta i on na pewno o tym
              wie.Dlatego ciągle jest z Tobą i żadnej innej nie będzie.czerp z tego korzyść,
              pomyśl sobie "niech one sobie z nim gadają a w głębi duszy wiedzą, że nie maja
              u niego szans"...:))
              Dzisaij dostałam od teściowej bluzkę, ze sporym dekoldem, smiała się, że pewnie
              mąż nie pozwoli mi w niej wyjść a on na to "jak to nie/Ma w niej bywać jak
              najczęściej niech inni sobie popatrzą co ja mam w domu a oni moga sobie tylko
              popatrzeć" :))
              I takiego myslenia Ci życzę, zaufania do twojego mężczyzny i pewności siebie.
              Widzą nas takimi, jakimi same jestesmy dla siebie.To na prawdę jest prawda,
              działa w 100 % :)) A jeśli nie do końca jestes przekonana, to srodki
              pomocnicze - fryzjer, nowy ciuch, odrobina solarium (doswietlenie zawsze
              pomaga) jakas ładna koszulka nocna....zobaczysz, że zapomni o całym swiecie ;))
              Powodzenia i daj znac jak poszło ;) 3mam kciuki :*
              • nkabi Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 03.04.07, 15:25
                Ciesze sie, ze tu trafilam. Ja tez jestem zazdrosna. Ale niestety w
                przeciwienstwie do wiekszosci z Was moj maz dal mi bardzo mocne powody do tej
                zazdrosci. Na poczatku roku przeczytalam maila, ktorego pisal ze swoja
                kolezanka z pracy. Mail byl okropnie dlugi, z tysiacem odpowiedzi. Pisali go
                przez caly dzien. Mysle, a nawet jestem pewna, ze nie bylo to jedyny dzien w
                ktorym pisali maile :(
                Tekst byl zdecydowanie dwuznaczny, wlasciwe flirtowali ze soba. Z innych zrodel
                wiem, ze chodzili razem na przerwy, na przystanek itd.
                Po przeczytaniu tego maila caly moj swiat sie zawalil. Wlasciwe gotowa bylam
                odejsc od niego i taka juz decyzje podjelam. Najgorsze, ze maz sie wszystkiego
                wypieral i dopiero jak powiedzialam mu, ze wiem o tym mailu, to sie przyznal.
                Teraz powtarza, ze te maile nie mialy dla niego zadnego znaczenia, że byly
                pisane przy okazji, ale nie wierze mu. Jak mogly nie miec znaczenia skoro
                korespondowal z nia calymi dniami. Dla mnie on mnie poprostu zdradzil, ale on
                nawet nie chce o tym slyszec, ze to byla zdrada.
                Postanowilam dac mu szanse, ale jest to dla mnie masakrycznie trudne. Podobno
                juz sie do niej nie odzywa i skonczyl z pisaniem maili, ale jak moge mu
                wierzyc?? Podobno zrozumial, jak mnie zranil itd.
                Poradzcie co zrobic, zeby odbudowac zaufanie i zeby miec pewnosc, ze teraz jest
                ze mna szczery? Najgorsze czego sie boje to uwierzyc mu i znowu zostac
                oszukana. Chyba bym tego nie przezyla. Jak moge sprawdzic czy teraz jest fair w
                stosunku do mnie? Podobno zalezy mu na mnie i chce wszystko naprawic, ale ja
                nie moge przestac wracac do tych zdarzen. Jak moge sobie z tym poradzic? Ciagle
                czuje sie zagrozona i niepewna wszystkiego. Nie mysle juz tylko o tej jednej
                dziewczynie, ale o innych, ktore mogą byc nastepne :(
                Moja samoocena nigdy nie byla za wysoka, a teraz po tej akcji kolezanka z pracy
                to chyba legla w gruzach :(
                Nawet nie wiem czy jestem jeszcze ciagle zazdrosna czy moze juz zrozpaczona :(
                • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 04.04.07, 11:35
                  jesteś rozczarowana i zawiedziona. Czeka Cie duzo pracy jesli zdecydowalas sie
                  ratowac swoj związek. Samej ciężko Ci bedzie nabrac do niego zaufania.Wiem cos o
                  tym, też miałam kiedyś takie akcje z poprzednim facetem.
                  Jesli on faktycznie ten temat zakończył i zrozumiał że Cie skrzywidził to musi
                  sam zapracowac na twoje zaufanie.Ty mu możesz dac szanse ale sama tego nie
                  odbudujesz.To jego działka.Jak potrafił to zepsuc, to niech udowodni że jest
                  wart Twojej miłości.
                  I nie do końca jest tak że jak raz nadwyrężył Twoje zaufanie to już nigdy ta
                  rana się nie zagoi.To zalezy od niego na ile mu na Tobie zależy i jak bardzo
                  będzie sie starał.A Ty jak go kochasz to przy jego pomocy przezwyciężysz
                  wszystkie obawy.
                  Porozmawiaj z nim i zapytaj jak chce to teraz naprawic, wtedy wszystko bedzie jasne.
                  Powodzenia trzymam kciuki ;)))
                  pozdrawiam ciepło.
                  • nkabi Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 04.04.07, 14:36
                    Dzięki wielkie za wsparcie.
                    Rozmawiamy caly czas, ale ja ciagle sie boje :(
                    Strasznie to trudne, bo ciagle wydaje mi sie, ze mi mowi jedno, a mysli co
                    innego. Sama mam juz dość tej mojej podejrzliwości, ale zupelnie nie potrafie
                    sobie z tym poradzic. Moze masz racje, ze czas zaleczy rany, ale póki co trudno
                    mi o tym myslec. Mąż stara sie odbudowac moje zaufanie, ale ja jakos nie moge
                    mu ciagle uwierzyc. Moze z czasem...
                    Pozdrawiam świątecznie
                    Wesołych Jajek
                    • hausfrau Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 04.04.07, 21:03
                      witam,pisalam dzis jeden watek, jak odzyskac zaufanie.maz klamal mnie ciagle,
                      prawie co 2 tygodnie nowe klamstwo z tym ze nie dotyczylo zadnej kobiety.
                      ciagle jednak wychodzil z domu jakby nie chcial przebywac ze swoja
                      rodzinka.okazalo sie ze gral nna automatach,przebywal tam godzinami. teraz nie
                      moge mu zaufac, ciagle sie boje i boje sie ze klamie tez w innych kwestiach, bo
                      wlasciwie to dlaczego nie?klamstwo to jego specjalnosc. probuje cos z tym
                      zrobic, staram sie jakos mu zaufac ale to cholernie ciezkie. teraz ciagle
                      klocimy sie o to, ze z byle powodu robie afere, gdzie byles...co robiles...itp.
                      nie wiem czy mozliwe jest, ze ktos kto klamal ciagle, nagle przestal...uwazam
                      jednak, bo piszecie o zazdrosci takiej sobie, bez powodow...mysle, ze taka
                      zazdrosc moze tylko zniszczyc zwiazek. jesli ktos nie dal powodow do zazdrosci,
                      cieszcie sie z tego co macie i zyjcie normalnym zyciem.
                      • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 05.04.07, 00:48
                        to jest zupełnie inna kwestia...twój mąż potrzebuje pomocy specjalisty, to jest
                        hazard...
                        Z jednej strony dobrze że to nie kobieta a z drugiej to jest choroba,,,On nie
                        wie że kłamie, nie zdaje sobie z tego sprawy,,,Nie skreslaj go tylko mu
                        pomóż...on tego wymaga....
                        To na prawdę jest choroba, kłamanie dla automatów jest alarmujące....Pomóż mu,
                        porozmawiaj...wszystko wskazuje na to, że jest hazardzistą....Popytaj u
                        specjalistów....Pozdrawiam i daj znac jak poszło...
    • brudnamadzia Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 05.04.07, 03:31
      No tak, ja tez jestem ta zazdrosna. Tylko ze ja nie boje sie o to ze on mnie zostawi dla innej, wierze ze
      mnie kocha i chce ze mna byc..ale..sadze ze on moze mnie zdradzic tylko po to aby sprobowac sexu z
      inna. Z czystej ciekawosci, pozadania, czy czego tam innego..jak to z facetami bywa. On uwielbia
      towarzystwo, ciekawe konwersacje z nieznajomymi..imprezy.. Wiem ze ma duzo okazji, podrozuje kilka
      razy w miesiacu i wie ze o pewnych rzeczach nigdy sie pewnie nie dowiem. Wiec jak takiemu zaufac????
      Jak w tym przypadku poradzic sobie z ciaglymi podejrzeniami i obawami??? Mam z tym ogromny
      problem..mecze sie myslami..
      • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 06.04.07, 00:22
        a nie możesz jego zapytac czy masz podstawy do obaw?/ Czy za jego chęcią
        poznawania nowych ludzi i prowadzenia konwersacji musi kryc sie chcęc do
        zdrady?? Wiesz ja też jestem dyskutantką, lubię poznawac nie tyle samych ludzi
        co ich opinie na rózne tematy, lubię rozmawiac i jakoś też dziwnym trafem więcej
        wspólnych tematów znajduję z facetami ale na Boga nigdy przy takiej okazji nie
        myślę nawet o zdradzie :))
        Rozumiem Cię, lekka panika i dezorientacja lub "nie wiem co myślec",Ale
        najlepiej najpierw zapytaj jego o opinię, co mysli o Twoich obawach.
        A potem napisz do nas ;))))
        Pozdrawiam
        • tati00 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 10.04.07, 19:51
          diabollo69 moglabym prosic twoj numer gg?
          • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 10.04.07, 23:34
            wysłałam na pocztę :))
            Pozdrawiam
    • bugbuddy Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 10.04.07, 23:58
      Gdy jeszcze nie myślałem o zdradzie ;-) To strasznie mnie irytowały wieczne podpytywania małżonki co robiłem, gdzie byłem, czy była nie pisała do mnnie, itd...
      • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 00:06
        a to teraz myślisz o zdradzie??......:P
        • bugbuddy Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 00:25
          Tak, znowu ;-)
          • diabollo69 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 00:55
            a dlaczego tak??....
            • bugbuddy Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 09:09
              Długo by o tym mówić... Niedopasowanie (cóż za wygodne słowo, wszystko można pod
              to podpiąć), brak zrozumienia, inne oczekiwania...

              W zasadzie sporo zostało już powiedziane na
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
              • tati00 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 17:38
                bugbuddy a czy ty kiedys wyobrazales sobie jak to by bylo jak twoja zona ciebie
                zdradzila z jakims przystojniakiem?
    • ewcia1980 Re: zazdrosc!!!!!!!!!! 11.04.07, 09:49
      Ja myśle, ze odrobina zazdrosci w kazdym zwiazku jest wskazana.
      Wazne tylko, zeby zachowac zdrowy rozsadek.

      Nigdy nie byłam zazdrosna o rozmowe czy taniec z jakas dziewczyna, nie
      przegladam mu komórki ani poczty meilowej. Nie robie tego, bo mój mąż nigdy nie
      zawiódł mojego zaufania. Zawsze był wobec mnie bardzo fair.

      Ale czasem bywa, ze poczuje nutke zazdrosci.
      Za chwile jednak mi przechodzi i ciesze sie, ze mam przystojnego męza, który
      podoba sie innym dziewczyna a nie jakiegos "wypierdka" na którego nikt nie
      spojrzy ;)

      pozdrawiam
      Ewelina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka